To nie ja - to auto balans bieli w Gimpie. Ale w sumie nie dziwię się mu, że zgłupiał, a mi ten odcień przeleżałej pocztówki spasował :)
A to musisz do Szczawnicy i na Palenicę na nóżkach... :)
OK. Dalsze wietrzenie archiwum. Mamy rok 2007, przełom marca i kwietnia. Pamiętacie zimę tamtego roku? W ogóle jej nie było w zasadzie. A ja ciągle wyciskałem soki z kitowych obiektywów...

