Bez żadnego podparcia? Łokciami, o framugę etc.?
Wersja do druku
oczywiście mógłbym usiąść albo oprzeć łokcie o parapet. Mógłbym też ustawić statyw - pytanie tylko po co miałbym to robić? :) Zdjęcia robione oczywiście stojąc, bez żadnego podparcia itp. Tylko ja i aparat. I Golf TDI :) Tylko ostrość ciężko było ustawić, bo w takiej ciemnicy focus peaking niewiele pomaga a powiększając kadr obraz ciężko utrzymać taką ogniskową nieruchomo kręcąc dodatkowo pierścieniem ostrości.
Kolejna "wada" E-M10. Można włączyć działanie stabilizacji przy kadrowaniu wciskając do połowy przycisk migawki ale równocześnie wciśnięcie przycisku migawki do połowy wyłącza powiększenie. Przez to nie można jednocześnie korzystać z powiększenia obrazu i stabilizacji matrycy, co przy długich ogniskowych i manualnym ostrzeniu byłoby przydatne.
mój błąd. Stabilizacja włącza się od razu przy włączeniu powiększenia przyciskiem funkcyjnym.
Obiektyw to Tokina 300mm f/5.5
Tak, to święta prawda.
Jednak są sytuacje i to liczne gdzie statywu już se nie weźmiemy. Ostatnio ganiałem jelenie z plecakiem ze sprzętem biegając po podmokłych górkach z obiektywem o ogniskowej 420mm ( ekwiwalent dla małego obrazka 840mm ) Podbiegałem na wzgórze wykorzystując że jelenie akurat mnie nie widzą po czym pomału wyłaziłem na szczyt, one się oddalały i gdy znów miałem możliwość być zasłoniętym przez wzgórze biegłem jak oszalały przez torfowisko żeby zmniejszyć między nami dystans.
Sytuacja w , której na ekwiwalencie 840mm możesz z ręki zrobić ostre zdjęcie na czasie rzędu 1/60s w momencie jak jeleń zamiera w bezruchu i gapi Ci się w obiektyw byłaby wspaniała. Zamiast śrubować ISO mógłbyś zrobić zdjęcie na ISO natywym nawet mimo faktu, że lekko dyszysz i trzęsą Ci się ręce :)
Bo w teorii bez stabilizacji czas powinien być w rejonie 1/800s
Gdyby na rynku pojawiło się szkło, które pozwala na wykonanie takiego ostrego zdjęcia z ręki przy czasie rzędu 1/60s i przy takiej ogniskowej - byłbym oszołomiony tym faktem :D
A statyw... statyw został w samochodzie :)
W uzupełnieniu dodam jeszcze, że niekiedy przepisy zabraniają korzystania ze statywu lub doświetlenia lampą (np. w wielu muzeach). Zdarzaja się sytuacje, gdy statywu nie ma na czym rozstawić - np. chcesz wykonaać zdjęcie z łódki chyboczącej się na falach albo z mostu, po którym wciąż jeżdżą pojazdy powodując jego drgania. Zatem - najlepiej jest mieć i statyw i dobrą stabilizację - żadne z tych rozwiazań nie jest w stanie w każdej sytuacji zastąpić drugiego.
Siedzę w Palau Blaugrana. Za chwilę mecz koszykówki. Miejsca mam takie, że nawet 14-150 zrobiłbym fajne zdjęcia. Niestety, po Paryżu nie wpuszczają nawet z saszetką na dokumenty a co dopiero z aparatem z wymienną optyką.