Zamieszczone przez
mariush
Karol - to co napisałeś doskonale świadczy o tym, ze jesteś teoretykiem i nie rozumiesz problemu, a te "porady" mogę potraktować tylko lekkim uśmiechem. I pewnie w ten sam sposób potraktuje je każdy, kto problem zna, zwłaszcza jeśli miał do czynienia z niezadowoloną Panną Młodą "bo ciocia Jadzia, kiedy kręciła "Walkę o ogień" swoją Nokią, zasłoniła mnie przy torcie, czy da się ciocię Jadzię usunąć w Photoshopie?", "bo wujek Staszek tym nowym Kodakiem z funcją macro próbował z bliska zrobić zdjęcia naszych obrączek przy zakładaniu i zasłonił nasze ręce zupełnie, czy nie masz może ujęcia z sufitu?"
Tak jak napisał Bodzip, moi klienci oświadczają w umowie, iż zostali poinformowani przeze mnie o tym, ze obecność innych fotografów i/lub operatorów kamery podczas reportażu może negatywnie wpłynąć na jakość fotografii. Co z tego, skoro jeden lub drugi z gości naczyta się na forum mądrości o tym, że albumy przygotowuje się ze zdjęć 5 gości, w czasie np. przysięgi czy zakładania obrączek, które trwają kilkadziesiąt sekund, nie ma czasu na jego delikatne klepanie po plecach czy szukanie innych pozycji.
No i teoretyk zawsze wtedy powie że to fotograf dał d..., powinien to przewidzieć i sobie radzić, najlepiej użyć aparatu z rentgenem.
Na szczęście dla mnie i dla moich klientów, 90% z nich nie chce aby latał w koło nich jakiś starszy pan z kamerą, a goście chyba czują lekki respekt i rzadko przeszkadzają :-)