Wujek, to nie tak leciało! Powinno być: "Niech żyje wolność! Wolność i swoboda!" :D
Analogowe pokolenie retuszowało zarówno negatywy jak i odbitki. Wówczas nie myślało się o smaczku paprochów, rzadko używało się ich jako środek wyrazu :D Co innego ziarno...
To właśnie cyfrowe pokolenie wprowadza stylizowanie na analoga poprzez sztuczne dodawanie włosów i farfocli, taki niby oldskul - winieta, paprochy, zacieki i sztuczne ziarno. Domyślam się więc, że jeśli czyjeś paprochy są prawdziwe, dobrze jest o tym głośno powiedzieć (bo posądzą o hołdowanie modom) ;)
Smerfie, sorki za OT powyżej, zdjęcie ze ślimakowymi schodami bardzo ładne, a szarości smakowite.

