No przeczytałem..... :grin:
.......choć czytam tylko góra dwuzdaniowe posty bo przy dłuższych brakuje mi RAM-u:wink: i się zawieszam. Wtedy muszę zimnego biera łyknąć i puszcza.
Ładnie piszesz gościu z Pruszcza.. Szczerze.:roll:
Wersja do druku
No przeczytałem..... :grin:
.......choć czytam tylko góra dwuzdaniowe posty bo przy dłuższych brakuje mi RAM-u:wink: i się zawieszam. Wtedy muszę zimnego biera łyknąć i puszcza.
Ładnie piszesz gościu z Pruszcza.. Szczerze.:roll:
Sawa, niestety nie zaszczyciłeś mojego tekstu zrozumieniem lub potraktowałeś okreslenie "sztuka" zbyt dosłownie. Chodziło mi o to, że walory techniczne zdjęcia i nietechniczne nie stanowią zbiorów rozłącznych. Prosty przykład: idzie Stefan ulicą, ulica niech nazywa się długa. Stojąc w jednym miejscu, mogę zrobić trzy zupełnie różne w swej wymowie zdjęcia:
1. f/22 - tytuł: piątkowe popołudnie na Długiej. Wszystko ostre, Stefan jest nieistotnym elementem.
2. f/5,6-8 - tytuł: Stefan spacerujący na Długiej. Stefan jest głównym elementem zdjęcia (ostrość na Stefana), ale długa jest rozpoznawalna.
3. f/1,4 - tytuł: Stefan. Długa nie jest ważna, został z niej tylko bokeh.
Tryb AUTO ogranicza moją swobodę twórczą, wprowadza element przypadku :)
Tak.Macie racje.Ale zeby to bylo zdjecie artystyczne (dzielo wielkopomne)to trza nadac tytul .
w tym przypadku tytul "Stefan na ulicy Dlugiej w Bydgoszczy"zalatwia sprawe calkowicie.Nawet ktos(taki jak ja)nieobeznany z dzielami i sztuka jak popatrzy i przeczyta to juz doskonale wie co przedstawia dzielo,bez wzgledu na bokech i jego ilosc w dziele.Wie,ze to Stefan,ze to Stefan na ulicy i ze to Stefan na ulicy w Bydgoszczy.Czy cos wiecej nam trzeba.Wiemy wszystko.Reszta w Exifie dla bardziej dociekliwych i glodnych sztuki.I nie wazne czy na automacie czy manualu.
Dwa cytaty:
Przypominam, że tytuł wątku brzmi: "Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO"
O co więc chodzi? O pytanie czy o tezę?
Ani to, ani to!
No to Ci się udało.
Nie będę więc odpowiadał na Twoje pytania skierowane do mnie. Masz tezę którą starasz się udowodnić, więc moje odpowiedzi i tak nic nie zmienią.
Równie dobrze można zadać takie przewrotne pytanie po co mi różne obiektywy do lustrzanki skoro wszystko mogę zrobić kitem :lol: Jak mam taki 14 -150 to i portret i krajobrazik trzepnę. Po co zmieniać obiektywy, ustawiać parametry, no i oczywiście jpg-i żadne tam RAWy. Moim zdaniem jak nie chcę grzebać przy tych wszystkich parametrach to najlepiej zostać przy "małpce". Po co przepłacać jak nie korzystam.
U mnie też A oznaczało oczywiście preselekcję przysłony.
A pełnego Auto zdarza mi się używać na imprezkach - operator bywa trochę roztargniony:wink: a czasami aparat trafia w przypadkowe ręce.
Dlaczego nie używać trybu AUTO? Ponieważ jak coś jest "do wszystkiego" to jest do niczego.
Zgadzam się całkowicie z andtorem2 - efekt końcowy jest najważniejszy. Nie ma znaczenia jakich trybów się użyło jeśli zdjęcia nam odpowiadają. Sam bardzo często używałem trybu iA w G1 oraz używam iA+ w G5 i uważam że są one na tyle dobre, że można się na nie zdać bez obawy o końcowy efekt (oczywiście nie w 100% sytuacji). Kiedy ma się do zrobienia bardzo wiele fotografii oraz dysponuje się ograniczonym czasem - to tryby automatyczne są bezcenne.