Z tego co pamiętam, to nie można było tego robić w em-5 przy włączonym czujniku oka przy wizjerze. Nie wiem czy poprawili to firmware, ale sporo osób się domagało tej poprawki.
Wersja do druku
Tyle cennych informacji. Już byłem przekonany do M10 ze względu na focus piking ( pewnie będę skazany na manualne obiektywy) a tu znowu szala na rzecz M5.
Naprawdę nie chciałem robić bur... bałaganu w tematach, jeszcze raz przepraszam - ale cieszę się niezmiernie z nowych cennych informacji.
szamaniec
idź dla jakiegoś MM albo FJ i pomacaj oba korpusy (jak jeszcze będzie E-M5-tka). Weź ten, który lepiej Ci w łapie leży :P
jak już teraz wiesz, że będzięsz miał manualne szkła to zapomnij o korpusie bez focus peaking !!
po co Ci uszczelniany korpus jak resztę będziesz miał bez uszczelnień ?
nigdy nie miałem uszczelnianego zestawu i jakoś daję radę
za to wiem, że focus pekaking będę miał we wszystkich moich przyszłych korpusach, nie tylko przydatne przy szkłach manualnych, rewelacja w momentach kiedy trzeba wspomóc AF ręcznie
ps.
kup panasa GX7
Całkowicie się nie zgadzam. Kupowałem korpus (jak jeszcze nie wiedziałem co to focus peaking) z myślą o używaniu manualnych obiektywów - panasa G1 i super się sprawdził z szkłami manualnymi. Zresztą następca G5 też nie ma focus peaking, a jeszcze lepiej (szybciej, dokładniej - bo lepszy wizjer) można ustawić ostrość.
Myślę, że dużo na wyrost sformułowałeś zacytowane zdanie.
To coś na podobę jakby powiedzieć, że bez autofokusa i stabilizacji nie da rady zrobić dobrego zdjęcia. Historia jakby temu zaprzecza ?
PS.
focus peaking, tak obowiązkowy:wink::grin:
Tak samo jak wifi w aparacie, bez tego też co niektórzy by nie kupili:wink:
No jak bez wifi można zrobić zdjęcie, to wręcz niepojęte:wink: i niewyobrażalne...
super, że masz takie zdanie :)
ja natomiast mam body z focus peaking i coś moge na ten temat powiedzieć,był to jeden z wielu warunków które musiało spełniać body
oczywiscie, ze mozna bez AF i innych dobrodziejstw dzisiejszej techniki- tylko po co ? wiedząc, że bede miał szkła manualne szukam ułatwienia jakim jest funkcja focus peaking
dobre zdjecie mozna zrobic tanim kompaktem, więc po co sie pchać w korpus za 2tys + obiektywy ?
Bez FP da się żyć, i to bardzo dobrze, mam to udogodnienie w nexie5 i np. do szerokiego kąta jakim jest samyang 10mm to nie jest potrzebne..., jak podpinałem do tego 50mm to i owszem było to pomocne. Moim zdaniem użyteczność tej funkcji jest zależna od podpiętego szkła. Dla jednego będzie niezbędna a dla kogoś innego zupełnie nie potrzebna :) .
Dla mnie wystarczającym w zupełności ułatwieniem jest możliwość powiększenia (z wyborem wielkości powiększenia) fragmentu kadru tam gdzie chce ustawić ostrość.
Pomyśleć, że lustrzanką cyfrową też można było używać z powodzeniem manualna szkła... (bez powiekszania i bez FP)
Abstrahując od tego, focus peaking traktuję podobnie jak wifi potrzebne do zrobienia zdjęcia.
PS
Nie powiem jakby to wifi umozliwiało zgranie zdjec na komputer z aparatu zdecydowanie szybciej niz przez czytnik, czy przez kabelek to przyznam fajna rzecz, a czy jest tak w istocie ?
Pytam bo naprawdę nie wiem:), a tak nawiasem mówiąc mój stacjonarny komp nie ma wifi :cry:
powiekszenie wybranego wycinka kadru jak dla mnie to lipa, z prostej przyczyny, nie wiesz co się dzieje w reszcie kadru
zrzucanie zdjec przez wifi nie jest szybsze, nawet wolniejsze :) jest to jedna z mozliwości które posiada aparat posiadajacy wifi
ja osobiscie nie pamietam kiedy wyciagałem kartę z aparatu, zawsze transfer robię za pomocą wifi :)
inna przydatna funkcja to sterowanie aparatem np. ze smartfona
Dla mnie nie jest lipa, interesuje mnie fragment kadru gdzie ma być ostrość, a z resztą kadru wiem co się dzieje.
Hmm, nie mam smartfona, nawet powiedzmy za bardzo nie wiem co to jest :wink:...
Może jakieś konkretne przykłady do czego to się może przydać ?, bo do zgrywania zdjęć na kompa już wiem, że nie przydatne.
Focus Peaking należy traktować tylko jako wspomaganie ustawiania ostrości. Nic nie zastąpi powiększenia kadru lub dobrego ekranu/EVF.
Aby nie było, że jestem tylko teoretykiem... FP testowałem w Fuji X-M1 oraz obecnie w testowym E-M1. Fociłem(-cę) korpusami bez FP: Panasem G1, G3 oraz Olkiem E-PM1 z zadowalającym mnie rezultatem.
Porównam focus peaking do nawigacji samochodowej... można jechać i sugerować się tylko jej wskazówkami... ale opinia na temat FP to tylko MSZ. :grin:
Powolutku... Focus Peaking bardzo się przydaje podobnie jak powiększenie miejsca ostrzenia a najlepiej mieć obie te funkcje i dobry wizjer elektronicznie lub gęsty wyświetlacz. Przy czym te funkcje się nie wykluczają, a wspomagają moje oczy w Marku drugim. Mnie to pomaga, chociaż nie kupowałem go dla FP.
Też mi się wydawało, że nic więcej poza powiększeniem nie potrzebuję do szczęścia.
apz, testowałem ostatnio w E-M1 ostrzenie tylko za pomocą FP. Niestety ilość kadrów nietrafionych była zbyt duża. Kolejnym problemem są przedmioty o małym kontraście jak również słabsze warunki oświetleniowe, gdzie FP zupełnie nie daje sobie rady.
Nie neguję, że lepiej mieć niż nie mieć... ale podtrzymuję swoje zdanie o FP.
Jedyne warunki w których mi się nie przydał to ostrzenie na 50 mm (ZD 50-200) pod światło zachodzącego słońca. Zresztą z w okolicy pięćdziesiątki jest trudno...
Używam go zawsze na olkowym powiększeniu, wiem o czym piszę, wspomagałem się nim w czasie przedświtu i wieczorów na morzu. Może za mało wprawy jeszcze?
Miałem kiedyś w rękach pożyczony E-M1 z (w miarę) jasnym obiektywem 12-40...
Niestety Focus Peaking pokazywał poprawną ostrość metr od moich stóp aż do przeciwległej ściany odległej o jakieś 7 metrów :mrgreen: - czyli kompletna kicha...
Teraz w E-M5 II takiego efektu nie widzę - funkcję da się całkiem sensownie używać...
Czyżby Olympus poprawił algorytmy?
andtor2
specjalnie jesteś przeciwko wszystkiemu i wszystkim, czy tak jakoś przez przypadek wychodzi? Nie używasz wifi, nie masz wifi w komputerze, nie masz smartfona (naprawdę nie wiesz, co to jest?) - to może nie wypowiadaj się o przydatności tego rozwiązania. Zdalne wyzwalanie migawki bez żadnych dodatkowych wężyków i wyzwalaczy to tylko jedna z nich. Sterowanie przez live view przydało mi się wiele razy - to nie jest dla mnie funkcja decydująca o zakupie konkretnego modelu, ale zdecydowanie wolę ją mieć jak nie mieć. Podobnie jak focus peaking.
apz, easy_rider - cóż mogę napisać... bazuję obecnie na moich doświadczeniach z FP w korpusach jakie miałem w łapkach.
Dla mnie osobiście, FP jest pomocą a nie celem. Swego czasu ta funkcja była priorytetem jeżeli chodzi o dobór korpusu, teraz już zeszła na plan dalszy.
Czyli tak jak pisałem, dla każdego coś innego jest dobrego :)
A Ty masz wifi w komputerze stacjonarnym ? Owszem mam w domu wifi używane do laptopa, który służy głownie do przeglądania internetu i pisania postów "przeciw wszystkiemu i wszystkim":wink:
Smartfona nie mam i nie potrzebuję. Mam taki zwykły fon, co prawda zdjęcia też robi.
Interesowałoby mnie przewaga zdalnym wyzwalaniem migawki (w konkretnych zastosowaniach) przez wifi od tego z wężyka spustowego, czy z opóźnionym czasem migawki.
powiekszenie kontra FP
z osobistych doświadczeń , powiekszenie jest ok tam gdzie masz statyczne ujecia, makro
tam gdzie masz dynamiczne ujecia powiekszenie nie sprawdza się z powodu o jakim juz pisałem , nie wiadomo co sie dzieje w reszcie kadru
przy FP nie ma znaczenia jakie jest ujęcie, statyczne czy dynamiczne
dlatego wolę FP
tam gdzie masz duzą głębię ostrości oba patenty są mało przydatne mozna spokojnie ostrzyć bez wspomagania
nie wiem jak jest w korpusach O, w GX7 sa dwa stopnie FP, oba są w 100 % uzyteczne, dokładniejszy raczej opcja ze statywu
co do złego pokazywania ostrości, moze wina lezy po stronie kiepskiego adaptera do obiektywu ? miałem taki przypadek z obiektywem MD, po zakupie drugiego adaptera wszystko jest OK(po pomiarach okazało sie, że ten pierwszy jest o1,2 mm krótszy)
---------- Post dodany o 20:47 ---------- Poprzedni post był o 20:44 ----------
róznicy nie ma poza tym, że możesz robić to z odległości i widzieć to co widzisz na ekranie/wizjerze
Się tak zastanawiam, czy nie lepiej i prościej by było w tych hiper wypasionych body zastosować zwykły, jasny i duży wizjer z normalnym pryzmatem? Widzisz żywy obraz bez podniecania się , że masz ileś tam rozdzielczości, a widzisz sztuczny obraz rzeczywistości w kadrze ? Koszt chyba mniejszy, można ostrzyć bez problemu z manualami, przyjemność samego patrzenia w kadr a nie w wyświetlacz z myśliwca. Dziwna sprawa, z analogowym body nie mam problemu z trafieniem w punkt w 8 przypadkach na 10. W cyfrowym cudzie zdarza się to o wiele rzadziej.
ps. czasem korzystam z powiększenia na LV , jak mam aparat na statywie albo skanuję klisze. I w tym przypadku nie do przecenienia jest uchylny ekran.
GX7 który przewinął się w wątku ma bardzo słabą stabilizację- to funkcja która jest dla mnie najcenniejsza we współczesnej technice.
Po E3 nic już nie jest takie same :)
Stabilizacja Mega OIS w używanym przeze mnie Panasonicu 45-150 jest praktycznie identyczna jak IBIS w E-M10.
według optyczne.pl i ich testu EM5/1/10 skuteczność stabilizacji to 3 EV, EM5v2 - 3,5 EV, panasonic GX7 -1,5EV
szkła panasa mają skuteczność stabilizacji na poziomie od 3,5 do 3,8 EV ( zależy od modelu)
Odwrotnie: widzisz sztuczny obraz, którego nie będzie na zdjęciu albo widzisz żywy obraz, jaki zostanie zapisany :)
No a ja mam dokładnie na odwrót. Jak mam pracować z pryzmatem, to się cofam lata. Elektroniczny wizjer to same zalety: stała jasność, podgląd rzeczywistego obrazu, który zostanie zapisany, automatyczna lupa, histogram.
Po dwóch tygodniach pracy z piątkami kilka uwag. Generalnie są starsze od dziesiątek i to się czuje w każdym aspekcie. Brakuje bardzo trybów własnych na kółku, wyświetlacz trochę słabszy. Aparat sprawia wrażenie solidniejszego. Z racji wodoszczelności przyciski pracują gorzej. Ergonomia też mniej przyjazna. Obrazek identyczny, stabilizacja - mam wrażenie - podobna. Największa różnica dotyczy filmów, w E5 jest HD, w E10 - interpolacja do HD. Ale o tym w osobnym wątku.