mam trochę tego pierwszego i permanentny niedostatek drugiego :) Jakoś się to kompensuje, tylko czasami cofając się z ogniskową 14 mm napotykam na ścianę.
Wersja do druku
mam trochę tego pierwszego i permanentny niedostatek drugiego :) Jakoś się to kompensuje, tylko czasami cofając się z ogniskową 14 mm napotykam na ścianę.
Duże 9-18 tylko wygląda tak ciężko. To jest leciutki obiektyw. Oczywiście jak chce się kupić polara to 72mm to dodatkowo kosztują, ale sam obiektym do wyrwania za 1000-1100zł.
a może kup Waść kompakta jakiegoś górno-półkowego
tak np. XZ-2 ~1700PLN na dzisiaj skąpcu, z możliwością zabudowy PENo-wizjera -
luknij do Janka na stronę jakie krajobrazy popykał starszym bratem XZ-1
po co Ci szklarnia?
a do tele kupisz sobie e-pl3 ~1100PLN + 45-200 telezoom Panasonika 1250PLN - lepszej puszki do tele nie potrzebujesz bo i tak szkła pozostawiają wiele do życzenia.
1000PLN w kieszeni
na lampę FL600R Ci jeszcze starczy albo wizjer.
O matko, ty dalej z e-pl3, jeszcze ci nie przeszło? Pewnie, że da się nim robić zdjęcia ale matryce z nowych penów są znacząco lepsze.
Minimum to E-PM2.
Janko pewnie potrafi zrobić świetne zdjęcia drzwiami od stodoły ale polecanie komuś XZ-1 po przejściu z FF jest dość ryzykowne. Mam ten aparat i go obecnie nie polecam i nawet nie chodzi o rozmamłane JPG ale o kiepski jak dla mnie materiał wyjściowy z RAW-a. O XZ-2 się nie wypowiadam, może tylko, że jak na kompakt lekki nie jest.
To może i ja wtrącę swoje 0,03 PLN...
Co do zakupów na Alledrogo to ja osobiście korzystam "od zawsze" i jakoś nie zdarzyły się problemy. W przypadku droższych "gratów" zawsze dzwonię do sprzedającego i z nim rozmawiam - często da się wyczuć z kim mamy kontakt.
M.Zuiko 9-18 to patrzę towar ściśle reglamentowany jest :wink: Ja też poluję, ale chyba skuszę się na 12/2.0 - też zgadzam się z tym że siła m4/3 to dobra matryca + małe, jasne stałki ale znam jeden lepszy system pod tym względem - Pentax K-5 (lub K-5II czy K-5IIs jak ktos ma nadmiar $) + stałki z serii Limited - miałem, używałem, piękna sprawa, czasami za tym tęsknię :oops:
Także wracając do tematu - na początek może PM2 lub ew. PL5 + 12/2.0 a dalej sam zobaczysz co Ci będzie potrzebne.
Krajobrazy to szerokie kadry oraz wycinki z rozległych planów. Proponuję E-PL5+9-18+40-150. To są najczęsciej używane przeze mnie szkła. Ewentualnie 12/2,0 zamiast zoomu.
kurcze fajnie brzmi ;)
ale
w tym momencie zdjęcia mogę pokazywać jedynie z szuflandii, bo się wyprzedałem ;(
A z Olka - no to jeszcze nic nie mam, a jak już kupię to nie będę potrzebował właściwej strony mocy (a swoją drogą zaciekawił mnie temat ;) )
dzięki wszystkim za pomoc - no to w weekend siadam do przeglądania fotek z proponowanych przez Was szkieł, no i może uda mi się co nie co pomacać ;)
Oczywiście, że przesiadam się na m4/3 ze względu na gabaryty - ale też nie demonizujmy - szczerze zastanowię się nad wszystkimi waszymi propozycjami ;)
o kompaktach też myślałem, ale boję się jednak jeszcze większej straty jakości - czasem jednak coś drukuję na 100 cm (dłuższy bok), albo sprzedaję.
A wygląda na to, że często wspominane 9-18 czyli 18-36 (FF) może być moim targetem ;)
Bo w FF miałem 24-70 i 70-200.
I brakowało mi większej szerokości, a zwykle kończyłem na 50mm.
Za to przy tele to jak już zdarzyło mi się go wyciągać to dla 200mm - tu z kolei brakowało czegoś dłuższego, tak 200-300 było by spoko ;)
Jak dla mnie to głupie rozumowanie...
Były posiadacz FF doskonale wie co mu będzie potrzebne - co zresztą dokładnie opisał na początku.
Kupowanie PM2, by go "za chwilę" wymieniać na inny nie ma sensu - i dodatkowo wiąże się ze stratą finansową przy odsprzedaży.
Jeśli wziąć pod uwagę, że krajobrazy robi się bardzo często w pełnym słońcu - to focenie "na zombi" oznacza tak naprawdę robienie zdjęć na ślepo.
Jedyne sensowne rozwiązanie to brać OMD (lub któryś z Panasów z wizjerem) jako sprzęt docelowy - a szklarnię uzupełniać w miarę przypływu gotówki...
Ale to tylko moje zdanie - nikt nie musi się z nim zgadzać :wink:
jestem troszkę innego zdania
duzy system sprzedawał się słabo, byli mocno za peletonem (C+N) to wymyślili mały w którym radzą sobie calkiem dobrze
ot i cała prawda, mam wrażenie, ze jest dorabiana mega filozofia do tego
nie wiem czy w normalnym uzytkowaniu em-5(425 g) jest dużo lżejszy niż 620(500g), za to wiem, że jest mniej wygodny w trzymaniu ( pomijam oczywiście temat matrycy i jakości obrazka )
wystarczyło w bude 620 wstawić matryce z bezlusterkowców, widać był powód dlaczego tego nie zrobili
pozdrawiam
Filozofia jest prosta: pomijając uczestników for, grup dyskusyjnych i kółek fotograficznych, pozostałe 99% kupujących aparaty podąża tą drogą: chcę mieć aparat wielki i najlepszy>kupuję klamota>siedzi w szafie>chcę mieć znowu nowy aparat>nie chcę mieć klamota>kupuję mniejszy.
Zwykle jeszcze następuje ciąg dalszy: nadal siedzi w szafie>chcę mieć znowu nowy aparat>chcę mieć malutki>kupuję małego kompakta.
:)
Święta racja, w większości przypadków jest jeszcze etap następny: kompact leży "gdzieś" z rozładowaną baterią. No ale co się ludziom dziwić, dla "normalnych" aparat powinien być mały, niedrogi, mieć zuuuuuuummmmmmm gdzieś tak do ekw. 1000mm i dawać jakość obrazka FuFu - kto wie, może kiedyś? A potem jest zgrzytanie zębami, jak aparat "sam" podbije ISO do 1600-3200 i obrazek jest... wiadomo jaki jest z przeciętnego kompakta (no są chlubne wyjątki, ale te są dla odmiany drogie i koło się zamyka).
Takie scenariusze byly byc moze na tapecie kiedys - teraz scenariusz najczesciej jest taki: Kupuje lustrzanke bo wiadomo ze lustrzanki robia najlepsze zdjecia> Hmmm - duza jest to bede ja bral tylko jak beda potrzebne swietne zdjecia a reszte zrobi sie komorka> Komorka w sumie tez robi dobre zdjecia ...
---------- Post dodany o 10:51 ---------- Poprzedni post był o 10:43 ----------
Powod byl prosty - Olympus stylizuje swoje aparaty na retro a Panasonic na lustrzanki. Wstawienie EM5 w obudowe z 620 nie pasuje do tego trendu. A EM5 jest calosciowo lzejszy chocby dlatego ze szkla w m43 sa lzejsze - im wieksze szklo tym zwykle dysproporcja wieksza
Teraz scenariusz jest taki: cokolwiek miałem wcześniej, to kupuję coś zupełnie innego (w cyklu maksymalnie kilkuletnim), mając nadzieję, że to właśnie będzie ten doskonały aparat umożliwiający mi W KOŃCU robienie dobrych zdjęć :) Miałem kompakta, to kupuję luszczankę. Miałem luszczankę, to kupuję jeszcze większą luszczankę. Miałem dużą luszczankę, to kupuję bezlusterkowca. W końcu dochodzę do wniosku, że w sumie najlepiej mieć bezlusterkowca i jeszcze kompakta.
zgodze sie ze jest lzejszy , ale mówimy tutaj o gramach a nie kilogramach
zobaczymy jaka bedzie waga 12-40? bo chyba nie biezemy pod uwagę stałek m4/3 kontra np14-54, czy 12-60 z duzego systemu
kwestia stylizacji to sprawa "wkrecenia" kupujacemu , mnie em-5 sie nie podoba ,ergonomia jak dla mnie leży , dlatego go nie kupiłem
czekałem na coś od O i sie nie doczekałem :(
coraz łaskawszym okiem spoglądam w stronę P,ponieważ jestem raczej cierpliwy i mam czy robić foty , poczekam na rozwój sytuacji :)
Byłem w MM, wziąłem do ręki OMD E-M5 + 9-18 i + 17 - łooooo Matko! To takimi szkiełkami - mniejszymi niż słoiczek grzybków od moich rodziców (a oni mają manię wkładania porcji do baaardzo małych słoiczków) da się robić przyzwoite fotki?
hmmmm, w porównaniu do mojego, od dzisiaj ... byłego, canona 24-70 z filtrem 77 mm i wagą prawie kilogram - oj oj oj .....
aczkolwiek
.....
choć mikruni - to przyjemnie lekko, mało profesjonalnie (w tym momencie to dla mnie zaleta!), niezwracająco uwagę, wręcz żartobliwie .... fajnie ;)
Miniaturyzacja ma swoje zalety. Coraz bardziej to dostrzegam, gdy sama jestem na etapie poszukiwań alternatywy dla mojej wysłużonej "małpki" a przy tym uzupełnienia lustra. Decyzja praktycznie już zapadła (będzie PEN), obawiam się jednak, że lustrzanka może pójść w odstawkę.:lol:
pare razy będąc w krakowskim MM zauważyłem że sprzedawcy chyba mają target na peny. wchodzi gość - chcę lustrzankę - wychodzi z penem , wchodzi pani - chce kompakta - wychodzi z penem. ze mną było tak samo... po paru wycieczkach w góry i czekaniu na kolegów na mecie maratonów nie żałuję. jeszcze tylko muszę się nauczyć obsługi i robienia dobrych fotek i nic więcej nie trzeba. no może e-pl5...
A to ciekawe, bo raczej słyszałam, że sprzedawcy lubią wciskać Sony. :)
W zależności od tego, na promotora jakiej marki akurat trafisz, to taki aparat będą Ci "wciskać".
Widocznie w tej chwili za olki dostają największą premię. Sprzedawcy w sklepach to nie są wiarygodni doradcy.
To mi przypomina sytuację, gdy mój Tata planował kupić aparat, ale oczywiście najpierw chciał pomacać i przetestować w sklepie (MM). Młody sprzedawca bardzo chciał pomóc, ale skończyło się na tym, że odczytał parametry z karteczki z ceną. :lol: Podziękowaliśmy, bo tyle potrafimy sami. Niestety sprzedawcy w sklepach często nie mają odpowiedniego pojęcia o sprzęcie, który sprzedają. Chociaż np. w FJ natrafiliśmy na "kumatą" osobę.
O ile w marketach elektronicznych ignorancja sprzedawców jest jeszcze zrozumiała (choć nie usprawiedliwiona), to w sklepach specjalistycznych, a takim jest np. FJ powinni pracować ludzie naprawdę obcykani w temacie.
Ale kumatość/niekumatość nie oznacza, że ktoś nie chce nam wcisnąć akurat tego na czym ma największy zysk.
Zdarzają się sprzedawcy, którzy są zainteresowani zadowoloeniem klienta. Ale to jest rzadkość.
A mnie sprzedawca w MM zachwalali OMD ;)
Gość nawet nieźle żonglował obiektywami, wyjaśniał o i jak ;)