dzięki za wizyty :)
ostatnia wrzuta z Jerozolimy, tym razem widok z dachu naszego hostelu. Za pierwszym razem nocowaliśmy w arabskim hostelu (w pokoju) tuż za bramą damasceńską (poza starym miastem) - i choć nie było źle to jednak było za murami, przez co ruch i hałas docierał, no i czystość była typowo arabska czystość ;) Za drugim razem osiedliliśmy się w nieco droższym hostelu wewnątrz starej Jerozolimy no i tutaj zdecydowanie fajniej (choć wyraźnie drożej). Spalismy na dachu, z kilku powodów: 1. najtaniej, 2. wracaliśmy tylko na noc, więc brak intymności nie przeszkadzał, 3. widok! (oceńcie sami), 4. doskonała temperatura - i to bez klimy :)
54
Wieczorny widok w kierunku Golgoty - to teraz Bazylika Grobu Pańskiego z dwiema szarymi kopułami w środku kadru
55 Kadr na prawo od poprzedniego (patrz wieża kościoła). Na horyzoncie, w centrum kadru można zobaczyć mur oddzielający żydów/Izrael od arabów/Autonomii. Z prawej strony widać Kopułę na Wzgórzu Świątynnym. Patrząc w prostej linii od niego w naszym kierunku widać kwadratowy budynek ze szklaną ścianą - to mniej więcej między tym budynkiem a złotą kopułą znajduje się Ściana Płaczu. Za Kopułą znajduje się góra Oliwna (brązowa, zabudowana).
56 Złota Kopuła, a za nią Góra Oliwna
57 Zachód słońca nad Jerozolimą
58 Kolejne ujęcie pokazuje dachy nad ulicami Jerozolimy zamienionymi w targ (uliczki handlowe w dużej części są przykryte). Na części z nich znajduje się przejście (skrót, który umożliwia np. żydom ominięcie dużej części dzielnicy muzułmańskiej). Przy okazji, jak się uda znaleźć wejście, to jest to atrakcyjny punkt widokowy. Początkowo chcieliśmy tam spać, ale ostatecznie poszliśmy do hostelu (nieopodal, z niego są robione te zdjęcia)
59 W nocy lepiej widać mur oddzielający palestyńczyków od żydów. Po drugiej stronie wzgórza znajduje się Betlejem ;)
60 Nasz nocleg z widokiem na kopuły Bazyliki Grobu Pańskiego i rozświetoną w tle nowoczesną Jerozolimę
61 NIe tylko nasz nocleg ;) Dodam, że spanie "na dachach" to nie tylko specjalność biednych/budżetowych Polaków. Wielu obcokrajowców woli spać na dachu niż w ciasnym, parnym pokoju. Problemem jest tylko tłok (w nocy i tak tego nie czuć), chrapanie (zatyczki do uszu), w sezonie ciasnota, i mniejsze bezpieczeństwo rzeczy pozostawionych na dachu (choć gaci i tak nikt nie ukradnie, drogie/ważne rzeczy i tak nosi się ze sobą, a jak już zawsze można oddać coś do płatnego depozytu). Tak jeszcze w temacie spania na dachu - ja już tak spałem od Istambułu po Iran/Syrią/Jordanię - i nigdy nie było problemu, nawet nikt się nie dziwił jeśli pytaliśmy o taki nocleg. I nigdy nic się nam nie stało. Natomiast często spotykalismy tych samych ludzi (obcokrajowców) w kolejnych miastach (dachach) naszych podróży ;)
62Wschód nad Górą Oliwną
63 Świt nad Jerozolimą

