Dzisiaj rano mialem sie zasadzic na Kulika Wielkiego jednak stanowcze veto zony zdecydowalo, ze z zasiadki nici...
Bylem za to z niespelna rocznym synem na spacerku i udalo sie Perkoza z mlodymi ustrzelic:)
Załącznik 37265
Załącznik 37266
Ale tez niebylbym soba, gdybym zonie nie pomarudzil i postawil na swoim:)
Jako ze moglem wyjsc dopiero jak mlody zasnie, wiec nie spodziewalem sie niczego w mojej miejscowce spotkac. Jednak zaskoczyla mnie mile (chociaz swiatlo juz nie takie bylo jak trzeba, ale zawsze to lepsze niz nic) pojawily sie niezwykle plochliwe Brodzce Piskliwe - niestety blizej niz 10-15 metrow nie chcialy podejsc:( Ale nastepny weekend nie odpuszczam:)
Załącznik 37268
Załącznik 37269
Załącznik 37270
pozdrawiam

