Ja, jeżeli możemy na chwilę odpuścić dzięciołom, pokażę Wam zgoła coś innego :grin:
Wersja do druku
Ja, jeżeli możemy na chwilę odpuścić dzięciołom, pokażę Wam zgoła coś innego :grin:
Byłem dziś w czatowni :/ Ale to nie był mój dzień ;) Myszołów był jeden ale siedział na drzewie nad czatownią i ani myślał o jedzeniu, sroka mi skrzeczała na budzie i też głodówka razem z myszakiem ;) A jak już wychodziłem z budy bo mi się znudziło tak siedzieć to okazało się, że zbliżał się lis i była szansa na zdjęcia :/ No cóż raz na wozie raz pod wozem :)
A sikora jeszcze z karmnika z przed paru dni.
Świetne :) to do dzięciołów oczywiście się tyczy.
Po korze poznaję, że wiśnia lub czereśnia ?
A lwy morskie to po pyszczkach by poklepał :)
Sikora ekstra :-)
Lisijamka1; fajne ujęcie, od razu widać dlaczego to są lwy :grin:
A przed moim karmikiem na sikorki pojawił się nowy gatunek. Na razie tylko dokumentacyjnie, może jeszcze przylecą (była para).
pozdrawiam
Załącznik 60149
Piękny grubodziób. Pozdrawiam.
Faktycznie, wygląda jak wiśnia lecz jest to młoda olcha która uschła nadgryziona ząbkami bobrów. W ogóle miałem problem ze zrobieniem zdjęcia bo całkiem pokaźne rozlewisko bobrowe utrudniało podejście z trzech stron. Musiałem celować z boku , niemal ze skraju zalewu i zadzierajac aparat w górę w zachmurzone niebo. Gdyby dało się podskoczyć miałbym ładne tło lasu:wink:.
W ogóle to dzisiaj miałem w planie testowanie nowozakupionego statywu o wadze, wymiarach i nośności stosownej do moich astro-ornitologicznych sprzętów. Okazało się, że 4kg statywu + 4kg aparatu z lunetą + plecak+ lornetka w mokrym śniegu o głębokości 40 cm spowolniły mnie do tempa żółwia i dzięcioł był największą zdobyczą. Ptaków teraz u bardzo mało, nawet o myszołowy trudno, trzeba czekać do wiosny. Chociaż jeden myszołów zaskoczył mnie kilka dni temu- siedział kilka metrów od mojego domu na orzechu ( w zabudowie luźnej, lecz jednak miejskiej) i gapił się łakomie na liczne stado dokarmianych na podwórzu sierpówek. Wracałem z pracy- a tu taki gość, oniemiałem, ptak także nie zerwał się od razu. Nim wyciągnąłem aparat z plecaka odleciał. Dzisiaj widziałem go ponownie- szybującego nad miastem. Podobną sytuację miałem także dwa lata temu. Jeśli takie zachowanie się rozpowszechni myszołowy zaczną częściej w ostre zimy zaglądać do osiedli ludzkich. Miłośnicy fotografii przyrodniczej w ciepłych kapciach z ogrzewanych mieszkań będą pstrykac konkursowe fotki miast dygotać w leśnych czatowniach. Tylko co to byłaby za przyjemność:wink:...
Załącznik 60180Załącznik 60181Załącznik 60182Załącznik 60183Załącznik 60184
Dzisiejsza sesja przy moim karmniku.
E-510 i PANAGOR 400/5,6
Moje nieudane łowy...na kondory. Cruz del Condor. Były za daaaaaleko :cry:
lisiajamka1 trzeba było porcje rosołowe ze sobą zabrać :)
Pozdrawiam
Tak ,grunt to sciągnąć do siebie na odległość strzału :-P
Witam
Dzisiaj wybrałem się na obchód pól, które zaczęły wyłaniać się spod śniegu. Na polu przylegającym bezpośrednio do lasu zauważyłem pasącą się sarnę. Ustawiłem aparat na statywie, sam znieruchomiałem niczym słup soli ( całe szczęście przyodziany w zielone maskujące mohery nie rzucałem sę w oczy zwierzynie). Górą gnały chmury, to sypiąc śniegiem to pozwalając błysnąć Słońcu. Wiatr był sprzyjający, sarenka skubała moją oziminę powoli zbliżając sie pod osłoną sosenek, ja zaś trzaskałem zdjęcia. Trwało to dobre pół godziny. Gdy modelka podeszła na odległość 30 metrów ( zdjęcie 3) rozejrzała się i spokojnie robiąć dwa kroki zniknęła w lesie.
Parę zdjęć z serii.
E-520 + Skywatcher 80ED @ 600mm
Bardzo fajna seria, rozmycie jakieś takie inksze ale ogólnie fajnie wyszło.
Piękna modelka :)
Bardzo udane polowanie. Mnie najbardziej pasi 2 i 4. Pozdrówka!
Gratuluje spotkania:)
pozdro
Wszystkie mi się podobają a najbardziej czwóreczka.
Gratuluję i pozdrawiam
Czwóreczka kapitalna!!!!!!!!!!!!!!
W ogóle podziwiam, jak można podejść te zwierzaki tak blisko.
Piękne słońce dziś od samego rana nad Narwią. Pogoda idealna na bobry, niski stan wody w starorzeczach, topniejący lód i grzejące słońce. Z pracy udało mi się wyrwać po 16.00 w stroju "biurowym" i butach niezbyt nadających się chodzenie po rozlewiskach (delikatnie mówiąc). Pojechałem jednak z pracy prosto nad rzekę żeby nie stracić okazji, nie wiadomo kiedy się powtórzy. Bobry buszowały w krzakach niedaleko miejsca gdzie zaparkowałem auto, słychać było charakterystyczne skrobanie gałęzi. Nie mając dobrego widoku poszedłem nad znajome starorzecze. Zaczął się wspaniały zachód słońca, na bagnach siadła czapla. Pierwszego bobra zauważyłem 50m przed sobą a po chwili kilkanaście metrów przede mną lód uniósł się do góry i wyłoniła się głowa mojego modela. Najpierw umył swój brzuszek (który wcale nie wyglądał na wygłodzony), potem zrobił sobie kolacje z wikliny. Na koniec raczył zauważyć, że kilka metrów od niego stukam lusterkiem i dał nura. Było już dość ciemno, więc zabrałem się do domu, zresztą mój ubiór nie nadawał się na chłodny wieczór. Pozdrawiam
Załącznik 60622Załącznik 60623Załącznik 60624Załącznik 60625Załącznik 60626Załącznik 60627Załącznik 60628
Kapitalne, a 5 najbardziej jak wcina głodomór jeden :mrgreen:
Piasbog, gratuluje przepiękna seria. Najfajniejsze piąte jak się myje :grin:
Piasbog gratuluje serii, bardzo mi się podoba.
roztoczol, piasbog - piękne zwierzaki ustrzeliliście :grin:
Piasbog świetna bobrowa seria. Widocznie musisz się na zdjęcia ubierać elegancko, wtedy i modele będą i światło będzie dobre. :wink:
Piękna bobrowa seria. Gratuluję.
Ladne bobersy:)
pozdro
seria kapitalna
bober pożeracz - idealny :)
Piękne ptaki, nie widać ich wielkości ale można to sobie wyobrazić. Zazdroszczę spotkania.
Doskonale radzisz sobie z tym zestawem, bardzo ładne zdjęcia, do tego piękna modelka i bardzo ładne światełko.
Wspaniale go złapałeś, bardzo oryginalne fotki i ciekawy opis do nich. Szkoda, że nie byłeś na biebrzańskim plenerku. Pozdrawiam
Kibicowałem Wam na 80tych urodzinach mojego ojca. Cieszę się, że plener się udał i Biebrza zyskała kolejnych fanów.
Na bagna wybiorę się prawdopodobnie w sobotę rano. Patrząc na pogodę, powinny zacząć się już zlatywać gęsi, żurawie, czajki a z nimi bieliki i orliki - jednym słowem przedwiośnie, moim zdaniem najciekawszy okres w rejonie Biebrzy i Narwi z finałem w postaci kwietniowych toków batalionów.
Dzięki za komentarze do boberków.
pozdrawiam
Boberki jak najbardziej podobaja sie :-)
Świetny bober:grin:. Gratuluję. U mnie jak zwykle - lisy.... no może jeden.
Pozdrawiam.
Niesamowite ujęcia Chimol! Szczególnie pierwsze mi się podoba.
Śliczny ten lisek, jak zwierzątko domowe.
Swietnie ustrzelony jak sie skrada...