Twe zdanie jest słuszne, ale tylko wtedy, gdy nie potrzebujesz szerzej jak 12 mm. Ja mimo wszystko wolałbym rozważyć 7-14 lub 9-18. A jakbyś miał wątpliwości popatrz do wątku JerregoR.
Wersja do druku
no to 9-18 12-35 75 ;) chociaż ja nie wiem czy 12 -35 nie lepiej zastąpić jasna 25tką :) i nie wiem czy warto omijać ;)
ale tak sie z tego robią 4 szkiełka a za chwile trzeba bedzie szukac jakiejś 200tki ;)
nieeeeee wiem
osiołkowi w żłoby dano ;)
Miałem okazję podpiąć do swojego EP3 12-stkę. Ten obiektyw to IMO dzieło sztuki użytkowej, design jest niesamowity! AF chodzi jak marzenie, pierścień zmiany ostrości również.
Mam też dziwne wrażenie, że fotka zrobiona Olkową 12mm jest szersza niż 18mm z APS-C, ale może mi się tylko wydaje.
I do tego zestawu jednak coś dłuższego może się przydać, to wtedy zapowiadany 35-100, czy 45-150.
Choć chciałoby się stałkę 150 mm.
a u kanonierów prawie 29mm ;)
aczkolwiek kogoś, kto się przesiada może zdziwić że 12mm w m43 jest węższe (w poziomie) niż 24mm na FF ze względu na inne proporcje matrycy.
Ta 12-stka jest tak szeroka, że aż strach pomyśleć jak fajnie wyglądałoby zdjęcie na 9mm;) 100 stopni vs 84 to spora różnica.
Czytałem, że ludzki wzrok to odpowiednik 50mm na FF i pewnie dlatego 12-stka zrobiła na mnie takie wrażenie.
Tak, tak - ogniskowa 12 mm(lub - aż strach pomyśleć - 9 mm) jest na pewno elementem, który przesądza o tym, że zdjęcie jest świetne. Zdjęcia z ogniskową 14 mm (lub - aż strach pomyśleć - dłuższą niż 14 mm) nie mają już tego wyrafinowania. Na pierwszy rzut oka widać, że szeroki kąt wykorzystują wyłącznie fotografiści-kreacjoniści, zaś sfera powyżej 14 mm to przaśne królestwo pstrykaczy-przeciętniaków.
Celowo przemilczam kwestię FF - wiadomo, to format zarezerwowany wyłącznie dla geniuszy.