-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Zapoznałem się z wątkiem i by nie dublować wypowiedzi, prawie w całości przychylam się do komentarzy diabolique. Z tym odbieraniem zawodu, to przypuszczalnie pomysł uzgodniony z Tomaszewskim, taka metafora, by zwrócić uwagę, by przyciągnąć czytelników. Doskonale pomyślany chwyt, którego jednakże nie należy używać jako dosłownej podstawy do analizy wypowiedzi Tomaszewskiego. Krótko można powiedzieć - Tomaszewski, to nie każdy, to inna półka. Słusznie diabolique wypomina, że jeśli fotograf ma stworzyć dzieło-reportaż, w którym ma opowiedzieć widzowi, jak widzi świat poprzez obiektyw, to technika, aparatura mu w tym pomoże, lecz relatywnie mało. Przedtem musi się do tego dokładnie przygotować, postudiować temat, zrobić kwerendę po istniejących materiałach fotograficznych, poczytać, złapać wstępnie klimat, zaprojektować scenariusz, zmieścić w nim swój koncept. A do tego pomieścić w tym wszystkim swoje emocje, swoje indywidualne widzenie świata, swój styl, itd. O takiej fotografii Tomaszewski rozmawiał.
Pzdr, TJ
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
diabolique
Myślę, że niedokładnie przeczytaliście ten wywiad :) On nie narzeka, że jest konkurencja, taniocha, brak zleceń. To nie ta półka. On raczej wypowiada się ogólnie o kondycji fotografii.
Ja akurat Tomaszewskiego rozumiem i zgadzam się z nim. Słowo "fotograf" strasznie się zdewaluowało. To, że ludzie dzięki nowoczesnym sprzętom robią ostre, dobrze naświetlone zdjęcia, udane zdjęcia, nie oznacza, że są one od razu dobre.
Przecież - porównując - każdy ma w zasięgu ręki długopis, ale jakoś nikt próbuje się nazywać się z tego powodu poetą i nie zakłada na fejsbuku profilu "Jan Kowalski professional poetry". Może dlatego, że programy do pisania wierszy (koniecznie pod ajpada i ajfona) są na razie w powijakach. Ale kto wie, jak trafią się tacy geniusze programiści jak ci od Instagrama, to będzie wielki hipsterski boom na poezję :grin:
Analogia ze słowem pisanym jest dobra, aczkolwiek trochę bym ją doprecyzował. Poezja nie jest tu najlepszym porównaniem...
[dygresja]
Swoją drogą ostatnio google okazało się całkiem niezłym poetą -> http://wierszezgoogle.tumblr.com/
[/dygresja]
Trzeba raczej popatrzeć na to co się dzieje w dziennikarstwie, bo dzieje się dokładnie to samo. Gazety tracą czytelników, bo w internecie artykuły są pisane na bieżąco i jest tego wyraźny nadmiar. W dodatku każdy może założyć blog z komentarzami obecnych wydarzeń. Oczywiście, gdy czyta się wypociny niektórych internetowych pismaków to ręce opadają. Słowo 'dziennikarz' zdewaluowało się tak samo jak słowo 'fotograf'. Oceniając gramatykę niektórych artykułów w internecie ciężko nawet mówić o technicznej perfekcji.
Pytanie brzmi czy to raczej dobrze, czy raczej źle się dzieje że dziennikarstwo i fotoreporterstwo się tak zdemokratyzowało... To miło, że na każdy temat dostępne jest całe spektrum opinii, więc nie jesteśmy skazani na kilku opiniotwórczych gigantów. Z drugiej strony są te wyżej wymienione wady. Ja podejrzewam że to tylko stan przejściowy - zarówno dla fotoreporterki jak i całego dziennikarstwa. Internet jest z nami od bardzo niedawna. Jeszcze kilka lat bałaganu i coś się wyklaruje... Może pojawi się jakieś nowe medium? Z wypowiedzi Tomaszewskiego zdaje się wynikać lekki elitaryzm - że źle się dzieje jeśli byle głupi może operować językiem wizualnym w przestrzeni publicznej. Mi się taki pogląd nie podoba. Nie oceniałbym obecnej sytuacji jednoznacznie negatywnie. Łatwość publikowania się która jest znakiem naszych czasów uważam za coś neutralnego. W przyszłości każdy będzie sławny przez 15 minut - to zdanie Warhola nie określa sytuacji dobrze lub źle, to po prostu fakt i współczesne dziennikarstwo musi się do tego dostosować.
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
Tadeusz Jankowski
. Krótko można powiedzieć - Tomaszewski, to nie każdy, to inna półka.
Pzdr, TJ
Zgadzam się. To inna półka.
Po prostu jak napisałem ileś postów wyżej. T.Tomaszewski niech robi zdjęcia, niech robi reportaże. Niech robi to dobrze.
Nikt mu zawodu nie odebrał ( nawet jeśli to metafora) . Bo to że każdy może robić zdjęcia, nie oznacza że ten " każdy" robi je zawodowo i to tak dobre jak Tomaszewski. Myślę że chodziło mu o to ,że według niego stracił oryginalność czy może jakąś wyjątkowość wykonując zawód fotografa. Bo jak sam zauważa " Dziś każdy może robić zdjęcia ". A dawniej tak nie było. Dziś tak.
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Witam,
Zainteresowałem się tym wywiadem już wcześniej, diabolique wrzucił to do wątku 'Ciekawe'.
Ja odbieram ten wywiad z panem Tomaszewskim jak filozoficzną refleksję wynikającą z obserwacji świata, jako rozmowę o fotografii i jej kondycji jak i kondycji zawodu Fotograf, ale na pewno nie w kategoriach skarg na istniejącą bądź nie konkurencję.
Przyznam, że czerpię garściami z tego wywiadu, ale też nie wszystko 'łykam' bezkrytycznie. Jest wiele cennych stwierdzeń, choć nie ze wszystkim się zgadzam.
Moim zdaniem, pan Tomaszewski pisząc, że odebrano mu zawód, faktycznie ma na myśli to, że w 'obecnych' czasach osobę, która rejestruje zmiany na Świecie nie traktuje się jak kogoś unikatowego, jak to drzewiej bywało, ponieważ 'tyle osób to robi', miliony stać na aparat a traktują to - tak jak większość z nas na tym forum - jako zabawę, hobby - przez co zawód fotografa/fotoreportera się rozmył.
Na tym forum też cytowano linki z informacjami, ze agencje informacyjne/duże dzienniki pozwalniały swoich fotografów, ba, nawet oczekują, że ich dziennikarze po prostu będą robić zdjęcia ajfonami, nie chcą płacić za zdjęcia, nie traktują tego jako zawodu.
To się dzieje dziś, to się już stało - i w takim rozumieniu 'zawód fotoreporter' się rozmywa, zanika.
Sam pan Tomaszewski jest silną postacią, o bogatym dorobku i umiejętnym 'widzeniu' otaczającego świata, ale musimy pamiętać że to jest nasza perspektywa - osób, które fotografią się interesują, co poniektórzy z nas lubią fotoreportaż, a w przypadku diabolique'a - żyją nim, więc dla takich osób pan Tomaszewski jest wyrazisty i mocno ugruntowany, jest Mentorem a jego słowa podwaliną pod fotografię reporterską - jednak dla 80%+ społeczeństwa - osób z 'ajfonami' zdjęcia pana Tomaszewskiego nie są rozpoznawalne, i niekoniecznie wywołają refleksję, gdyż zalew 'papki, fotograficznego POPu' - wypaczył postrzeganie i zmienił potrzeby.
Moim zdaniem duża część społeczeństwa WCALE NIE CHCE refleksji płynącej ze zdjęcia, nie chce słuchać historii, nie chce cudownych odkryć relacji między rzeczami które w Świecie występują - ta część społeczeństwa chce zobaczyć puchatego kotka, chce zobaczyć zdjęcia przyjaciół, odbarwionych, z wielką winietą, chce zobaczyć sznurowadła w butach czy wczorajszy posiłek wieczorny, itp itd.
Istnieje tez opcja wspominana przez CzarMaxa - część społeczeństwa nie chcą poznawać świata z perspektywy innych osób, tej garstki "kilkunastu fotografów, którzy doznali nirwany", nie chcą ich narracji, doświadczenia, lecz chcą jedynie suchych faktów, z których sobie sami zbudują obraz Świata i relacji w nim panujących.
Moim zdaniem obiór fotografii reporterskiej jest inny, niż 'iks' lat temu, nawet na naszym niszowym forum to widać :)
Raz, że wielowymiarowa opowieść zawarta w jednym kadrze w dzisiejszej przestrzeni, przesyconej atakującymi bodźcami - jest (przynajmniej dla mnie) bardzo trudna do zrealizowania, zaś rożne 'mody' (jak choćby moje ukłony w kierunku nasycenia lokalnym kontrastem) powodują, że robi się pod odbiorcę - pod tego odbiorcę masowego (tak, tak, jest we mnie chęć przypodobania się masowemu odbiorcy - i uważam, że większość z nas chce obioru przez odbiorcę masowego, a nie niszowego) - do tego dochodzi niezwykła szybkość zmian, i to wszystko wpływa na sposób rejestracji wydarzeń. Na pewno to odróżnia dobrego foto-reportażystę, od słabego - że zdąży zarejestrować i przekazać temat zgodny z obraną narracją :)
Ba! Ja oczywiście, ze chcę być OGNIEM, a nie ćmą - aby wszyscy czerpali z mojego światła! - ale wówczas wszyscy inny będą musieli być tymi ćmami... A co, jeśli wszyscy będą chcieli być ogniem?
Nie wszyscy oczekują, że kadr będzie wypełniony po brzegi opowieścią, a chcą spijać tylko małe krople, chcą ilości, chcą obrazów, które ich otoczą, i nie chcą czytać wszystkiego z jednego kadru - być może jako generacja MTV zostaliśmy 'nauczeni', że wszelkie dane wzrokowe powinny być podane tak, żebyśmy mogli je łatwo strawić, bezrefleksyjnie?
Masy ludzkie preferują fejsa czy instagrama, czy inne cuda, zdjęcie zaraz po cyknięciu 'MUSI' trafić jak najszybciej do tego szerokiego odbiorcy, chcą je zobaczyć a publikujący chce, żeby zostało zobaczone.
Czy to oznacza, że 'zdjęcia bezrefleksyjne' są bezwartościowe? I kto o tym ma decydować? czy wszystko powinniśmy filtrować poprzez pewien wzorzec osobowości' który jest podsunięty przez tak zwane wielkie osobowości?
Otóż w tych fragmentach się muszę nie zgodzić (a jednocześnie zgodzić:) ) z panem Tomaszewskim:
- nie zgodzić, gdyż uważam, że filtrowanie poprzez narzucone wzorce może spowodować obdarcie z wartości, utracenie czegoś naprawdę ważnego tylko dlatego, ze podstawą wzorca była inne patrzenie i doświadczenie życiowe, niekoniecznie zgodne z moimi potrzebami,
- a zgodzić ze zdaniem, że "instynktownie potrafimy odseparować rzeczy płytkie od głębokich, prowadzących do refleksji" pamiętając, że osoby żyjące w kulturze europejskiej, w bogatych miastach będą miały zupełnie inną refleksję na temat tego samego kadru niż osoby z nizin społecznych, np. przedmieść Meksyku czy z dorzecza Amazonki.
Pan Tomaszewski pisze, że "prostemu umysłowi coraz trudniej się zorientować", co obserwować - zgadzam się z tym , ze jest trudno - ale też muszę dodać, że nie wszystko co proponują wielkie umysły jest dobre dla umysłów prostych, i nie wszystko co jest proste, jest złe z założenia.
Na pewno warto pamiętać o tym, że do dokumentacji świata, zmian w świecie - poza 'okiem' potrzebny jest mózg, podejście do tematu (to o czym pisaliśmy w wątku o reportażu - narracja, 'przekazanie intrygujących, ciekawych, oryginalnych myśli'.
wow, znowu się rozpisałem....
Jestem jednym z milionów który ma różdżkę i nie uszczęśliwię nią wszystkich, nawet jeślibym chciał, ale jestem zachwycony faktem, że dzięki taniej technologii i internetowi Świat otworzył się zarówno na fotografię, prozę, poezję, sztukę wszelaką! I dzieki temu dostęp do potencjalnej rozkoszy intelektualnej czy wzrokowej jest łatwiejszy.
I nawet, jeśli jest chaos, to dla mnie jest to wspaniałe, odnajduje się w tym, potrafię znaleźć to co lubię, a czasem 'głupie', puste zdjęcie wpłynie na moje postrzeganie i raduje mnie to. TO właśnie daje mi pocieszenie!
Może ja nie chcę porządkowania tej rzeczywistości przez innych, tych od nirvany?
A może ja chcę się uniezależnić od nich? Może nie chcę, aby zamiast mediów - to Elita Foto-reportażystów Świata narzucała mi swoje rozumienie tajemnicy?
Czerpać, ale nie dać się stłamsić innym, w tym wielkim foto-reportażystom, nie odbierając im umiejętności czy doświadczenia - lecz wykorzystując ich wiedzę celem własnego rozwoju i rozszerzania umiejętności. "Niezależność w myśleniu".
pozdrawiam,
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
To tylko Twój punkt widzenia, jednak ujmuje mnie zeń bijące zrozumienie ludzi. Zamykając się w swej niszy łatwo zapomnieć, że każda nisza jest inna.
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Inna sprawa jest taka, że jak patrzę na niektóre zdjęcia w gazetach, to ich autorem w zasadzie mógłby być dowolny przechodzień - nie przedstawiają żadnej wartości, oprócz takiej, że są wypełniaczem na stronie, dzięki któremu jest mniej tekstu i przeciętny czytelnik nie będzie marudził, że musi za dużo czytać. Połowa tych "fotografów" jest więc do takich zdjęć tak samo potrzebna, jak boy hotelowy do windy - każdy potrafi tak samo nacisnąć odpowiedni guzik.
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Mój komentarz
Sawa,
Podzielam.
Ja też nie we wszystkim, co powiedział w wywiadzie Tomaszewski całkowicie się zgadzam.
Ale.
Że społeczeństwo w swojej masie nie potrzebuje sztuki, artyzmu, czy estetyki ukoronowanej nagrodami, to wiadomo od 5000 lat odkąd istnieje cywilizacja.
Dzisiejsza fotografia masowa, to odpowiedź na zapotrzebowanie na obrazki, na informacje czytelne jednym rzutem oka, na kontakt socjalny, który fotografia wzmacnia, na ciekawostki, które pobudzają wyobraźnię, na manię sprzętową, odbitkową, itd.
Zapotrzebowanie na sztukę nie wychodzi od mas. Taki pogląd, to było złudzenie komunistów, którzy twierdzili, że wychowali nowego człowieka.
Tomaszewski zawsze będzie przedstawicielem elit i będzie miał uznanie tylko wąskich środowisk. Tak było zawsze. Ze sztuki utrzymać się było zawsze trudno, chyba ze było się geniuszem lub swój talent rozmieniło na zapotrzebowanie, dostosowało do popytu.
Niemniej taka fotografia, o jakiej mówi Tomaszewski, jest potrzebna.
Odniosłem wrażenie, że Tomaszewski z tym "odebrano mi zawód" nie tyle się skarży, ile konstatuje stan faktyczny - powszechność fotografowania, która oddala w pewnym sensie – relatywnym, poprzez swoją masowość i przeciętność fotografię od sztuki.
Pzdr, TJ
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Żeby taki jeden Tomaszewski wypłynął to trzeba co najmniej kilkuset średniaków sprawdzających się w codziennych pracach dla gazet czy portali.
A teraz taka moda, że inforamcja (zdjęcie) może być byle jaka, ale ma być szybko. Na dodatek redakcje nie chcą utrzymywać etatów. Jakieś umowy zlecenia, o dzieło itp. Najlepiej chciałyby cały materiał z przekazaniem praw autorskich za 100zł, a jeszcze lepiej za darmo od jakiegoś amatora co pstryknął komórką i wysłał na alertcośtam.
Dlatego ten zawód ginie. Mistrzowie fotografii nie rodzą się z odpowiednimi umiejętnościami. Też kiedyś muszą się tego nauczyć.
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
AdamB
Pozwolę sobie na osobistą dygresję. Podobne wywiady i dyskusje mieliśmy okazję słyszeć praktycznie od każdej grupy zawodowej, zaraz przed lub po uwolnieniu zawodu.
Ma to swoje plusy i minusy. Tak było, jest i będzie. Dla jednych to upadek sztuki i kunsztu dla innych szansa na wybicie się. Jeśli ktoś poprosił by mnie o ocenę tego, że w tej chwili aparat taki czy inny posiada prawie każdy, stwierdził bym, że to dobrze. Utwierdza mnie w tym fakt, że często w gąszczu "komórkowych zdjęć" można znaleźć coś ładnego, co przykuje naszą uwagę.
Pozdrawiam
AdamB
ale to nie kwestia uwolnienia zawodu. To kwestia szumu informacyjnego i plucia obrazami na lewo i prawo.... Ostatnio nieopatrznie kliknąłem na POPULARNE w aplikacji Instagram.... ilość tworzonych na świecie bezsensownych obrazów przeraża...
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
dobas
ilość tworzonych na świecie bezsensownych obrazów przeraża...
Dostęp do technologii, która na to pozwala jest łatwy jak nigdy wcześniej. Kiedyś jak jechałem gdzieś i były do wykorzystania 24 lub 36 klatek filmu, zastanowiłem się 15 razy zanim nacisnąłem spust migawki. Teraz tego dylematu nie ma. Możliwość pokazaniu "całemu" światu super fanej lub śmiesznej fotki jaką właśnie co zrobiłem potęguje parcie na szkło, bo przecież tak łatwo jest "zaistnieć".
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
ahutta
bo przecież tak łatwo jest "zaistnieć".
Jednak jak zwrocisz uwage takiemu(takiej) co mysli,ze zaistnial-a.Ze juz nawet nie jest to droga w kierunku kiczu tylko obciachu to jakie och i ach i ze jak mogles i ........
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Na mnie, ten "wywiad", sprawia wrażenie typowej manipulacji, uproszczeń, powyrywanych z kontekstu, przemyśleń Tomaszewskiego. Swoją drogą, ciekaw jestem czy wywiad był autoryzowany? :roll:
Tytuł jest na tyle dramatyczny, wręcz sensacyjny, by przyciągnąć czytelnika nawet nie zainteresowanego fotografią.
Artykuł (celowo nie piszę wywiad), zawiera przemyślenia Tomaszewskiego na temat fotografii. Jak większość ludzi, uznanych przez elity za artystów, wypowiada się w sposób świadczący o poczuciu pewnej misji:
Cytat:
"Ludzie czują się zagubieni, a bojąc się świata realnego, potrzebują wskazówek."
"Dziś mamy do czynienia ze zmodyfikowanym zakładem Pascala. Nie musimy rozstrzygać, czy Bóg istnieje czy nie, bo wiarę w niego zastąpiliśmy wiarą w samego siebie. Chodzi o to, by przestać się siebie bać, odkryć siebie, uznać swoją odmienność za coś wspaniałego, oryginalnego, nadzwyczajnego."
czy lekkiego oderwania się od ziemi:
Cytat:
"Wyjątkowe, najbardziej utalentowane osoby reprezentują wybór między rozumem a objawieniem, nauką a pobożnością."
"Zdjęcia mają prowadzić do poczucia rozkoszy istnienia."
"Jest kilkunastu fotografów, którzy wiedzą, jak obchodzić się z tą czarodziejską różdżką, którzy doznali nirvany i odkryli tę tajemnicę. Tajemnicę różnicy między patrzeniem a widzeniem. Oni nie odkrywają nam świata, w sposób cudowny odkrywają relacje między rzeczami, które w świecie występują. Porządkują otaczający nas chaos, dając tym samym pocieszenie."
Autor zadaje pytanie:
Cytat:
Nie boi się pan, że zaleje nas taka liczba zdjęć słabej jakości - każdy może być "fotografem" ...
Z odpowiedzi Tomaszewskiego, wynika brak precyzyjnej nazwy tego, co robi Tomaszewski i co go odróżnia od gościa, który od 30 lat, robi fotki do dowodu w swoim zakładzie.
Są ludzie, którzy coś opowiadają swoimi zdjęciami, inni malują, jeszcze inni pokazują, Są też (i jest ich najwięcej) tacy, którzy po prostu robią zdjęcia. Nie można ich wrzucać do jednego wora i wymagać żeby coś opowiadali swoimi zdjęciami. O czym ma opowiadać zdjęcie do paszportu?
W okresie słusznie minionym, istniało pojęcie fotografik. Zgodnie z tym, Tomaszewski byłby fotografikiem a gość z zakładu- fotografem. Natomiast całą resztę, o której mówi Tomaszewski,
Cytat:
... każdy może sobie kupić aparat, ale niewielu wie, jak i do czego go użyć.
można nazwać tak jak to zrobił autor- "fotograf".
Wydaje mi się, że Tomaszewski ma typowy dla starszych ludzi, objaw: "za moich czasów ..."
Cytat:
Dawniej (...) do przestrzeni publicznej dostawały się tylko wielkie osobowości, geniusze, osoby sprawdzone.
Dziś ta przestrzeń jest otwarta dla wszystkich.
Takie czasy, postęp technologiczny itp. Aktorami (bo grają w serialu) mogą być bracia Mroczkowie, piosenkarką (bo wydała płytę) Sara May, więc fotografem może być nawet każdy "jednokomórkowiec". Zdjęcia w gazetach typu "Fakt" mają być aktualne i tanie, rzadko więc pochodzą od takiego fotografa jak Tomaszewski. Jednak National Geografic, raczej nie opublikuje zdjęć z komórki.
Mówienie więc o odebraniu zawodu, to wielkie nadużycie. Czy wielcy kreatorzy mody narzekają, że stracili zawód, bo każdy może sobie kupić igłę i nici? Czy wielcy malarze robią problem, z faktu, że każdy może sobie kupić blejtram, farby i pędzle?
Tomaszewski więc nie ma racji mówiąc o odebraniu mu zawodu. Zawód to tylko określenie działalności człowieka w celu łatwiejszej klasyfikacji i do celów statystycznych.
Tego co Tomaszewski umie- nikt mu nie odbierze i to jest podstawą dalszej jego działalności. Czy jest mu do tego potrzebna jakaś etykietka?
PS
Nie chcę tu tłumaczyć innym, co Tomaszewski chciał powiedzieć, jak należy rozumieć jego słowa.
Chcę się po prostu odnieść do tego co jest napisane w artykule z linku.
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
CzaRmaX
Zawsze istniały kroniki historyczne i podania ludowe i nie zawsze w wersjach pokrywających się. Po latach trudno dość do prawdy ale można pokusić się o średnią albo wyciągnąć drobne strzępy informacji, które pozwolą na poszukiwanie własnej prawdy i zgłębieniu wiedzy :)
Jeśli mnie żona zdradza dwa razy w tygodniu a Ciebie ani razu to ŚREDNIO jesteśmy zdradzani raz w tygodniu. Czy to jest wg. Ciebie prawda ?
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
heniobe
Jeśli mnie żona zdradza dwa razy w tygodniu a Ciebie ani razu to ŚREDNIO jesteśmy zdradzani raz w tygodniu. Czy to jest wg. Ciebie prawda ?
Wiesz CRXowi chodziło raczej o coś innego niż wyciąganie prostej matematycznej średniej i pewnie dobrze o tym wiesz. Dawniej mówiono, że historie piszą zwycięscy i historycy muszą zadać sobie wiele trudu aby przebić się przez propagandę i dojść do tak zwanej historycznej prawdy a czasami jest to wręcz niemożliwe. Jeszcze kilkanaście lat temu wiedzę o świecie czerpaliśmy przede wszystkim z TV i gazet i przyjmowaliśmy to co nam serwowano. Teraz żyjemy w świecie z nadmiarem informacji ale uczymy się wyciągać wnioski z wielu często sprzecznych danych.
Wracając do tematu. Moim zdaniem zdecydowana większość ludzi, którzy pstrykają zdjęcia i umieszczają je na różnych portalach społecznościowych nawet nie pretenduje do miana bycia Fotografem. Ich nie interesują fora fotograficzne, obróbka zdjęć, wybór sprzętu. To jest po prostu nowa forma komunikowania się i ma się nijak do tego co robią osoby takie jak pan Tomaszewski.
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
pers
Wiesz CRXowi chodziło raczej o coś innego niż wyciąganie prostej matematycznej średniej i pewnie dobrze o tym wiesz. Dawniej mówiono, że historie piszą zwycięscy i historycy muszą zadać sobie wiele trudu aby przebić się przez propagandę i dojść do tak zwanej historycznej prawdy a czasami jest to wręcz niemożliwe. Jeszcze kilkanaście lat temu wiedzę o świecie czerpaliśmy przede wszystkim z TV i gazet i przyjmowaliśmy to co nam serwowano. Teraz żyjemy w świecie z nadmiarem informacji ale uczymy się wyciągać wnioski z wielu często sprzecznych danych.
Wracając do tematu. Moim zdaniem zdecydowana większość ludzi, którzy pstrykają zdjęcia i umieszczają je na różnych portalach społecznościowych nawet nie pretenduje do miana bycia Fotografem. Ich nie interesują fora fotograficzne, obróbka zdjęć, wybór sprzętu. To jest po prostu nowa forma komunikowania się i ma się nijak do tego co robią osoby takie jak pan Tomaszewski.
Chodziło mi raczej o nadużywanie słowa "prawda". Wg. Ks prof Tischnera są trzy prawdy, święta prawda, tys prawda i g-no prawda, której się w życiu trzymać ?
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
heniobe
Jeśli mnie żona zdradza dwa razy w tygodniu a Ciebie ani razu to ŚREDNIO jesteśmy zdradzani raz w tygodniu. Czy to jest wg. Ciebie prawda ?
Nie.Nie raz w tygodniu.To tylko oznacza,ze jeden jest **** a nie facet a drugi,ze potrafi zone tak zaspokoic,ze **** jej nie w glowie.Albo tez ze jedna i druga jest normalna tylko jedna z nich ma pitke lajdaczke.
Te kropki to dwa posladki razem potocznie nazwane.
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
No tak, w sumie to z prawdą jest tak, że każdy ma swoją ;-) Moja prawda jest przecież najprawdziwsza :-)
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Ja nadal będę z uporem maniaka twierdził, że Tomaszewski jest fotoreporterem i jakby z automatu do takiej fotografii się odnosi. Nie w tym problem, że ktoś cyka komóreczką setki foteczek spaghetti w restauracji by wrzucić je na Instagrama.
Raczej miał na myśli posiadanie niezbędnej wiedzy o świecie by przekazać jak najbardziej prawdziwy i obiektywny obraz o wydarzeniach zamiast na przykład takiej ustawki
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/brac...owokacja/gdddr
EDIT:
Myślę, że Tomaszewski mówiąc "odebrano mi zawód" ma na myśli nie to, że urosła mu konkurencja, albo, że zawód spowszedniał, ale raczej to, że nie szanuje się pracy, jaką wkłada w powstanie całego materiału: researchu, fotoedycji, przygotowań,wywiadów, rozmów, wyjazdów itp. Uważa się powszechnie, że przecież "wystarczy pojechać, wyjąć aparat i cyknąć; jaka to praca?"
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
diabolique
Ja nadal będę z uporem maniaka twierdził, że Tomaszewski jest fotoreporterem i jakby z automatu do takiej fotografii się odnosi.
Myślę, że Tomaszewski mówiąc "odebrano mi zawód" ma na myśli nie to, że urosła mu konkurencja, albo, że zawód spowszedniał, ale raczej to, że ...
To jest świetna ilustracja tego, o czym było powyżej.
Nie ważne co jest prawdą tylko jak ja tę prawdę widzę :-P
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
diabolique
Jak niewiele o nim (i o zawodzie fotografa) wiesz... Fotograf-zawodowiec to nie tylko sprzęt, internet i talent. To całe know how, doświadczenie życiowe, kontakty, pieniądze.
Chciałbym zobaczyć jak robisz reportaż na zadany temat na drugim końcu świata zdany sam na siebie z nadzieją, że ktoś to opublikuje albo zobaczy w internecie i zaproponuje pracę na etacie.
Nie przesadzaj, mylisz talent do nawiązywania kontaktów z robieniem zdjęć. To drugie jest proste i gadanie, co to nie trzeba, jest dziś śmieszne. Dobra gadka z tubylcami, szybkie oswajanie i budowanie zaufania, ale też tak zwany ''wsadoduping'', czyli wyciąganie kasy od sponsorów i przekonywanie o swej oryginalności i profesjonalizmie, to talent niepowszechny i tu, jak najbardziej, fachowca nie prędko spotkasz. Za największymi nazwiskami z półek z albumami, często ciągnie się smród nieziemski i w środowiskach każdy o tym wie.
Na etacie z samych zdjęć to już dziś nikt normalny pracy nie da, chyba że pieniądze mu ciekną z podatków, a reportaż z otwarcia kładki w Pcimiu zrobi Młody, Co Mu Się Chce, za folio i długopis z nazwą firmy :)
Takie czasy, każdy może pokazać sztukę całemu światu, a nie jak 20 lat temu - na rynku we własnej wsi i nigdzie dalej.
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
diabolique
Ja nadal będę z uporem maniaka twierdził, że Tomaszewski jest fotoreporterem i jakby z automatu do takiej fotografii się odnosi. Nie w tym problem, że ktoś cyka komóreczką setki foteczek spaghetti w restauracji by wrzucić je na Instagrama.
Raczej miał na myśli posiadanie niezbędnej wiedzy o świecie by przekazać jak najbardziej prawdziwy i obiektywny obraz o wydarzeniach zamiast na przykład takiej ustawki
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/brac...owokacja/gdddr
Tu bym uważał :)
Dla mnie akurat to zdjęcie raczej jest przykładem ustawki co z punktu widzenia reporterskiej fotografii budzić powinno niepokój
Z resztą na GPP były z tego powodu zarzuty - które potem poszły w stronę zarzucania fotomontażu.
]A błędnie bo nie to powinno być meritum sprawy.
Genneralnie znów debata co wolno a czego nie wolno i jaka jest rola reportażysty. Ale jako jeden biegun podałeś przykład TOmaszewskiego jako pokazującego "jak najbardziej prawdziwy i obiektywny obraz o wydarzeniach " a jako drugi ustawkę z Egiptu.
Z Fotomontażu zdjęcie wybroniło się bez problemu ale czy z ustawiania sceny...
Ostatnio czytałem wywiad z Tomaszewskim w którym opowiadał jak powstało to zdjęcie. Muszę to znaleźć - chyba w DCP był na fb...
Z kolei na filmie, który oglądałem z procesji ( widziałem dwa namierzyłem tylko jeden, który wklejam ) widać jawną współpracę między dziewczynkami a fotografem a później nawet kamerzystą... Dziewczynki stoją fotograf kuca i czeka żeby strzelić zdjęcie.
Do biegu gotowi start....
http://www.tvs.pl/11782,procesja_jak_z_obrazka.html ( tu od 40 sekundy nawet to widać na filmie... )
Zatem czy na pewno jest przepaść między robieniem zdjęcia Bractwa Muzułmańskiego a tym zdjęciem :)
Czy skaczące dziewczynki są wychwycone z tłumu czy ustawiają się w pozie jak Egipcjanie z filmu... ?
Nie neguję tego zdjęcia, Jest dobre, ciekawe, fajne. Nie zarzucam fotomontażu, nie twierdzę, że zdjęcie jest do niczego że powinno zostać zdyskwalifikowane ani nic z tych rzeczy... Wiem troche odbiegam od tematu - ale ustosonkować się chciałem do przykładu z Egiptu, który podałeś jako coś złego. Moje pytanie brzmi - gdzie jest różnica między tymi dwiema sytuacjami :)
Oczwyiście Egipt jest bardziej groteskowy jak się krzywią :) ale oba przypadki to współpraca modela z fotografem a nie "jak najbardziej prawdziwy i obiektywny obraz o wydarzeniach "
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Dodajmy jeszcze, że uzysk zdjęć reportażowych to promil, albo mniej. Tam się wali bez końca, ale pokazuje tylko udane.
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
"Ustawka" brzydko się kojarzy i nie powiedziałbym tego o tym zdjęciu. Miałem okazję słuchać kilkakrotnie jego opowieści. W tym również jak powstało to zdjęcie. Cały ten artykuł to raczej sposób na sprowokowanie dyskusji. On już jest raczej mentorem fotografii a nie fotoreporterem. Jego widzenie świata jest bardzo ciekawe i oparte na głębokich przemyśleniach. Jego fotografia nigdy nie była prostą rejestracją rzeczywistości, dlatego niektórzy mogą na to patrzeć jak na ustawkę, ale to zbyt wielkie uproszczenie nieprzeciętnego warsztatu.
Dziś fotografia, być może poprzez swoją masowość ma tak wiele twarzy, że nawet Tomaszewski może mieć problemy z ogarnięciem tych zjawisk. W jego artykule pobrzmiewa nutka tęsknoty a elitarnym charakterem fotografa. Te czasy już dawno minęły i nie wrócą, jednak to co robi Tomaszewski jest jak najbardziej słuszne. Stara się przekazać swą wiedzę i wizję świata na licznych kursach które prowadzi.
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
zibi1303
"Ustawka" brzydko się kojarzy i nie powiedziałbym tego o tym zdjęciu. Miałem okazję słuchać kilkakrotnie jego opowieści. W tym również jak powstało to zdjęcie.
Ja również - tylko troche to odbiegało od tego obrazu uchwyconego przez kamery telewizyjne na tej samej procesji :)
Szukam tego wywiadu, w którym opisuje powstanie tego zdjęcia.
@Zibi - jesli o mnie chodzi to mi ganc pomada czy dzieci są opłacone lizakami, żeby przez jakiś czas rzucały płatkami i skakały przed obiektywem czy nie. Ale na pewno nie jest to "najdokładniejsze rejestrowanie zastanej rzeczywistości" To oczywiście nie jest głównym wątkiem
Z całą resztą wypowiedzi Tomaszewskiego się zgadzam :) Kiedyś było to zajęcie dla garstki pasjonatów teraz jest powszechne.
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
dobas
Muszę to znaleźć - chyba w DCP był na fb...
Z kolei na filmie, który oglądałem z procesji ( widziałem dwa namierzyłem tylko jeden, który wklejam ) widać jawną współpracę między dziewczynkami a fotografem a później nawet kamerzystą...
Było mnóstwo dyskusji na ten temat, to fakt :)
---------- Post dodany o 19:58 ---------- Poprzedni post był o 19:56 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
Janko Muzykant
Dodajmy jeszcze, że uzysk zdjęć reportażowych to promil, albo mniej. Tam się wali bez końca, ale pokazuje tylko udane.
Nie wiem na ile jesteś praktykiem (ale wierzę, że wiesz co mówisz). ja mam inne doświadczenia. Walę z końcem i pokazuję to co dobre (nie zawsze udane pod względem fotograficznym) i znam wielu stosujących podobne rozwiązania.
(oczywiście abstrahuję od Tomaszewskiego, to inna część dyskusji)
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
diabolique
Nie wiem na ile jesteś praktykiem (ale wierzę, że wiesz co mówisz). ja mam inne doświadczenia. Walę z końcem i pokazuję to co dobre (nie zawsze udane pod względem fotograficznym) i znam wielu stosujących podobne rozwiązania.
(oczywiście abstrahuję od Tomaszewskiego, to inna część dyskusji)
Różne mogą być sposoby pracy, ale analizując zdjęcie, które... analizujemy (siedmiowątkowe), można założyć, iż ten kadr utrzymuje się ok. 50ms. To zbyt mało na podjęcie decyzji wciśnięcia spustu. Ujęcie zostało wyreżyserowane albo powstało przypadkiem, przy czym w szczególności przy ''trzymaniu spustu'' jest realna szansa takowe otrzymać. Tę ostatnią metodę stosują często kotleciarze robiąc z aparatu pepeszę, dzięki czemu trafiają im się dobre kadry.
Wielowątkowe kadry niereżyserowane nie są możliwe do zrealizowania ''z detalu''. Takie sytuacje mają czas życia mierzony w milisekundach i tego nie da się utrwalić bez wyprzedzenia. Niewiernym radzę włączyć tryb filmowy i przeanalizować klatka po klatce (40ms), jak bardzo zmienia się sytuacja w kadrze, gdy mamy kilkoro ludzi w ruchu.
-
To po co te nauczania ,kursy ?. Chyba nie poto ,że czuje Pan wewnetrzną potrzebę, prawda?.Ciekawe jest jednak coś zupełnie innego. Gdyby kursy były darmowe - duża sala ,drzwi otwarte,wchodźcie - to ide o zakład były by pustki. Gdy jednak podajemy cenę za kurs i jakieś świadectwo ukończenia (czy zaliczenia) to trudno się opędzić od zainteresowanych. A oni nim sie zapiszą - sprawdzają kto to Tomaszewski, czy to właśnie TEN. Nawet ja nie napisał bym tych paru zdań - gdyby mnie Pan nie podpuścił swoją wypowiedzią. Pozdrawiam.JO
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Kursy służą wielu rzeczom: od robienia kasy, przez dobre samopoczucie, po uświadomienie spraw wielu i ulepszanie warsztatu. Ogólnie lepiej brać w nich udział niż nie brać, ale od tej reguły jest dużo wyjątków.
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Moim zdaniem kursy dają jeszcze jeden niezwykle ważny element ogólnofotograficzny - rozszerzają krąg znajomości.
Aby zwiększyć swoje szanse "na rynku" prezentacja swoich prac na forach internetowych nie wystarcza, trzeba znać odpowiednich ludzi - a gdzieś trzeba ich poznawać ;)
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
Hom_er
Moim zdaniem kursy dają jeszcze jeden niezwykle ważny element ogólnofotograficzny - rozszerzają krąg znajomości. Aby zwiększyć swoje szanse "na rynku" prezentacja swoich prac na forach internetowych nie wystarcza, trzeba znać odpowiednich ludzi - a gdzieś trzeba ich poznawać ;)
To jednak nie jest najlepsze miejsce, wszak tam akurat konkurencja. Chyba, że chce się zobaczyć, jak działa środowisko. Znajomości są podstawą wszelkich sukcesów (w ogóle i mają absolutny priorytet), ale w przypadku działalności foto kontaktów należy szukać w dziedzinach uzupełniających, bardzo szeroko rozumianych.
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Proste pytanie. Jak jest różnica miedzy robieniem zdjęć a robieniem fotografii, czy fotografowaniem? Beż żadnej wiedzy o sztuce fotografii pstrykać zdjęcia to każdy teraz może . Fotografia to jednak coś więcej, nikt nie zatrudni niedzielnego pstrykacza np. w reklamie więc artyści fotografowie zawsze będą potrzebni, zmienią się tylko kryteria.
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
sten
Proste pytanie. Jak jest różnica miedzy robieniem zdjęć a robieniem fotografii, czy fotografowaniem?
Żadna, to tylko pusta teoria do nie mających praktycznego znaczenia dyskusji.
Cytat:
Zamieszczone przez
sten
Beż żadnej wiedzy o sztuce fotografii pstrykać zdjęcia to każdy teraz może.
Mógł od czasu wynalezienia błony filmowej.
Cytat:
Zamieszczone przez
sten
Fotografia to jednak coś więcej, nikt nie zatrudni niedzielnego pstrykacza np. w reklamie więc artyści fotografowie zawsze będą potrzebni, zmienią się tylko kryteria.
Nikt? Większość zatrudnionych w charakterze fotografów to niedzielni pstrykacze. Sam takim ostatnio zlecałem prace, dokładnie w reklamie. Pobudka, mamy rok 2013! :)
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Dobas napisał:
"Oczywiście Egipt jest bardziej groteskowy jak się krzywią ale oba przypadki to współpraca modela z fotografem a nie "jak najbardziej prawdziwy i obiektywny obraz o wydarzeniach "
Dobas, poruszyłeś fundamentalna kwestię. Czy zdjęcie, to prawdziwy i obiektywny obraz wydarzeń. Przykładając ten problem do reportażu można uzyskać niemal zawsze dwie przeciwstawne odpowiedzi:
a) Autor pokazał nam prawdę o tym, czy owym
b) Żaden reportaż nie jest wstanie pokazać obiektywnej prawdy, bo by ja poznać, trzeba być tam na miejscu. Każde zdjęcie jest tylko wycinkiem rzeczywistości, wycinkiem przestrzeni i odcinkiem czasu, a więc nie pokazuje obiektywnie świata nam.
Tutaj przechodzimy do następnego problemu – co to jest obiektywny przekaz – wierny technicznie, czy wierny idei, itd.
Każdy reportażysta śle w swoich zdjęciach do nas swój przekaz, przez siebie wychwycone klimaty, smaki i zapachy.
Moim zdaniem ustawka "na miejscu i jeszcze w klimacie" do pewnego stopnia jest dopuszczalna i nie fałszuje nadmiernie rzeczywistości, tylko ją nieco nagina, by odtworzyć zdarzenie, zrekonstruować je na gorąco, maksymalnie uprawdopodobnić. Pod jednym warunkiem – musi być wykonana na miejscu, w trakcie, z uchwyceniem klimatu jeszcze unoszącego się nad miejscem, w naturalnym otoczeniu, sztafażu, naturalnej "scenografii", a więc nie może być wyodrębniona, sprokurowana pod dyktando, skopiowana po fakcie. Chociaż pamiętamy słynne zdjęcie Cappy padającego żołnierza, która to fotka choć była podobno zainscenizowana, to jest jak najbardziej prawdziwa i na miejscu.
Tutaj chciałbym poruszyć nie związany z inscenizacja temat, problem "pójdę tam i powtórzę fotkę, bo ta wyszła bardzo ładnie, może da się jeszcze lepiej". Otóż po długich doświadczeniach fotografowania odkryłem u siebie taką zasadę, która popularnie się nazywa – nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki.
W fotografii przekłada się tona zasadę – nie da się powtórzyć dokładnie zdjęcia, które by było takie samo jak poprzednie, ponieważ mnóstwo warunków jest innych niż w trakcie pstryknięcia pierwszej fotki – nasza sprawność intelektualna, nastrój, światło, kolory, wiatr i szereg innych czynników - wszystko płynie, jak woda w rzece.
Podobnie nie da się zainscenizować fotki reportażowej poza tym jednym miejscem i tą jedną chwilą, gdy nad sceną jeszcze wisi klimacik, a z ludzi nie wyparował nastrój.
Pzdr, TJ
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
sten
Proste pytanie. Jak jest różnica miedzy robieniem zdjęć a robieniem fotografii, czy fotografowaniem? Beż żadnej wiedzy o sztuce fotografii pstrykać zdjęcia to każdy teraz może . Fotografia to jednak coś więcej, nikt nie zatrudni niedzielnego pstrykacza np. w reklamie więc artyści fotografowie zawsze będą potrzebni, zmienią się tylko kryteria.
A kiedyś to niby jakiej tajemnej wiedzy potrzebował aby sobie pstrykać? Moja pamięć sięga tak miej więcej 30 parę lat wstecz i pamiętam jak mój ojciec zupełnie nieinteresujący się fotografią pstrykał rodzinne fotki jakimś radzieckim aparatem. Nawet ja jako dziecko pstrykałem tym aparatem, wkładałem klisze, robiłem fotkę, wyciągałem klisze z aparatu i zanosiłem do zakładu foto aby mi to wywołali. I tyle trzeba było tajemnej wiedzy aby w zamierzchłych czasach pstrykać zdjęcia.
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
pers
A kiedyś to niby jakiej tajemnej wiedzy potrzebował aby sobie pstrykać? Moja pamięć sięga tak miej więcej 30 parę lat wstecz i pamiętam jak mój ojciec zupełnie nieinteresujący się fotografią pstrykał rodzinne fotki jakimś radzieckim aparatem. Nawet ja jako dziecko pstrykałem tym aparatem, wkładałem klisze, robiłem fotkę, wyciągałem klisze z aparatu i zanosiłem do zakładu foto aby mi to wywołali. I tyle trzeba było tajemnej wiedzy aby w zamierzchłych czasach pstrykać zdjęcia.
No wlasnie.Owa tajemna wiedza wtedy sie zaczynala wlasnie w ciemni u pana fotografa w zakladzie foto.Dzis zaczyna sie jak zgrasz z karty fotki i odpowiednim programem lepszym lub gorszym wywolasz zdjecia lepiej lub gorzej.Ale pstrykac kazdy moze, jeden lepiej drugi gorzej:mrgreen::mrgreen:
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Mirek.. "Ale nie o to chodzi jak co komu wychodzi...."
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
Mirek54
No wlasnie.Owa tajemna wiedza wtedy sie zaczynala wlasnie w ciemni u pana fotografa w zakladzie foto.Dzis zaczyna sie jak zgrasz z karty fotki i odpowiednim programem lepszym lub gorszym wywolasz zdjecia lepiej lub gorzej.Ale pstrykac kazdy moze, jeden lepiej drugi gorzej:mrgreen::mrgreen:
Ale przy odrobinie chęci zawsze tą wiedzę można było zgłębić. Generalnie ze wszystkim tak jest tylko kwestia do jakiego poziomu chcemy zglebić daną wiedzę i do jakiego poziomu potrzebujemy tej wiedzy :)
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
Mirek54
No wlasnie.Owa tajemna wiedza wtedy sie zaczynala wlasnie w ciemni u pana fotografa w zakladzie foto.Dzis zaczyna sie jak zgrasz z karty fotki i odpowiednim programem lepszym lub gorszym wywolasz zdjecia lepiej lub gorzej.Ale pstrykac kazdy moze, jeden lepiej drugi gorzej:mrgreen::mrgreen:
A komu w dzisiejszych czasach chciałoby się wywoływać jakimiś programami zdjęcia? Pstrykasz, zgrywasz jpgi i wrzucasz gdzie się tylko da ;-) A pan z ciemni siedzi sobie teraz w silniczku aparatu i wypluwa te wszystkie jpgi ;-)
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
Mirek54
No wlasnie.Owa tajemna wiedza wtedy sie zaczynala wlasnie w ciemni u pana fotografa w zakladzie foto.Dzis zaczyna sie jak zgrasz z karty fotki i odpowiednim programem lepszym lub gorszym wywolasz zdjecia lepiej lub gorzej.Ale pstrykac kazdy moze, jeden lepiej drugi gorzej:mrgreen::mrgreen:
Do cykania zdjęć telefonem i wysyłania na fb. czy różne portale nie jest potrzebna zadna wiedza fotograficzna i nie podejrzewam, że nie mają jej członkowie klubu bo by forum czy galeria wyglądało jak galeria garnek czy inne podobne.
---------- Post dodany o 14:36 ---------- Poprzedni post był o 14:03 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
pers
A kiedyś to niby jakiej tajemnej wiedzy potrzebował aby sobie pstrykać? Moja pamięć sięga tak miej więcej 30 parę lat wstecz i pamiętam jak mój ojciec zupełnie nieinteresujący się fotografią pstrykał rodzinne fotki jakimś radzieckim aparatem. Nawet ja jako dziecko pstrykałem tym aparatem, wkładałem klisze, robiłem fotkę, wyciągałem klisze z aparatu i zanosiłem do zakładu foto aby mi to wywołali. I tyle trzeba było tajemnej wiedzy aby w zamierzchłych czasach pstrykać zdjęcia.
Masz zupełną rację, też tak tak zaczynałem choć wiedzy nie miałem, ale mnie wciągnęło i zacząłem czytać o optyce obróbce w ciemni czy kompozycji i zacząłem świadomie robić fotografie, a nawet na tym zarabiać. Potem różnie było, trudności w zdobyciu filmu czy chemii, tak, że się zniechęciłem, choć nie całkiem, bo jeszcze były do zdobycia filmy do slajdów ,, Umkehr film ORWO" i wysyłałem do laboratorium Foton do Bydgoszczy, więc dużo slajdów mam w archiwum rodzinnym Teraz na emeryturze nudząc się na emeryturze, odziedziczyłem od wnuków kompakta firmy Olympus i znów mnie fotografia przez duże ,,F" na nowo wciągnęła. Trudno bo trudno w starszym wieku zgłebiać wiedzę informatyczną, bo taka jest niestety potrzebna by świadomie focić.
-
Odp: Odebrano mi zawód. Dziś każdy może robić zdjęcia - Wywiad z Tomaszem Tomaszewski
Cytat:
Zamieszczone przez
sten
Do cykania zdjęć telefonem i wysyłania na fb. czy różne portale nie jest potrzebna zadna wiedza fotograficzna i nie podejrzewam, że nie mają jej członkowie klubu bo by forum czy galeria wyglądało jak galeria garnek czy inne podobne.
---------- Post dodany o 14:36 ---------- Poprzedni post był o 14:03 ----------
Masz zupełną rację, też tak tak zaczynałem choć wiedzy nie miałem, ale mnie wciągnęło i zacząłem czytać o optyce obróbce w ciemni czy kompozycji i zacząłem świadomie robić fotografie, a nawet na tym zarabiać. Potem różnie było, trudności w zdobyciu filmu czy chemii, tak, że się zniechęciłem, choć nie całkiem, bo jeszcze były do zdobycia filmy do slajdów ,, Umkehr film ORWO" i wysyłałem do laboratorium Foton do Bydgoszczy, więc dużo slajdów mam w archiwum rodzinnym Teraz na emeryturze nudząc się na emeryturze, odziedziczyłem od wnuków kompakta firmy Olympus i znów mnie fotografia przez duże ,,F" na nowo wciągnęła. Trudno bo trudno w starszym wieku zgłebiać wiedzę informatyczną, bo taka jest niestety potrzebna by świadomie focić.
Ale w tej obróbce programowej jest niewiele więcej niż w ciemni. Owszem można wiele razy próbować różnych efektów, inaczej wycinać ...
Ale jeśli zdjęcie wejściowe jest ciekawe, odpowiednio skadrowane, naświetlone to w programach graficznych zostają drobiazgi.
Problemy pojawiają się tam gdzie trzeba na siłę ratować zdjęcie.