Do mnie? Do mnie? No powiedz, że do mnie!
Wersja do druku
Sabooor, ŻARCIK?? Do Ciebie?? Ależ skąd! ;)
To prawda, ale może i ci grzebiący zaczną pytać: czy można? To przecież proste i nie boli.
---------- Post dodany o 11:37 ---------- Poprzedni post był o 11:33 ----------
No i: wielki mi smutek uczyniłaś w sercu mojem
tem emotem mruniętem, i tem słowem swojem
A przecież ja poważny człowiek jestem, tylko nie doceniany:cry:
Ja nie widzę problemu choć jestem w TWA, którego chyba nie lubisz.....:wink:
Grzebał nie będę bo Cię poznałem i polubiłem..... Zresztą po co grzebać.......
Myślę że to jednak powinno być dowolne, chcesz mieć pięć kolorowych linijek w stopce - miej.... a co ! jest miejsce....
A trochę luzu (czyt. humoru) jeszcze nikomu nie zaszkodziło...
Skoro zeszliśmy na temat stopki.
Tu akurat będę bronił formalizmu. Dużo stracilibyśmy na czytelności wątków. Jeśli stopka zacznie górować nad treścią postu możemy... zamknąć forum. Niech pozostanie taka jak jest obecnie, nawet w kolorach (osobiście niespecjalnie je akceptuje). Skupmy się na dyskusjach, a nie na podpisach.
Popieram z jednym wyjątkiem - dotyczącym galerii.
Podzielam także zdanie @bufetowej, @dziadka i @apz-ta o swobodzie dyskusji, także w galerii, o korzyściach jakie można z tego wynieść. Komentarze są także swego rodzaju darmowym sondażem (jeśli są dostatecznie liczne) odnoszącym się do aktualnych trendów, mód i kanonow estetycznych.
Reszta, czyli respons jest kwestią kultury dyskursu publicznego, z czym jest w kraju nie najlepiej, ale o niniejszym forum mam dużo milszą opinię niż o przeciętnej krajowej. Wieloletnia, uporczywa praca przynosi krok po kroczku coraz lepsze rezultaty w dziedzinie kształtowania się i utwierdzania standardów i norm wymiany opinii między forumowiczami. Mniej dymu, a więcej pragmatyzmu, jeśli zachwyt, to w jakim śnie, jeśli negacja, to gdzie to nie? W tym kierunku zmierza forum.
Pzdr, TJ
O widzisz... Jak Ty to ładnie ujęłaś :) Kurde.. z pisemnego polskiego tylko 3 miałem.
Dzięki!
To nawet nie to, że "nie wstawiajcie", tylko... oceniajcie to co jest. Jest skadrowane jak jest, kolorystyka jest taka jaką chciałem i wszystko inne też - zdjęcie jest wynikiem jakiegoś procesu twórczego i jest skńczonym dziełem, tak jak autor chciał.
Oczywiście jak spostrzeżecie jakiś babol techniczny, typu za mocne ostrzenie, coś w kadrze, czego nie zauważyłem, coś w tle co przeszkadza itp., bardziej techniczne niedoróbki to oczywiste i wytykać jak najbardziej trzeba.
Po prosty zacząłem dostrzegać, że są tu osoby, które prezentując zdjęcia wątku oceny nie oczekują porad technicznych, bo to mają b. dobrze opanowane, nie oczekują też propozycji zmiany swego "dzieła" (bo w końcu prezentują swoja wizję płynącą od nich.. ), oczekują natomiast zdania li czy się podoba, czy nie, czy są jakies emocje, czy jest to ciekawe czy nie - a jesli tak/nie to ewentualnie konstruktywnie dlaczego? A nie napisania "za żółte", "spróbuj czarno-białego". :)
T.
Napisz : odejmij żółtego....
---------- Post dodany o 00:05 ---------- Poprzedni post był o 00:02 ----------
A tak w ogóle zależy kto ocenia i kogo.... Zdażyło się nieraz , że paru specjalistów pastwiło sie nad fotkami wystawiaczy....a gdy próbowałem oglądnąć ich prace okazało się , że nie wystawili żadnych....
Źle. Powinno być - "moim zdaniem za żółte". ;)
Może to była piąta kolumna z wrażego systemu....??!!!
GrafManie, a czy musieli wystawiać? W innym wątku raczyłeś sam kilkukrotnie oceniać jakość francuskich samochodów, zrobiłeś jakiś samochód? Można go gdzieś obejrzeć? :) Przecież nie wszyscy uznani krytycy malarstwa, teatru czy filmu są malarzami czy reżyserami. Nie wadzi to nikomu. Nie zgadzam się z tezą że oceniać mnie mogą tylko Ci którzy mają co najmniej taki dorobek jak ja.
A ja się nie zgadzam i co mi zrobicie...!?
Rzucam pomysł - spisane zasady savoir vivre w wątkach autorskich.
Na przykład - domyślnie jeżeli ktoś wystawia zdjęcie zgadza się na ocenianie przez innych. Umieszczeniem tekstu typu "Pokażcie jak można to zrobić inaczej/lepiej" wyraża zgodę na grzebanie, zdaniem typu "Napiszcie proszę jak można to poprawić/zrobić inaczej/lepiej" nie wyraża zgody na grzebanie a jedynie na uwagi. Pomysłu na "skończoność dzieła" nie rozumiem i komentować nie będe.
Brutusy.............:???:
Witam !
Ludzie oceniaja ogladane filmy a przeciez duza wiekszosc z nich nie sa rezyserami ani krytykami filmowymi.
Tak samo osoby ktore oceniaja zdjecia wcale nie musza byc fotografami z duzym dorobkiem artystycznym, niekoniecznie musza
nawet posiadac aparat fotograficzny.
Nie uznaje nagminnie powtarzanego sloganu "skonczonego dziela".
Kazda fota to osobne przedstawienie a kazde przedstawienie mozna modyfikowac i
nie ma pewnosci, ze to co bylo prezentowane w wersji 0 bylo najlepsza tego wersja.
Pozdrawiam
MILI MOI FORUMOWICZE !!! Każdy z Was ma rację i jej nie ma.....dzięki temu że nasze zdania są różne, to forum żyje i kwitnie !!!!! A każde z nas jest szczęśliwe że ma tylu znajomych/przyjaciół. Mr. T dobrze że poruszyłeś ten temat,a wszyscy przedmówcy, że odnieśli się do niego mniej lub bardziej na serio....
Dzięki bardzo !!!Musisz rozdać trochę punktów innym użytkownikom zanim będzie można przyznać punkty Thomasso.
Nie helmuth, masz powiedzieć: spadaj, w taki sposób, żeby delikwent z radością na twarzy, zaczął pakować walizki w nadziei
na fantastyczną podróż.
Dyplomacja chłopie! Dyplomacja!
---------- Post dodany o 11:33 ---------- Poprzedni post był o 11:30 ----------
Myśl zacna i gwarantująca spokój i ukojenie na forumie.
---------- Post dodany o 11:40 ---------- Poprzedni post był o 11:33 ----------
Właśnie, jak???
Wracając do tematu wątku:
Dyskutować jest zawsze sens, szanować poglądy i odczucia innych współuzytkownilków również.
Mój pogląd wyrażałem już wielokrotnie: Mnie nie przeszkadza, że ktoś sie wypowiada , zwraca mi uwagę , czy wprost krytykuje , popełnione prze mnie "dzieło". rozumiem ,też , że czasem łatwiej pokazać na przykładzie jak opisywać np dodałbym 15%saturacji , a ująłbym....
Mój wątek niech na ten przykład pozostanie miejscem luźnej rozmowy o mojej fotografii, ilustrowanej przykładami i swobodną interpretację wklejanego tam obrazu.
Widzisz.Ty uwazasz,ze ma to sens.Ja tez tak uwazam.Jednak sa osoby,ktore w ciagu trzech lat rozumy wszystkie pozjadaly.Dwa trzy lata im wystarczy zeby wszystko ogarnac zrozumiec i tworza dziela skonczone lub nie.
Sa tacy ktorym napiszesz,ze czerwono sine,nieostre,balagan w tle,kompozycyjnie lezy.Kazdy kto patrzy na takie dzielo ma bardzo podobne zdanie.Jednak dzielotworca z czasem Ci odpsuje,ze wlasnie marzeniem jego bylo zrobic to w takiej purpurowo biskupiej tonacji,z lekka mgielka dodajacej tajemniczosci w kadrze a niespokojny i zaakcentowany bokech w tle i jego porozrzucane detale dodaja tego wlasnie uroku ktory zamierzal z taka trudnoscia osiagnac.W takich watkach,i z takimi dzielami naprawde nie warto sie wypowiadac.Rozumiem natomiast jesli dzielotworca wstawiajac takowe dzielo sam od razu zaznaczy,ze takie detale i odchylenia zostawil,pokazal i efekt to zamierzony,ale nie jako odpowiedz na wskazanie uchybienia.
Chociaz najbardziej lubie czytac komenty typu-Och jaka sliczna "modelka"a o fotce ani slowa.A dzielotworca z promieniujacym zychwytem odpowiada och -dziekuje,dziekuje:mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgre en:
Ależ dysputa, jak rany!
Fota wystawiana na forum, zyskuje status publicznej(czytaj: 1 - ma się podobać nie tylko autorowi ale i gawiedzi 2 - gawiedź ma święte prawo opiniować oną).
Forum(rynek, miejsce spotkań) jest po to, aby gadać, gadać i jeszcze raz gadać o focie.
Galeria jest po to by fotą się chwalić ;-) albo za nią zebrać(ocenami)
Wątek to powinno być miejsce przeznaczone na naukę, bądź sondaż(co się narodowi podoba - co nie)
Jeżeli autor wątku sobie przeróbek/poprawek nie życzy, niech krzyczy. Tylko on sam, nie przez pośredników, bo się pogubimy, albo nie domyślimy: kto on zacz.
Ot i cała tajemnica wiary.
Popieram i stępluję zatwierdzone. A niech mnie.............
No wiedzialem, ze mi sie dostanie zem pozjadal rozumy itp.
Moj rant byl raczej wynikiem obserwacji roznych for, ktore sledze. Tego i jeszcze ze 3 innych.
Juz nawet nie chodzi o mnie. Obserwuje pewne zjawisko.
Ktos publikuje zdjecie, czy serie zdjec. Z linkow z jego "tworczoscia" wynika, ze dlugo juz sie para fotografia, ma niezle portfolio z masa fajnych, mniej lub bardziej ciekawych zdjec, mozna nawet sladowe skladniki jakiegos jego stylu wyroznic juz.
A ktos tam mu odpisuje, ze "ja to bym przycial to w ogole inaczej", "na tych 2 pierwszych to ci slonce zmasakrowalo - zdjec sie pod slonce nie robi", "w ogole kolory masz jakies dziwne i ci cienie zniebieszczaly" itp., itd. Swietnie... to sa uwagi dla kogos kto de facto zaczyna zabawe w fotografie, a nie dla kogos z juz wyrobiona swiadomoscia, roboczo nazwijmy ja, "fotograficzna swiadomoscia estetyczna" :)
Przepraszam, ze posluze sie przykladem i konkretne osoby do tego uzyje. Taki np. Eddie, czy konradkkk, czy wanilia, czy Rafal Czarny, czy bufetowa.
Prezentuja zdjecia, ktore sa nieprzypadkowe, przemyslane od poczatku do konca, "sprocesowane" w taki sposob w jaki sobie to tworca wymyslil. Zmaterializowana wizja tworcy.
Dzielo skonczone w swym zamysle. I (zakladam, moze mylnie), ze oczekuja raczej ogolnej oceny tegoz dziela w formie jakiej jest, gdyz jakakolwiek zmiana naruszy spojnosc wizji autora i nie bedzie to juz jego dzielo, tylko... twor pod oczekiwania innych. Zdjecia sa odbiciem nas samych, a proponowanie innych wariantow to tak jakby ktos sugerowal, zebysmy przestali byc soba.
Sam czasami niektorym proponowalem swoje interpretacje - w zasadzie.. przepraszam za to teraz.
Natomiast jesli ktos czuje potrzebe podlubania w moich zdjeciach, ktore prezentuje i pokazania jaka on ma wizje, to prosze bardzo. Nawet chetnie udostepnie surowy oryginal, bo wtedy takie dlubanie ma sens. Jedyne na co nie moze taka osoba liczyc, to moje stwierdzenie "no faktycznie tak jest super, glupi bylem ze zaprezentowalem to co zaprezentowalem, Twoja wersja jest lepsza". Bo nie ma bezwzglednie lepszej - jest moja interpretacja i czyjas. I to uszanuje.
Nie chce tez zeby personalnie ktos sie obrazal. Bo dlubiacych w moich zdjeciach bylo paru :) Dlubcie sobie dalej. Jest to jakis element poznawczy.
Jakkolwiek moja odpowiedz bedzie domyslnie taka sama "fajnie, dziekuje, pozostane jednak przy swojej wizji" :)
Pozdrawiam (liczac sie z tym ze ubylo mi sympatykow kilku, jesli w ogole jacys byli)
Mr. T.
:)Masz sporo racji Tomasso i ja to rozumiem, ale każdy ma własne predyspozycje tematyczne i umiejętnosci. Ja traktuję poprawki cudzą reką, jako rodzaj edukacji, co przecież nie wykluczas kontynuacji pewnych własnych wizji. Jesli mozna sie z poprawki czegoś nauczyć, to nie mam nic przeciwko.
Inna sprawa, ze kwestia ocen na forach i samych podpowiedzi to bardzo różny poziom a czesto również intencje.:)
Pozdrowerki
Mr. T.
Ważna kwestia, ale nie do przegadania.
Obojętne czy fotkę robi: Eddie, czy konradkkk, czy wanilia, czy Rafal Czarny, czy bufetowa. Czy choćby św.Dandys, czy choćby taka persona jak JA :mrgreen: każdy musi sobie zdawać sprawę z tego, że ilu będzie oglądających - tyle opinii.
Jeżeli nie jest na to gotów ... cóż. Nie ma na świecie dzieła sztuki, fotografii czy publikacji, które nie zostało by skrytykowane.
Ktoś chce Ciebie i twoje postrzeganie świata zmieniać? Nie zauważyłem.
Narzucał ci swój sposób myślenia? Nie.
Co do uwag o których byłeś łaskaw wspomniećsą tak samo dobre dla "początkujących" jak i "zaawansowanych" i sądzę że doskonale o tym wiesz.Cytat:
"ja to bym przycial to w ogole inaczej", "na tych 2 pierwszych to ci slonce zmasakrowalo - zdjec sie pod slonce nie robi", "w ogole kolory masz jakies dziwne i ci cienie zniebieszczaly"
Myślę, że tu raczej o formę chodzi a nie o treść.
Nie przesadzasz? To zbrodia czy co? proponowałeś i ... zrobiłeś to w chamski sposób, naubliżałeś, obraziłeś czy zmieszałeś z błotem autora?? Nie? To za co kurnia przepraszasz??Cytat:
Zamieszczone przez Mr. T.
Nie pomyślałeś, że tym mogłeś właśnie przyczynić się, do poszerzenia horyzontów autora? Poddać mu fajny pomysł?
Posłużyłeś się nickami, więc ja tez to zrobię: czy zauważyłeś jaki stosunek do uwag w wątku ma choćby eddie czy Rafal Czarny?
No zdrowszy ciężko znaleźć.
Każda praca upubliczniona, jest narażona na krytykę a geniuszy niema.
Ja rozumiem o czym piszesz ale nie rozumiem co chcesz powiedzieć.
Czy tylko zasygnalizować problem (z którego większość userów, jak myślę, zdaje sobie sprawę) czy znaleźć sposób na poradzenie sobie z nim (wielokrotnie tu, o tym było, że wystarczy jasno powiedzieć: "nie grzebać").
Nie zgadzam się z Twoją tezą o "dziele skończonym", "zmaterializowanej wizji twórcy". Tym bardziej, że pojęcia te często się wykluczają. Nawet gniot początkującego pstrykacza jest zmaterializowaniem jego wizji. W odniesieniu zaś do twórców o uznanym dorobku, nie każda praca jest doskonała (mówiąc oględnie). Jak więc skomentować taką pracę, nie wytykając błędów?
Początkującemu wolno wytykać błędy ale "artyście" już nie, bo to może nowy trend w sztuce?
Nie jesteśmy krytykami sztuki tylko zwykłymi użytkownikami fotoaparatu. Jedni umieją więcej, inni mniej. Ci drudzy uczą się od tych pierwszych, po to jest to forum.
Zauważ, że komentarz "obciął bym górę", wielokrotnie wywołuje komentarz "a w/g mnie, bez góry obraz straci". Autor może mieć te komentarze w ...głębokim poważaniu (nie może jednak się na nie obrażać) ale oglądaczom, mogą się przydać. Zawsze to jakaś forma opinii a te pozwalają kształtować naszą własną :wink:
Thomasso, idąc za tym, co napisałeś, to można tylko chwalić? Czy też sugerujesz podział na mistrzów i tych co dopiero terminują i mają siedzieć cicho? Czy osobom z tzw. dorobkiem nie zdarza się wstawiać zdjęć takich sobie?
Zgadzam się z tym, że założyciel wątku może nie chcieć, żeby inni pastwili się i przerabiali jego zdjęcia ale pisać uwagi i krytykować ma prawo każdy.
To o czym pisze Thomasso, to materia bardzo subtelna i delikatna, jakkolwiek by to ubrał w słowa - zabrzmi źle. Ja to rozumiem i z tego co widzę na co dzień - dla wielu osób jest to oczywiste. Z wątku tego wynika, że najlepiej zbyć milczeniem "niechciane" poprawki lub komentarze typu "przytnij z prawej". Ewentualnie można wyrazić swoją niechęć narażając się na focha ;)
Jednocześnie (jako że zostałam wymieniona z nicka) oświadczam, że rzadko pokazuję dzieła skończone. Przeważnie jest to moja optymalna wizja, często ograniczona brakiem umiejętności technicznych. Rzadko wracam do zdjęcia i próbuję je obrobić ponownie wg wskazówek. Jeśli użyję parametrów zaproponowanych przez Zaawansowanego Kolegę, będzie to już nasze wspólne dzieło, jego drugie życie :D Chętnie jednak uczę się na własnych błędach i skrzętnie notuję cenne uwagi kolegów. Mogę wyciągać wnioski i nauki na przyszłość.
Ja jednak mysle,ze nie pozjadales rozumow.Gdybys pozjadal to nie dal bys sie wpuscic na rozpoczecie takiego watku.
Forum ma to do siebie ze wstawiajac na nim swoje proby oczekujesz od innych opisania tego czego Ty nie zobaczyles.Czy moze drazac tego prawdziwago autora oczekuje on tylko pochwal ochow i achow.Podales przyklady imienne.Teraz przeczytaj ich watki i napisz ile razy przyznali innym oczom racje,ile razy podziekowali za inny punkt widzenia.I napisz tez ile razy pisali ze inni nie maja racji,ile razy wykretnie segregowali dyskutantow na tych klaszczacych i tych mruczacych pod nosem.
Jesli uwazasz,ze ktos kto zaczynal te hobby kilka lat temu i sam siebie uwazal za laika w tych poczynaniach dzis uwaza sie za artyste wielkiego formatu wspolpracujacym z osobami najwyzszych lotow w branzy to boje sie pomyslec jakie o sobie bedzie miec zdanie po 20,30,40 latach ciaglego drazenia tematu.
Nawet na zwyklego kucharza uczy sie 3 lata.Wg Ciebie jest sie wielkiego formatu artysta po tym okresie.Ja uwazam inaczej.Ale to tylko moje zdanie.Zdanie starego capa co na kwiatkach zakonczyl edukacje.