No wlasnie, tylko w EXIFie to przyslowiowa musztarda po obiedzie. Czyli jest ta dana, tylko O zapomnial dac mozliwosc wyswietlania jej w biezacym kadrze, przed zrobieniem zdjecia :-(
Wersja do druku
No wlasnie, tylko w EXIFie to przyslowiowa musztarda po obiedzie. Czyli jest ta dana, tylko O zapomnial dac mozliwosc wyswietlania jej w biezacym kadrze, przed zrobieniem zdjecia :-(
Przyczyną może być nie lenistwo inżynierów Olka czy względy marketingowe, ale np. ochrona patentowa. Ktoś mógł opatentować takie rozwiązanie, a Olek nie chce płacić za licencję. Sądzę, że wiele funkcji aparatów to nie są wynalazki ich producentów, tylko jakichś innych firm, które potem każą sobie za te wynalazki płacić. A opatentować można nawet najgłupszą pierdółkę - kto pierwszy, ten lepszy.
Zastanawiam sie tylko na co mialby byc ten patent? Bo skoro info jest zawarte w EXIFie to i wyswietlane moze byc. Jak widac Panasowi udalo sie.
to chyba nie patenty... W Panasonicu przy ostrzeniu manualnym wyskakuje taki suwaczek "blisko-daleko". Podobnie miałem w stareńkim kompakcie Samsunga. Nowy Samsung NX (czytałem w manualu bo aparatu nie mam i nie zamierzam mieć) to tę linijkę nawet w jednostkach wyskalowaną. więc to raczej rozwiązanie oczywiste a takich raczej sie nie patentuje (tak IMHO). Temat był już kiedyś wałkowany...
Moze zbiorowa petycja do Olympusa zatem? ;-)
Rzuciłem okiem na kilka exif-ów i odległość wygląda prawdopodobnie. W Canonie była (może nawet jest) automatyka głębi ostrości. Wybierałeś najbliższy punkt, najdalszy, a aparat dobierał przysłonę żeby oba były w GO. Może przy okazji opatentowali coś, co blokuje innych producentów?
Nawet w moim starym kompakcie Canona była wyświetlana skala odległości przy manualnym ostrzeniu...
Obiektywy lustrzanek mają skalę na korpusie, a Olympusowe mikro niestety nie - przydało by się coś na ekranie...
Nie tylko o odległości, ale nawet podawała dof, patrz mój post trochę wcześniej, tak czy inaczej jest to perfekcyjnie możliwe :-)
Pozdrowienia Sylwek
Moje doswiadczenia z kilku podejsc do przesiadki z wielu kilogramow FF na jeden kilogram czegos innego.
Pierwsza proba to byl EP2; jednym slowem katastrofa - matryca do d..., AF nie dzialajacy, projektanta ktory wymyslil rolke pod kciukiem na szafot itd.
Potem byl NEX; za male body, brak szkiel i ogolna pokracznosc systemu (duze szkla, malutkie body) skutecznie mnie zniechecila. Moze NEX7 jest lepszy, ale szkiel dalej brak.
Po tych porazkach zmienilem kierunek poszukiwan i wrocilem do korzeni (kiedys focilem OMem i Leica), wiec kupilem M9. Mialem jeszcze ze starych czasow Crona 35 i Nocti, wiec bylo mi troche latwiej. No i sie okazalo, ze to jest to czego szukalem! Fotografia znowu stala sie przyjemnoscia.
Z czasem dokupilem troche szkiel i dzisiaj M9 jest moim podstawowym zestawem.
Nie ma oczywiscie idealow wiec D3s zostawilem do dzikiej przyrody i wysokiego ISO.
Ostatnio trafil w moje rece OM-D wraz z 20, 45 i 75; wrazenia (negatywne) z perspektywy FF usera (oczywstosci pomijam):
- Obrazek jest spoko, da sie uzywac. Wysokiego ISO raczej nie.
- AF dziala fajnie, ale czesto nie chce trafic w male elementy (ptak wsrod lisci na przyklad). MF nie istnieje (nie daje sie uzywac).
- Body nie jest wcale takie male; M9 jest mniejsza
- brak czegokolwiek co mozna by wykorzystac do "zone focusing", street tym czyms jest trudny, trzeba patrzyc w ekran
- blackouty; nigdy sie do tego nie przyzwyczaje
- AFC nie istnieje
- brak jasnego szerokiego szkla (chyba)
Zabralismy OMD na safari, uzywala go moja zona. Wszystko bylo dobrze do pierwszej "akcji", zona kategorycznie zazyczyla sobie prawdziwego aparatu i zebym tego kompakta sobie wsadzil... :) Powodem byly blackouty i AF ktory sie nie sprawdzil.
Ale w koncu OM-D zostal w rodzinie.
Ja zostaje z M9, zona z OM-D (z zastrzezeniem, ze na nastepne safari zabiera normalne body). Duze FF zostaje na specjalne okazje. Moral z tego taki, ze nie wyobrazam sobie swiadomego uzytkownika FF przechodzacego na m43 (albo NEXa).
weź dokup mZD 12/2,0 będziesz miał jasny, szeroki kąt, do tego z opcją MF ze skalą odległości na obiektywie. Widzę że masz duże wymagania ale myślę że ten obiektywik Cię zaskoczy pozytywnie
PS. W tej Leice to zakleiłeś czarną taśmą izolacyjną czerwoną kropę? czytałem że jest teraz taki trend wśród leicowców :)
Można kupić wersję bez kropki, taśmy są już de mode.
Dzieki, jak widze troche cennych spostrzezen. Chociaz, mimo ze nie mam OMD, troche musze polemizowac:
Wysokie ISO" to rzecz wzgledna. Dla mnie to 1600 ;-)Cytat:
Ostatnio trafil w moje rece OM-D wraz z 20, 45 i 75; wrazenia (negatywne) z perspektywy FF usera (oczywstosci pomijam):
- Obrazek jest spoko, da sie uzywac. Wysokiego ISO raczej nie.
Hmmm... nie wyglada mi.Cytat:
- Body nie jest wcale takie male; M9 jest mniejsza
http://camerasize.com/compare/#289,213
Dopoki jest widno i zablokujesz sobie ostrosc i masz pod reka kalkulator DOF (np w smartphonie) to da rade. Ale tutaj wlasnie przydalaby sie skala ustawionej odleglosci, o ktorej pisalem.Cytat:
- brak czegokolwiek co mozna by wykorzystac do "zone focusing", street tym czyms jest trudny, trzeba patrzyc w ekran
Jest bardzo mila 12/2.Cytat:
- brak jasnego szerokiego szkla (chyba)
Szczesliwie nie bawie sie w zadne safari ani iso > 1600 ;-) A na M-9 nie wydam kasy, nie mialoby to zadnego uzasadnienia. Dalej wiec bede rozwazal swoje, teraz juz znajac niezle wady i zalety OMD :-PCytat:
Ja zostaje z M9, zona z OM-D (z zastrzezeniem, ze na nastepne safari zabiera normalne body). Duze FF zostaje na specjalne okazje. Moral z tego taki, ze nie wyobrazam sobie swiadomego uzytkownika FF przechodzacego na m43 (albo NEXa).
A ja chętnie zobaczę te zdjęcia z safari z m9 i omd bo takowych jeszcze nie widziałem. ;) Można prosić o jakiś link do galerii?
Ja też , ja też , ja też. :) Ja mam Maybacha Exelero bo te inne samochody to nie to. Na dalsze wypady używam Gulfstream G200.
Moze jakbys pisal o szumach z perspektywy uzytkownika 5Dm2/3 albo D700 to zzrozumialbym to zdanie o szumach ale M9 to akurat niskimi szumami przy wysokim ISO AFAIR nie grzeszy. MF moze najwygodniejszy nie jest ( przydalby sie peaking) ale ja jakos nie mam wielkiego probremu z jego uzywaniem (jak juz musze). Co do streeta - jest tu pare osob bawiacych sie nim i jakos nikt sie strasznie na m43 nie skarzy. Co do zony - na dpreview jest sporo sesji z safari robionych
sprzetem gorszym niz OMD, moze to jednak nie problem aparatu? Moze warto poznac sprzet zanim sie zacznie na niego narzekac?
Dzięki za post - bardzo fajnie pokazuje prawdziwe hamulce M43 - tj. lagi migawki, z lampą, etc. To trzeba poprawić jak najszybciej. Reszta postu no cóż oczekiwanie opóźnień na poziomie D3s w OMD (wg Olka to nie jest korpus klasy PRO) jest szaleństwem.
Zone - to samo: inny target tego aparaciku, prawdopodobnie Olek zaserwuje to w body, które ujrzymy za rok (anons koło lutego 2013) czyli korpus M43 pro. Zone dalej: 12/2 jest, ma skalę od f/5.6 ztcp, jak za ciemne/drogie jest superanckie SLRMagic 12/T1.6 macro! Rewelacja. 40/1.4 to chyba na razie stary Voitek. Pozostaje środek czyli 20-25mm - tu jest Panas, którego (przynajmniej na korpusie GF1) można ustawić na fokalną - przestawiasz tryb autofokusu z AF na MF, wyłączasz body i je włączasz. Od tej chwili masz hiperfokalną. Co do AF-C, po raz kolejny D3s to nie jest, ale jest przynajmniej kilka raportów na dpreview, gdzie ludzie fotkami pokazują jak Oly usprawnił AF-C tR (tak to się chyba nazywa) w firmware v. 1.2. Czego to jest dowód? Osoby przesiadające się muszą rozgryźć nowe body/system od zera, nie ma zmiłuj. Początek to instrukcja obsługi. Dowodzi to również tego jak zawiła jest konfiguracja AF/menu AF w Olkach.
BTW. Jedną z największych bolączek M43 jest AF-C, wiedziałeś o tym?*
* - mam nieodparte wrażenie, że piszę do starszego pana, który grał kluczową rolę w pierwszej części Emmanuelle ;)
a czy do SAFARi nie jest potrzebny aby szybki focus?
Do safari to są potrzebne teleobiektywy. Ciekawe jakie tele było podpięte do Leiki :)
to zalezy... czy koteczek, najedzony... czy glodny
w pierwszym przypadku, zdjecie mozna zrobic bez AF'a
w drugim przypadku, a wlasciwie skrajnej jego wersji, zamiast szybkiego AF'a lepiej miec bardzo szybkie... nogi ;-)
reasumujac... zdjecia na SAFARI mozna zrobic dowolnym aparatem ;-)
Niedługo zrobi się chłodniej to Ci przejdzie.
Nie rozumiem tych uszczypliwosci. Tak, jestem starszym panem (pojecie wzgledne). W filmach nie gralem :)
Nie, nie zabieralem M9 na safari. Po co? Na safari zabieram zawsze to samo; D3s (moj) i D300s (syna) + szkla w zaleznosci od kraju. Mozliwe, ze zamienie D3s na D800.
Nie, M9 nie sluzy mi do robienia zdjec na ISO wiekszym niz 800-1250. Do tego sluzy D3s.
Nie, nie oczekuje od OM-D czy innego malego cudow (a w szczegolnosci kopii D3), ale skoro to mialo byc body ktore spowoduje porzucenie lustrzanek przez rzesze fotografow... to jakis podstaw bym sie spodziewal.
Nie, nie oczekiwalem AFC na tym samym poziomie co D3, ale taki jaki jest to w sumie jakby go nie bylo. (moje odczucie)
Nie, OM-D nie jest mniejszy od M9. Jest mniej poreczny, grubszy, trudniej sie go wyciaga z torby i zestaw ze szklem zajmuje wiecej miejsca niz M9 z podobnym szklem.
Dziekuje za informacje o obiektywach do OM-D, nie przygladalem sie specjalnie wczesniej, teraz obejrze i zobaczymy.
Obiecuje, ze jeszcze sie pobawie OM-D, moze zdanie zmienie... kto wie :)
Widzę, że mamy zupełnie inne odczucia do Pena, mi się właśnie rolka pod kciukiem bardzo podobała :)
Do robienia zdjęć szybko poruszających się obiektów faktycznie m4/3 średnio się nadaje, z powodu choćby black out w wizjerze przy robieniu serii.
D3s to ja bm na D4 raczej wymieniał :)
Ciekawy wątek na temat przesiadki z FF do OM-D
http://forums.dpreview.com/forums/re...3&changemode=1
Mnostwo cennych uwag na dpreview. Ale juz wiem swoje. Swiadom kilku wad OMD bede chcial go kupic. Teraz tylko pozostanie pozbycie sie DSLR z osprzetem i wyszukanie najlepszych cen na OM-D i szkla na rynku ;-) Nadal zostaje dylemat czarny czy srebrny? Ale rozwiaze go do czasu zakupu. Dziekuje wszystkim za wypowiedzi w watku.
No chyba lepszej ceny jak od olyjedi nie dostaniesz. ;) Co prawda nigdy nie skorzystałem z tej opcji, a wszystko co latami kupowałem było z ciężko odłożonych groszy a nie np. dotacji itp. ale jednak olyjedi jet fajną opcją, z której może kiedyś skorzystam. Póki co traktuję ją bardziej honorowo. ;)
Opcja OJ jest super, ale jak ma sie firme, to lepiej w czasie zakupu na fakture brac i odliczyc VAT. Co prawda niestety potem przy ewentualnej sprzedazy trzeba znowu VAT zaplacic, wiec nie jest tak rozowo do konca jakby sie wydawalo :-( Chyba, ze nie sprzedam OMD do konca zycia :-P
A po co sprzedawać? Ja mam OM10 kupione ponad 30 lat temu i nie zamierzam się z nim rozstawać :)
Hihi, biorac pod uwage jakosc i pozycjonowanie OM-D, to pewnie mimo szybszego "starzenia" sie sprzetu obecnie, to bedzie to cos kolekcjonerskiego za te 30 lat ;-) Kto wie? Moze wowczas matryce beda mialy 200 MPix i dynamike 100 dB, ale wejdzie model na "look" ze starych matryc :-D
Przysłuchując się wielu wypowiedziom nt. srebrny/czarny to chwalą tego pierwszego, wygodniejszy/pewniejszy chwyt /anypoślizgowy ?! / Mi osobiście podoba się czarny, ale gdybym miał okazje łopatologicznie oba korpusy porównać (a szkoda, że nie mam) i by wyszło, że srebrny lepiej klei się łapki, to właśnie bym go kupił mimo, że mi się nie podoba. Czarny ładniejszy...ale nie kupuje się apratu, żeby coolowo wyglądał za szybką ale by z nim lepiej się współpracowało i "obcowało".
Mialem w lapach jednego i drugiego. Co do uchwytu - nie bylo dla mnie szczegolnej roznicy, moze to kwestia jak kazdy chwyta ten korpus? Bo tu juz dowolnosc jest wieksza, niz jak mamy duzy uchwyt "tu poloz palce!!!" ;-)
A czarny chyba dlatego, ze takiego mialem manualnego LXa, obecnie ME Super i lepiej wyglada ze szklami Panasa w razie czego, bo na srebrnym wygladaja troche jednak dziwnie IMHO ;-) A srebrne szkla Olka nie wygladaja znowu tak zle na czarnym OMD, choc przyznaje, ze nieco gorzej niz na srebrnym.
Dzięki @Sylwiusz. No to jak nie ma różnicy co wezme chyba czarną. Ale porównując:
cyt. "W wersji czarnej znajdujące się tam tworzywo jest dość śliskie, więc polecamy wersję srebrną, która oferuje zdecydowanie lepszy uchwyt. "
Widać na obu fotkach, że guma jest inna w obu modelach. Naprawde nie zauważyłeś różnicy w łapie :) ?
Wersja srebrna ma klasyczny wygląd, czarna to już stylizacja na klimat kewlarowy... a ja czekam na matrycę OMD w taniej prostej puszce i 75/1,8 za realne pieniądze...
Prosty PEN? O to jestem spokojny, gorzej może być z urealnieniem ceny 75/1,8.
Ed.:
Teraz do mnie dotarło, że prosty pen będzie pewnie bez wizjera... W sumie nie wiem, czy się doczekam, ale to nie mój problem, ja mam czym zdjęcia robić, niech się Olek stara o klienta :)
Nie, nie odczulem jakiejś dużej różnicy, ale główny chwyt dawał "wichajster" na kciuka i palec pod korpusem wymuszony wielkością sprzętu. W kazdym razie to raczej rzecz gustu. Nie słyszałem za bardzo, żeby jakoś właściciele czarnych OMD narzekali na śliskość okładziny. To naprawdę kwestia kosmetyki IMHO (i tradycji, OMy tez byly dostepne w obu wersjach). No i krążą plotki o czarnych 12/45/75 na Photokinie ;-)
"Uchwyt mimo dość dużej masy aparatu z obiektywem 12-50 mm jest bardzo wygodny, głównie za sprawą sporej wypustki na tylnej ściance. Na przedniej ściance także znajdziemy przetłoczenie na palce. W wersji czarnej znajdujące się tam tworzywo jest dość śliskie, więc polecamy wersję srebrną, która oferuje zdecydowanie lepszy uchwyt. Czyżby była to sugestia producenta, że do wersji czarnej powinniśmy wyposażyć się w dodatkowy uchwyt?"
Cytat z testu na FOTOPOLIS
Jak kupiłem srebrny - po prostu bardziej mi sie podobał. Może z sentymentu do czasów analogu ?
Dzisiaj byłem w MediaMarkt w M1 na Ratajach w Poznaniu. W gablocie był OMD z 12 mm (okazało się ,że atrapa) ale też ładny. W tej samej gablocie był tez bezlusterkowiec Fuji. Straszny kloc - brzydki i wielki - pomijając ,że drogi.
Uchwyt jest ok, ale zastrzeżenia mam do przycisków pod kciukiem i umieszczenia tylnego kółka, do którego nie mogę dosięgnąć palcem, bo dostęp blokują okulary, które mam na nosie - kółko jest zbyt blisko wizjera.