Przeczytałem 1 posta z tego wątku i stwierdzam, że muszę kupić tą 35 ...
Dziewczyna znów będzie się ze mnie podśmiewać, że wszytko kupuję, ale co tam ;p
Wersja do druku
Przeczytałem 1 posta z tego wątku i stwierdzam, że muszę kupić tą 35 ...
Dziewczyna znów będzie się ze mnie podśmiewać, że wszytko kupuję, ale co tam ;p
sorry, to moj pierwszy post na tym forum i od razu takie lamerstwo...
ale dokupilem tydzuen temu do kita ZD35mm i mnie męczy jedna kwestia (nigdzie nie moge tego znalezc w instrukcji)- czy funkcje macro sie jakos specjalnie uruchamia, czy po prostu trzeba wyostrzyc AF na jakis bliski obiekt i wtedy sie sam obiektyw wysuwa, albo po prostu "przejechac" caly zakres na MF az do 1:1?
z gory dziekuje za pomoc i przepraszam :)
W lustrzankach właściwie możesz zapomnieć o czymś takim jak funkcja makro. Obiektyw jest makro, gdy da się nim uzyskać zdjęcie o określonej, dość dużej, skali odwzorowania. Niczego nie musisz włączać / przełączać.
Rób normalnie zdjęcia, obiektyw sam się wsunie/wysunie w zależności od odległości przedmiotu. Nie wiem, czy przy odwzorowaniu 1:1 działa AF [przed chwilą sprawdzałam, przy 1:1.5 AF wyostrzył, ale mam dość ciemno w pokoju ;p więc może kwestia braku światła], ale oczywiście możesz ostrzyć ręcznie.
Polecam używać tego obiektywu przy MF :D
wtedy pokazuje co potrafi, wysuń go do takiego odwzorowania jakie chcesz uzyskać i "reguluj" ostrość zblizając/oddalając obiektyw
Lepiej się sprawdza w warunkach kiedy model nie ucieka :D
Kwestia tez treningu.
No, może ktoś ma łatwiejszy sposób :D
dzieki za pomoc.
no to mnie troche uspokoiliscie, bo juz myslalem ze czegos nie umiem wlaczyc.
Bo tak z kreceniem pierscieniem i oddalaniem-przyblizaniem to juz probowalem i widze dwie rzeczy:
- po pierwsze to glebie ostrosci przy takim przyblizeniu i odwzorowaniu jest bardzo mala (chyba trzeba zwiekszyc przyslone prawie na maxa)
- po drugie to odleglosc ostrzenia dla takiego 1:1 np. jest pare centymetrow
jak tu zrobic np. takiego owada zeby go nie wystraszyc?
jaka jest roznica miedzy takimi np. 1:2 a 1:1?
bo ja juz troche dostalem kociokwiku w glowie jak sie naczytalem o jakis stałkach manualnych (juz chcialem kupowac :), odwrotnych mocowaniach, Rainoxach, MCONach 35 itd. Te rozwiazania pozwalaja podobno ostrzyc z wiekszej odleglosci.
Czy to znaczy ze kupilem niewygodne szklo, czy te pozostale rozwiazania to po prostu rozwiazania budzetowe i oferujace gorsza jakosc?
Jeśli do fotografowania żywych robali to kupiłeś trochę niewygodne szkło ;) Wiem z autopsji - choć przy odrobinie cierpliwości można i żywego robala złapać.
Generalnie, żeby było łatwiej fotografować płochliwe obiekty (albo, żeby nie trzeba było kucać w trawie ;)) lepiej po prostu mieć obiektyw o większej ogniskowej, który też daje możliwość uzyskania dużej skali odwzorowania - np. Sigma 105mm lub 150mm - obie dają maksymalną skalę 1:1 tak jak ZD 35 tylko ze względu na większą ogniskową można fotografować z nieco większej odległości. Choć z drugiej strony wtedy podobnież znacznie wysuwają 'mordkę', więc i tak koniec końców trzeba się zbliżyć dosyć znacznie.
Z tego co się orientuję to ZD 70-300 daje maksymalną skalę odwzorowania 1:2, czyli też by się dało go używać jako obiektywu do makro.
A co do pytania odnośnie różnicy pomiędzy 1:1 a 1:2 - przecież masz obiektyw, który pozwala uzyskać obie skale odwzorowania, nic prostszego sprawdzić :P
EDIT: Aha no i jeszcze jedno - z dłuższym obiektywem może i trudniej spłoszyć modela ale z drugiej strony trochę trudniej jest zrobić nieporuszoną fotkę..
Aha, to w takim razie wiedziałem, że coś dzwoni ale nie wiedziałem gdzie :P
Z tego, co pamietam z testu-porownania 105 i 150 w jakims pismie, 105 jest jednak troche dalej od obiektu niz 150.
Co prawda robimy lekki OT, ale skoro o makro mowa i odległościach od obiektu, to poza sigmami 105 i 150, ciekawym rozwiązaniem jest zestaw 70-300 + EX-25.
Taka maszyna daje nam działający AF w zakresie 21cm - 4.5m. :eek:
Jak już ciągniemy OT - (pewnie admini nam to przeniosą do innego wątku) - to poniższe zdjęcie jest robione ZD 70-300 (bez EX) - prawie pełna klatka.
Pewnie chodzi o AF (ta niekompatybilność) ..... niezupełnie to prawda.
Zestaw: obiektyw 4/3 + EX-25 - AF działa z tymi obiektywami, które przy ostrzeniu ruszają tubusem. AF nie działa z tymi szkłami które mają wewnętrzne ogniskowanie.
W moim przypadku:
EX-25 + 70-300 - AF działa.
EX-25 + Sigma 105 - AF działa.
EX-25 + 14-54 - AF nie działa (silnik kręci cały czas to w jedną to w drugą stronę).
EX-25 + 40-150 (nowy) - AF nie działa.
Obiektywy z wewnętrznym ogniskowaniem mają za to inną zaletę z wykorzystaniem AF w makro - AF działa z założonym Raynoxem z przodu.
W "zmieniających długość" niestety nie.
Nie sprawdzałem tego na wszystkich obiektywach 4/3, ale powinno być tak samo.
Jeżeli EX (podobnie jak EC zresztą) ma elektronikę i "przeniesienie prądowe" - czyli można je wpiąć między body a obiektyw, to AF będzie działał. Bo niby dlaczego nie. Dla mojego EC też nie ma kompatybilności z wszystkimi obiektywami - a działa z wszystkimi, tak z wysuwaną mordką, jak i bez. Tak z ZUIKO jak i Sigmą.
nie do końca ;)
Model105 mm f/2.8 EX DG Macro vs 150 mm f/2.8 EX DG HSM APO Macro
Ostrość od 0.31 m vs 0.38 m
porównanie 4 obiektywów macro http://www.optyczne.pl/porownaj.php?...2=402&add3=137
witam
tak sie składa, ze mam i ZD35 i Sigmę 150
obydwa obiektywy moim zdaniem optycznie są super, gdybym miał zaczynac na poziomie zakupu szkła na 100 % bym kupił 35.
wiem , wiem zaraz ktoś napisze ciemne, plastikowe, cos tam , coś tam , lepiej kupić ZD50 które ma makro i świetne jako szkło portretowe
tylko jest jedno ale - za 1 ZD 50 mozna kupic 2 ZD35 :)
to prawda ze 35 do robaczków srednio , z powodu ze trzeba prawie robala rozgnieść obiektywem , ale nie jest to niemożliwe , próby, próby i jeszcze raz próby
sigma swietna , ale
krótkie czasy, statyw, stabilizacja
całkiem całkiem jako tele
no i na końcu cena , przeszło 2k , za nówkę
jezeli nie chcecie wydac dużo kasy na stałke do makro , kupujcie w ciemno bez zastanowienia ZD35 , szkło moim zdaniem super , a i portrecik mozna smialo strzelic :)
pozdawi
Ja jeszcze na moment wrócę do tego co napisałem wyżej. Ze spostrzeżeń z EX-25 nic nie wycofuję, za to Raynoxa dawno nie zakładałem i moje uogólnienia - do kosza.
Podpiąłem dziś Raynoxa do 70-300 (tubus się wysuwa) - brak AF
Sigma 105 (tubus się wysuwa) - AF działa.
40-150 (nowy, wewnętrzne ogniskowanie) - AF działa.
14-54 (wewnętrzne ogniskowanie) - AF działa.
Pamiętałem walkę z 70-300 (300mm + Raynox) i ręcznym ostrzeniem i wczoraj to uogólniłem na pozostałe, a dziś Sigma 105 (wysuwająca się) zaskoczyła mnie miło, bo ostrzy automatycznie.
Co dostanę, kiedy do 35 dopnę EX-25?
Manualną ostrość to na pewno (podają w specyfikacji) - ale w makro to normalna sprawa.
Dlaczego zmniejszenie odległosci od fotografowanego obiektu? Nie zwiększenie? Mniej światła obleci - w makro i tak raczej trzeba przymknąć do min. 5,6 - o ile mniej tego światła? I w zasadzie dlaczego? Przecież tam nie ma soczewek - to tylko pierścień?
No. Ale ja pytam o dopięcie NIE do 50 macro, a do 35 macro...
Jak ze skalą odwzorowania i jak z odległością? Nie mam 50 macro i NIE WIEM czy ustawienie ostrości nie dalej jak kilkanaście centymetrów przed przednią soczewką - to jest bliżej czy dalej - w porównaniu do obiektywu BEZ EX-25?
to proponuję przejdź się do sklepu na studenckiej, można wcześniej sprawdzić telefonicznie czy pierścień jest i go sobie sprawdź - ostatnio był.
Ja bawiłem się z 50mm i miałem poważne kłopoty z ustawieniem ostrości przy tak małej GO :-).
A od czego Olypedia?
* Zuiko Digital 35mm Makro 1:3.5
* Ustawianie ostrości: Manualne ustawianie ostrości
* Powiększenie / Zakres ustawiania ostrości:
* długość ogniskowej 35mm: 0.7 - 1.68x / 14.6 - 15.6 cm
faktycznie 35 a nie 50 ;)
znalazłem coś takiego http://www.olympusclub.pl/olypedia/i...%9Bredni_EX-25
i kompatybilność m.in.
" * Zuiko Digital 35mm Makro 1:3.5
* Ustawianie ostrości: Manualne ustawianie ostrości
* Powiększenie / Zakres ustawiania ostrości:
* długość ogniskowej 35mm: 0.7 - 1.68x / 14.6 - 15.6 cm "
Idea działania pierścienia pośredniego jest zawsze taka sama, niezależnie od szkła do jakiego go podepniesz. Pierścień pośredni zwiększa wyciąg, co powoduje że możesz podejść z obiektywem bliżej i zwiększyć skalę odwzorowania. Ale zmniejsza się odległość przedmiotowa.
Zakładając teoretycznie że ZD 35mm ma wyciąg 35mm dla skali 1:1 (co niekoniecznie musi być prawdą bo obiektywy lubią zmieniać ogniskową przy dużych skalach odwzorowania) to z EX-25 będziesz mieć 60mm wyciągu, to da skalę odwzorowania w okolicach 1.7:1.
Nie mam ani ZD35mm ani EX-25, ale może się okazać że przy tej kombinacji musisz ostrzyć praktycznie z soczewką dotykającą obiektu.
Czyli praktycznie powiino być w tej Olypedii napisane, że jest kiszka, a nie kompatybilność z ZD35 - skoro trzeba wleźć obiektywem na kwiatka.
W Olypedii wyczytałam wszytko, ale nie rozumiem takiego czegoś:
"* Powiększenie / Zakres ustawiania ostrości:
* długość ogniskowej 35mm: 0.7 - 1.68x / 14.6 - 15.6 cm "
Może mi ktoś łopatologicznie wytłumaczyć?
Bom ja taka ciemna, albo uż późno jest...
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
;) Nie lubię tego sklepu ;) No i do Kraka mi się nie chce jechać - ani gdzie zaparkowac, parking płatny eee... Przywykłam do moich wiosek ;)
Liczyłam, że ktoś z Was ma jedno i drugie i może mi napisać, co i jak.
miałem ZD 35 i musiałem robalom wchodzić na plecy :wink: , to po podłączeniu EX-25 z pewnością będzie się zaglądać do talerza :grin: a nie wiem czy takie żyjątka to lubią :twisted:
ZD 35 wymieniłem na Sigmę 105 i problem podglądania się skończył .... fotki z pół metra bez problemu, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia i Sigmę 105 wymieniłem również na Sigmę ale 150 ... i to już jest rewelacja :D
tylko ta cena :(
Nie bardzo jest co tłumaczyć :)
Powiększenie. Czyli jak podepniesz pierścień EX-25, a obiektyw ustawisz na nieskończoność to będziesz mieć powiększenie 0.7x, czyli jak sfotografujesz coś co ma w rzeczywistości 1cm to na matrycy aparatu będzie miało 0.7cm.
Jak ustawisz obiektyw na najbliższą odległość ogniskowania to powiększenie masz 1.68x, czyli obiekt 1cm na matrycy będzie miał rozmiar 1.68cm.
Zakres ustawiania ostrości to 14.6cm dla powiększenia 1.68x i 15.6cm dla 0.7x, przy czym liczy się to od matrycy aparatu, a nie od przedniej soczewki.
Dobra, dzięki, qmam :) Czyli jednak ZD35 z EX-25 taki kompatybilny nie jest. Znaczy wraz z dołączeniem pierścienia odległość od obiektu się zmniejsza. Nie wem czemu myślałam, ze jest dokładnie na odwrót - że się zwiększa. Chyba z optyki miałam kiepskie oceny ;)
105 ciężko mi było robić nieporuszone foty - jak to możliwe ze 150? I w ogóle dlaczego nie ma po prostu 50 lub 70 macro ze skalą odwzorowania 1:1??
hmmmm, nieporuszone foty ?! nie było aż tak ciężko u mnie ale :
fotki zawsze robię na "bezdechu" to jakiś ułamek stabilizacji gratis
staram się używać jeżeli mogę monopod`a
no i stabilizacje mam załączoną
a robaczki mam cierpliwe ;) :lol:
jak do ZD 50 podłączysz EC-20 to otrzymasz macro 100mm, 1:1 ze światłem f/4 :D
i takie fotki będą .... :foto4:
No tak, nie miałam jeszcze stabilizacji w body hehe Bezdech bezdechem, ale wiesz... Jak po tylu latach nie stronienia.... to się ręce trzęsą ;) :)
No i takie rozwiązanie mi się nie podoba +/- 3 koła. Nijak ma się do ceny Sigmy 150 ;)
No nic - kombinuję, kombinuję, jakie by tu macro mieć. Chyba z powrotem kupię 105 ;) I poćwiczę bezdech ;)
Dziękuję wszystkim z auwagę i cierpliwe tłumaczenia. Nie poszły na marne +rep.
jak kupowałem Sigmę 150 to kilka dni wcześniej sprzedałem 105-ę i tak samo było z Sigma 105 ... kupiłem ja jak sprzedałem ZD 35 ..... i nie odczułem tego aż tak gwałtownie ;)
no i nie takie ceny były .... :D .. i jeszcze Vat odzyskałem ;) także nie aż tak strasznie było.
a co do bezdechu itp ... :) to lepsze jest 2 x po 50ml voody życia :D - i stablilizacja w E-3 wysiada przy tym :twisted: rączki się nie trzęsą :wink:
p.s.
Dzięki :)
Drążę temat dalej :)
Kupiłam sobie książkę pt. "Fotografia zbliżeniowa". No i czytam, czytam, czytam i... wyczytałam o odległości obrazowej (między fotografowanym obiektem a matrycą) i odległości przedmiotowej (między fotografowanym obiektem a środkiem optycznym obiektywu). Dotarłam do fragmentu o tym, w jaki sposób obiektyw dobiera ostrość w danym punkcie fotografowanego przedmiotu. Potem czytam o pierścieniach pośrednich (czyli naszym EX-25). Że stosując je wydłużymy ogniskową i powiększymy skalę odwzorowania.
Skoro większą skalę odwzorowania uzyskamy odsuwając obiektyw od matrycy (zastosowanie pierścienia), przez co zwiększamy odległość obrazową - to musimy też zwiększyć odległość przedmiotową, a co za tym idzie nie wchodzić owadom do talerza, tylko zejść im z pleców.
Czy to jest dobry tok rozumowania, czy zły?
Zwiększenie odległości obrazowej=zmniejszenie odległości obiektowej. Czyli nie jesteś na plecach tylko depczesz po odciskach:wink:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pierścienie_pośrednie
pierścień pośredni do macro to nie telekonwerter