A to wszystko dzięki połączeniu stabilizacji i jasnego szkła. Ci, którzy mówią, że z jasnym obiektywem stabilizacja jest niepotrzebna, to się po prostu nie znają ;)
Wersja do druku
A to wszystko dzięki połączeniu stabilizacji i jasnego szkła. Ci, którzy mówią, że z jasnym obiektywem stabilizacja jest niepotrzebna, to się po prostu nie znają ;)
Ale kto powiedział, że fotografuje się tylko ludzi? Ja ich prawie wcale nie fotografuję.
Czy iso 400 jest używalne w XZ-1 przy obróbce z RAWa? Bo to co XZ-1 daje w jpg przy już przy iso 200 jest tak wygładzone, że szok. Iso 200 to jest maksimum do którego aparat ustawia w trybie auto-iso.
Pytam fachowca, bo mi obróbka RAW zwykle jakoś średnio wychodziła, wolałem obrabiać jpg z E-510 ;)
Zdjęcie z cyklu ''po co mi lustrzanka'' :) - zrobione XZ1. Regulaminowy 1MB trochę zeżarł...
Janko, miszczu obrobki, zamiast chelpic sie ladnym kadrem, moze napisz jakies faq do obrobki w jakims sofcie wszak inni by tez chcieli takie foty z cyklu "po co mi luszczanka"
gratki
czekamy na wiecej
pozdrawiam serdecznie
Janek
Witam !
Ta wiewiorka na pomniejszeniu wyglada na niezla ostrosc obrazu
ale jak ogladac 1:1 to jest w detalach cos nie tak... jakos ta ostrosc
dziwnie mi tam wyglada.
Podobny efekt uzyskiwalem z niezbyt ostrego materialu na wejsciu
gdy chcialem "na sile" podkrecic ostrosc piorka u ptaka.
Pozdrawiam
Kompresja zeżarła. Tu jest lepiej (deczko mniejsze):
http://www.ckmedia.pl/~jankomuzykant/temp/wiewior.jpg
A poza tym to w końcu jest kompakt za tysiąc z hakiem, a zdjęcie z ręki, cropowane, z otwartym obiektywem i ''przy okazji''. Pięć lat temu za takie zdjęcia z lustra niejeden dał się ponieść... portfelowi.
Zdjęcie jakościowo jest bardzo dobre. Widać umiejętne wyostrzanie.
To jeszcze jeden eksperyment. Będąc na małych wakacjach w Londynie pstrykałem sobie ujęcia do pewnego projektu, który może kiedyś wykonam, a może nie. Ważne, że pstrykałem seriami, po kilkanaście ujęć w jednym ciągu (ile tylko XZ1 da radę bez przerwy). Powstałych w ten sposób 1700 ujęć po obróbce z nibyautomatu (batch w szopie uśredniony na większość) zamieniłem w film, okrasiłem jakimiś starymi kawałkami swojej muzyki i powstało coś takiego:
http://www.youtube.com/watch?v=LfqoSmKSDa0
Janko, nie ma to tamto nie ma opierda.... sie jak to powiadal Kafar RP na uchodzctwie, dawaj FAka, ja na ten przyklad obrobka sie brzydze ale dobrze bedzie wiedziec jak i co...
Jedyne co czasem u Cie widze, to ze dla mnie za mocno cienie ciagniesz, w Sigmie, to wg mnie przechodzi w Bajerze juz slabo...
Faka dawaj,nie ma to tamto:)
pozdrawiam serdecznie
Janek
Ciekawy prodżekt, na początku fascynuje, w środku przypomina Koyaanisqatsi ale z inną muzyką, a pod koniec nieco już nuży - ale bardzo ciekawe rzeczy się dzieją w Twojej głowie Janko :-) Obstawiam, że to wprawka do czegoś większego ;-) ale wprawka nader udana, tak konceptualnie jak i technicznie, Oly dał radę.
Na rawy - kręcę suwakami w ACRze i tyle :) Nie ma uniwersalnego przepisu, ale mniej więcej kontruje się zbyt mocne działania pierwszej grupy zakładek drugą grupą (tam, gdzie są krzywe). No dobra, po kręceniu jeszcze, w szopie ''właściwym'' światła/cienie, krzywe do smaku i zwykle to wszystko.
Problemem z ciągniętymi cieniami jest wszechobecny szum. Kolor można spokojnie naprawić, ale na kaszę rady nie ma.
A film - wrzucić taką serię ujęć w VirtualDub, ustabilizować Deshakerem (plugin do VirtualDuba) no i wszystko. Można jeszcze omaścić jakąś muzyką.
Dokładnie, to wprawka bez konceptu, po prostu wszystkie zdjęcia jak leci wrzucone bez sortu. Projekt to dużo pracy i nie wiem, czy dam radę, ale efekty są naprawdę ciekawe - wycinam pewne postacie w zastygłych kadrach i one się pomiędzy nimi przechadzają. Ale jedno ujęcie to godzina roboty, do tego muzyka, montaż całości... zobaczymy. Sponsor by się przydał :)
Janko, fajnie to wyszło, między innymi dla takich zabaw rozglądam się za bezlusterkowcem.
Kiedyś na konkurs takie cuś zrobiłem ze szwagrem, ale to z d300s:-P
http://www.youtube.com/watch?v=KWVYJvYZ6Uw
Jakbyś tak miał za tysiąc z kawałkiem, to chętnie bym wziął. Ale niech ten kawałek nie będzie prawie drugim.
Zastanawiam się nad olkiem lub grd3 do kieszeni. Cholera, i tu i tu by się chciało.
I zespół ludzi do roboty ;-)
Jest teraz dobry klimat na bezlusterkowce, masz już markę na rynku, możesz to zrobić Penem, napisz biznesplan, zasiądź do rozmów i a nuż... dostaniesz zielone światło od Olka na coś większego, co w zamian mogliby wykorzystywać w imprezach typu "Planete doc review" jako ciekawostkę - nakręconą bezlusterkowcem Olympusa. Pierwszy większy film dokumentalny zrobiony aparatem fotograficznym - i to Olympusa - ale zrobiłby się szum!
Ale zaszalałem, jeszcze mi szumi w głowie :-)
Akurat w zeszły weekend byłem na weselu i dwie lustrzanki "filmowały" całą imprezę, a trzecia "robiła" zdjęcia :) Teraz to nie są aparaty fotograficzne, tylko multimedialne kombajny...
Witam !
Przerazila mnie... wagowo... Ilosc materialu jaka
wygenerowal mi 5D Mk2 przez pare minut filmowania ;)
Pozdrawiam
Dobra dobra, czym kto sobie kręci na weselu to mnie nie interesuje :-) Miałem przecież na myśli bezlusterkowca - jest już pełnometrażowy film nakręcony bezlusterkowcem?
Z powodu, o którym napisałem powyżej - promocja, marketing - a mówiąc wprost, aby pokazać, że też się da. Niektórzy ludzie spoza tego forum ;-) dowiedzieliby się, że nie trzeba mieć klocka typu 5D, aby nakręcić dobry film. Bo bezlusterkowce są tanie jak barszcz w porównaniu do 5D ;-)
Zresztą już groszowy ;-) XZ-1 też pewnie dałby radę.