Zamieszczone przez
ajt
Oprócz lampki trzeba też pilnować trzech zaślepek (jedna na lampie, dwie na body), które na czas fotografowania z lampą trzeba zdjąć i gdzieś schować. Pewnie do tego słitaśnego etui, z którego za którymś razem wypadną :)
Małe elementy mają to do siebie, że często, mimo uwagi, gdzieś przepadają. Zgubiłem np. obydwie zakrętki do gniazd wężyka i lampy Nikona D200, przy tej lampce od OM-D to pewnie tylko kwestia czasu. Zresztą, jest na tyle mała, że całą lampę łatwo zgubić, zwłaszcza jak będzie w etui na pasku :)