mój egzemplarz walił bandingiem dużo mocniej :(
Wersja do druku
Ja robiłem kiedyś dużo zdjęć na podbitej czułości. Banding wyłaził raz po raz. Czasem słabszy czasem mocniejszy. Dlatego gdy tylko trafiłem promocję na 25tkę to ją kupiłem...
Ale nigdy jej nie polubiłem tak jak 20stki i może to wpłynęło też na moją gorszą ocenę E-M5.
Mimo owej dziwacznej cechy* obiektyw kusi mnie jako kolejny w kolejce po "wzorcowej portretówce" największym atutem w moim odczuciu tego systemu są właśnie takie małe poręczne obiektywy, dające bardzo ładny obrazek. Ponadto Panas jest "nieco" tańszy od 1.8/25 Olympusa (chyba, że do tego czasu jak będę rozważał ów zakup zapracuje sobie na "promocje" o któych tu czytam )
*może mi ktoś wyjaśnić jakim cudem obiektyw w ogóle może wywołać zjawisko będące jakby nie patrzeć wady matrycy...zdjęcie durne ale testowe robiłem do ISO-25 600 włącznie objawów bandingu nie zauważyłem, czy czas był 1/250sec czy nawet w trybie długich czasów. Oprogramowanie obiettywu "gryzie" się z aparatem ? :roll: Czy ów cecha dotyczy tylko tej dwudziestki czy też innych obiektywów panasonica np 2.5/14 bądź innych systemów np Saymang
Według mnie chodzi o zasilanie - obiektyw może np. brać prąd bardziej impulsowo.
Tłumaczyło by to różne zachowanie na różnych body - lepsze/gorsze kondensatory filtrujące zasilanie, lepsze/gorsze akumulatory itd.
U mnie zjawisko praktycznie nie występuje - widziałem banding jedynie na dwóch zdjęciach,
jedno na iso 12800 a drugie 25600 :mrgreen:
100 razy więcej zdjęć będziecie mieli spaprane z własnej winy niż przez ten cały mityczny banding. Ten co ma panasa czy olka z panasową matrycą robi zdjęcia jak mu się podoba, Ci z matrycą sony nie pstrykają powyżej iso3200. I sprawa załatwiona, zero bandingu.
Dziękuję, do widzenia.
Ok, powyżej ISO-3200 wychodzę rzadko, choć nawet na ISO-6400 obraz był do przyjęcia. Mam rozumieć, że wada dotyczy wszystkich Panasoniców? ale w przypadku choćby tego, przy tej światłosile nie stanowi problemu, gdyż nawet przy świetle żarówek w mieszkaniu kotu robiąc zdjęcie nie wyjdę poza ISO-1600.
Z tym bandingiem to jest śmiesznie,myślę,że to może wiązać się z nagrzewaniem aparatu podczas robienia zdjęć czy coś,te Rawy co wstawiłem to były wykonane z dopiero co włączonego aparatu.Zdarzają się też często sytuacje,że patrząc na ekran LCD widzimy okropny banding a potem jak oglądamy zdjęcie na komputerze to gdzieś się on tam chowa ;).
Gdyby nie to, że wyczytałem o tym zjawisku w Sieci, pewnie do dziś żyłbym w jego nieświadomości. Nie wiem czy w moim sprzęcie prawie nie występuje, czy to raczej kwestia mojego stylu fotografowania - zawsze tak niskie ISO jak to tylko możliwe. Z ciekawości aż sobie strzelę kilka fotek po ciemnicy na wysokim ISO.
Czytając ten wątek zastanawiałem się czy ten obiektyw naprawdę jest aż tak fajny . Pojechałem do sklepu Cyfrowe.pl i nabyłem to szkło i stwierdzam że wszystkie pochwały które tu wyczytałem mu się należą. Świetny obiektyw.!.
A co takiego w tym mniemaniu Cię umocniło?
a ja się pożegnałem ze swoim egzemplarzem. Bardzo go lubiłem ale na razie postawiłem na 25/1.8 a 20-tka trafiła do forumowicza. Nie wykluczone, że jeszcze kiedyś za nim zatęsknię i znów wejdę w jego posiadanie :)
Witajcie!
Szafir, a jak oceniasz 25mm? Miałem 20mm, sprzedałem. Teraz chciałem wrócić, ale szkło Olympusa wprowadziło wątpliwości :wink:
Większe gabaryty, szybszy i cichszy AF, chyba nieco mniej uniwersalna ogniskowa, ostrość podobna. Generalnie świetny obiektyw, srebrny z E-M10 wygląda genialnie, a zdjęcia robi takie, jakie są umiejętności trzymacza aparatu.
Bardzo przypomina w użytkowaniu i obrazie 45/1.8
Dzięki za odpowiedź! W takim razie przemyśle jeszcze i może sam przetestuje 25mm. Szczególnie, że 45mm to dla mnie szkło bez wad ;-)
Załącznik 136555Załącznik 136556
Dodaję kolejne 2 zdjęcia z Panasonica 20mm 1.7. Osobiście uważam, iż radzi sobie całkiem nieźle przy fotografii portretowej ;)
Nie uważasz, że trochę za bardzo przerysowuje, przez co nos wydaje się większy?
Osobiście wolę bardziej rozmyty bokeh, więc i dłuższe ogniskowe.
Sprawdza się jedynie przy portretach całych postaci - czasem używam w moim "studio" gdy 25'ka nie daje rady (a cofnąć się nie ma gdzie).
Przy zbliżeniach wyraźnie przerysowuje... ale jak ktoś lubi karykatury, to czemu nie :mrgreen:
Ad.1 Moim zdaniem aż tak nie zniekształca ale to może być dlatego,że praktycznie przez 2,5 roku wykonywałem portrety tylko i wyłącznie 45-tką by mieć jakiekolwiek ładne rozmycie tła i dlatego obrazek z trochę szerszego obiektywu mi się po prostu podoba.
Co do bokeszu to cóż taki urok m43,że ciężko o niego zwłaszcza przy szerszych kątach widzenia ;).
Mysle, ze to bedzie kolejne szklo dla mnie w przyszłym roku :-)
Zniekształca czy nie - ani to zasługa ani wada 20/1.7, ot. taka charakterystyka tego kąta widzenia. Ja go lubię do fotografowania ludzi - nie jest to portretówka, niemniej jak jest deficyt światła i fotografuje się człowieka w jego otoczeniu, szkiełko sprawdza się znakomicie. Fakt faktem, że ludzie są na szerszych kadrach niż zamieścił PanMarecq, ale ja rzucających się w oczy zniekształceń nie widzę.