Oba 1/250, bo oba robione na f8.
Wersja do druku
To, ze ma matryce FF padnie szerszy strumien swiatla aby ja pokryc nie oznacza, ze ilosc tego swiatla w sensie natezenia bedzie wieksza
stad masz cos takiego jak przyslona obiektywu i to jest odnosnikiem do wielu systemow i szkiel.
Jeszcze raz pisze, ze f 6.3 to f.6,3 niezaleznie od systemu.
Co do szumow FF wzgledem m.4/3 wazne jest jakiej wielkosci jest 1 element sensora.
Jak zbudowana jest matryca oraz jakie zostaly uzyte algorytmy do odszumiania.
Jezeli wpakujesz do FF tyle razy wiecej swiatloczulych pikseli aby gestosc byla porownywalna z m.4/3 to bedziesz mial porownywalne szumy na tym samym iso.
Jednak nie. Niezależnie od systemu poda na matrycę światło o takim samym natężeniu (czyli tyle samo luxów - inaczej mówiąc tyle samo lumenów na metr kwadratowy). Natomiast odpowiadający za ilość fotonów odbieranych przez matrycę strumień światła - (mierzony w lumenach) będzie dla większej matrycy większy - proporcjonalnie do jej powierzchni.
Przetestuj swojego NIkona, wydaje mi się że mile się zaskoczysz.
Zdjęcia z FF robione na ISO 3200 po delikatnej obróbce wyglądają idealnie.
Zdjęcia z MFT robione na ISO 800 - już nie jest tak pięknie.
Piszę to z praktyki, zamieniłem M1X z F300F4 PRO najpierw na Z9 z 500 f5.6, a później dokupiłem jeszcze ciemniejszy Sony A1 z FE 200-600 f6.3 na długim końcu, i praktycznie non stop fotografuję na ISO 3200-6400.
Efekty widzieliście na forum. A w MFT miałem naprawdę duży problem z ISO 800, zwłaszcza przy powiększeniach.
Jeśli chodzi Ci tylko o GO, to pytaj konkretnie o GO, a nie o jakość obrazka. Dla niektórych to może być szersze pojęcie, niż dla Ciebie, a nie wszyscy posiedli umiejetność czytania w Twoich myślach.
Otóż nie, na pełnej dziurze GO nie będzie taka sama. Co jeszcze nie znaczy, że któryś z tych obiektywów zawsze da lepszy obrazek, a drugi zawsze gorszy. Po pierwsze dlatego, że nie każde zdjęcie powstaje na pełnej dziurze. Po drugie dlatego, że nie na wszystkich zdjęciach mniejsza GO jest zaletą. Po trzecie dlatego, że nie zawsze ta różnica będzie miała znaczenie dla treści zdjęcia. A po czwarte dlatego, że w obu przypadkach GO d*py nie urwie, więc jeśli komuś będzie zależało na tym, żeby urwało, to i tak wybierze inne narzędzie.
Nie, piszemy o jakości obrazu jako o rzekomo najwyższej rzeczy w fotografii. Weź sobie przeczytaj co napisałeś.
Będziesz miał porównywalne szumy na piksel, przy 4 razy większej rozdzielczości.
Czyli 4 razy więcej danych do obróbki, a końcowy efekt będzie właśnie tak proporcjonalnie lepszy.
Bo jak sam piszesz - przy takich samych szumach na piksel - na FF musiałbyś mieć 80mpx aby tak było.
No moje aparaty FF mają skromniej, od 50 do 60mpx - i gwarantuję Ci że zdjęcie zrobione takim A7RV przy ISO 6400 będzie wyglądać lepiej niż OM-3 przy ISO 1600.
PS. Kure, czy tej dyskusji nie było już ze 100 razy? :mrgreen:
Nie nadążam za Twoim tokiem rozumowania. Jakie to oddziaływania pomiędzy pikselami powodują wzrost szumu? Nie rozumiem tego. Możesz to wyjaśnić?
Dopytam jeszcze, cóż Ci przeszkadza to że na F6.3 dłużej naświetla się zdjęcie niż na f4. I jakie to ma znaczenie w tym temacie?
Dokładnie. Albo zastosujemy odszumianie i stracimy trochę detalu, którego jednak było zwyczajnie więcej na wejściu więc jest na czym pracować.
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Krajobraz Ci ucieknie przez te ekstra 1/500s :wink:
Mam Canona 5D Mark II i stosowanie 3200 ISO nie jest dobrym pomyslem.
Na obrazie jest z lekka kolorowa kaszka a na 1:1 widac, ze jakosc ma nieco do zyczenia, wiec nie do konca FF az tak dobrze wypada.
Przy obecnych narzedziach mozna w jakims tam stopniu cos niwelowac.
Na APS-C korzystanie z 3200 ISO wychodzi dla jakosci bokiem.
O m.4/3 nie wspomne bo nie korzystam z takich czulosci.
Jezeli moge korzystam z niskiego ISO niezaleznie od systemu.
No tutaj jednak pozwolę się nie godzić - czasem to może być kwestia uzyskania zdjęcia poruszonego lub nieporuszonego, lepszego zamrożenia ruchu...
Te 2 działki (no prawie dwie) czasem jednak mogą się okazać ważne.
Pewnie w 90% przypadków to będzie zupełnie pomijalne, ale te 10% bym sobie jednak zostawił ;-)
Uszczelnienia zestawu E-M1mark III + 12-100/F4 rozczarowały mnie - po jakimś czasie w mżawce okazało się,że zaparowala mi tylna soczewka obiektywu i cała następna sekwencja zdjęć poszła się gwizdać..
Uszczelnienia nie chronią przed zaparowaniem.
Wiesz mój Nikon to jednak już dość wiekowy jako konstrukcja D750 - i chociaż rzeczywiście ISO 3200 jest jak najbardziej użyteczne, to jednak degradacja obrazu jest już znaczna.
Czy taka jak przy ISO 800 na m4/3 - przyznam, że nie wiem, nie robiłem takich porównań.
Jednak ISO 800 przy m4/3 zdarza mi się stosować, a 3200 na Nikonie raczej nie.
Ale - ja robię zdjęcia obiektom które raczej nie uciekają a w dodatku i tak większości przypadków używam statywu - oczywiście poza zdjęciami "spacerowymi" do rodzinnego albumu.
Chyba tak. Ale wieczór uważam za udany. Naprawdę cudowny wieczór .
W końcu dowiedziałem się, dlaczego mój paździerz f 6.3 nie PRO, podpięty do Nikona Z6. Jest gorszy od mojego Panasonica ze szkłem F 4.
Sam bym na to nie wpadł... Jest gorszy bo dłużej muszę naświetlać zdjęcie niż na f 4.
Czas się stąd zawijać.
@August68
Czym konwerujesz NEFy z D750, czy robisz JPEGi?
@August68 część moich zdjęć nocnych z Berlina, była robione na iso 12800 i na 25600.
Tak było przy starszych lustrzankach - dzisiejsze aparaty spokojnie łapią ostrość przy F/8.0 - więc ten argument tutaj raczej zastosowania nie ma.
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Zawsze tylko NEFy - i wywołuję w Lightroomie.
Ale jak napisałem - ja nie potrzebuję używać bardzo wysokich ISO - po to zazwyczaj mam przy sobie statyw żeby używać najniższe ISO jakie mogę
Kompletnie w niczym mi to nie przeszkadza. Napisałem to jakby w "kontrze" do tych słów:
Więcej światła i trzeba dłużej naświetlać, aby uzyskać to samo gdzie mniej światła. Proszę to potraktować z przymrużeniem oka:).
Nie sadziłem, że ktoś weźmie to śmiertelnie poważnie i dosłownie. Przecież było wiadomo w jakim kontekście padły te słowa.
To zaleta obecnych matryc... no i narzędzi do obróbki.
Ale jakbyś miał F/4.0 zamiast F/6.3 ;-)
Ja bym zapewne w tej sytuacji miał przy sobie statyw i pstrykał zdjęcia z niego. Wiem - nie zawsze się da i wtedy dobrze mieć tak elastyczną matrycę jaką mają współczesne bezlustra FF.
Bo postęp w matrycach jest minimalny [jak w ogóle jest]
Więcej działa soft w nowych aparatach.
Tak dla porównania D750 [2014] vs Z6 II [2020].
https://www.optyczne.pl/upload2/1223...szum_raw48.pnghttps://www.optyczne.pl/upload2/2536...szum_raw48.png
Praktycznie to samo.
Kiedyś panicznie bałem się wyjść poza ISO 400.
Teraz mam to w nosie. :)
A w tamtej sytuacji nie chciało mi się nosić cały dzień statywu, z którego może skorzystam wieczorem.
To nie są zdjęcia dla których warto tachać 1,5kg przez cały dzień. Lepiej wziąć więcej szkiełek
Mimo wszystko to nie tylko zaleta nowych matryc. Bo o dziwo dziadek D600 nie jest wcale dużo gorszy. Minimalnie więcej szumi.
To o czym nie piszesz to to że zdobywamy coraz więcej umiejętności obróbki zdjęć. I to ma też duży wpływ.
Ja również staram się używać możliwie niskich ISO wszędzie gdzie się da.
Ale Twój Canon 5D MK II nijak się ma do Nikona Z7 którego ma @August68. Między tymi aparatami jest 13 lat różnicy.
(edit: teraz dopiero doczytałem jaki @August68 ma aparat, cóż, moja wina, nie będę kasował żeby nie zmieniać sensu wpisu).
Ja też kiedyś miałem Canona 1Ds, pierwszy aparat FF na rynku, z matrycą 10mpx, gdzie na ISO 800 były takie szumy że nie dało się tego używać.
Ale teraz, zobacz sam, tak na szybko.
RAW prosto z puszki bez żadnej obróbki.
https://gora.email/photo/ffvsmft/isocomp.jpg
Tego typu dyskusje, w których tworzą się wielokrotne zapętlenia (niezależnie od wiedzy i fachowości dyskutantów, bo takie cóś samo się wytwarza), to jest przypadek spotykany na wielu forach - fotograficznych, niefotograficznych, wędkarskich, fizycznych i politycznych. Niemniej taka dyskusja zawsze cos daje, bo zmusza do myślenia, do zastanowienia i do poszukiwania rozwiązań.
TJ
Po prostu kupę lat temu gdzieś tak wyczytałem, że mogą być oddziaływania pomiędzy komórkami matrycy (gdy znajdują się bardzo blisko siebie, co ma miejsce przy małej powierzchni i dużej liczbie Mpix), powodując wzrost szumu. Być może dotyczyło to matrycy CCD i kompaktów. Nie pamiętam. Jak znajdę w internecie coś w tym temacie to podlinkuję.
Mamy też szum spowodowany wzrostem temperatury matrycy. O tym pewnie słyszałeś. Przy zimnej matrycy mniejszy szum, jak aparat się nagrzeje szum wzrasta. To oczywiście już coś innego.
Ja ciągle nie lubię wychodzić poza ISO 800 - niezależnie czym fotografuję :-)
Statywów mam kilka - najcięższy Benro z głowicą waży pewnie z 7 kilo - zabieram go tylko na plenery "samochodowe" - czyli na moje wschody lub zachody słońca. Niestety - czasem na takich plenerach łażę i po kilka kilometrów - więc gnaty potem bolą. Ale statyw w każdych warunkach stoi jak wmurowany.
Na wyjazdy zabieram albo karbonowy Triopo (z głowicą waży około 1,1 kilograma) albo Gorillapod - ten jest leciutki, ale gorzej ze stabilnością.
A co do obróbki - to chyba napisałem wyżej, cytuję: "no i narzędzi do obróbki".
Zapomniałem jedynie dodać - i umiejętności ich stosowania :-)
PS. Nie wynoś się - ktoś mnie musi motywować do zaprzestania "stania w rozkroku" :mrgreen:
A tu jeszcze linki do RAW:
1.MFT - Olympus - ISO 1600
2.FF - Sony - ISO 6400
@Bodzip , myślę że za dwa, trzy lata następnej takiej dyskusji nie będzie.
Zostaną telefony i może jakieś super PRO do sześcianu w cenie samochodu.
I będzie spokój. :)
Dochodzi jeszcze sprawa czy oprogramowanie nie oszukuje fotografa w tym co pokazuje.
Mam na mysli, ze ustawiamy w cyfrowym aparacie 3200 ISO i tak naprawde skad wiadomo jak to jest policzone dla danej marki czy modelu aparatu ?
Przeciez mozna algorytmami odpowiednio zamotac i uzyskiwac obrazki o 1 EV mniej naswietlane i odpowiednio odszumiane i przedstawiane na aparacie, ze to 1EV wiecej i
chwalic sie, ze nowy model mniej szumi na tej samej wartosci ISO od tego poprzedniego ;)
W witrynie lombardu widziałem D610 z Sigmą 28-70/2.8-4 za 1500.
Co za czasy...
W bardzo dużym uproszczeniu...
To co kiedyś czytałem. Nie wiem czy to prawda czy bajki z mchu i paproci, ale napiszę.
W zależności od wielkości powierzchni sensela w matrycy, jest on w stanie "przyjąć" więcej lub mniej fotonów światła. Jasnym jest że matryca z 24mpx FF ma większe sensele, niż matryce DX, MFT i mniejsze mające tyle samo mpx. .
To powoduje,że każdy taki sensel w większej matrycy przyjmuje więcej fotonów.
W zależności od ilości przyjętych fotonów sensel wystawia na wyjściu potencjał, który jest sczytywany przez elektronikę aparatu.
Im większy potencjał, tym większa separacja sygnału użytkowego od szumów własnych elektroniki i obraz jest bardziej klarowny i bez zakłóceń.
Gdy potencjał jest mały, zmniejsza to odstęp od szumów "tła", a elektronika nie jest w stanie precyzyjnie określić co jest sygnałem właściwym, a co zakłóceniami.
I algorytmy procesora próbują to dla nas, lepiej albo gorzej ogarnąć.
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Ano stąd, że można to zmierzyć. :)
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
A co w tym dziwnego?
To dziesięcioletni dziadek.
Ile kosztuje dziesięcioletnie auto? Połowę ceny nowego? :)