no cóż, widze tam pasy na brzuchu (ale są w takiej formie, że przy lekkim filtrowaniu powinny zniknąć), ale to zdjęcie i tak jest super
Wersja do druku
niestety wygląda na to , że nie będzie następcy E3 w tym roku:
http://43rumors.com/ft4-olympus-e-3-...eiled-in-2010/
w chwili obecnej Olek nie ma nowej matrycy, a wydawanie E-5 z matrycą jaką Panasonic w tej chwili robi to byłoby nieporozumienie i kompletny bezsens zarówno technologicznie jak i marketingowo.
A może wydadzą E1-MkII ;-D, albo E3-MkII, wtedy akcesoria pozostaną bez zmian.
Canony są tak wydawane i Nikony, więc dlaczego nie.
--
oo romek1967 mnie ubiegł ;-D
można narzekać na e-3 ale jak sie przesiądzie na inny system to sie narzeka na aktualny, ceny ma olek świetne i basta. Nikon jest najdroższy mówię tu o szkiełkach systemowych i jasnych bo takie chcę mieć i tu jest problem :(
mam dokładnie to samo i potworny dylemat czekać na następcę E3 i mieć nadzieję, że poprawią klika problemów E3 (banding przede wszystkim), czy też żyć z nim dalej, ale mieć obok jeszcze coś innosystemowego. Niestety Nikon mnie zabija cenowo, a na Sony i Canona mam uczulenie (jakaś alergia czy coś) ;)
Ja zdecydowałem się na razie pozostać ze swoim E-3. Da się z nim żyć i trzeba sobie powiedzieć szczerze, że tak naprawdę wielu wad nie ma. Owszem, banding. Tak, AF, którego trzeba pilnować i nie wolno mu za żadne skarby bezgranicznie zaufać. Poza tym jednak daje on sobie radę i po chwilowych nieporozumieniach znów się lubimy ;)
Hej.
Przez wakacje byłem posiadaczem E-3. Mimo że nadal jestem laikiem postaram się opisać swoje spostrzeżenia. Aparat sprzedałem. Mam obecnie E-510 i do niego się odniosę.
AF - jednocześnie genialny i tragiczny. Genialny pod względem szybkości, tragiczny z powodu niecelności. Dziękuję Olympusowi za schrzanianie większości zdjęć ze spływu (radzę przeczytać wątek dotyczący używania go z szkłem 14-54mm ver.I.) Na wyjeździe w góry, gdzie panoramki i tak miały ostrość ustawianą na nieskończoność ego problemu nie było. Różnicę z e-510 czuć zwłaszcza przy C-AF, gdzie ten ostatni słabym świetle latał bez sensu po pełnym zakresie, a ten szybko trafiając chodził jak karabin.
DR - czyli rozpiętość tonalna. Bez zarzutów. W sumie za tym będę najbardziej tęsknił. Po prostu nie trzeba myśleć w większości sytuacji, jak zrobić zdjęcie, by aparat go nie skopał (E-510) przepaleniami. Ich odsetek jest bez porównania mniejszy, no i mam wrażenie analizując histogramy, że pomiar ilości światła też był lepszy. W E-510 często muszę dawać poprawki eV.
Wizjer. Niebo a ziemia (a piekło raczej dla e-510). duzy i jasny. Jak zgubiłem muszlę oczną, to zauważyłem dopiero wieczorem... można spokojnie bez niej nawet robić foty w słoneczny dzień.
Balans bieli AUTO WB... Lepiej jak w e-510, ale i tak nie doskonale. Jeden przycisk w programie Raw therapee dotyczący utomatycznej poprawki WB często sobie lepiej radzi poprawiając go.
Wodoszczelność - polecam wątek rozprawiający na temat odspajającej się obudowy od LCD. W moim egzemplarzu można było wręcz zajrzeć do środka. Na szczęście serwis naprawił w 2 tygodnie. Później w trochę wilgotnej torbie zaparował od środka, ale w 5 minut było OK. E-510 mam już ponad rok, przeżył nie jeden deszcz, także nie wiem, czy jest aż taki sens kupować e-3 zamiast e-30 decydując się na wodoszczelność.
Ruchomy LCD - poza ww. bublem jest niepzremyślany. Z jednej strony zawias jest mocno ulokowany, by nie urwać go za łatwo, z drugiej cała obudowa jest duża, oporna i za szeroka jak dla mnie - rozwiązanie w e-620 jest lepsze. Jakość kolorów w LCD... miałem wrażenie, że zdjęcia zrobione w E-3 po wsadzeniu karty CF do e-510 na jego LCD są ładniejsze... więc raczej nie będę się wypowiadał w tej kwesti.
Pancerność - Hm. Jednym z powodów na NIE była masa. Waży prawie tyle co dwa e-620. Gdy podepniemy 14-54mm (nie mówiąc już o 12-60mm) robi się niezła cegiełka. Dlatego jak już wziąłem e-3 w Tatry Wysokie często kląłem wręcz z dodatkowego balastu. Ten aparat kupuj dla pancerności, a nie traktuj Jej jako super zaletę (masa) przy zakupie, jeśli jej nie potrzebujesz.
Szumy. nie miałem jak na nie narzekać. Nie miałem co rawda zbytnio okazji podnosić powyżej ISO800, a do tej wartości praktycznie nie stwierdziłem (nie jestem pedantem szukającym kropek na monitorze w skali 1:1) ich. Na uwagę natomiast zwraca ustawienie ich w mniejszych interwałach (AUTO ISO też). Powyżej np. ISO800 w e-510 jest dopiero iso1600 - głupie głupie głupie... W e-3 jest na szczęście jeszcze kilka schodków.
Ergonomia... nie dla mnie. Mam rękę prawie jak baba małą (sam jestem kurdupel) i nie jestem nawet sobie wyobrazić łażenia z gripem. E-510 wygrywa bezapelacyjnie (także z e-620). Jeśli chodzi o przyciskologię... sporo osób sobie chwali tą z e-3... ja bym się tak nie nakręcał. Jest sporo na wierzchu w e-510, ale te najważniejsze funkcje i tak są w obu bez wiercenia w menu. Zawodowcowi się przydadzą, amator nie odczuje większej ulgi.
Przydałaby się puenta... No dobra. Kupiłem E-3 na wakacje. Dosłownie. No i skoro już po nich - sprzedałem. Aparat mimo swej masy jest po prostu wygodny. Nie trzeba czekać na AF, wpatrywać się w tunelowaty wizjer, męczyć się z DR. Fotografowanie nim jest naprawdę frajdą.
Osobom nie wyruszającym na spływy, w puszczę itd odradzam zakup. E-30 ma (ponoć) prawie wszystko to samo no i dodatkowo nie wtopił z AF, nie odszczelnia mu się LCD, nie ma bandingu, ma 2MP więcej, jest minimalnie lzejszy, i duużo tańszy (vide promocja do stycznia 2010). Osobom posiadającym E5xx, lub e-4xx i marudzącym jak ja (szumy, DR, wizjer, WB, AF) odradzam także z tych samych powodów na poczet e-30. Kurduplom-amatorom polecam ew. przyjrzeć się e-620 w związku z dorzucanym gripem.
E 3 Mk 2 miałby sens po włożeniu nowej 12 mln matrycy Panasa, ale w tedy czy byłby sens utrzymania e-30 który by się różnił tylko gabarytami i obudową? Z kolei mając na uwadze to że Olympus "wycofał się z wojny o megapiksele", nie prędko można się spodziewać nowej matrycy, która mogła by zapowiadać nowy flagowy aparat.
Ja w zasadzie po przejściu na FV 1.2 z AF nie mam problemu ale FV 1.4 spaprał mi dużo zdjęć makro z ZD50 - bałem się cofać FV przed wakacjami :-).
Dla mnie uszczelniania w E-3 są kluczowe, już kiedyś rozważałem 5D ale boję się że ta puszka nie jest tak odporna na kurz jak E-3.
Jaki FV obecnie używacie?
Gdzieś na tym forum był temat w którym wiele osób opisywało rozchodzący / rozklejający się ekranik w E-3. Niektórzy sugerowali nawet że to wada fabryczna. Nie mogę znaleźć tego tematu .... mam wrażenie że w tym temacie była o tym mowa - dlatego tutaj pisze.
rozklejający się ekran w E-3
niestety jestem osobą która miała "przyjemność" doświadczyć tej przypadłości. W końcu po wakacjach znalazłem chwile żeby wysłać aparat do serwisu.
Właśnie dziś odebrałem aparat no i .... dolna część ekraniku (gdy ekranik jest zamknięty) która była już mocno rozwalona (ekranik mocno się rozwarstwiał) została naprawiona. Problem w tym że górna cześć (górna śrubka, jedna z dwóch) lekko odstaje na milimetr no a po delikatnym ściśnięciu ekranika w tym miejscu wszystko pracuje. Ewidentnie widać że nie ma zachowanej szczelności ekraniku!!! i że przy zamykaniu (wcześniej otwartego lcd) będzie się dalej rozwarstwiać aż w końcu będzie wyglądać jak dolna część ekraniku przed naprawą.
Jak wiadomo ekranik w E-3 jest skręcony tylko dwiema śrubkami w miejscach gdzie zahaczamy palcem żeby zamknąć/obrócić ekranik. W zależności czy otwieramy czy chowamy do wewnątrz ekranik lcd te miejsca są narażone na mechaniczna prace.
Zastanawia mnie tylko dlaczego serwis olympusa naprawił tylko jedną stronę? Czy ktoś miał podobny problem po naprawie (czy znowu mam pecha do serwisu).
pozdrawiam
P.S.
czy ktoś się orientuje czy nadal w ramach gwarancji Olympus czyści body (łącznie z wymianą tasiemki - Supersonic Wave Filter).
Tak, kilka dni temu wrócił do mnie mój e510 wypucowany jak z fabryki ;-)Cytat:
P.S.
czy ktoś się orientuje czy nadal w ramach gwarancji Olympus czyści body (łącznie z wymianą tasiemki - Supersonic Wave Filter).
Czytam powyższe posty i zastanawiam się jak mogę e3ką w ogóle robić zdjęcia. Autofocus może i szybki, ale niecelny, ekranik się rozpada, banding i szumy zabijają większość zdjęć. W dodatku nie da się go nosić bo waży jak cegła ...
Najgorsze, bo u siebie tych wad nie stwierdziłem ;) A może już się do nich przyzwyczaiłem. Robię zdjęcia w różnych warunkach. Ostatnio pospacerowałem z nim w czasie śnieżycy. Często robię zdjęcia reporterskie w słabo oświetlonych pomieszczeniach, czasem nawet sportowe. Czasem pobawię się też w macro.
Z celnością autofocusa nie mam problemów odkąd zacząłem świadomie używać punktów autofocusa. Ekranik mi się nie rozleciał, bo go nie składam i rozkładam 100 razy dziennie. Nakleiłem na niego folię polimerową i go w ogóle nie składam w pozycję ochronną. Czasem rozkładam go do zdjęć z nietypowych kątów (raczej rzadko). Zdjęcia staram się robić dobrze naświetlone - jak niedoświetlę nie wyciągam na siłę z iso 1600 -> 6400 tylko wywalam do kosza. Tak więc nie wiem co to banding.
Ciężar aparatu - śmieszne, ale mój 50-200 jest chyba nie lżejszy. Jakbym chciał mieć lekko to bym kupił e400 i nowego 40-150.
I najważniejsze - nie rozkładam zdjęcia na poszczególne piksele. Dość często publikuję swoje zdjęcia drukiem i nauczyłem się, że niewielki szum to nie tragedia i praktyczna różnica między tym co zobaczę w albumie z nikosia D300 czy z cwanona 50D, czy nawet z e1 nie będzie duża ...
Jako, że wątek o E-3 chciałem zapytać czy ktoś ma zamontowana matówkę FS-3 z siatką. A konkretnie jak to jest z polami AF widocznymi na tej matówce, czy linie podziału siatki są delikatne czy bardzo wyraźnie widoczne, czy jest zdecydowanie jasniej niż w standardzie, jaki jest koszt montażu.
Używam E-3 już długo z tym co widać w podpisie. NIGDY żadnych problemów z AF nie zaobserwowałem - zawsze najnowszy FV. Ufam mu właściwie bezgranicznie ;) LCD pomimo chowania gdy nie używam aparatu wciąż trzyma się jak 1-ego dnia od zakupu.
Jedyne co ostatnio mnie zdziwiło to paprochy 2 na matrycy ale sam się o nie prosiłem, bo wymieniam szkła w plenerze bez jakiegokolwiek BHP :P Użyłem przycisku On/Off 30 razy i na zdjęciach już nie ma ani śladu :)
Co do wagi to aparat lekki nie jest ale kto próbował podpinać choćby 12-60 do E-4xx/6xx/5 ten wie jaka to masakra, bo już o 50-200 nie mówię. Grip bardzo mi pomaga w utrzymaniu całości stabilnie.
Bandingu nigdy nie zaobserwowałem ale może dlatego, że prawie nigdy nie wychodzę poza ISO 800 a nawet jeśli to i tak pilnuję naświetlania. Nie rajcuje mnie potem wyciąganie w PSie na siłę.
Witam wszystkich bardzo serdecznie
Przeczytałem wszystko od góry do dołu i postanowiłem napisać o moich odczuciach z E-3.
Najczęściej używanym szkłem które posiadam jest ZD 300mm 2,8 i niestety nie chodzi to dobrze z tymże body. Od kilku miesięcy piszę z doradcami technicznymi z olympusa i rozmawiam z serwisem o problemie , Problem jest przy firmware 1,3 i 1,4 (przy 1,2 jest ok), a mianowicie nie działa obiektyw ustawiony na CAF i przesłonie 2,8 . Body a właściwie lustro po potwierdzeniu ostrości wydaje dźwięk jakby się miało zaraz rozlecieć a fotki wychodzą jedne jasne, drugie ciemne . Często też zawiesza się aparat aż trzeba wyciągać akumulator. Przy firmware 1,2 żaden problem nie występuje. Zbieram wszystkie maile od doradców technicznych i może je opublikuję kiedyś. Jednak jestem pełen nadziei, że niebawem rozwiążą ten problem , bo jak widać nie tylko ja mam coś z firmware a i inni przy obiektywach 14-54. W sumie wiem od serwisu ,że problemy ma 5 może 6 osób w Polsce i nie za bardzo Oly chce się przyłożyć do problemu dla tak małej garstki niezadowolonych ludzi. Jednak ja będę twardy i może to moje pisanie i telefony kogoś wzruszą w serwisie . Najchętniej napisałbym do centrali ale nie znam japońskiego :).
Posiadam też 50-200 Swd , ZD 12-60, ZD 35mm i z tymi nie ma problemu . Na samą obsługę i komfort pracy nie można narzekać. Szczelność i pancerność E-3 to moim zdaniem zaleta szczególnie w trudnych warunkach leśnych gdy pada deszcz , czy też gdy jest zimno i sypie śnieg. Intuicyjna obsługa też mi się podoba ale, to chyba we wszystkich modelach tak jest.
-Andrzej-
Nie był jeszcze w serwisie – jednak rozmawiałem z ważna osobą z serwisu , że tak to nazwę po znajomości i powiedział , że problem zna i pisał do władz wyższych Olympusa i na razie bez odzewu. Kazał czekać , może coś się ruszy.
Żeby się szybciej ruszyło piszę maile do technicznego i przez jakiś czas odpowiadają po czym korespondencja zamiera a ja znowu wznawiam i tak w kółko. :???:
Na forum piszą ludzie, którzy wysłali puszkę do serwisu i dostali z powrotem z działającym FW 1.4, dlatego mnie ta sprawa ciekawi ale z FW 1.2 idzie wytrzymać.
Czy serwis Olympusa cię poinformował, że twój obiektyw ZD300 nie będzie działał z E-3 z FW1.4?
Czy to jest informacja od serwisu Olympus Polska?
ja napiszę co bym zrobił na twoim miejscu.
Wysłałbym do serwisu, opisując problem. Po dwóch naprawach jeśli nic pomoże, umawiasz się nie z serwisem a z konkretną osobą z serwisu na wymianę jeśli naprawa nie pomoże. Koniecznie zapisz sobie jej dane. Jeśli nie naprawią to raczej dostaniesz nową puszkę.
Osobny problem - w czym nie pomogę - czy posłać razem z ZD300mm :-?.
Ja dostałem nową za czwartym razem. Za każdym razem będziesz pozbawiony puszki na ok 2tygodnie. Jak dogadasz się z serwisem to dostaniesz zapasową puszkę.
Nie przejmuj się, inne systemy mają jeszcze gorsze problemy z serwisem :-)
Dziękuję wszystkim za rady. Pewnie wyślę z obiektywem chociaż się trochę boję .Obiektyw jest zbyt cenny dla mnie :wink: a różne rzeczy dzieją się z kurierami. Chyba , że osobiście pojadę . Teraz jednak poczekam na odpowiedź technicznego .
W Warszawie tylko pakują paczki. Jest serwis na PL/DE/CZ/SK w Czechach.
Pozdrawiam
No to zostaje kurier :grin:
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Przepraszam , że post pod postem , ale właśnie dostałem maila od doradcy technicznie i powiem tak :
-Po wysłaniu próbek zdjęć z firmware 1,4 sprawa moja została skierowana do R&D i póki nie będzie odpowiedzi nie są wstanie nic zrobić jak tylko cofnąć w serwisie mi firmware do 1,2 i czekać aż wszystko się wyjaśni .
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję :wink:
Czy ktoś obeznany w zagranicznych olkowych forach jest w stanie powiedzieć, czy tylko Polacy tak psioczą na topowego Olka, czy może jest to bardziej powszechny problem...? Mam wrażenie, że w drugim przypadku Olek mógłby bardziej chcieć się zrehabilitować w końcu firmware v1,5 lub e-5...
coś .... już .... gdzieś .... kiedyś .... było napisane .... czytaj TU linka podawał hijacintus w postach o problemie AF w E-3.
Link do "Problem z AF w E-3 przy firmware 1.4 jest TU
.
już sobie znalazłem:
Olympus Deutschland GmbH
Bereich Diagnostik
Wendenstrasse 14 - 18
20097 Hamburg
takie pytanko zanim się zdecyduję na wysłanie - ma już ktoś doświadczenie z poprawianiem FW 1.4 przez serwis? pomogło?
można wysłać puchę do czyszczenia jeżeli jest na gwarancji? (mam kilka paprochów w wizjerze)