Czy ten kot jakoś korzystnie wygląda na tej fotografii to wątpię... :)
Wersja do druku
Magda spróbuj zrobić zdjęcia kotom w domu na kanapie, fotelu, w miejscu gdzie często przebywa, gdzie odpoczywa, śpi. Na pewno cały czas nie jest tak bardzo aktywny że nie da się zrobić dobrej fotki, wybieraj jako tło coś jednolitego np. jak jest na kocu, żeby w tle nie było za dużego śmietnika.
Tło białe bardziej służy zdjęciom produktowym, a tu wskazane jest jego codzienne środowisko w którym przebywa i będzie mniej zestresowany i spokojniejszy. Musisz poćwiczyć, sama dojdziesz z czasem jak Ci najlepiej będzie łapać kocie pyszczki :)
w załączniku mój Brytyjczyk :)
Czyli zdjęcie kota ma być paszportowe ?, a ja gupi sadziłem, że ten zwierzak ma dużo lepsze sytuacyjne zdjęcia:)
Ogólnie białe tło, widoczne lewe czy prawe ucho (pod odpowiednim kątem), jak nosi okulary to też jak najbardziej wskazane ?
PS.
Robtor siem narażasz, uwazaj bo zdobędziesz tytuł trzeciego "trola":wink: na forum...
Twoja ostatnia rada pod moim zdjęciem na temat balansu bieli też raczej nie świadczy "korzystnie" o Twoim doświadczeniu...
K@czy pokazał jak to można ustandaryzować, stałe światło, nie błyskowe i tło, tło to kawałek tkaniny, ja użyłbym matowego. A skoro to ma by przenośne i do kotów z "przetrąconym życiorysem" to z zawodowego doświadczenia wiem, że bywają te koty lękliwe ale i są ufne i szukające kontaktu. Do kazdego trzeba innego "klucza" i dużo spokoju.
---------- Post dodany o 18:35 ---------- Poprzedni post był o 18:32 ----------
A jak myślisz po co się robi zdjęcia kota w domu tymczasowym? Ano po to by łatwiej znaleźć dla niego chętnego do adopcji. Twoje "myśli" są w tej sprawie jak zwykle trolowaniem.
Sytuacja takiego kota jest już określona miejcem w którym się znalazł dzięki wrażliwym ludziom, którzy starają się o jego dom i dają mu często lepsze, dostatniejsze życie...
a to tylko Twoje zdanie, ja mogę mieć odmienne (i je podtrzymuje.) Na temat kociego zdjęcia "paszportowego" też mam swoje zdanie i go nie zmienię. Chyba już dosyć "naśmieciliśmy" w tym wątku i proponuję usunąć zbędne posty, głównie moje, o co nieśmiało proszę
Edit
Skąd Ty to wszystko wiesz?:)
Stół mam jeden, kota jednego, zdjęcia też czasem robię i o czym to ma niby świadczyć?:grin:, ze wszystko co wstawiam jest automatycznie mojego autorstwa ?
Edit2.
Oj to chyba wrazliwcem jestem:). Przygarnąłem takiego dachowca, jeszcze na oczy prawie nie widział (karmiony mlekiem z strzykawki) i jest u mnie już bodajze 6 lat. Mógłby juz sobie pójść w "cholerę":wink:, ale nie chce:) Co dzień na dworzu i zawsze wraca..., a te 50zł miesięcznie trzeba na futrzaka wydać...