Hm... Czyli de facto pierścienie pośrednie lepiej stosowac ze standardowymi obiektywami, nie zaś z macro. Chyba, że ze 100mm na przykład...
Wersja do druku
Hm... Czyli de facto pierścienie pośrednie lepiej stosowac ze standardowymi obiektywami, nie zaś z macro. Chyba, że ze 100mm na przykład...
raczej tak. pierścienie macro oczywiście powiększają skalę odwzorowania, i umożliwiają ostrzenie z mniejszej odległości (ale ciężko powiedzieć czy to wada czy zaleta, zależy od sytuacji). Jednak największą wadą jest niemożliwość ostrzenia na nieskończoność, ogólnie im dłuższy pieścień tym krutszy zakres ostrzenia.
Dziś kupiłem ten obiektyw
i jestem pod ogromnym wrażeniem... foty wychodzą żyleta !
A makro to już jest poezja :cool:
Zdjęcia są jak żyleta to fakt, ale trzeba bliziutko podejść by zrobić np. jakiegoś robaczka, którego łatwo spłoszyć, ale warto mieć te szkło...
a ja mam pytanie do starych wyjadaczy makro-co uzyskam,a co strace dokładając do zd35 soczewke makro np +2,czy będe mógł zejść robalowi z pleców o kilka centymetrów,a soczewka sprawi,że wielkść obiektu fotografowanego będzie taka sama?
chciałam wiedzieć czym różni się
zd 35 mm EM od ED
że ceną to już wiem :)
czy są jakieś istotne różnice w optyce?
Jest tylko jedna 35 cyfrowa makro Olka:
Olympus Zuiko Digital 35mm 1:3.5 Macro i o tym obiektywie ten wątek. Ten obiektyw w cennikach, tabeli systemu przyjmuje skróconą nazwę EM-3535 stąd w niektórych sklepach takie oznaczenie. ED to oznaczenie obiektywów zawierających soczewkę ze szkła o tzw. niskiej dyspersji z tym, że z tego co wiem (może się mylę) ZD 35/3,5 nie ma takowej. Owszem w ofercie niektórych sklepów ten obiektyw nosi nazwę "Olympus ZUIKO DIGITAL 35 mm F3.5 ED MACRO" i chyba w tym przypadku skrót ED jest błędny, niech mnie ktoś sprostuje jak się mylę.
dzięki wielkie :grin:
tak mi się coś wydawało,że z tym ED to trochę naciągnięte...
ale najlepiej fachowców dopytac :lol:
Świetny obiektyw (tani w dodatku) z tym, że wg mnie szczyt formy osiąga na największych otworach tak w okolicach f4. Od f7, f8 już jakby gorzej(przy macro to często jeszcze za małe przymknięcie). Takie moje dziwne spostrzeżenie, z tego co wiem to przy matrycy, z której korzystam (10m) powinno być ok do około f11. Co nie znaczy, że jest źle ale wydaje mi się, że słabiej.
PS
Z 35 jestem od niedawna więc może to ja coś "źle widzę" :wink:
Jasne, że zjawisko dyfrakcji nasila się wraz ze wzrostem liczby przysłony (coraz mniejszy otwór coraz bardziej zagina falę świetlną), no ale producent przewidział chyba takie zjawiska i w jakiś konkretny sposób koryguje te niepożądane zjawisko. Inaczej nie dawałby takiej liczby skoków liczby przysłony jaką ma ten obiektyw. Wiadomo, że w środku zakresu przysłon jest najostrzej, ale krańce też powinny być OK. Poprawcie mnie jeśli mój tok myślenia jest błędny.
Używam tego szkiełka od niedawna i jestem bardzo zadowolony. To dla mnie podstawowe szkło, które zawsze mam w torbie. Moim zdaniem jak na swoją cenę jest bardzo ostre. Rzeczywiście, AF bzyczy czasem, ale raczej dzieje się tak w kiepskim oświetleniu i mocnym (blisko 1:1) makro, wówczas przechodzę na MF. Podzielam opinię o przysłonie, osobiście staram się nie przekraczać F8 na tym szkle.
Szkło moim zdaniem jest cenną, "niskobudżetową" alternatywą dla ZD50 - przy odrobinie chęci można zrobić naprawdę fajny portret we wnętrzach, gdzie twarz fotografowanego jest blisko aparatu. ZD50 może wówczas być za wąski, za ZD35 jest w sam raz, dopalam w sufit z FL-36R i jestem bardzo zadowolony z efektów, zwłaszcza, jak w tle jest ściana jednolitego koloru, portret wychodzi całkiem, całkiem. Pewno nie dałoby się w ładny bokeh rozmyć z tym światłem wysypiska śmieć w tle, ale myślę, że do portretu w ciasnym wnętrzu to fajne szkło, znacznie przewyższające kit'a 14-42, które zaczyna się przecież od F3.5 a kończy na F5.6. Dla mnie to był trzeci (po tym, co zawierał dual kit E510) obiektyw Zuiko i ostatnio wlasnie na nim robię portrety.
Poniważ póki co nie mam widoków na zakup ZD50, kupiłem Heliosa55, ze światłem 2.0. Przez jakiś czas byłem zachwycony, bo to ogromna różnica, jak się miało wcześniej tylko szkła z dual-kitu z E510. Jednak ostrzenie ręczne mnie przerasta - na matówce nie daję rady (z tego, co wiem, w tym wizjerze mało komu to wychodzi). Pozostaje LV i powiększenie x10. Ale to przełączanie, lustro kłapie, portretowana osoba myśli, że "to już" i zmienia pozycję... ech... Przesiadłem się na ZD35 i moze bokeh już nie to co do w 55mmF2.0 ale za to komfort pracy nieporównanie lepszy, a przy foceniu w ciasnym wnętrzu, gdy nie ma jak odsunąc modela od aparatu - naprawdę polecam!
Jedyne, co mnie rozczarowało przy ZD35 to jest bardzo płytka GO. Ale wiadomo, że tak generalnie jest w makro, i tak jest lepiej, niż jak kiedyś połączyłem dwa obiektywy pierścieniem odwtornego mocowania. Uzyskałem odwzorowanie niemal jakby przez mikroskop focić, ale z taaaaaką winietą.
Jak wrzucę fotki z tego szkła na picasę, to podam linka tu na Forum.
Mam juz kilka, IMHO dość plastycznych ujęć ZD35.
Ważna uwaga dla każdego, kto myśli o foceniu kwiatów: Przód w tym obiektywie, przy makro rzędu 1:1 mocno wychodzi na front. Nietrudno, patrząc w wizjer, stracić poczucie, gdzie kończy się obiektyw, a zaczyna kwiatek. Skutkuje to wpakowaniem szkła do wnętrza kwiatu i ubrudzeniem pylkami. Warto zatem w takim zastosowaniu pomyśleć o zabezpieczeniu np. UV'ką. Ja nie miałem (na szczęscie miałem gruszkę i pyłki od razu wydmuchałem), więc już jestem o to doświadczenie mądrzejszy.
mialem ZD 35mm MACRO
pomijajac fakt ze juz zmienilem system....to z obiektywu bylem zadowolony. Fajnie ze ma odwzorowanie 1:1 jednak zeby ja uzyskac trzeba sie bardzo zblizyc do fotografowanego obiektu - o muchach itp. zapomnijcie.
To o czym kolega wczensiej pisal....to fakt! Nie jeden raz zdarzylo sie ze dotknalem kwiatka itp. na szczescie mialem UVke
Hej , dokladnie tak jak napisal grizz - jesli kreci Cie macro to "bardzo" warto ;-)
EDIT -powyzej chodzilo mi o caly system olka.
Ja natomiast lubie ladne portrety z pokaznym bokeh - stad zmiana. Niestety do 50mm nie mam porownania...natomiast jesli ostrzy z dalszej odleglosci i ma skale 1:1 to nie zmienialbym. 35 mm jest fajny , ale "nie ruchliwa" nature moge uchwycic z bliska poprzez cropa z innego obiektywu ;-)
Zgodnie z zapowiedzią z wcześniejszego postu dzielę się fotkami:
http://picasaweb.google.pl/ArturPajk...igital35mmF35#
Wszystkie zrobiłem ZD35mm, portrety dopalone FL-36R, wszystkie te zdjęcia wykonałem aparatem E-510. Szczególnie lubię to:
http://picasaweb.google.pl/ArturPajkert/ZuikoDigital35mmF35#5333877192689947362
Myślę, że mimo, iż nie jestem jeszcze doświadczonym fotoamatorem, te fotki dają już pojecie o obiektywie.
Tu masz przykłady z Sigmy 105 macro /z ręki , starej, już się trzęsącej..../
pozdrawiam i zachęcam do tego obiektywu, czysta poezja.
Właśnie zamontowałem 35mm do swojego E-520, pierwsze wrażenie: "ale głośny AF!", drugie wrażenie "ale super makro kurzu na stole" :)
Dopiero teraz zrozumiałem czemu może być trudno z owadami. No ale nic, będę próbował.
Mam ten obiektyw - jednak chyba więcej od niego wymagałem. Ale jak na stosunek jakość/cena - lepszego nie ma. Fotki przykładowe poniżej:
Załącznik 16791
Załącznik 16792
Załącznik 16793
Załącznik 16794
Załącznik 16795
fotki fajne rzeczywiście
A to moje przykładowe fotki zrobione tym właśnie szkłem (założonym na E-620).
jestem kolejnym szczęśliwym posiadaczem tego szkiełka, dziś przyszło :)
cudo....AF łapie do 5cm od obiektu (do końca obiektywu) a MF nawet przy 3cm. Już mi się podoba :D
Wszystko fajnie, ładnie jeżeli obiekt / model Ci się nie rusza i nie ucieka.
Spróbuj zrobić zdjęcie z 5 cm jakiemuś robalowi co lata, skacze i fruwa ;)
Ciekawe co zrobi robaczek .... jak zobaczy, że mu na plecy wchodzisz i na dodatek do talerza zaglądasz :D
Miałem to szkiełko i byłem zadowolony do fotek typu macro, ale stałych, nie ruchliwych jak ważki, muchy czy też i pszczoły. Pozostały tylko kwiatki, monety, biżuteria ....
.... dlatego też zamieniłem ZD 35 na Sigmę 105 i mogłem z pewnego dystansu do robali podchodzić mając lepsze efekty niz ZD 35.
Spoko, jutro sobota, jak tylko będzie troszkę światła to będę próbował swoich sił w ganianiu robali :D
Powodzenia :)
czekamy w takim razie na efekty ;)
jutro będzie lało i będzie zimno. Robale będą w domkach siedziały.