Fajne się zrobiło to nasze forum.
Na pytanie "co kupić?" (prawie) wszyscy, zgodnym chórem odpowiadają: wszystko, byle nie Olympus.
:(
Printable View
Fajne się zrobiło to nasze forum.
Na pytanie "co kupić?" (prawie) wszyscy, zgodnym chórem odpowiadają: wszystko, byle nie Olympus.
:(
Nie tak do końca... w segmencie amatorskim i poziomie kitów olek jak najbardziej ale jak ktoś chce tym ''pracować'' to lepiej kupić coś innego;) ale to też nie stawia bariery i nie mówi, że na 4/3 się nie da wszystkiego robic bo da się równie dobrze jak innymi tylko się więcej napracować trzeba.
I tu nie zgodzę się. W segmencie amatorskim, olek też nie ma wiele do zaoferowania. E-30 okazał się raczej średnio udany, a E-620 nie może konkurować z innymi modelami. Z tego samego przedziału cenowego. Widać, że olympus z lustrzankami, utknął na dobre. Konkurencja ma o wiele więcej do zaoferowania i na lepszym poziomie. Dziś decydując się na lustrzankę olympusa. Tak naprawdę wybiera się system, który nie ma przyszłości. Tak więc nie ma się czemu dziwić, że nikt nie zachęca do kupna lustrzanki z systemu 4/3.
Od chwili powstania systemu 4/3 tego typu przepowiednie nie ustają. Główny zarzut (i tak naprawdę jedyny) to rozmiar matrycy. To tak jakbym kupił średni format i trąbił, że mały obrazek jest śmieszny, bo ja mam lepszą jakość obrazu i 50mpx:wink: Koniec. Kropka.:wink:
Akurat matryca, to mały problem. Dzisiaj trochę gorsza, za dwa lata trochę lepsza. Zmieniam korpus, zmieniam matrycę. System wybieram na podstawie elementów stałych, które go tworzą. Gównie obiektywy i GO. Jeśli odpowiadają, to wchodzimy w system. Jeśli nie, to wybieramy inny. Widać przecież co system ma, a czego nie (np. świetne zoomy kosztem braku 'stałek'). Tu nie ma co rozprawiać o sensie istnienia systemu o danych cechach.
Myślę, że to przez ilość takich komentarzy, tu na Forum ludzie są bardzo ostrożni w polecaniu Olympusa, żeby nie było, że 'olytaliby' zrobiły pranie mózgu i ktoś kupił "system bez przyszłości".
Matryca to mały problem? Hmmm, w przypadku olka, to raczej dość duży problem (dynamika i szumy). Co do zoomów, to olek też raczej nie ma ich zbyt wiele. Brak takiego, który oferowałby zakres od 28 do 300 mm (wiem, że jest 18-180, ale to jedyny model i nie zachwyca). Są doskonałe konstrukcje, ale bądźmy szczerzy. Kto zdecyduje się na przykład, wydać 8 tyś. na 35-100 f2.0? Kompletnie brak tańszych konstrukcji. W przedziale między 400 a 2000 zł jest praktycznie pustka. Poza tym, czy system który tak naprawdę został "porzucony" przez firmę która go stworzyła, ma przyszłość? Nie ma wsparcia, ze strony innych producentów. Brak jest nowych modeli zarówna aparatów, jak i obiektywów.
Ja swoje najlepsze foty zrobiłem Olkiem E500 z kitowymi szkłami. Potem im lepsze miałem szkła i im lepsze korpusy tym gorsze robiłem foty.
Mam nadzieję, że ta tendencja się w końcu zmieni. :roll:
Patrząc szeroko, w skali czasu i szybkich zmian w sprzęcie elektronicznym, to mały problem. Jak na dzisiaj potrzeba lepszej jakości, to się bierze to, co bardziej odpowiada i już.
Tego nie rozumiem. Jest mały przestój spowodowany stworzeniem nowej linii produktów. Nic nie zostało porzucone. Nie ma powodów do wyciągania tak daleko idących wniosków. Wsparcie innych producentów jest małe, bo i system mało popularny, więc się mało opłaca firmom trzecim. To jednak też nie jest nic, co jest ukrywane i można sobie pomyśleć zanim się "wejdzie w system". System 4/3 ma lub mieć może taką samą przyszłość jak każdy inny, tylko nie będzie raczej rozwijany tak dynamicznie jak by niektórzy chcieli (bo mało popularny i kasy nie tyle, co u większych). I znowu, jak się ma potrzebę częstych premier, to są inne systemy. Można sobie nakupić multum korpusów albo wymieniać co rok :wink: Byle kasy starczyło:wink:Quote:
Poza tym, czy system który tak naprawdę został "porzucony" przez firmę która go stworzyła, ma przyszłość? Nie ma wsparcia, ze strony innych producentów. Brak jest nowych modeli zarówna aparatów, jak i obiektywów
Każdemu wedle potrzeb. I co tu filozofować o przyszłości tego, czy tamtego.
Tyle,
Pozdrawiam :-)
Rafał,jestem tego piewien,tylko nie kapuję, pewnej rzeczy...jestem na tym forum nie po to,aby słuchać żalów typu:
Olympus szumi!
Canon nie!
m4/3 jest cool!
Nikon jest the best!
Idę po Budwaisera...pozdrawiam!
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
A obiektywy z płytką głębią ostrości ,do czego są?
Ja to dochodze do wniosku po tych calych ostatnich przepychankach na forum ze olympusem zrobienie dobrego zdjecia jest awykonalne. Malo tego tylko z C i N mozna zrobic godne foty...
W sumie sprzetowi onanisci dla ktorych pogon za megapixelami, szumami, mega hiper iso i wielkoscia matryc to jest jedyne do czego daza... A fotografia jako cale clue sprawy, a wlasciwie jej dziecko czyli obraz widziany maja marginalne znaczenie, bo przeciez jak sie ma SUPER SPRZET to sam robi zacne foty... W sumie na kazdym prawie forum tak jest, ze sa ludzie ktorzy robia zdjecia i sa tacy co spuszczaja sie nad sprzetem i chyba tak musi zostac...
Szkoda, ze w wiekszosci ten owczy ped nie jest poparty czyms wiecej niz gustowna miniaturka w avatarze....
A dla sprzetowych onanistow mam cos co udalo sie zrobic nakladem 15 minut pracy, pazlotkiem od sniadania, paroma kawalkami tasmy klejacej, czarnym markerem i przejsciowka (akurat w tym wypadku 4/3 na m42) body tutaj ma marginalne znaczenie (do zabawy posluzyl znienawidzony i wyszydzany i wogole beee Olympus E3)...
Najpierw efekt finalny prac plastycznych:
Front:
Attachment 34415
Tył:
Attachment 34416
I teraz wyniki (tak jak wyszlo z puchy, czyli jpg, nie kadrowany, niczym nie obrabiany)
Attachment 34412
Attachment 34413
Attachment 34414
I co teraz? Da sie bez tej calej sprzetologi cos zrobic posilkujac sie troche zdolnosciami manualnymi i wiedza z poziomu szkoly sredniej? Efekt bylby lepszy i bardziej spektakularny jakby sie do tego mocniej przylozyc..
p.s. Naprawde czasami warto robic fotki niz marudzic jakie to wszystko jest do duszy w tym olku....
EDIT:
p.s.1 moze nie wszyscy wiedza o co chodzi, jak nie to odsylam do pani google i hasla Fotografia Otworkowa...
pozdrawiam
http://overlay.no-ip.org/fun/1272571055530.jpg
Dziwi mnie ze piszesz takie farmazony, większość osób które tutaj pisało robi dużo zdjęć (tak ci którzy pchnęli olka w kąt).
Ale jaki jest sens, inwestować w system, który ma niejasną przyszłość? Wystarczy przyjrzeć się wypowiedziom, które pojawiły się w samym olympusie. Wskazywały one, że firma ma zamiar wycofać się z produkcji lustrzanek i skoncentrować się wyłącznie na micro 4/3. Oczywiście pojawiło się zaraz dementi, ale raczej było ono mało przekonujące. Niby firma pracuje nad następcą E-3, ale wszystkie te zapewnienia o dalszej produkcji. Miały na celu zapobiec, zatrzymaniu sprzedaży lustrzanek olympusa.
No właśnie, brak kasy ma tu wielkie znaczenie. Skoro firma wyczuje, że micro 4/3 da im większy zysk. To tam przesuną środki, a "lustra" pójdą do kosza.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Wybacz, ale czym niby miałbym się zachwycić? Wynik tych 15 min. pracy, nie jest jakiś oszałamiający.
Prorok!
Wiesz, próbowałem w zawaolowany sposób napisać, że sprzęt ma niewielkie znaczenie. To w mojej ocenie 10 proc. foty. Reszta to umiejętności i pomysły. Jeśli ktoś zarabia na foceniu to ma tylko dwa wyjścia - Canon albo Nikon. Jeśli ktoś nie wali hurtowo fot za walutę, to każdym sprzętem zrobi superos foty.
I tyle.
Nie pisalem personalnie i indywidualnie tylko o sytuacji ktora od pewnego czasu ma miejsce (co widac dobitnie nawet tutaj na forum) i nie chodzilo mi o ten konkretny temat..
W sumie moze podchodze inaczej do sprawy ale oceniam zdjecie czy mi sie podoba a nie czym robione...
Jak mi sie zdjecie podoba, ma to cos w sobie co przyciagaa moja uwage to niewazne dla mnie czym jest robione czy malpka za 200 zl czy eosem 1. Po prostu dla mnie wazniejszy jest przekaz fotografi, i fakt czym to jest robione spada na bardzo daleki plan (choc nie ukrywam, ze fajnie jest patrzec na cos co wyszlo z rodzimego systemu)...
Często ograniczenia sprzętu wprowadzają wartość dodaną. Bo trzeba kombinować. Z jakiegoś powodu jest grupa nielicznych maniaków, którzy kupują analogowe dalmierzowce lejąc na digital, miliony punktów AF itd. I robią wy***wiste zdjęcia.
Wnoszący trochę świerzego powiewu,moim zdaniem super:wink:
Alcybiades to chyba konto stworzył żeby "pogrążyć" Olympusa (a już forumowiczów na pewno)... Weź człowieku, daj na luz. Każdy ma swoje racje - jedni preferują "magiczną" FF, inni "magicznego" analoga, jeszcze inni Canona i Nikona jako Jedynie Słuszne Systemy, jeszcze inni "magicznego" ZD 14-54, itd...
"Moja jest racja i to święta racja!" - tak w skrócie. A ci, co chcą wejść w lustrzanki i to wszystko czytają, głupieją po woli (lub szybko)... i kupują zapewne często losowo lub pod wpływem sprzedawcy w sklepie.
Nie ma NAJLEPSZEGO systemu. Jest OPTYMALNY dla danego zastosowania/użytkownika. A na początek najlepszy chyba będzie najnowszy amatorski korpus z najlepszymi recenzjami plus dual kit / uniwersalny zoom (ew. plus ... znowu "magiczna" tania jasna stałka) na jaki potencjalnego posiadacza stać.
Ewentualnie można sobie odbitkę "wydłubać"...
No dobra, ale przyznaj szczerze. Czy ktoś wchodząc w system 4/3, tak naprawdę nie wchodzi w dość zamknięty i ograniczony system? Po pewnym czasie stwierdza, że chciałby czegoś więcej. Lepsze szkła (nie koniecznie za grube tysiące), niższe szumy, lepszą rozdzielczość. W przyszłości może pełna klatka. A czy 4/3 mu to zaoferuje? Nie. Bo tak naprawdę, nie wiadomo dokąd zmierza ten system. Jaki będzie jego rozwój. Jeśli chciałby na poważnie zająć się fotografią, to wybór olympusa jest raczej mało trafny.
Wiem, że żaden system obecny na rynku nie jest idealny. Ale 4/3 jest najmniej rozwojowy i ma najmniejszą przyszłość. Nie da się myśleć o rozbudowie w dalszej przyszłości, jak to jest w przypadku canona, nikona i innych. I nie muszę "pogrążać" olympusa. Sami robią to lepiej.
Niestety, lepsze szkła w dowolnym systemie kosztują grube tysiące. Tu akurat w Olympusie jest nawet nieźle. W dodatku myśląc o przejściu kiedyś na FF, trzeba kupować szkła nie-cropowe zawczasu. Ale rację masz w jednym - nie jest to system dla PRO/zawodowca (w każdym razie teraz), bo pomimo podobnego dostępu dobrych profesjonalnych szkieł (stałki nieszczęsne pomijam), korpusy odstają od konkurecji, i przejście na FF nie istnieje (a jeżeli ktoś się upiera z dowolnych powodów na jak najmniejszą GO to jest to dla niego ważne).
Wciąż nie zgodzę się co do tego, że jeśli chodzi o amatorskie i półprofesjonalne szkła, to nie jest tak źle w przypadku olka. Ceny jednak nie zachęcają, a i wybór jest zdecydowanie mniejszy. Pod tym względem canon i nikon, mają zdecydowaną przewagę. Nawet pentax i sony mogą poszczycić się większą "szklarnią". Oprócz firmowych szkieł, są jeszcze inni producenci. Wybór jest o wiele większy i przybywa nowych konstrukcji. A u olka zastój.
Jeśli zaś chodzi o profesjonalne zastosowanie w systemie 4/3, to chyba jedynie obiektywy trzymają wysoki poziom. Tylko nie ma do czego ich podpiąć.
Heh jak nie 14-54 to 12-60, cool.
Wszystko zależy od tego co kto potrzebuje. Ja bym nie chciał 12-60 nawet jakby mi za darmo dawali (kosztem możliwości podpięcia stałki). Bo szkła, które dają największą frajdę (czyt. kontrolę głębią ostrości), to szkła jasne F/1.4-f/1.8 i tyle w temacie. A na matrycy wpisanej w okrąg 4/3 cala głębia ostrości jest większa niż na standardowym cropie.
Nie powiem, że Olkiem mi się źle robiło, bo całkiem fajnie się pracowało na E-3 z Zujkiem 50, przywiązałem się do tej puchy, świetnie w ręce leżała, ale irytowałem się gdy chciałem uzyskać mniejszą głębię ostrości, a sorry ale nie wydam kilku tysiaków na 35-100 albo 150/2, żeby to uzyskać, tymbardziej podpinać to do matrycy, która kocha przepały.
Czytam tak sobie to wszystko i czytam... A co jeśli, człowiek/amator fotograf, chce się głównie zajmować fotografią makro, dzikiej przyrody z naciskiem na ptaki? Czy Olympus jest złym wyborem? Większa głębia ostrości będzie mu przeszkadzać?:wink: