Ja też JPG oglądałem i jeżeli ISO do 800 będzie dobre to biorę w ciemno! (Kiedy będzie w cenniku OJ?) A to dlatego, że szkło jest DOBRE, nawet brzegi szerokiego kąta na pełnej dziurze, o centrum nie wspominając, a o to się najbardziej obawiałem.
Wersja do druku
Czyli u nas może będzie za 1999 zł.
Ja bardziej chciałbym wypróbować efekty działania stabilizacji, zakładając, że daje ona w miarę powtarzalny zysk 2 EV to przy tej jasności szkła będzie pięknie. Jest jeszcze pytanie jak ten obiektyw się spisze przy zdjęciach z bliska.
Jacku - jaki jest gwint statywowy w tym aparacie - metal czy tworzywo?
Według DPREVIEW to "cóś" to pokrętło, uzupełniające tylne. Niestety oba niekonfigurowalne.
A tu kolejne sample:
http://www.tvsmith.my/new-olympus-xz...gship-compact/
ISO500 bardzo zachęcające.
No ja bym wolał żeby w tematycznych ono odpowiadało za korektę ekspozycji a nie tylne kółko. Żeby dało się ich funkcje zamienić miejscami.
Wyklikane z mobilka
Taaa... A to tylko dodana pozycja w menu by była, kwestia softu... Weź daj se na luz, dość już ostatnio takich tekstów na forum. A sułtan to ma raczej diamencikami wysadzaną ;)
Wyklikane z mobilka
Czy zauważyliście niepozorny napis wokół obiektywu "i.ZUIKO DIGITAL"? Może ma związek z tym pierścieniem i jego funkcjami, po prostu nowa funkcjonalność, coś jak i-function w nowych obiektywach Samsunga do NX?
Nowe maluchy serii VG mają na obiektywie tylko standardowy napis "OLYMPUS LENS".
To powoli wszystko już będzie "intelligent". Mamy już iAuto, oraz iDetect (przy wykrywaniu twarzy). No i teraz inteligentne obiektywy ;-)
XZ-1 bije pozostałe aparaty w swojej niszy jasnością obiektywu oraz rozpiętością ogniskowych, to jest chyba najwiekszy plus.
Taki gwiazdor, jak Canon S95 ze swoim obiektywem 2 -5,6 wymięka bardzo szybko przy wydłużaniu ogniskowej.
Wadą XZ-1 jest słaby flesz.
Załóżmy, że noszę się z zamiarem kupna małego kompaktu o maksymalnych dla małych kompaktów osiągach.
W grę wchodzą XZ-1, LX5, S95, Samsung EX1. Wszystkie mają CCD 10 MPx.
Samsung dorównuje jasnością obiektywu, ale zakres ogniskowych ma zbyt wąski (co prawda od 24, lecz tylko do 72 mm).
LX5, to klasa sama w sobie, mimo ingerencji softu dla korekcji aberracji otrzymywanych z obiektywu, daje najlepsze chyba obrazy z tej czwórki, szczególnie odszumianie ma znośne. Niestety cena adekwatnie wyższa, a i rozmiar mniej konkurencyjny.
S95 wygrywa rozmiarem, aparat do kieszonki i lekki, w miarę poręczny, ergonomiczne mena i dwa pokrętła z przemyślanymi funkcjami.
Jesli chodzi o XZ-1, to jest ciut większy od S95. Mam sentyment do Olego, reputacja tej firmy u mnie, to optyka i kolor.
Przychodzi zasadnicze pytanie - o oszum. Czy XZ-1 chociaż trochę depcze po piętach wzorcowej jednostce - LX5?
Dla mnie najważniejsze jest oddawanie szczegółów przy 800 ISO, na przykładzie trawy oraz zmarszczek na wodzie. Czy tym tematom XZ-1 da radę, tak jak S95 i LX5? Jeśli aparat w miarę znośnie (nawet na 3 z minusem) oddaje trawę przy 800 ISO, to twarze na 1600 ISO, też będą znośne (w fotkach oczywiście sprawozdawczych i pamiątkowych).
Z dotychczasowego oglądu sampli w necie wynika, że przy 1600 ISO twarze z XZ-1 są troszkę plastikowe (być może sample niechlujne, może jakies inne okoliczności przeszkadzały).
Następne pytanie jest o dynamikę. Czy jest w XZ-5 jakaś softowa funkcja poprawiająca dynamikę?
Spójrzmy na rynek, jaki był jeszcze kilka lat wstecz. Przecież dzisiejsze wymagania, wybrzydzania w stosunku do małpek, kompakcików byłyby kiedyś uznane za fanaberie oszołoma, który nie odróżnia lustrzanki od kompakta.
Walka z szumem w kompaktach? Kto o takich finezjach kiedys myślał?
I doczekaliśmy się czasów, gdy kompakt bez znośnych (jak na klasę kompaktową) 800 ISO jest sekowany, eliminowany z poważnych dyskusji na wstępie, a użytkownicy wybrzydzają -a dlaczego CCD, dlaczego nie CMOS, a chociaż BSI, itd. Wraz z jedzeniem wzrasta apetyt.
I tak się wszystko jednak do przodu toczy.
Pzdr, TJ
a masz jakieś linki do sampli z XZ-1?
Porównanie fajnie opisałeś, ale dochodzi jeszcze istotna cecha jaką jest niezawodność autofokusu - S90 jest tutaj bardzo dobry (LX5 nie miałem w ręku), a z kompaktami Olympusa bywa z tym różnie - miejmy nadzieję ten będzie OK. O szum bym się nie martwił, matryca taka sama jak w LX5 powinna dać dobre efekty.
pozdrawiam
Ludzie nie bądźcie śmieszni, ISO 800, 1600 .... te aparaty nie po to mają tak jasne obiektywy aby używać ISO 800 czy 1600, które jest jak na standardy lustrzankowe bardzo słabe. Jasne obiektywy dają nam 2 - 3eV przewagi nad lustrem z kitem i tam gdzie maluchowi wystarczy ISO 400 lustrzanka musi użyć 1600 lub 3200.
Mam LX5, i tak na szybko, na JPEGach albo glaca (mam ustawienia na -2) albo brzydkie artefakty (ustawienia na 0). Sprawa się poprawia przy obróbce RAW, na szczęście pojawia się dużo szczegółów.
Dużo ziarna, nawet na ISO 100 i 200 (kadry w pomieszczeniach ze sztucznym oświetleniem), ale struktura bardzo przyjemna dla oka.
Wbudowana lampa do ****y, albo jeszcze jej nie opanowałem - generalnie mocno prześwietla. Podłączałem FL-50 no i oczywiście jest super, aczkolwiek nie za wygodnie. Sterowanie WL w ZX-1 oceniam więc bardzo pozytywnie, tym bardziej, że fotkom "u cioci na imieninach" wspomaganie FL-50 bardzo się przydaje. Namiastkę WL mam używając wyzwalacza radiowego phottix.
Sterowanie aparatem znośne i w miarę wygodne, nie odczuwam wyraźnego dyskomfortu w stosunku do luster. W ZX-1 może być tylko lepiej.
LX5 ma fajny bajer w postaci skokowej zmiany zooma 24, 28, 35, 50, 70, 90 - czego i w ZX-1 życzę.
24mm bardzo fajna sprawa, niby 28mm niewiele mniej ale ... W pomieszczeniach używam praktycznie tylko 24mm bo i szerokie i jasne i b. ostre od f=2.0 (nawet w całym kadrze).
Bardzo dobrze pracuje AWB. Bardzo dobrze oddawane są kolory.
W LX5 podoba mi się przełaczanie pomiędzy proporcjami kadru 4:3. 3:2, 16:9 - traci się stosunkowo mało pikseli.
Na plus Panasa vs. wszyscy konkurenci jest filmowanie o b. dobrej jakości, brak kodeka AVCHD w ZX-1 boli.
Na plus ZX-1 vs. wszyscy konkurencji możliwość korzystania z akcesoriów PEN'a.
Ponieważ w ZX-1 jest chyba dokładnie ta sama matryca, to wiele cech LX5 można się spodziewać w ZX-1.
Bez problemu, jednym naciśnięciem dźwigienki zooma ustawiasz ogniskową i to precyzyjnie do ww wartości ogniskowej.
Oczywiście można przełączyć to i ustawiać ogniskową płynnie.
Moim zdaniem należy porównywać lustrzanki do lustrzanek, kompakty do kompaktów.
Apel "Ludzie nie bądźcie śmieszni, ISO 800, 1600 .... te aparaty nie po to mają tak jasne obiektywy aby używać ISO 800 czy 1600, które jest jak na standardy lustrzankowe bardzo słabe" niekoniecznie trafi od strzechy.
Używam od czasu do czasu (okazjonalnie) 800 i 1600 ISO z dobrych kompaktów (ostatnio S90). Po to to ISO tam jest.
W żadnym wypadku nie oczekuję lustrzankowej jakości, tylko odpowiadam na alternatywę - mieć zdjęcia z niedostatkami, czy w ogóle nie startować do focenia, bo szumy są be.
Na ogoł użytykownicy aparatów, jeśli chodzi o szum, reprezentuja bardzo rozciągnięte spektrum poglądów.
Czytając narzekania, szczególnie na "ziarnistość" sampli z E-5 1600 ISO, a też 3200 ISO, które wg moich kryteriów osobistych sa zwyczajnie w miarę znośne, sam się klasyfikuję jako "odporny na szum".
Tym bardziej, że tropiciele szumu potrafią powiększyc fotkę do 200 % na ekranie w kontraście "na maksa" i wyszukać w cieniach ziarno jak śryż na Wisle podczas wiosennych roztopów, zupełnie ignorując fakt, że w druku jest dużo lepiej.
Oczywiście nie dyskutuję o wymaganiach powiedzmy wyrafinowanych wydawnictw i ich poligrafii, z małym podejrzliwym zapytaniem jednakże - ilu z użytkowników wrażliwych na szum ma do czynienia z takimi firmami i czy to jest ich być albo nie być.
Na koniec słowo o "ziarnie z LX5 przy 100 i 200 ISO, szczególnie w pomieszczeniach".
Gdy się chce wyszukać ziarno, zawsze się znajdzie i będzie to najprawdziwszy oryginalny, autentyczny, nie do zaprzeczenia szum, wystarczy mieć na fotce głębokie cienie i dużo ich, najlepiej przez lekkie niedoświetlenie.
Jesli rozpiętość sceny wynosi powiedzmy 15 EV, a zdolność rejestracyjna aparatu (dynamika) powiedzmy (dla określonego stosunku S/N, np. 0,25) wynosi 9 (APS, 4/3") lub 6 (1/1,7"), to jasną sprawą jest, że musimy wybierać, co preferujemy - cienie, czy światła, albo jechać na autopilocie, wtedy w ciemnych partiach (im bardzoiej są pstre, tym więcej) będzie szum. Niejedną lustrzankę można w ten sposób udupić.
Pzdr, TJ
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
np. tu:
http://www.davidchuaphotography.com/...review-part-1/
2 fotki z 1600 ISO
Pozdr, TJ
Ekran LCD w tym modelu jest produkowany przez Samsunga:
http://www.youtube.com/watch?v=BYNnphHaZl8
Ale fajny ten aparacik. Tak mnie korci coś kieszeń, jeśli nie on to E-PL1, biorąc pod uwagę jego obecną cenę.
Jak sobie pomyślę o ciąganiu ze sobą D90 i wyprawie na fotografowanie to mi się odechciewa. Szczególnie z moją dyskopatią ;S.
A mierzy toto światło np.: z zuiko 50 mm f/1,4?
wyczytane na innym forum dotyczy ceny XZ1
"..."Szanowny Panie,
aparat XZ-1 powinien znaleźć się na półkach sklepowych w pierwszym tygodniu lutego 2011, sugerowana cena detaliczna 1999,- Złotych brutto. "
to odpowiedź Olympusa na moje pytanie :) ..."
miejmy nadzieję że to cena "sugerowana" a rynek bardzo szybko ją zweryfikuje! ostrzę zęby na XZ1 i liczyłem na pułap do ok1500zł
Realna ceną będzie cena panasa lx5. Choć pewnie trochę trzeba będzie poczekać aż się dotrze.
Bardzo lubię takie bezmózgowe przykłady
http://www.davidchuaphotography.com/...al-camera-142/
Gościu ustawia ISO1600 i 1/1600sek i jara się, że jest mało szumu.
Jakby ustawił ISO200 i 1/200sek to by miał tego szumu jeszcze mniej.
Co do sampli ZX-1 to rewolucji w jakości obrazka nie będzie, jest ona porównywalna do jakości konkurentów - no ale nie należało się niczego innego spodziewać.
Nie miej jednak ZX-1 swoim jasnym obiektywem coś tam nadrobi vs. konkurencja.
Co do ceny to na początek około 1800zł nie powinno dziwić, po kilku miesiącach pewnie do 1500zł spadnie. Wszystko zależy co się wydarzy u konkurencji. Choć wydaje się, że każdy okopał się we własnym podgrajdole grajdołka:
- S95 - najmniejszy
- EX-1 - najtańszy
- P7000 - najwięcej wodotrysków
- ZX-1 - najlepsza optyka
- LX5 - najlepsze filmy
Po prostu o wyborze zadecyduje jakaś osobista preferencja przyszłego użytkownika.
• 28-112mm
• F1.8-2.5
• 275g, 111 x 65 x 42 mm
• sanki na lampki FL-36R, FL-36, FL-14
• Wireless flash possible with FL-50R, FL-36R
• foty 4:3, 3:2, 16:9, 1:1
• bracketing 3 klatki po 0.3, 0.7, 1.0, 1.3 or 1.7 EV
• RAW i JPEG
• LI-50B Lithowo-jonowy aku ładowany z kabla USB na 320 fot wg ****.
• port na VF-2 wizjer zewnętrzny, SEMA-1 mikrofon lub czułki makro MAL-1 LED
Jak dla mnie ma wszytko co trzeba.
Jako rozpieszczony jakością obiektywów 4/3 użytkownik stawiam na optykę :-P
Ocena jakości szkła, to Twoje gdybanie, czy masz rzetelną gdzieś recenzję, że wyszło że XZ-1 > LX5?
Obiektyw ZX-1 jest po prostu jaśniejszy, szczególnie na długim końcu. LX5 na 90mm ma f=3.3 a ZX-1 na 100mm na f=2.2. Każde nawet 1/3eV w szkle to mniejsze o 1/3eV potencjalne ISO - na pewno przełoży się pozytywnie na obrazek. Co do jakości szkła jako szkła, to po zaprezentowanych samplach nie widać aby szkło ZX-1 miało jakieś problemy - na pewno jest na poziomie szkła LX5. Suma sumarum można powiedzieć więc że ZX-1 ma najlepszą optykę.
Nie, GX200, to trochę nie ta klasa, zakres ogniskowych jak w EX-1 ale o 1eV ciemniej, tak jak w EX-1 kiepskie filmy, premierę miał chyba w 2008, więc czas aby go podrasować, może potencjalny GX300, jak się pojawi to coś powalczy. Albo gdyby taki GR III uzbroić w matrycę 4/3 i utrzymać parametry szkła i rzucić na rynek w cenie 1500zł, oj zastanawiał bym się na czymś takim.
Powiem Wam tak zwyczajnie po babsku, nie wnikając w szczegóły, że bardzo mi się podoba i widziałabym go ze sobą wszędzie tam, gdzie nie zabrałabym lustrzanki, zmieściłby się pewnie do najmniejszej z moich torebek i byłby jeszcze luz na błyszczyk, puder, komórkę :-P:mrgreen:
Iwo, sorry, a czego ty się spodziewasz po obiektywie ZX-1? Że dzięki niemu ZX-1 będzie produkował obrazek jak E-5 z Zuiko 35-100 na ISO 200?
PS
A z resztą Sony TX-9 i tak jest lepszy, a TX-100 nie dość, że lepszy to jeszcze mniejszy.