Czyli poprawiony i tak całkiem dobry aparat.
Nie rozumiem tej dyskusji - cóż znaczy, że w ofercie Fuji na stronie jest tylko jedna lustrzanka? Jedna a dobra.
Wersja do druku
Czyli poprawiony i tak całkiem dobry aparat.
Nie rozumiem tej dyskusji - cóż znaczy, że w ofercie Fuji na stronie jest tylko jedna lustrzanka? Jedna a dobra.
Dzemski,firmy które robią jak to ładnie określiłeś produkty"niszowe"często nie posiadają odpowiedniej technologii aby stawić czoła firmą które takową technologię posiadają.Celem moich wypowiedzi było odradzenie kupna s9600. Ja ten aparat znam z własnego doświadczenia i dlatego wypowiedzi,że ktoś tam coś czytał czy słyszał odstawiam na bok.Ja też przed jego zakupem czytałem w prasie(nie miałem jeszcze internetu),że to dobry aparat.Tym większe było moje rozczarowanie.Myślałem,że mój egzemplaż jest zepsuty ale w sklepie powiedzieli mi,że ten typ tak ma.Potwierdzenie tego znalazłem później na forum fuji.Nie wymyślaj mi więc,że jestem zabawny bo moje wypowiedzi są poparte pewnym doświadczeniem.Wnioskuję po stylu w jakim się wypowiadasz,że ja swój pierwszy aparat(VILIA)kupiłem za własne zarobione pieniądze w czasach gdy Ciebie jeszcze nie było na świecie. Cieszę się,że mój cel zostałosiągnięty i,że zaoszczędziłem komuś wielu rozczarowań.
Niepotrzebnie jednak do tematu wtrąciły się osoby nie potrafiące doradzić ale za to myślące,że pozjadały wszystkie rozumy.Na tym kończę ten temat a osobą chcącym pogadać o aparatach marki fuji polecam forum poświęcone tej firmie.
skąd wiesz ile ja mam lat ? Vilia ? A znasz coś takiego jak Ami, albo Smiena 8 (nie 8M) ?
Fuji ma technologię, i to w przypadku przetworników CCD uważaną za najlepszą. Wdocznie kiepsko czytasz ;P
Sklepowi fachowcy to zazwyczaj marni fachowcy. Nieumiejętność zrobienia zdjęć aparatem lezy w 99% po stronie użytkownika, który uważa, że dobre zdjęcia robią się same.
Nie sądź innych, bo sam będziesz sądzony. Zawodowo zajmuję się fotografią naukową od kilkunastu lat, więc proszę Cię daruj sobie docinki wiekowe. Przez moje łapki przeszło sporo aparatów, zarówno analogowych, jak i cyfrowych. M.in. 3 modele hybrd Fuji. Kilku moich znajomych posiada aparaty tej firmy i chwalą sobie, a ich zdjęcia świadczą o tym, że wiedzą jak się tym sprzętem posługiwać.
Nie ma co - najlepszy argument -wiek.
Tyrkand, to że nosiłeś już buty, kiedy moja prababcia obchodziła swoją 18- stkę, nie znaczy, że jesteś alfą i omegą. Weź to pod uwagę i nie licytuj się na ilość przebytych wiosen i chorób wenerycznych.
Smiena to był super aparacik... kurcze nie pamiętam co z nim zrobiłem,,,
a miałem i druha :), ale go połamałem :)
To dośc irytująca cecha, gdy ktos mając styczność z jednym aparatem danej firmy, który niepodpasował z jakiegoś powodu (źle działało auto i nie robił sam zdjęć?) twierdzi że "firma jest padliną" i wróży rychły upadek. Żenujące.
Żeby się wypowiadać pasuje trochę poznać temat.
Fuji wypuszczając jakiś czas temu model f30/31 dosłownie zmiażdżyło konkurencje pod wzgledem jakości obrazu. Dzisiaj ludzie są chętni zapłacić za taki używany model tyle co za dwie generacje świeższego i nowego następce (vide pare przypadków z allegro). Modele teraz sprzedawane (f50, f100) nadal stoją bardzo wysoko i są jednymi z najlepszych małych, kieszonkowych kompaktów.
Z kolei do 2,5k zł nie kupisz lepszej lustrzanki niż S5Pro.
Nie pisze tego jako teoretyk, trochę już tego miałem w rękach, w czasie swojego, nieporównywalnie krótszego niż Ty życia.
Pozdrawiam "znafców"...
mój kumpel miał to samo z 9600, wystarczyło jedynie przestawić sharpness w aparacie, bo defaultowo miał na -2 ;)
Ech, wszyscy świetnie focą, tylko ten sprzęt jakiś badziewny...
Ja tam myślę, że kolega ocenił mnie i mój wiek po moim avatarze ;)
To, że lubuję się w ambitnym japońskim anime nie znaczy, że mam 15 lat ;P
Ja tez lubię mangi... i co z tego <??>
Muszę zmienić avatara :)
manga to manga, anime to anime zibi ;)
pokemony i czarodziejki z księżyca to nie jest ambitne anime. Większość ludzi lubiących te pierwsze nie wysiedzi minuty przed TV podczas oglądania czegoś na wysokim poziomie :)
(Studio Ghibli - wszystko co wypuścili, Seirei no Moribito, Juuni Koki, Gunnm itp, to anime na poziomie, ze świetnie narysowanymi i głębokimi charakterologicznie postaciami oraz wspaniałą i niekoniecznie happyendową historią)
Fajnie zeszła dyskusja, tak sobie czytam, gdzieś na trzeciej, może czwartej stronie Założyciel tematu poinformował, że wybrał już aparacik, a reszta dalej jedzie za i przeciw Fuji. :D
A co tam, też wrzucę swoje trzy grosze.
Pierwszą cyfrówkę jaką miałem to Fuji S5500, zakupiona wbrew wszystkim wówczas nowo kupującym. Był to okres kiedy rządziły takie pokraczne Konica-Minolta z super zoomem. Z3 i Z5 o ile dobrze pamiętam. Jedyne co mi przeszkadzało w Fuji to: sposób manualnego ostrzenia i wyświetlacze, które w żaden sposób nie ułatwiały ostrzenia. No i opóźnienie migawki. S5600 pod względem wyświetlaczy były już lepsze. Sam miałem kupować S9600, ale doszedłem do wniosku, że w takiej samej cenie mogę mieć "lustro" no i kupiłem "Olka". S2 nie pamiętam, S3 był mocno poza zasięgiem przeciętnego zjadacza chleba. Był jeszcze jeden fajny Fuji - przedstawiciel aparatów kompaktowych S20pro, miał chyba ten sam obiektyw co S7000.
No i zrobiło się gorąco a wystarczyło przecież tylko udzielić człowiekowi porady w wyborze aparatu bez wgryzania się z uszczypliwymi uwagami.
Pozdrawiam wszystkich "fachowców",tych starszych i tycz młodszych i życzę wszystkim jeszcze większych sukcesów w pracy i życiu osobistym.Dalsza dyskusja nie ma sensu i niczego dobrego nie wnosi na to forum.Ja obstaję przy swoim a moi" przeciwnicy"w tej debacie pewnie też.Proszę tylko o jedno: jeżeli
ktoś posiada jakąś wiedzę to niech się nią podzieli z innymi,po to jest to forum.Jeżeli zaś ktoś pisze,że przez jego"łapki przeszło sporo aparatów"a nie udziela odpowiedzi w danej sprawie to lepiej niech się wypowie w Hyde Park,a uwagi typu"piszesz bzdury","idiotyzmy"czy też inne uszczypliwości to zwykła smarkatiada i źle świadczy o samej osobie.
Pozdrawiam.
:lol:
:lol:
:lol:
:lol:
Sorry za OT, ale dręczy mnie jedna kwestia. Dlaczego nazywacie Fuji np 5500, 5600, 6500 hybrydami? Na czy polega ich hybrydowość?
Może źle rozumuję, ale dla mnie hybrydą jest np Olympus E330, E510...
Chyba dlatego że hybryda (tak się przyjęło) jest to zaawansowany kompakt i jako taki nie posiada lustra. Nie zaprzeczysz przecież że te Fujki to zaawansowane kompakty
Nie zaprzeczę, tylko hybryda - jak sama nazwa wskazuje jest połączeniem jakichś rozwiązań, może chodzi w tym przypadku (tak sobie teraz pomyślałem) o istnienie dodatkowego wizjera poza standardowym wyświetlaczem, choć ten w przypadku "hybryd" (doświadczenie z S5500) pozostawia wiele do życzenia, ale w jakiś tam sposób odzwierciedla to co zrobi aparat i nie jest zwykłym celownikiem, który nie pokazuje obrazu przechodzącego przez obiektyw. Może faktycznie o to chodzi. Nawet w różnych testach przy opisie lustrzanki jest DSLR, a przy hybrydzie like DSLR.
Lustrzanka ma wizjer optyczny, a hybryda elektroniczny, dlatego jest like :)
Wiem, wiem, właśnie o to mi chodzi, czyli nie ma celownika, tylko wizjer z podglądem na żywo z obiektywu/matrycy i dlatego nazywa się hybryda. Przynajmniej tak mi sie wydaje. :D
Hybrydę charakteryzuje
1. stosunkowo duża wielkość fizyczna matrycy
2. wielkość samego aparatu
3. optyka o szerokim zakresie ogniskowych
4. zazwyczaj stopka do podłączenia lampy zewnętrznej
5. rozbudowane możliwości ustawień ręcznych
Moim zdaniem - i jak widze nie tylko - hybryda do grupa najbardziej zaawansowanych kompaktów. Zazwyczaj nie małe, dobra optyka, elektroniczny wizjer - naśladujący ten z lustrzanki (kiepsko), rozbudowane tryby pracy wraz z manualnymi.
JA zaliczyłbym taki sprzęt jak Sony R1, Minolta A200, PAnas FZ50, Fuji od S20 i s7000 w górę, Samsung miał taka maszynę i pewnie pare innych.
Takie jak Panas FZ18 czy Fuji 5600 zaliczyłbym raczej do zaawansowanych kompaktów, czy "lunetek". Jak dla mnie hybryda to coś więcej. Gdzies tez taki podział widziałem. Fuji pisze o swoich aparatach na tej półce "lustrzanka hybrydowa"
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
S20 i S7000 prawie tożsame są. Uzywałem sporo s7000 - świetny aparat.
Dyskutowaliśmy o Twoim zakupie na innym forum ;) No i świetną decyzję podjąłeś.
Fotografia jest taką dziedziną, która wymaga nieco cierpliwości, chęci poznania możliwości sprzętu i wykorzystania ich jak najlepiej się da. Fotografowałem Fuji S9500 przez 2 lata. Początki nie były nadzwyczajne, ale chęć poznania i okiełznania tego sprzętu sprawiła, że odwdzięczył mi się mnóstwem fajnych fotek. Nie był to pierwszy sprzęt foto w moich rękach. Zaczynałem analogowo na początku lat 70-tych. Technika analogowa nauczyła mnie cierpliwości i szacunku do sprzętu. W pracy używałem Olympusa E-20 (poprzednik E-1). Fuji S9500 był bardzo podobny w obsłudze, ze swoim odchylanym ekranikiem i podglądem na żywo oraz z manualnym zoomem. Dla tych zalet go nabyłem. Nauczyłem się wykorzystywać zalety S9500 i omijać sytuacje zdjęciowe, w których się nie sprawdzał. Ergonomia jego bardzo mi pasowała. Posiadał funkcje, których nie powstydziłaby się nie jedna amatorska lustrzanka. To nie był sprzęt dla osób "z gorącą głową", takich co chcą "pstryknąć i wydrukować gotowca". To sprzęt dla myślących, analizujących popełnione błędy i uparcie dążących do celu. Dla mnie, po roku użytkowania, ograniczeniem był brak możliwości wymiany optyki na lepszą. Dlatego kupiłem lustrzankę. Osób wypowiadających radykalne poglądy, niezależnie od tematu, nie cenię. Dzisiaj wylewają pomyje na Fuji, jutro być może na E-System.
Dla mnie fotografowanie to ma być przyjemność a nie zmaganie się ze sprzętem.Gdyby ktoś miał w ręku trzy aparaty tej samej firmy i wszystkie trzy uznałby za kiepskie to czy poleciłby tą firmę innym?Fotografując pejzaże, architekturę,martwą naturę itp.można się skupić na ustawieniach,można powtarzać ujęcia itp. Jest na to czas,fotografowany obiekt nie ucieknie. Natomiast są dziedziny fotografii gdzie czasu jest tyle co mrugnięcie oka. Albo zrobisz to zdjęcie w tym momencie albo nie zrobisz go nigdy bo drugi raz już się nie powtórzy.Tego ja właśnie oczekuję od sprzętu.Nie musi jak to niektórzy
piszą "sam robić zdjęć",ale musi być szybki,musi mieć sprawny autofokus i sprawny program i P.O jakości zdjęć nie wspominam bo to chyba jasne.
Pozdrawiam.
no to mi przykro, bo i Nikon D3 nie da Ci satysfakcji. Kup sobie małpkę ;P
na myśl przychodzi im takie przysłowie: złej baletnicy....
Dzemski, to dobrze,że Ci jest przykro ale ja mam czym fotografować a Ciebie o radę nie prosiłem.Jeżeli jednak kiedyś na tym forum będę o coś pytał to Ty mi
nie odpowiadaj bo nie skorzystam i wcale mi nie będzie przykro.
A jakim aparatem teraz focisz.
Ja tez mam zamiar zrobic fote zycia.Scenariusz juz mam w glowie.Chce zrobic fote sikajacej kaczki w locie.Jaki mi polecisz jako najlepszy.
Tylko mi nie pisz,ze kaczka nie sika,bo skoro pije to musi sikac.Mloda jeszcze wytrzyma w czasie lotu,ale ja chce fote machnac starej kaczce co ma problemy z wytrzymaniem w czasie lotu.
Kaczka sika tylko nie w locie ale bądź wytrwały.Zabierz ze sobą parasol,tak na wszelki wypadek.