Tak, dostarcza firma kurjerska.
Wersja do druku
Tak, dostarcza firma kurjerska.
Potwierdzam. Moja lampe dostarczyl kurier DHL do firmy, w ktorej pracuje. Nie bylo z tym zadnego problemu. Fakt, ze mieszkam i pracuje w UK nie ma chyba zbyt wiele znaczenia jakoze DHL dostarcza przesylki na calym swiecie w ten sam sposob. Moja lampa dotarla do mnie po 6 dniach od wyslania dokumentow. Dokumenty wyslalem listem poleconym z potwierdzeniem odbioru i mozliwoscia sledzenia.
pozdro...
Przesledziłam wątek i nie znalazłam :) Albo też przeoczyłam.
Tak czy inaczej zmieniłam starą E-Trójkę na nowy egzemplarz. I może ktoś mnie oświeci: nie mam żadnych wskazań w celowniki - wiecie - tych na zielono... To sią jakoś włącza, czy mam uszkodzony sprzęt?
W normalnym trybie rzecz jasna, nie w LV...
Hmmm - dziwne - ja mam, od początku miałem. Nasze E-trójki to bliźniaki powinny być - stały w sklepie karton przy kartonie ;-) Nic mi nie wiadomo, żeby to można było wyłączyć ale mogę się mylić. Od początku nie miałaś?
Edit: nie wygląda to dobrze: https://forum.olympusclub.pl/showthread.php?t=15491
Dzięki chłopaki. Że nie sprawdziłam w sklepie!
No tak mi sie wydawało, że to się ma świecić i już, bo w tej starej miałam, jak należy. A tą nową po prawdzie dopiero dziś ubrałam w obiektyw i postanowiłam popstrykać.
No nic - napisałam już do sklepu, bo przy wydawaniu pan mi powiedział, że podbicie karty gwarancyjnej przy okazji - jak już sobie sprawdzę. Bo tak, to przysługuje wymiana sprzęt za sprzęt u nich. Zobaczymy, czy to prawda. Na razie wysłałam maila do sklepu, a jutro mam zamiar to załatwić.
Ktotek: no widocznie masz tego lepszego bliźniaka - o ile taki istnieje ;)
to E-3 jest dosyć awaryjny,mój wytrzymał 20-25 fotek i odmówił posłuszeństwa.O ironio od wczoraj mam "naleśnika" FL 36R i plecak,a body w dalszym ciągu w serwisie.
Śmiesznie wygląda ten obiektyw podpięty pod 510-kę,zupełnie jakbym focił przy pomocy zakrywki na body przerobionej na obiektyw "otworkowy".
moim zadaniem E3 jest niedoróbką, to chyba najbardziej awaryjna puszka w całym E-SYSTEMie:evil: ale systemu i tak nie zmienie:esystem:
sam muszę E3 do serwisu wysłać
Jakiegoś strasznego pecha mają niektórzy z Was. Mój E-3 od sierpnia zrobił 17000 zdjęć i nic mu nie dolega. Nawet guma jeszcze się nie odkleja ;)
A muszę powiedzieć przy okazji, że cenię sobie ten aparat coraz bardziej.
Ja muszę wysłać z powodu zasilania i zawieszania się, a gumę to sobie sam przykleiłem, chociaż na środki już spuchła więc pasowało by ją wymienić no i zacieki na wyświetlaczu. Cała reszta to bajka. Puszka jest naprawde fajna tylko za dużo felernych jest a to niepociesza jak producent idzie na ilość a nie jakość:???:
tak jest, na środku już odstaje jakiś 1mm. pod kułkiem przykleiłem zaraz jak tylko zaczeła się odklejać . Użyłem do tego kleju LOCTITE 495 i jak na rzaie w tym miejscu ani myśli puścić. a co do środka to może być wina wyprofilowania korpusu ma tam jakieś zagłębienie.
Ja mam E-3 od tygodnia. Wrażeń jeszcze niewiele jak się pojawią będę pisać. Po kilku pierwszych wyjściach z aparatem napiszę o czymś co mi się bardzo podoba a jest chyba niedoceniane. Chodzi mi o sposób w jaki działają przyciski - skok jest duży, z takim "gumowym" oporem. Tak się złożyło, że kilka razy spędziłem już z tym aparatem trochę czasu na mrozie (nawet kilka godzin). Takie przyciski całkiem wygodnie się obsługuje nawet w dość grubych rękawiczkach polarowych. Ciepłe ręce podczas takiego fotografowania to jest coś co lubię - w końcu robię to dla przyjemności.
co do jakości sprzętu Olympus zauważyłem pewną prawidłowość, że wszytko co jest made in Japan w ogóle się nie psuje a z resztą bywa różnie.
Na szczęście szkła zostaną na lata a one mają dobre pochodzenie :-).
Jeszcze jedna rzecz mnie ciekawi, czy przypadkiem te aparaty uszkodzone nie są w kółko zwracane do sklepów aż w końcu trafi się klient, który wyśle do serwisu albo się pogodzi z wadą :-?
Może to przypadek ale te korpusy z którym ja i mój znajomy mieliśmy problemy były 'macane'.
Ja mam E-3 od ponad pół roku i żadnych problemów nie mam, testowałem już go w deszczu, kurzu, piasku i na mrozie i śniegu. Wszystko działa, i tak jak Eddie coraz bardziej moją E-trójkę lubię :mrgreen:
Pozdrawiam
No. Mam nowy egzemplarz :) Wyświetlacz w celowniku działa, zaraz ruszyłam w miasto posprawdzac co i jak i teraz hehe zauważyłam, ze czasem jak robi zdjecia w ciemniejszym miejscu, to przy zapisywaniu na kartę pamieci podświetla sie ten ekranik ciekłokrystaliczny po prawej i trzeba go potem przyciskiem wyłaczyć - ale moze to jets gdzieś w menu do wyłączenia? Czy też mam zepsute znów? :evil:
Jest to normalny objaw (wyświetlacz się zaświeca przy długim czasie naświetlania)
pozdr.
Trochę czasu zbierałem doświadczenia. Później trochę czasu zbierałem się za napisanie tego wpisu - myślę jednak, że moje spostrzeżenia mogą się komuś przydać :)
Od 23 grudnia jestem szczęśliwym posiadaczem E3. Miałem okazję się już zaprzyjaźnić z aparatem więc podzielę się swoimi spostrzeżeniami.
Wcześniej używałem E510. Fotografuję głównie przyrodę, ptaki, robaki, ssaki, kwiatki, widoczki itd. Bardzo dużo jeżdżę na rowerze i zawsze zabieram ze sobą aparat. Profil moich zainteresowań nie pozostawiał wielkiego pola manewru przy wyborze puszki z E-systemu. Choć przyznam, że przez chwilę bardzo poważnie rozważałem zakup E-30 ze względu na jego mniejsze rozmiary i wagę. Przeważyła jednak pancerność i uszczelnienia.
Trzeba to powiedzieć otwarcie - E3 jest dużym aparatem. Po pierwszym spotkaniu z tą puszką (na początku 2008 roku był cykl spotkań organizowanych przez Olympus Polska) doszedłem do wniosku, że jest dla mnie za duża i za ciężka. Nie mniej po kilku następnych 'macaniach' i po używaniu przez pół roku E510 z obiektywem 50-200 SWD przyzwyczaiłem się do dużego ciężaru.
Przejdę teraz do sedna sprawy. Główne różnice pomiędzy E3 a E510:
AUTOFOCUS
Różnica jest zauważalna. Szybkość działania w pogodny dzień jest taka sama. Jednak E3 pokazuje pazur w gorszych warunkach oświetleniowych. Kolejna różnica to ilość punktów AF - 3 vs 11 i możliwość łączenia punktów w grupy. Jest to genialne rozwiązanie gdy chce się ustrzelić ptaka w locie. Rozmieszczenie punktów AF też jest bardzo dobre. Skończyły się problemy z łapaniem ostrości w centralnym punkcie a następnie przesuwanie aparatem, żeby skadrować zdjęcie (zwykle ptaszek nie czekał :P i foty wychodziły nieostre albo musiałem później kadrować na kimpie). Po zaktualizowaniu firmware'u do wersji 1.3 można strzałkami ustawić punk w którym ostrzymy co czyni system AF w E3 kompletnym :) OGROMNY + za AF
WIZJER
E510-tka była moją pierwszą lustrzanką. Wizjer był jaki był i po prostu z niego korzystałem. Gdy pierwszy raz przyłożyłem E3 do oka to nie mogłem ogarnąć całego kadru!! Różnica jest kolosalna! Teraz gdy robię zdjęcia 510-tką rozumiem dlaczego w praktycznie każdym teście autorzy rozwodzili się nad wielkością, jasnością i jakością wizjera. Nie wyobrażam sobie teraz korzystać z mniejszego wizjera!
WBUDOWANA LAMPA BŁYSKOWA
W E510 praktycznie nie używalna - bardzo nisko się podnosiła więc nie trudno było złapać cień obiektywu (gdy zamieniłem ZD 14-42 na ZD 12-60) to praktycznie zawsze miałem cień na zdjęciu. Lampka była też słaba. W E3 lampa podnosi się wyżej przez co nie ma problemu z cieniem obiektywu (no może nie do końca bo jeśli chce się sfotografować coś ala makro to cień się pojawi). Jest też widoczne mocniejsza. Zresztą przy obecnej promocji po wyborze FL-50R problem zdjęć z lampą wogóle znika :)
BEZPRZEWODOWE STEROWANIE BŁYSKIEM
Co tu dużo pisać. Dostałem FL-50R - to była moja pierwsza lampa błyskowa - podpiąłem ją do korpusu i od tego czasu nie wyobrażam sobie fotografowania po zmroku bez niej (chyba, że mam statyw :P). Samo sterowanie bezprzewodowe to genialne rozwiązanie. Teraz jak jest jakaś imprezka, spotkanie (rodzinne, z przyjaciółmi) stawiam lampeczkę na meblościance kieruję palnik w sufit i spokojnie mogę fotografować - wszystkie zdjęcia wychodzą poprawnie doświetlone (w załączniku przykład). Błysk lampy idealnie uzupełnia pozostałe światła z pomieszczenia i zdjęcia, które wcześniej nie miały prawa wyjść ostre teraz są OK. W tym miejscu dochodzimy do kolejnego elementu...
ISO
W E510 na ISO 400 kończyłem zastosowanie. W szczególnych sytuacjach używałem ISO 800. W E3 mam ustawione Auto-ISO na 800 i nie ma żadnej obawy przed używaniem tej wartości. Jak już wielokrotnie było na forum - przy odpowiednim naświetleniu kadru używalne jest nawet ISO 1600. Kolejna sprawa to krok ISO co 1/3 EV - po prostu bajka. Tak strasznie mi tego brakowało w E510. Z ISO 800 (lub nawet 1250) bez stresu można robić nierozmazane zdjęcia w gorszych warunkach (jest to niezwykle pomocne przy fotografii ptaków w pochmurne dnie).
PANCERNOŚĆ I WODOSZCZELNOŚĆ
Ile razy było tak, że zostawałem w domu kiedy zbierało się na deszcz lub śnieg. Ile razy miałem stresa wyjmując E510 na mrozie. Teraz to się skończyło. Wystawiałem już swoją E3 na deszcz, śnieg i mróz. Uczyłem się jeździć na nartach z E3 w plecaku bez stresu, że mi się rozpadnie :) Pancerność i wodoszczelność idzie w komplecie z większym rozmiarem. Niezwykle to pomocne przy fotografowaniu właśnie w zimie. Bez najmniejszych kłopotów mogę zmieniać ustawienia aparatu w rękawiczkach. W E510 to było nie do pomyślenia.
RÓŻNICE W FOTOGRAFOWANIU
W zasadzie są cztery:
1. Tak na moje oko E3 znaczenia bardziej przepala jasne partie niż E510. W E3 praktycznie cały czas mam ustawioną korekcje ekspozycji na -0.7 EV.
2. Gradacja. W E510 nie było opcji auto - w E3 jest. W niektórych przypadkach jest to pomocne trzeba tylko uważać żeby nie zaszumiało w cieniach :)
3. Szybkostrzelność - nie sądziłem, że 2 klatki na sekundę więcej, robią taką różnicę :)
4. Stabilizacja obrazu. W tej kwestii różnica też jest widoczna. Sprzedałem już E510 (koledze z forum) a zdjęcia testowe usunąłem. Nie mniej musicie mi uwierzyć na słowo - coś czego nie dało się utrzymać w 510 teraz wychodzi nie poruszone. Używam ZD 50-200 SWD z podpiętym TC 2.0 i teraz mam zdecydowanie więcej nieporuszonych zdjęć - jest to niewątpliwie zasługa możliwości użycia wyższego ISO, lepszej stabilizacji i większej ilości klatek na sekundę :)
Podsumowując...
Jedyna rzecz jaka może przeszkadzać przy używaniu tego aparatu to jego ciężar. Jest to jednak niska cena za wszystkie plusy jakie ma ten korpus..... Po chwili namysłu jest jeszcze jedna rzecz, która trochę irytuje - banding. Niestety raz na jakiś czas, rzadko bo rzadko, ale mam z tym problem. Nie mniej nie wpływa to na moją bardzo wysoką ocenę tej puszki :)
Po zakupie E-3 też mnie to trochę zastanowiło. Odnoszę wrażenie, że ten wyświetlacz potrafi się po zrobieniu zdjęcia zaświecić "ni z gruszki, ni z pietruszki" - raz się zaświeci, kiedy indziej nie - nie potrafiłem chwycić jakiejś reguły, pewnie taka jest skoro ludzie piszą, że to normalne...
Mój ma już prawie roczek i nic mu nie dolega. Wszystko gites, żadne odklejanie się, nic nie przecieka wszystko działa jak trzeba. Ostatnio mam spore przestoje w jego użytkowaniu, z powodu dwóch domów, remontu i żony w ciąży, ale zauważyłem, że za każdym razem kiedy po dłuższej przerwy biorę go do ręki to cieszę się jak dziecko:cool: Dlatego do dzisiaj nie żałuję wyłożenia za niego kasy.
mój ma dwa tygodnie na początki się przestraszyłem jeżeli chodzi o ekranik LCD ... ściemniał się i rozjaśniał . Koledzy z forum mnie oświecili i jest GIT !
Odczucia co do aparatu REWELKA ! Mam grip do niego i nie przeszkadza ta waga , dobrze w łapie leży ! i to co większość ceni a szczególnie ja - SZYBKOŚĆ !!!
Mam nadzieje że będzie bezawaryjnie brykał dłuuuuuuuuuuuuuuuuugi czas !!!!
Pogoda za oknem taka trochę "zaciemna", a więc napiszę kilka słów o E3.
Aparat posiadam około pół roku. Wady jak dla mnie to... oczywiście matryca i nie chodzi mi tylko o super gładkie mega iso3200 ale to, że szum w ciemnych partiach obrazu pojawia się już przy niskich np iso200 i bardzo ciężko wyciągnąć coś z cieni, szum wyłazi strasznie (trzeba prawidłowo naświetlać). Iso800 wg mnie już nie odbiega znacząco od konkurencji (APSC) tzn i tu i tam trzeba poświęcić trochę czasu przy wywoływaniu rawów, przy czym duże znaczenie ma wtedy ostrość zdjęcia, a obiektywy Oly na tym polu nie mają się czego wstydzić, oj nie mają .
Tak na boku, nie rozumiem ogólnie powszechnego zachwytu nad FF. Przeglądając dostępne w necie zdjęcia z testów oraz zdjęcia znajomych z innych obozów jakoś nie widzę tej super jakości (matryce 16, 20mgp, super szkła, dziesiątki tys złociszy), a efekty... takie sobie. Mnie jakoś nie przekonują. Już sam nie wiem jak to jest. Patrzę na jakieś zdjęcie nad którym zachwyca się wielu, patrzę i bardzo często widzę...mydło. Jedyne co można pozazdrościć FF (oczywiście bardzo istotny aspekt) to DR i wysokie iso. Dla mnie iso1600 FF(np nowe C5D) wygląda porównywalnie z iso400 4/3. Jednak to tylko elektronika, a ta jak wiemy rozwija się najszybciej w swiecie foto.
Po doświadczeniach z 4/3 (narazie 14-54 i 35), aż wierzyć się nie chce, że Oly ma w stajni jeszcze lepsze obiektywy. Niektóre rawy rozkładają mnie na łopatki i to przy niespecjalnie drogich przecież obiektywach. Tego się nie da opisać to trzeba poprostu zobaczyć.:wink:
Podobnie jest z często poruszaną kwestią GO, to że jest ona w 4/3 większa przy tym samym świetle jest dla mnie tylko zaletą. Ludziska popatrzcie w exify swoich zdjęć. Co się okazuje? W ZDECYDOWANEJ większości przypadków staramy się przymykać obiektywy by GO była WIĘKSZA!!! , a nawet jeśli nie to tylko dlatego, że jest poprostu zaciemno. Owszem nieraz mała GO jest bardzo ciekawa, ale E-sys tego nie uniemożliwia (choć jest trudniej zwłaszcza przy szerszych obiektywach)
Tak więc matryca w E3 dostaje odemnie minusa (a to ci niespodzianka), którego jednak równoważą obiektywy i to nieraz z nawiązką. Drugim jest sprawa obsługi i mimo, że błaha to mi bardzo przeszkadza. Mianowicie- chcę zmienić jakieś parametry ekspozycji naciskam odpowiednie przyciski i co i aparat wybucha światłem na wszystkich frontach. Jest to dla mnie niezrozumiałe jak projektanci mogli do czegoś takiego dopuścić (chyba że wyświetlacz da się wyłączyć, a ja o tym nie wiem, jeśli tak jest bardzo proszę o uświadomienie mnie jak). Wszelkie opinie, że przecież można odwrócić wyświetlacz sa dla mnie bzdurne. Równie dobrze można go zakleić czarną taśmą:wink:.
Czy to takie trudne dodać opcję umożliwiającą wybór na którym wyświetlaczu chcemy podpatrywać ustawienia aparatu. Tym bardziej, że wizjer E3 jest naprawdę świetny i umożliwia obsługę aparatu bez odrywania od niego patrzałki, a ergonomia przycisków, aż nakazuje obsługę na "pamięć", ale nie ja coś przyciskam, a Ona razi mnie po oczach. Pytam Dlaczego?
Jeszcze jedna wada wg mnie to wyświetlacz. Po pierwsze to jakość obrazu wyświetlanego na nim. Raczej kiepska. Tak naprawdę ciężko jest na nim poprawnie ocenić jakość zdjęć (ale te najczęściej wychodzą super). Druga sprawa to jego solidność. Generalnie wszystko jest z nim ok tylko jego specyfika (możliwość jego odchylania) z jednej strony w niektórych sytuacjach fenomenalna sprawa, z drugiej obawa o jego uszkodzenie, no ale albo rybki, albo...
Można jeszcze narzekać na LV, że nie ma detekcji kontrastu.
Ja używam LV tylko do macro, a tu to co jest czyli odchylany lcd+MF spisuje się świetnie. Mi to wystarcza w 100%, mimo wszystko -
No a teraz pozytywne strony E3. Nie wiem czy jest sens powielać opinie innych użytkowników. No dobra niech będzie. Zaczynamy:
- wykonanie - pancernik (choć osobiście bardzo szanuję sprzęt
pomijając wspomniany wyświetlacz wydaje się, że aparat wytrzyma
naprawdę sporo)
- uszczelnienia - narazie nie miałem okazji (potrzeby)
przetestować, ale czytając inne opinie dochodzę do wniosku,
że jest dobrze. Chciałbym tu jeszcze o czymś wspomnieć.
Dziwią mnie niektórzy. Kupują aparat z opinią wodoszczelnego
po czym (przepraszam za sformułowanie) podniecają się, że
mogą go wrzucić do rzeki tylko dla samego faktu, albo żeby
pokazać jaki to ich aparat jest lepszy od innych. Aparat foto to przecież
elektronika, a ta jak wiadomo z wodą się nie lubi:grin:
Nie mniej cieszy mnie fakt ponoć dobrego uszczelnienia E3. Osobiście mam
wrażenie, że jeśli nadejdzie potrzeba to pomijając opisane wyżej
ekstremalne sytuacje aparat mnie nie zawiedzie.
- wizjer - ogromny, jasny 100% krycia, możliwość sterowania aparatem z
jego poziomu. Super
- IS- świetny, ale o stabilizacji na deklarownym poziomie 5EV oczywiście
możemy zapomnieć. Tu kolejna wg mnie powszechnie krążąca bajka o
stabilizacji (nie chodzi mi konkretnie o E3)
Bardzo cieszę się gdy np przy ogniskowej 108mm (po przeliczeniu)
udaje mi się wykonać naprawdę nieporuszone zdjęcie przy czasie w
okolicach 1/15, 1/20 czyli jak ja to przeliczam nawet nie 3EV.
Często, a raczej zawsze przy testach stabilizacji (różnych maści) za
akceptowalny poziom ostrości przyjmuje się zdjęcja, które wg mnie są
poprostu do niczego i wychodzi potem 3EV, 5EV.... śmiech
IS w E3 wg mnie stabilizuje na poziomie 2-2,5EV (chodzi tu o naprawdę
ostre zdjęcia, a nie jakieś kompromisy) i jest to najlepsza stabilizacja z
jaką się spotkałem -IS matrycy, z IS optyczną nie mam co prawda
specjalnego doświadczenia(jakieś tam kompakty), patrząc na testy uważam
jednak, iż jest bardzo podobnie). Tutaj mamy bonus-IS z każdym
obiektywem.
Osobiście uważam, że IS w E3 jest i tak jednym z najlepszych na rynku.
- ogólna jakość zdjęć - naprawdę wychodzą świetne (przedewszystkim
bardzo ostre), jeśli się ograniczymy
do iso 800, i w porównaniu z APS-C nie ma tu specjalnej różnicy. Jeśli
zależy nam na jakości fotki to w obu przypadkach to graniczne
wartości (jak dla mnie). Wyżej to już tylko wtedy gdy zależy nam poprostu
na tym, żeby zrobić foto w danej sytuacji. No cóż tutaj króluje FF, ja mam
nadzieję, że to prędzej czy później się zmieni.
- no i jest jeszcze jedno-strona finansowa - przy obecnej cenie zakup
E3+14-54, czy nawet 12-60 + lampa (czy inne szpargały) gratis to chyba
najlepsza opcja. Dostajemy świetny korpus, super obiektyw i jakiś
UPOMINEK. Brak konkurencji. Często żeby "pogrążyć" Olka porównuje się
go do zestawów za krotność jego ceny... niedorzeczne, a on i tak trzyma
wtedy fason.
No i to tyle z mojej strony. Muszę jednak podkreślić, że aparat ten posiadam
stosunkowo krótko, ale myśle że po dłuższym obcowaniu zdania nie zmienię.
Jest to wg mnie świetny sprzęt, a E-sys. bardzo mi odpowiada, no poza brakiem firmowego obiektywu makro z prawdziwego zdarzenia. Jest to co prawda dla mnie dość spora dziura, ale po cichu liczę na zmianę.
PS: Chciałbym zaznaczyć, że to co napisałem powyżej jest tylko moim spojrzeniem na temat. Wiem, że znajdzie się masa osób, które się ze mną nie zgodzą, nie wiem, może i mają rację...
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
To znowu ja.
Zapomniałem oczywiście o jeszcze bardzo dużym plusie E3 czyli AF.
Z 14-54-błyskawica. Jasno czy ciemno to nieistotne. Z SWD ponoć jeszcze lepiej...da się?
Dzięki za mini-recenzję. Jedna rzecz - oceniając efektywność stabilizacji w EV-kach przyjąłeś chyba regułę nieporuszonego zdjęcia jako minimum 1 / wartość ogniskowej (w sekundach). Tymczasem, o ile mi wiadomo, prawidłowa reguła to min. 1 / ekwiwalent ogniskowej (dla Olka to x2). Tak więc jeśli obiektyw ZD 14-54mm jest podpięty do Olka *bez stabilizacji*, to na długim końcu powinno się stosować czas nie dłuższy, niż 1/125 (w Twym założeniu to 1/60). I stąd ta rozbieżność w skuteczności IS między Twymi obserwacjami, a wartością deklarowaną przez Olympusa.
Oczywiście, że uwzględniłem przelicznik ogniskowej dla 4/3.
Jedyne gdzie mogę się mylić (choć uważam, że tak nie jest) to stopień wyjściowy efektywności IS.
Tak więc dla wspominanej ogniskowej 54mm (108mm) wg mnie stabilizacja na poziomie 1EV to nieporuszone zdjęcie przy czasie 1/54 (ale dokładność nie:wink:), 2EV to już 1/27 itd...
Chyba, że stabilizacja 1EV oznacza-brak stabilizacji, a ja żyłem do tej pory w złym przekonaniu. :)
Z 14-54-błyskawica. Jasno czy ciemno to nieistotne. Z SWD ponoć jeszcze lepiej...da się?
arthus ... da się.. dziś podpinałem 12-60SWD do mojego E510, a mam u siebie 14-54.. :) i powiem że AF jest lepszy i szybszy... Nie wspomnę że bezgłośny....
Rozumiem dlaczego 12-60 ma same dziesiątki w ocenach.... Ma sie wrażenie że nadąża za mrugnięciem fotografującego :)
Epicure, chyba nie zrozumiałeś, nawet, jeśli wyświetlacz uprzednio wyłączyliśmy przyciskiem INFO, to zmiana dedykowanymi przyciskami niektórych ustawień (tych, które są zdublowane na infopanelu, np. ISO, pomiar światła, AF) zawsze na chwilę go wybudza, nie da się tego obejść.
Oczywiście jest to bez sensu, jeśli zmieniamy ustawienia patrząc w wizjer, a nie na tylny ekran. Tak więc słuszna uwaga Arhtusa - to bardzo irytująca cecha korpusów Olka.
Ktoś wie, jak jest w korpusach innych producentów?
Aparacik mam już około 2 tygodnie. Niestety nie mogę mu poświęcić tyle czasu ile bym chciał. Wciaż jestem na etapie rozpoznawania jego możliwości i wciaż pozytywnie mnie zaskakuje. Myślę, że wzajemne docieranie sie potrwa jeszcze długo. Jedno jest pewne - ogrom jego możliwości i podatność na ingerencję ze strony użytkownika jest imponująca.
Doskonale układa się w dłoni ale to wiedziałem jeszcze przed jego zakupem.
Bardzo dobry AF. Praktycznie nie budzi żadnych zastrzeżeń. W porównaniu do Sony A100, którym fotografowałem wcześniej odczuwa się istotną zmianę na plus.
Pomiar światła bez zarzutów, choć odnoszę wrażenie, że warto wrzucić korekcję 1/3 na plus. (musze to jeszcze dokładnie zweryfikować)
Właśnie zainwestowałem w filtr UV Hoya (czemu te szkiełka tyle kosztują). Teraz pozostaje tylko wybór i zakup plecaka co nie jest łatwą sprawą. Wciaż czekam na lampę ale minęło dopiero 6 dni od wysłania listu.
Mam pytanie.
Z jakiego programu korzystać przy wywoływaniu RAWów?
Wiem, że jest ich sporo. Nie wiem natomiast, czy każdy jest dobry dla każdego aparatu.
Podejrzewam, że oprogramowanie Olympus Master dodane darmowo na płytce nie jest produktem najwyższych lotów.
Do tej pory nie bawiłem się RAWami i gdy mam zacząć sie tego uczyć, to wolę się zaprzyjaźnić z programem, który da mi spore możliwości i będzie w miarę przyjazny dla użytkownika.
Pozdrawiam
Patrokles
Do rawów z E-3 ja używam Lightrooma i jest całkiem nieźle w porównaniu do historycznego i mojego ulubionego Rawshootera. Jeśli natomiast chcesz działać na oryginalnym:wink: oprogramowaniu to jest to naprawdę duży wydatek i wtedy ja bym zaopatrzył się w OS 2.
Oczywiście testowałem parę innych, ale jak dla mnie miały mniej intuicyjny interfejs.
Ja korzystam z APERTURE2. Kosztuje troche więcej od OS2, i tylko na maca więc jest to dosyć ograniczone grono użytkowników (niema po polsku). Mi on wystarcza i rawa z E3 mieli w sposób, który mi się nawet podoba.
Tak, jak kali999, kiedyś używałem Rawshootera, po jego wchłonięciu przez przez Lightrooma dałem się wchłonąć i ja :)
Wielkim plusem LR jest to, ze ten program poza zaawansowaną edycją RAW-ów również kataloguje wszystkie Twoje zdjęcia i jest ich przeglądarką. Tak więc nie ma potrzeby konwertowania wszystkich zdjęć np. z ORF na JPG, wszystko masz elegancko w jednym miejscu. Do jpg-ów eksportujesz tylko fotki, które chcesz zamieścić w sieci, komuś przesłać, nagrać na płytę, zanieść do labu.
Inne zalety LR to możliwość selektywnej edycji na plikach RAW i dobra integracja z Photoshopem (ten sam silnik wywoływania RAW-ów). No i ten program jest branżowym liderem, więc na pewno nie zniknie (w przewidywalnej przyszłości) z rynku.
Rozumiem, że OS 2 jest ze wszech miar godny polecenia a jedyną jego wadą jest koszt.
A co z programem Adobe Camera Raw, czy ten też jest godny polecenia?
Czuję się troche jak dziecko we mgle. W sieci jest sporo wiedzy na ten temat. Jednak zazwyczaj ma charakter dyskusji pomiędzy wiedzącym a drugim wiedzącym. Ja natomiast jestem raczej niewiedzący. Sledzę te wypowiedzi i odnoszę wrażenie, iż nadmiar nieugruntowanej wiedzy szkodzi.
Nie. Wadą LR jest cena, a zaletą OS 2(Olympus Studio 2) jest cena.
Cena jest zaletą Raw Therapee, bo można ją sobie dowolnie ustalić. :)