poieram Chomskiego w 100%
Swoją drogą zauważyłem, że im bardziej ktoś jedzie na Olka czy 4/3 tym bardziej się z niego cieszę :roll:
Wersja do druku
poieram Chomskiego w 100%
Swoją drogą zauważyłem, że im bardziej ktoś jedzie na Olka czy 4/3 tym bardziej się z niego cieszę :roll:
Brawo chomsky !!!
chomsky, w odróżnieniu od niektórych uczestników dyskusji, jest praktykiem i wie co mówi. Zgadzam się z nim w 100%. Kiedy miałem hybrydę Fuji (wszystko w jednym), czerpałem radość z fotografowania. Niewielka, lekka torba, mieściła mój cały sprzęt foto. Wszystko było pod ręką. Obecnie w plener jeżdżę objuczony jak żołnierz jednostki powietrzno-desantowej. Owszem, zdjęcia są technicznie lepsze, ale z radością fotografowania ma to coraz mniej wspólnego. Lektura forum coraz częściej przyprawia mnie o mdłości.
No tak, Chomski sporo wniósł do dyskusji.
E3 nie jest za drogi (lub śmiało może być na rynku wyceniony na równi z FF), bo:
- po co komu płyta GO? - to jest tylko problem
- obróbką na kompie można zdjęcie wyciągnąć, więc sprzęt nie ma znaczenia
- o cenach sprzętu mogą się wypowiadać tylko zawodowcy, dla amatorów są kompakty
- domowe fotki najlepiej robić kompaktami (cały E-system w takiej sytuacji jest bez sensu)
- L-ki są za ciężkie (a więc chyba i Zuiko PRO i TOP PRO), noszenie sprzętu foto >1kg to głupota i dostaje się od tego przepukliny
- żałosne jest gdy na imprezie mamy aparat większy od kieszonkowego
W ogóle amatorzy są żałośni i niech potulnie słuchają "zawodowców" co zarabiają sprzętem.
Uwagi o GO coś wnoszą - nie należy demonizować GO.
Wydawało mi się że lepiej mieć większą elastyczność z GO niż mniejszą. I że w FF możemy sobie przymknąć obiektyw i dostać to samo co z mniejszej matrycy, a przecież mniejszą matrycę (4/3) i tak powyżej f/8 zacznie zżerać dyfrakcja.
Reszta - cóż, przemawia wyższość "zawodowca" nad "amatorami" którym zachciało się lusterek. Ktoś kto nie zarabia na zdjęciach powinien nie wychodzić poza kompakty, bo to dla niego i tak nadmiar szczęścia.
Podobnie pewnie wszyscy poza rajdowymi kierowcami powinni nie kupować aut powyżej 90KM, nie muzycy nie wydawać kasy na coś poza bumboxem, amatorzy niedzielnych rowerowych wycieczek zadwowolić się rowerami z marketów, nie kucharze kupować tylko produkty "made in Tesco", itd...
A tu chodziło tylko o sugestię, że Olek w chwili obecnej ma niekonkurencyjną cenę E3, bo abstrachując od zalet E3, rynek widzi FF w podobnej cenie. I widząc to FF poleci sprzedawca w sklepie foto, recenzent w magazynie foto, większość forumowiczów (amatorów pewnie). A podkreślanie różnic 4/3 w stosunku do FF, lub niewielkich zysków na gabarytach (E3) rozwinęło się na skutek nerwowej reakcji pt. "system żyje", "4/3 jeszcze nie umarło póki my żyjemy", "E3 jest lepszy od FF bo ma uszczelnienia"...
Po co te nerwy. Ja myślę że nikt by się nie obraził gdyby jutro mógł kupić E3 za równowartość 1000$.
Ani amator który nie będzie wiedział jak uruchomić migawkę i E3 będzie mu służył do chwalenia się przed kolegami, ani praktyk-superprofi który dzięki swym umiejętnościom zamrozi w locie przelatującego nocą nietoperza w świetle zastanym, zrobi piękny portret fiszajem, i zrobi nieprzepalone zdjęcie z ostrym słońcem i głębokim cieniem.
Może nawet paru super profi dokupiłoby do swoich smarków ze 2 sztuki E3 doceniając jego odporność?
"Piotr_0602" z Twojej wypowiedzi wynikało by że kompakty też nają nieadekwatną cenę , bo przeciez lustro (stare bo stare ale lustro) można kupić sporo poniżej tysiąca. A jednak dużo ludzi je kupuje....
Przeginasz jak zwykle czlowieku malego serca. Nie przeklalem ani razu. Rozumiem, ze Wychowales sie na salonach Olympusa? Wiesz co mysle o Twoich mandacikach??
To samo co o nagrodach i reputacjach!!
Pozdrawiam i zycze powodzenia w misji. Mam nadzieje pokazac ci kiedys jak wyglada rosyjski salon. W koncu jestem z Przemysla.
czesc.ch.
Ależ nie neguje tego, że zasady są potrzebne. Doceniam, ze pilnujecie ich przestrzegania. inaczej byłoby tu jak na O....
Wypowiedź Chomsky-ego- choćby przez swoją długość - nie kwalifikuje się do cietej riposty.
To pełna ładunku emocjonalnego kwintesencja rozmaitych wojen sprzetowych. Z jego zdaniem nt GO mozna się zgadzac lub nie.
Cała reszta - 12/10.
Pozdrawiam
chomsky na prezydenta !!! :)
fakt, Chomsky ma swoje zdanie, trochę nadęte, ale zawsze
mięsem nie rzucał, a że emocji trochę włożył... lepsze to niż wątek "co ostatnio kupiliście" itp.
cenzura niepotrzebna...
To jak- chcecie E3 za dwukrotność ceny E510?
Canon taką politykę stosuje - 40D to mniej więcej połowa ceny 5D.
Owszem Piotr napisal, nawet 10 razy. Chce te cene zaczarowac??
Cena E3 nie spada, bo on jest naprawde tyle wart. To wspaniale zaprojektowany aparat, mnostwo pracy calego sztabu genialnych inzynierow. I bez kompromisu.
Ile kosztuje taki sam u konkurencji.
Kwestia otwarta jest obrazowanie, jednemu sie spodoba innemu mniej. E3 np. jest ostra!
Ktos kto foci detale na budowie w deszczu i mgle, kupi ja sobie. Gdybym focil zuzel tez bym ja kupil, albo inne sporty motorowo- wodne.
Co znaczy za droga Piotrze?? Gentelmani o forsie nie rozmawiaja. Nie stac cie? To szukaj innego na rynku. Komu sie skarzysz? Nam? Poskarz sie szefowi, da Ci podwyzke.
Mnie tez nie stac na Mercedesa i jezdze starym fordem trasitem, za to ma 9 miejsc, to stary bus i takiego potrzebuje a nie sportowej Mazdy. Nie stac mnie na dwie puszki D3+ jasna optyka i foce czym mam, czyli co jest do wziecia + E1.
Mam pisac na forum Nikona, ze D3 jest za drogi i dlaczego trzyma cene??
Ten co sprzedaje ustala cene i to jego sprawa. Skamlanie jest zalosne!
Kto nie ma kasy, kupuje cos taniego w typie E410/D40/400D/alfa200 i sie cieszy, bo w obu przypadkach ma piekne fotki, lekki sprzet. Nie zawraca sobie glowy chorymi spekulacjami.
Kupilem przed Bozym Narodzeniem dla przyjaciela Fuji S(F)6500. Tę rewelacyjną i nie wiem dlaczego nie produkowana hybrydke. Trudno ja bylo dostac. Miesiac przelezala u mnie.
Jaki to fajny aparacik!! 28-300, jasny, piekne fotki, malo szumi, nawet zoom w pierscieniu, wspaniale wyposazony, rewela dla kazdego amatora. Czyli dla 95% wszystkich focacych.
No bo co my w koncu takiego focimy?
Poogladalem specjalnie dla Was ostatnie foldery w moim kompie.
Corki, corki, corki, syn, syn, flacha, flacha, flacha, piwo, konie, konie, przyjaciele, trzezwi i lekko zawiani. Caly czas las i las za Sanem, bo tak mieszkam. Jakies budynki, chalupy, koscioly i cerkwie i znowu konie. Owce, kozy, troche kotow. Corki z zieciami. Zieciowie, piwo!
Co to jakas sztuka jest? Co za sztuka? A co nie da sie hybryda walnac rajdu samochodowego, albo Harleja na drodze, faceta na torze zuzlowym?
To chyba slepym trzeba byc. Faktycznie jedno co ogranicza to brak goracej stopki.
Ale moja S7000 ma! Wiec sie szuka hybrydy za 1100 zlotych Fuji F9600 ma to wszystko + stopke.
To aparat na 95% wszystkich potrzeb. A swiadomy uzytkownik wyciagnie jeszcze 3 %.
Owszem, sa dziedziny gdzie potrzebujemy wiecej, ale panowie, zawodowcy z soba nie romawiaja na forum! Jesli juz to dorabiajacy na boku, od czasu do czasu.
Stad patetyczne dywagacje nie maja wielkiego sensu.
Na koniec przyklad.
Mialem dopiero Fuji F7000 i fure analogow z jasnymi szklami (na szczescie zdazylem to wyprzedac). Umarl nasz papiez JPII. Byly modlitwy i uroczystosci. W miasteczku mamy jego pomnik. Palily sie swiece, reflektor oswietlal jak zwykle pomnik, a inne kosciol.
Ludzie ze swiecami, duzo cieni- no bo noc ale i swiatel. piekne smugi reflektowo z dymem swiec w tych smugach. No i ksiadz mowi, zrob pare fotek na pamiatke.
Statyw i jade z analogami. Potem ta Fuji, dopiero widze na ekraniku jak nedzny jest WB, zmieniam, jest ok. Mierze ekspozycje- poprawki, nie jest ok. poprawiam na lcd, na oko, jest ok. Zmieniam plan, powtarzam. Bardzo jadne fotki wyszly, piekne bajkowe kolory, nastroj itp.
A analog, bez filmu do swiatla sztucznego i kompletu filtrow konwersyjnych i wielkiego doswiadczenia, ani rusz wszystko zolte jakies, mdle. Wiadomo negatyw.
Nie wspomne o ekspozycji, ktora byla trudna do ustawienia ze wzgledu na liczne swiatla i cienie, w roznych miejscach i natezeniu.
Do czego zmierzam. Ano do tego, ze cyfrzaczek dal mi w tym momencie wieksze mozliwosci niz torba analogow i jasnych szkiel. Zrobil to szybciej, taniej i lepiej, i bez nerwow.
Wady- no to tylko 35mm szerokosci, troche malo, ale musialem i tak sie cofac by nie za czesto wchodzic w modlitwe wiernych- nie wypada tak. Wiec szersze plany wykonalem zza muru, z jakiejs goreczki, czy nasypku. Do dzis zaluje, ze wieza- dzwonnica. byla zaparta na siedem spustow.
Buziaczki. Chomsky.
Nie rozumiem, skąd w osobach zafascynowanych ponoć fotografią tyle energii do pisania elaboratów. Nie lepiej poprzeć temat zdjęciami, konkretnymi przykładami, praktyką, zamiast gadać o średnicy ziarna w ISO1600 i lepszym obrazowaniu? Mimo wszystko, Chomsky znów ma rację.
Piotr_0602- ja też bym chciał żeby E3 kosztował 1300 zł + 43% cashback. Kupiłbym sobie drugi bo to świetny aparat. Ale nie będzie tyle kosztował i doskonale wiesz dlaczego. Bo na chwilę obecną w Olku nie ma nic lepszego.
nie chcę mi się czytać całego wątku ale dodam, że kolega niedawno kupił 5d ze 5800 i dostanie zwrot od kanona - 500zł. e3 niedawno na allegro - sprowadzane z uesa 3600zł z roczną gwarancją (ogólnoświatową?). Nie ma co porównywać tych 2 puszek..... Pozastaje skakać z radości, że ceny tak spadają, ponieważ tworzy się konkurencja - a o to nam przecież chodzi!! pozdro
Powiem Ci tak: zamiast biegać z tabelkami i wzorami weź do ręki dwa aparaty i porównaj.
W rzeczywistości kalkulatory głębi nie mówią absolutnie nic. Dlaczego ? Nie uwzględniają późniejszego powiększenia obrazu rzucanego przez obiektyw do rozmiaru wydruku czy monitora a jak łatwo policzyć, końcowy obraz 4/3 trzeba powiększyć dwukrotnie bardziej względem 35mm.
Myślę, że równie szkodliwe może być opieranie się jedynie na zasłyszanych historiach czy czystej teorii (która często nie jest poprawnie interpretowana).
chomsky, jak będę w Przemyślu postawię Ci z wielką chęcią browara.
ja na miejscu modów wrzuciłbym ten temat juz dawno do HydePark
Bagnet:
Miałem w ręce 5D + 50mm 1.4, super płytki DOF. Nie będę mówić co lepsze i dla kogo, porównywałem, a kalkulator służy do wyliczania głębi i tyle (no nie mów ze do niczego nie służy bo to nie prawda!).
Teoria ważna, praktyka ważna, bo bez teorii nie miałbyś teraz żadnego aparatu w ręce (bo żaden by nie powstał).
Chomsky kiedy będziesz w Rzeszowie?
Jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma.
Na plytka GO wplywa maksymalna jasnosc (otwor) obiektywu, ale takze jak piszecie stosunek ogniskowej obiektywu do wielkosci pola obrazowania ( klatki filmu, matrycy), takze odleglosc od motywu, jak jest w danych od moda. Ale takze odleglosc motywu od tla.
Wiec skoro nie mam wystarczajaco jasnego szkla, oddalam motyw od tla ile sie tylko da, a sam przyblizam sie do motywu ile sie tylko da. Oczywiscie, dla szczegolnie upartych pozostaja jasne portretowki typo 85/1,8 lub nawet 1,4. Albo cos 100/135mm/f.2.
Bokeh, czy jak to tam zwa pozostaje magicznym celem samym w sobie. Czesto czytam, ze po prostu tak ma byc. Bo tak pisza na pewnym forum (nasze forum nie bije rekordow w umilowaniu bokehu). Niektorzy pisza, ze odkryli bokeh- ten caly felietonista- gawedziarz, amerykanski z Fotopolis, BOB czy jak mu tam.
Bokeh zostal wymyslony przez malarzy wiele wiekow temu i nie nazywal sie wtedy bokehem, ani mala GO.
Zauwazono, ze zamglone tlo wyodrebia postac i powoduje, ze uwaga widza skupia sie na tej postaci, a tlo nie absorbuje uwagi. Tyle. Wystarczy troche zamazac- zamglic.
Leonardzo da Vinci nie zapackal tla w jednolita packe, za dama z lasiczka, tylko lekko- romantycznie je rozmyl. Troche tajemniczo. Pozostawil przy tym pare pytan, a cio tam jest? A dlaczego?
Jakby Leonardo byl domoroslym, niedouczonym fotoamatorem, z pewnego forum to by zapackal to tlo, powiesil zaslone, albo przescieradlo. Mialby renesansowy full bokeh i GO tak wypasiona, ze az strach. A jego kumple by pytali, co za pedzel ma nasz Leonardo, ze nu taka GO wyszla za lasica?? Rafael i Michal zeszli by z zazdrosci.
Ale Leonardo jest genialny, bo jest powsciagliwy, nie odwala wiochy, dawkuje poszczegolne sposoby, na tyle ile trzeba. Umiar!
Fotograf powinien tak samo, nie kompletna 100%GO, bo po co? Nie lepiej powiesic jednolite tlo? Miec 100% GO?? Troche dodatkowo zamazac i miec GO absolutne?
Te same zasady co w fotografii sa w malarstwie i nikt niczego nie odkrywa. No niewyksztalciuchy mysla, ze w internecie.
Jakos nikt nie mysli o pespetywie, o jej punkcie i jego umieszczeniu.
O planach i ich aranzacji tak by obraz nie byl nigdzie pusty, a dawal wrazenie glebi.
O zlotym podziale, o pustym powietrzu z lewej lub prawej (i dlaczego).
Nikt nie pisze o idei obrazu, jego sensie, zamiarze, celu jaki sobie wyznaczyl, czy temacie.
Nikt nie pisze o sposobie pozyskiwania swiatla zastanego. O tym jak to swiatlo podkresla, rysuje i wydobywa, cieniuje. O porach dnia, o powietrzu i jego gestosci, przejrzystosci, o pogodzie ( baaardzo wazne). O tysiacach spraw zwiazanych z obrazem.
Tylko GO, GO, ceny, a tyle $, a tyle$, a to tansze, a to sie nie oplaca, a ten system zginie.
A ten system to ma 800mm/4,0 za 8000$, a nasz nie ma. O moj Boze co ja zrobie. Nie mam osiemsetki w ofercie. Sprzedam wszystko w diably ze strata i kupie system, w ktorym jest 800mm i shift i tiltem i dopalaczami na podtlenek azotu.
Na koniec. Dlaczego nie piszemy do siebie o naszych doswiadczeniach, przemysleniach, pomyslach?
Dlaczego nie opisujemy o podrozach i pieknych miejscach? Piszemy krotko a jak juz dluzej to na temat co sie oplaca.
Dlaczego Tolkien jest czytany chociaz dlugi? Bo pokazuje magiczny piekny swiat!
Tolkien nie pokazal fotografii Srodziemia. A wszyscy to widzieli na wlasne oczy, choc kazdy inaczej. namalowal prymitywne mapki, a wszyscy je sledzili z zapartym tchem.
czy o fotografi nie mozna podobnie. Moze nie tak mistrzowsko jak Tolkien, ale po naszemu.
Tematy techniczne tez sa bardzo ciekawe i wazne, ale nie 100x w kolo Macieja to samo.
Buziaczki chomsky.
Czesc ja naliczyłem ich conajmniej sześć. Może dla Ciebie są to słowa ogólnie stosowane, ale w pewnych kręgach są to po prostu przekleństwa ...
Taki relatywizm
Zaś co do wywodu o onanizmie sprzętowym to masz w tym sporo racji
tylko na prawdę można to napisać bez "piepr***ć, d**pa" itp itd...
pozdrawiam
Dobas
bo są ludzie którzy uważają że jak masz Zenita to nie da się zrobić zdjęcia...
a są tacy,którzy uważali zawsze że jak włożysz VELVIĘ w Zenita to nikt się nie zorientuje czy zrobiłeś zdjęcie NIKONEM F100 czy ZENITEM 12 XP...
I tyle. Od zawsze są pytania w rodzaju - piękne zdjęcie - musisz mieć pewnie drogi i dobry sprzęt...
Zawsze byli, zawsze będą i zawsze będą tematy na 349 stron o tym jak to lepszy jest Nikon G5456 od NIKONA G 3422 bo to, to, to i to
Ludzie zapominają w tym wszystkim, ze aarat służy do robienia zdjęć.
Co więcej. Ostatnio fotografowałem event dla firmy HUSQVARNA i Pani, która koordynowała całą imprezę powiedziała mi wprost, że zajmuje się tym już dobre kilka lat i doszła do wniosku ze "fotografom" wydaje się że im droższy sprzęt mają tym lepsze zdjęcia robią.... A tak na prawdę musi ich zawsze pilnować, bo tu jest śmietnik w tle, tu ktoś ma obcięte pół twarzy itp itd...
Bo nikt z nich nie potrafi zrobić dobrego zdjęcia a każdemu się wydaje, że jest wielkim fotografem
Proponuje Zamknąć Bo Znowu Sie Ktos Obrazi I Sie Bedzie żegnal Z Forum...
chomsky - zgadzam się z Tobą w 100%.
Moim przekleństwem jest chyba to, że poza fotografią interesuje się (wg. niektórych aż za bardzo) jej techniczną stroną.
qbic - to co piszę również opieram na doświadczeniu. Nie miałem w ręce, ale po prostu długo używałem małego obrazka.
Kalkulator służy do wyliczania głębi, ale postać w jakiej on występuje (np. dofmaster) naprawdę nie uwzględnia wszystkich zmiennych, przez co wynik można różnie zinterpretować.
Jeśli masz jakieś wątpliwości co do zamieszczonego porównania to powiedz.
EDIT: Na Canon-Board mają mnie już chyba dość :lol: (choćby ten wątek http://canon-board.info/showthread.php?t=33887&page=2 - i tak wyszło na moje). Tutaj pewnie będzie tak samo :wink:.
Dokładnie chomsky, brakuje naszym forumowiczom, pozytywnego myślenia.
Pokazujmy i dzielmy się naszym doświadczeniem, a nie w koło macieju o tym co jest źle. To nie jest program co mnie gryzie, ale forum wymiany doświadczeń i przemyśleń. O ileż przyjemniej by byłoby przeczytać: "Chłopaki mam 510 i 14-54 ale potrzebuję mniejszej GO, Czy ktoś wie jak to zrobić" Zamiast "Ja pierniczę, to jest o kant d... marnuje czas , włosy wyrywam i nic nie wychodzi ten system jest do niczego". Problem tych wątków jest jeden, właśnie taki. Brak pozytywnego myślenia. Jest nam źle i wszystko dookoła jest złe......
BTW
Przy takim nastawieniu nawet fotki wychodzą bure. Na szczęscie idzie lato , więcej słońca jest nadzieja na poprawę...
pozdro
mało tego - a jeśli zdjęcia wychodzą mi złe - to napewno zamiast się douczyć trzeba zmienić aparat na nowszy obiektyw na droższy albo system na inny :)
Chomsky, mnie się twoja wypowiedź merytorycznie podoba. Wyłożyłeś swoje zdanie na temat tego, czy fotograf potrzebuje małej GO. Niestety, przystroiłeś ją słowami, które na tym forum są niedozwolone. Z kolejnych wypowiedzi widzę, że załapałeś o co biega. Dziękuję.
Bagnet: Masz rację, że GO jest pojęciem określonym wieloma zmiennymi, z których jedno - krążek rozproszenia jest przyjmowany arbitralnie. Zazwyczaj nie bierze się pod uwagę obserwatora. Od tego jaką odbitkę będziemy oglądać i z jakiej odległości. To można sprawdzić np. w moim kalkulatorze:
http://www.fotosite.pl/multimedia/ka...-ostrosci.html
Dane, które podałem z DOFmastera są jednak jednoznaczne. CoC dla 5d jest ustalony na 2x CoC z E510. Tak więc niezależnie od medium, na które przeniesiemy zdjęcia, przy oglądaniu z tej samej odległości, obserwowana GO będzie faktycznie taka, jak mówi DOFmaster.
Szkoda, byś chodził po forach internetowych i wchodząc w takie spory siał wioskę.
Pozdrawiam
Nie lubię nieścisłości i niesprawdzonych informacji. Tylko dlatego zabrałem tutaj głos w kwestii głębi na różnych formatach.
Proszę Cię więc, wytłumacz dlaczego różnica 2f/stop'ów nie potwierdza się na zdjęciach ?
geo, jak nie wiesz o co chodziło, to sobie daruj te przytyki.
Panowie i Panie !
Nie tylko my chcielibysmy aby ceny sprzetu byly nizsze.
Ale tutaj niestety dzialaja nieublagalne prawa rynku.
Popyt - mala podaz - duza cena = prestiz
Patrzymy przez pryzmat Polski. Ale Olympus nie jest tylko na naszym rynku !
Olympus musi miec flagowy (niszowy -nie dla kazdego) model, aby sprzedawaly sie inne. Jest to nic innego jak pozycjonowoanie produktu na rynku. E-3 nigdy nie bedzie kosztowal tyle co 510. Po prostu po pewnym czasie model zniknie z rynku i zastapi go inny nowszy.
Podsumowujac dywagacje zamieszczam cytat z OLYMPUS E-NEWS 3/2008
"Poza Złotą Nagrodą DIWA dla Olympus E-3, w niniejszym numerze chcemy poinformować, że obiektyw ZUIKO DIGITAL 150mm 1:2.0 jest najlepszym obiektywem spośród wszystkich jakie były testowane w DIWA Labs – rekord świata! A nie jest to jedyny nagradzany obiektyw z naszej gamy produktów: oparty na standardzie Cztery Trzecie ZUIKO DIGITAL ED 12-60mm 1:2.8-4.0 SWD zdobył prestiżową nagrodę “Best Expert Lens 2008” i jest również “highly recommended”, czyli gorąco polecany przez dpreview.com. Zapraszamy też do zapoznania się z nagrodami oferowanymi w naszym specjalnym konkursie fotograficznym E-Club oraz z przeglądem artykułów i tematów z najnowszego E-Magazine."
Ps.
Jestem na etapie wyboru systemu. Posiadam Minolte Dimage A1. Jestem zadowolony z tego aparatu. Lecz nie jednokrotnie dal mi sie we znaki. Nie ostre zdjecia, akcja poza kadrem, krzywe sciany itp.... Dlatego sledze niektore fora w poszukiwaniu motywacji do zakupu konkretnego systemu. Dzieki chomsky'emu coraz bardziej przekonuje sie do e systemu olka
weźcie sie za robienie zdjęć, a nie marudzicie ;) Przez to marudzenie nie macie na nic czasu. Temat ogólnie dla kolekcjonerów ;P
Ech – znów piaskownica... Zgodnie z aktualnym tematem dyskusja toczy się wokół porównania E-3 kontra 5D. Wszystko można porównać, te korpusy też. Cenę, jakość obrazowania, ale i budowę, odporność na warunki atmosferyczne itd...
Argumenty się skończyły zaczynają się emocje, umawianie na piwo i jakieś teksty o pokazaniu rosyjskich salonów – co to ma być groźba? Załatwiajcie takie sprawy na PW nie zaśmiecając wątku!
Ilu z tych żelaznych “obrońców” Olka popatrzyło w wizjer 5D, musiało zrobić nim foty w kiepskim zastanym świetle, czy obrabiało pliki z niego? Sądząc po tym co piszecie chyba niewielu. Inaczej nie potrafię wytłumaczyć tego zaślepienia i argumentów, że doskonałe foty można robić kompaktem. Pewnie, że można ale ten argument to tak jak przy porównaniu dwóch samochodów lepszej klasy w końcu stwierdzić – maluchem też zajedzie... Takie postawy więcej szkody robią Olkowi niż pożytku. Olki mają wystarczająco dużo zalet, żeby się obronić bez ślepych, nacechowanych emocjami argumentów. Czy nie lepiej poznać sprzęt i mieć świadomość jego walorów i ograniczeń by przyznać do czego się nadaje znakomicie a gdzie ustępuje pola konkurencji?
Dobas, Radio, rozumiem Wasza troske o czystosc jezyka, to niejako Wasz obowiazek. tylko, ze ja nie przeklinam. Zawsze slowo "pieprze to" moge zastapic slowem -"ja to dmucham", czy- "ja to wale", czy cos w tym stylu. Tylko jaki to ma sens?
Moze dawac gwiazdki, kropki, paski, ciapki, wypracowac caly kod znakow, by zrobic Radio Erewania w konia i powiedziec co sie chce, tylko po co? Zeby sie ludziska smiali.
Przeklenstwo, to przeklenstwo, ja nie przeklinam. Slowo "****" nie jest przeklenstwem, w zadnym tego slowa znaczeniu. jak pisze, ze cos jest "do ****", to znaczy ze jest mocno do niczego, bardzo mocno i ze mocniej juz nie moze byc.
To okreslenie jest stopniem najwyzszym i wystepuje w jezyku polskim. Dobas, nie slyszales, hej! Obudz sie!
Faktem, mozna bardziej elegancko, owszem potrafie. Panowie sobie zycza? Beda mieli taka elegancje, ze moze nawet zaboli.
Buziaczki czesc.ch.
ktotek:
wszystko zależy od podejścia
1. techniczne = marudzenie na puszki, szkła, wagę, szum i inne techniczne aspekty nei mające przełożenia podczas oceny zdjęcia przez oglądającego. Ten typ marudów ma też dodatkowy minus, ich zdjęcia nie mają zazwyczaj tego czegoś co daje obrazowi duszę.
2. artystyczne = sprzęt nei jest ważny, bo zdjęcia robię ja, a aparat to jak łyżka i widelec przy obiedzie, nie ważne czy srebrna, czy złota, czy drewniana, każdą z nich się najem.
3. olewcze = fotka to fotka, do zatrzymania chwil miłych, smutnych itp nie potrzeba EOSa smarka czy nikosia D3 z kilogramami eLek i VRek ;)
prywatnie klnę jak szewc. Tu staram się używać eufemizmów. jednak forum dzieci czytają, kobiety w ciąży... :) Sam rozumiesz...
Pisz tak jak byś pisał artykuł do gazety fotograficznej o głębii ostrości.
i będzie dobrze. Na przykład miał byś swoją rubrykę w FOTO i teraz pisał co sądzisz o GO przywiązanej do systemu ;)
pozdrowionka
dobas
P.S. można napisać że coś jest mocno do niczego używając przymiotników pochodzących od innych części ciała :) wtedy będzie jeszcze wieksze przekleństwo :) a merytorycznie wyjdzie na to samo.
A można napisać np. "motyla noga" albo "kurcze pióro"?
Motyla noga... nie mów, że czytałeś już Potworny regiment? :-)
No to kilka przykładów. Światło marne dziś i do eksperymentu niewygodne. Wykonałem kilka fotek mojego kota ciapka Olkiem i Canonem 5d. Do Olympusa przykręciłem 35-100 f/2. Do Canona 24-70 f/2.8. Niestety, nie mam dostępu do EF 70-200 by wygodniej porównywać.
Tak więc 35-100 użyłem na 35mm, 24-70 na 70 mm.
Zdjęcia z Canona dociąłem do formatu 4:3, by zachować obiektywizm i dać ~1/3 przysłony przewagi Olympusowi. Jak chcesz, mogę pociąć te zdjęcia w drugą stronę (przycinając do 3:2 fotki z Olka), ale wtedy różnica GO wzrośnie, nie zmaleje.
W załącznikach masz przykłady. Porównujemy tej samej wielkości odbitki z całych bądź jak w przypadku Canona (całych na wysokość) kadrów.
W tych proporcjach Canon będzie dawać tą samą GO przy różnicy ~1,6 EV
Chomsky, stać mnie na E3. Szczególnie przy zakupie w USA po amerykańskich cenach i dzisiejszym kursie nieco ponad 2,16 zł. Mam zamiar wkrótce wydać (niezależnie od tego czy tego potrzebuję czy tylko mam taki kaprys) nieco więcej $ w amerykanowie niż kosztuje E3. Ale za te baksy mam wybór i zastanawiam się, że przy tej cenie to może FF (które niedawno było koszmarnie drogie i któremu większość wieszczy wspaniałą przyszłość). Gdyby E3 był tańszy, łatwiej byłoby się zdecydować, bo wydawałby się kosztystniejszym wyborem. Rozważam za i przeciw.
Nie muszę być artystą czy zawodowcem, mogę być nawet kompletnym amatorem który lubi trochę pofotografować u cioci na imieninach, na wakacjach, znajomych albo dziecko. Ale chciałbym swoje mniejsze lub większe fundusze wydać:
1) możliwie z najlepszym stosunkiem cena/jakość
2) możliwie najdłuższą czasowo perspektywą (tj. długoterminowo, czyli jeśli kupię Zuiko 7-14 albo Nikora 14-24 to chcę go używać 10 czy 20 lat i mieć taką perspektywę że będą do niego body)
Czyli po prostu nie chcę być zrobiony w bambuko że wybierając model x producenta y zrobię gorszy interes niż model v producenta z.
Canon forsuje FF bo ma tu akurat przewagę nad innymi, a że ma spory udział w rynku to ma też siłe do jego kształtowania i zmusza niejako do FF innych (nie tak dawno śmiano się z C że ma kilka różnych wymiarów matryc, a N miał być mądrzejszy bo skupił się na jednej - a tu bach, wypuszczony zostaje D3, a 2 firmy na S zapowiadają FF).
Jeśli kogoś stać to może sobie kupować do fotografowania cioci na imieninach D3 (nawiasem mówiąc, nieźle się do tego nadaje, bo światło może być kiepskie, a rodzince nie będzie fleszem psuł klimatu) - jego prawo. Może się też zastanawiać czy za te pieniądze lub podobne nie kupić sobie smarka, a może używany MF. Jego prawo.
Ktoś kto kupuje Ferrari czy Porsche też ma prawo zastanawiać się, czy warto przepłacać i co wybrać.
Nawet jeśli Olek uważa, że E3 to cud świata i jest wart swojej ceny, albo nawet ma ją za niską, to rynek może mieć inne zdanie. A niestety, cyfrówki to interes i może lepiej by zrobił Olek dając konkurencyjną cenę. Kiedy naprawdę zaczął się sprzedawać E510? Kiedy opuścili cenę i w pewnym momencie była to najlepsza oferta na rynku (wszystkomające body i przyzwoite szkiełka za niską cenę). A nawet mimo to pewnie więcej sprzedano budżetowych C i N.
Jeszcze niedawno różnica cen pomiędzy E3 i 5D była ok. 550$, a i tak 5D sprzedawał się lepiej. Dziś się zmniejszyła, więc raczej ta różnica będzie większa (na niekorzyść Olka). Może powinien coś z tym Olek zrobić?
Radio, może zamiast obcinać dostosuj długość przekątnej? Tzn. jeśli zdjęcia z Olympusa mają 800x600 to z Canona 832x555.