I chyba nikt nie będzie miał Ci tego za złe :)
Wersja do druku
Bardzo ładne kadry, dobry test.
pomęcz trochę matrycę przy kiepskim świetle... i daj znać co o tym sądzisz ;-)
Świetne opisy i zdjęcia. Bez "wiedzy tajemnej" nie ma co marzyć o podobnych :-)
Coś tam się udało jeszcze wygrzebać z dysku ;)
Część 4
W naszej wędrówce po lesie przyszła teraz kolej na IMHO ikonę lasów, parków, i innych mniejszych lub większych zadrzewionych rewirów. Któż z nas nie zna, i nie kojarzy charakterystycznego wystukiwania. Ptaszek ten rytmicznie niczym wytrawny dobosz uderzający w swój bęben generuje niosący się po okolicy dźwięk. Poszukując źródła owego dźwięku odruchowo unosimy głowę do góry i szukamy wśród drzew tego jegomościa, którego na 99% potrafimy od razu zidentyfikować i nazwać krótko - Dzięcioł.
Dzięcioły należą do rodziny dzięciołowatych, oprócz nich do tej rodziny należą jeszcze krętogłowy, dzięciolniki, hispaniolaki. Spośród dzięciołów (Picinae) w Polsce występują następujące gatunki: dzięcioł czarny, dzięcioł zielonosiwy, dzięcioł zielony, dzięcioł średni, dzięcioł białoszyi, dzięcioł białogrzbiety, dzięciołek, dzięcioł trójpalczasty, dzięcioł duży. Tego ostatniego postaram się wam za chwilę zaprezentować.
Dzięcioł duży (Dendrocopos major) pomimo swojej nazwy to średniej wielkości ptak, wśród dzięciołów też nienajwiększy. W Polsce zasadniczo obejmuje zasięgiem cały kraj, prowadzi osiadły tryb życia, jednak w przypadku niedostatku pożywienia potrafi migrować. W naszym kraju to średnio liczny ptak, jednak jego populacja jest największa wśród dzięciołów występujących w Polsce. Zamieszkuje stare lasy iglaste, liściaste lub mieszane, pomieszkuje też w zadrzewieniach śródpolnych, parkach, ogrodach itp. Bardzo kontrastowo ubarwiony, w jego upierzeniu dominuje czerń i biel, na dolnym podbrzuszu czerwień, a u samców na potylicy czerwony pas, dziób i nogi ciemnoszarawe, nogi czepne pozwalające na siadanie na pionowych pniach. Odżywia się głównie owadami, larwami, w jesieni i zimie do menu dochodzą nasiona drzew iglastych i nierzadko owoce. Ciekawostką jest, iż miejsca gdzie składuje i rozłupuje np. szyszki zwane są kuźniami, potrafi ich mieć kilka, są to np. szczeliny w korze, wydrążone w pniu otwory itp.
Załącznik 83322Załącznik 83335Załącznik 83332Załącznik 83329Załącznik 83326Załącznik 83323Załącznik 83333Załącznik 83330Załącznik 83327Załącznik 83324Załącznik 83321Załącznik 83334Załącznik 83331Załącznik 83328Załącznik 83325
CDN
CD
Jeszcze kilka zdjęć Dzięcioła dużego, które się nie zmieściły z racji limitów w poprzednim poście.
Załącznik 83357Załącznik 83359Załącznik 83355Załącznik 83354Załącznik 83356Załącznik 83358
Kolejnym spotykanym w lesie nierzadko ptaszkiem jest charakterystycznie ubarwiony, szybki i niezwykle pięknie pogwizdujący Kowalik.
Kowalik (Sitta europaea) nazywany też kowalikiem zwyczajnym, niewielki ptak z rodziny kowalików. Zamieszkuje przeważnie leśne ekosystemy, w Polsce średnio liczny rozpowszechniony na terenie całego kraju ptak lęgowy. Charakteryzuje się krępą sylwetka z dużą głową, z jednej strony zakończony długim i mocnym dziobem, z drugiej zaś krótkim i tępym ogonem. Obie płcie podobnych rozmiarów, nieznaczne różniące się w ubarwieniu od siebie. Ubarwienie ptaka to szeroka gama kolorów od niebieskiego na plecach po szary, przechodzący na boku i podbrzuszu w rdzawy, ciemnokasztanowy a nawet wiśniowy kolor, na policzkach i podbródku białawy. Charakterystyczny dla niego jest czarny pas niczym opaska Zorro przechodzący przez oczy na tył głowy. W poszukiwaniu pożywienia bardzo często chodzi po pniach głową skierowaną w dół, również nie sprawia mu problemów chodzenie po spodniej części gałęzi. Takie zdolności umożliwiają mu silne nogi zakończone pazurami. W locie, który jest bardzo szybki i falisty, niczym po niewidzialnym sznurku pomyka między gęstymi zadrzewieniami sprawiając wrażenie piekielnie zwinnego. W diecie dominują owady, larwy, i podobnie jak u dzięcioła w trudniejszych okresach posila się nasionami. Zebrane pożywienie chowa w różne zakamarki, tak by w razie trudności o pokarm spokojnie móc bez większych problemów odnaleźć i posilić się.
Załącznik 83348Załącznik 83349Załącznik 83350
Na koniec naszej opowieści o leśnych mieszkańcach przyszedł czas na dosyć ciekawie ubarwionego ptaka. Pewnie wielu z was kojarzy go z przypowieści o wybieraniu się jej za morze, bohaterem kolejnych kilku następnych wierszy jest Sójka.
Sójka zwyczajna (Garrulus glandarius) średniej wielkości ptak należący do rodziny krukowatych. W Polsce występuje w całym kraju, średnioliczny, lęgowy, chętnie odwiedza tereny zurbanizowane. Biotopem tego gatunku są bory liściaste, jednak spotykana jest również w mieszanych i iglastych. Polskie populacje są w większości osiadłe, obie płcie wielkościowo i kolorystycznie zbliżone do siebie. Jest najbarwniejszym przedstawicielem swojej rodziny, w umaszczeniu dominuje jasnoczerwono i brązowa barwa, z elementami niebieskimi, białymi i czarnymi, od dzioba wychodzi charakterystyczny gruby i czarno ubarwiony wąs. Jest to bardzo hałaśliwy ptak, zaniepokojona alarmuje. Ciekawostką jest, iż genialnie potrafi naśladować inne głosy, bardzo często np. myszołowa czy choćby kota. Siedząc w leśnej ciszy można naprawdę się srogo pomylić jak zacznie uskuteczniać swoje głosowe harce.
Załącznik 83347
No i przyszedł koniec naszych leśnych opowieści, teraz już tylko muszę odsapnąć i zabrać się w tygodniu za podsumowanie.
pozdro
tego zawadiakę:
https://forum.olympusclub.pl/attachm...9&d=1363121940
zgłosiłem do konkursu na fotografię miesiąca :)
Fajnie się czyta o ptaszkach, ale liczyłem na test aparatu i obiektywu ;)
a co to jest jak nie test? w technice się to chyba nazywa "próba pracą"
Trzeba oglądać zdjęcia, patrzeć i czytać co nyny pisze... np. o kowaliku - że szybko lata, i wrzuca zdjęcia jak kowalik siedzi, znaczy się, powyższy zestaw nie nadaje się do zrobienia zdjęcia kowalika w locie.
Oczywiście - przy takiej konkluzji trzeba postawić pytanie czy istnieje jakikolwiek system umożliwiający sfotografowanie kowalika w locie.... no i oczywiście, wyeliminować czynniki zakłócające - czyli należałoby sprawdzić czy nyny w ogóle potrafiłby sfotografować kowalika w locie :)
(nyny - to powyższe to żart oczywiście, żadnej złośliwości w tym nie ma. Niby to chyba oczywiste ale piszę otwartym tekstem bo zdarza się że niektóre teksty są czytane zbyt dosłownie)
A na poważnie - całkiem poważne pytanie: zdarza się oglądać zdjęcia ptaków w locie. Ale albo to są jakieś bardzo ogólne plany (np stado gołębi) albo efektowne zbliżenia wielkich ptaków i to niekoniecznie w najszybszej fazie lotu. Jakie są granice w szybkości lotu i wielkości ptaszyska, by sfotografować je w locie? Chodzi mi o zdjęcia na których ptak wypełniałby podobną część kadru jak w tych zdjęciach statycznych które były prezentowane w tym wątku.
Teoretycznie, można by się pokusić o rozważenie dwóch przypadków - lotu w linii równoległej do osi obiektywu - gdzie limitem będzie szybkość AF i lotu w płaszczyźnie prostopadłej do osi obiektywu gdzie ograniczeniem może być zdolność panoramowania
Ciekawi mnie jak to jest w praktyce, czy ktoś próbował takie zdjęcia zrobić