To zdecydowanie nie jedź, bo może się to źle skończyć. To nie klimat dla nas.
Wersja do druku
Piekne widoki pokazujesz.
No to jeszcze trochę widoczków :)
206
Załącznik 165269
207
Pani sprzedaje owoce...
Załącznik 165277
208
A nad wulkanem burza...
Załącznik 165276
209
Wewnątrz wyspy mnóstwo kwiatów.
Załącznik 165275
210
Załącznik 165274
211
Załącznik 165273
212
Załącznik 165272
213
Na horyzoncie Gili Trawangan, największa i najbardziej imprezowa z trzech wysp Gili.
Załącznik 165271
214
Załącznik 165270
215
Załącznik 165278
217
Wewnątrz wyspy życie toczy się swoim rytmem, dzieci się bawią pod meczetem....
Załącznik 165281
218
krowy wcinają kokosy...
Załącznik 165280
219
a rodzice robią porządki.
Załącznik 165279
220
Czasami można się poczuć, jak w domu...
Załącznik 165283
221
....ale szybko jesteśmy wyprowadzani z błędu, dom jest daleko stąd.
Załącznik 165282
Fajnie wyglądają zawieszone w powietrzu parasolki :)
Filmowiec ze mnie słaby, ale jeszcze pouzupełniam wątek krótkimi filmikami:
Zachód słońca na Gili Meno
https://www.youtube.com/watch?v=PkKlFl2S_VQ
Jazda skuterkiem po Lomboku
https://www.youtube.com/watch?v=KGx60bwTAXU
Fale
https://www.youtube.com/watch?v=SZ2w5QbjOYk
Słoneczko świeci pod kątem 90 st :)
Biało-czerwone. W Polsce jesteś :mrgreen:
Żegnamy się z Gili Meno i przemieszczamy się szybką motorówką na Bali oddalone o ok. 30 km. Motorówka płynęła naprawdę szybko, a podróż na dachu była strzałem w dziesiątkę. Wiatr we włosach, mocne słońce i skaczące obok delfiny... było super.
222
Załącznik 165497
223
Bali na horyzoncie.
Załącznik 165496
224
Na Bali lokujemy się w miejscowości Ubud, centrum hinduizmu. Bali w przeciwieństwie do innych wysp Indonezji nie jest muzułmańska, a hinduistyczna. Można tutaj zjeść wieprzowinę, kupić bez problemu alkohol, a rano nie budzi nas muezin, a zapach kadzidełek, które są palone przed każdym posągiem bóstwa, a należy dodać, że praktycznie każdy dom posiada swoją niewielką świątynię. Na zdjęciu poniżej główna ulica w godzinach popołudniowych.
Załącznik 165498
225 To nie żadna świątynia, tak po prostu wyglądają przydomowe ogródki.
Załącznik 165505
226
Załącznik 165499
227
Załącznik 165510
228
Na Bali też można kupic rękodzieło, nie ma tu na szczęście za wiele chińszczyzny, za to mieszkańcy tej wyspy sprzedają swoje figurki, malunki ect. Bardzo ładne i do dzisiaj żałuję, że nie kupiłem pewnej sowy... Niestety nie miałem na nią miejsca w plecaku. Minusy podrózy backpackerskiej.
Załącznik 165500
229
Pani m. in. sprzedaje owoc duriana, bardzo drogi owoc o zapachy zgniłego mięsa... Niestety tylko wąchałem, bo szkoda mi było kasy na kupno calego, żeby go za chwilę wywalić, bo nie da się tego jeść:)
Załącznik 165501
230
Załącznik 165506
231
Załącznik 165507
232
Załącznik 165509
233
Załącznik 165508
234
Żeby nie było tak ładnie, takie widoki to też nic dziwnego. Oczywiście o jakiejkolwiek taśmie zabezpieczającej nikt nie słyszał, a jest to na głównej ulicy jakby nie było jednego z najbardziej znanych miasteczek na Bali.
Załącznik 165504
235
Na koniec jakieś jedzonko
Załącznik 165503
236
Załącznik 165502
Na Bali spędziliśmy 4 dni. Jako, że plaż już mieliśmy po dziurki w nosie, poza tym na Bali, wbrew temu co mówią biura podróży, nie ma pięknych plaż, te cztery dni przeznaczyliśmy na wędrówkę szlakiem świątyni hinduistycznych. Część przejechaliśmy skuterami, część na nogach.