Bo to może wcale nie jest żadna prowizja. Nie pytaj, czy bank pobrał prowizję, tylko czy pobrał jakiekolwiek pieniądze przy księgowaniu przelewu.
Wersja do druku
I dasz za to głowę? Bo dla mnie ostatnią rzeczą, w jaką był uwierzył jest to, co wygaduje konsultant z banku. No jakoś im nie ufam, kiedy mi mówią, że nie biorą ode mnie żadnych pieniędzy.
Jak co roku ten sam cyrk - kasę zeżarł ci bank, najchętniej do kieszeni klientów sięgają takie mamuty jak PKO m.in. - kiedyś chcialem wyciągnąć za jego pośrednictwem kasę z Lloyds'a, jakieś 600 funtów. Oczywiście jak usłyszałem ile mam czekać, jakie mi grożą kary za podanie kwoty niezgodnej ze stanem rzeczywistym, i ... chore opłaty to powiedziałem do widzenia.
Mi rok temu na konto w mBanku przelali - bodajże - dokładnie 120 zł za caskback za ZD 35, tyle ile w promocyjnej tabelce.
Masz pazerny bank, ot co.
oczywiście że dam głowe
http://www.mbank.pl/przewodnik/tpio/ekonto.html
- przyjęcie przelewu z zagranicy - 0 zł
powtórzę jeszcze raz co napisałem wcześniej, bo chyba tego nie czytałeś:
Oto właśnie dotarł przelew po 2 miesiącach i 14 dniach od momentu wysłania wniosku za zuiko https://forum.olympusclub.pl/images/...lossarlink.gif 9-18 w kwocie 112,33 PLN czyli mniej więcej połowa tego co obiecywano w reklamie. W tej sytuacji czuję się bardzo zawiedziony organizacją całej tej akcji promocyjnej wręcz oszukany. Oczywiście w regulaminie był zapis o możliwych kosztach przelewu... ale w ofercie powinno być jasno zapisane cash back 200 zł minus 50% koszty przelewu. Napiszę jeszcze raz iż czuję się oszukany ponieważ wiem iż bank [mbank] który prowadzi mój rachunek nie pobiera żadnych opłat za przelewy przychodzące, całą prowizje pobrał bank organizatora promocji, wiem iż u części osób które otrzymało zwrot również na rachunek mbanku nie pobrano żadnej prowizji i kwota dotarła w całości. Więc to organizator promocji decydował o fakcie kto tak naprawdę otrzyma całość a kto tylko część. Jako wierny użytkownik i zwolennik e-systemu zamierzałem w najbliższym czasie skorzystać z promocji na zakup https://forum.olympusclub.pl/images/...lossarlink.gif e-30 premiowanej "bezpłatną" bezprzewodową lampą błyskową. W chwili obecnej ciężko mi sobie wyobrazić co tak naprawdę do mnie dotrze. W moim odczuciu akcja promocyjna zwrot gotówki w tym przypadku źle wpłynęła na wizerunek marki. Za pośrednictwem tego forum bądź co bądź branżowego proszę osobę odpowiedzialną w firmie Olympus Polska za promocję "zwrot gotówki" o odpowiedź na proste pytanie: dlaczego ja otrzymałem połowę obiecanej kwoty a inni całość? Poniżej podaję szczegóły przelewu:
OLYMPUS IMAGING EUROPA GMBH WENDENSTRASSE 14-18 20097 HAMBURG501880000900000*01370001021OLYMPUS LENS CASHBACK PROMOTION MINUS KOSZTY DBPL 87.67 PLN
może są banki które pobierają prowizję za przelewy przychodzące z zagranicy - mbank na e-koncie tego nie czyni...
szambonur, poczytaj o opłatach pobieranych przez banki pośredniczące w przelewach zagranicznych: http://www.e-platnosci.23.pl/przelewy_zagraniczne.htm.
ok, ja wszystko rozumiem, interesuje mnie tylko dlaczego część osób otrzymała pełną kwotę a część pomniejszoną, czyli co mam rozumieć iż jestem klientem gorszej kategorii i organizator wysłał do mnie zwrot inną drogą niz do innych....
epicure: miałeś to szczęście iż do ciebie dotarła cała kwota, tylko bank prowadzący Twój rachunek pobrał prowizję, w moim przypadku było odwrotnie.... Jeżeli kwota prowizji wynosiłaby powiedzmy 30zł przyjąłbym to za coś normalnego, ale 87 zł przy 200 zł przelewu to dla mnie skandal i niedopatrzenie ze strony organizatora promocji... przecież można realizować przelewy do wszystkich w taki sam sposob i nie byłoby problemów...
Ja też dzisiaj otrzymałem kasę od Olympus za ZUIKO 9-18 oraz FISHEYE, w obu przelewach w tytule było "OLYMPUS LENS CASHBACK PROMOTION MINUS KOSZTY DBPL 87.67 PLN", za oba miałem otrzymać po 200zł. Posiadam ekonto w mBank.
Wyklikane z mobilka
nie trudno wywnioskować iż DBPL oznacza Deutsche Bank Polska S.A. zastanawia mnie tylko dlaczego do niektórych osób posiadających konta w mbanku w przelewie pośredniczy DB a w niektórych nie...
Witam,
Długo czekaliście na przelew? Jaka jest średnia oczekiwania na przelew? Kontaktował się ktoś z wami w międzyczasie? Ja wysłałem papiery poleconym 08.01.2010 i narazie cisza...
ja wysłałem 20 listopada 2009 przelew dotarł dziś ale ten fakt tylko mnie zdenerwował, może to wpływ halnego który przeszedł mi dziś nad głową.... tak kontaktowałem się z marketingiem Olympusa podobno mieli jakieś problemy, czekałem cierpliwie i się doczekałem kwoty prawie połowę mniejszej niż obiecywali....
Witam. Czytając Wasze problemy dochodzę do wniosku że jestem urodzony w czepku. W pażdzierniku kupiłem obiektyw 9-18 i kwota, równiutkie 200 PLN po 15 dniach była u mnie na koncie. 13 stycznia 2010 w FJ w Galerii Krakowskiej kupiłem E30, 14 stycznia wysłałem papiery do niemiec i 27 stycznia kurier przyniósł gripa do domu. Wcześniej kupiłem 70-300 i też w ciągu 15 dni kasę miałem na koncie w promocyjnej wysokości. Dochodzę do wniosku że ktoś tu oszukuje i raczej jestem pewny że nie robi tego Olympus tylko nasze złodziejskie banki. Może przekazać trzeba sprawy rzecznikowi praw konsumentów.
Pozdrawiam
Dodam jeszcze że papiery wysyłałem zwykłym priorytetem.
a w jakim banku masz rachunek, albo czy możesz podesłać szczegóły przelewu... interesuje mnie z jakiego numeru konta albo z jakiego banku jest robiony przelew...
wydaję mi się iz organizator promocji dokonuje przelewów z kilku kont różnych banków, jeden z nich najprawdopodobniej pobiera kosmiczne opłaty za przelewy międzynarodowe lub korzysta z pośredników którzy takowe prowizje pobierają... całe niedopatrzenie ze strony organizatora polega na tym iż korzysta z usług tego właśnie banku i z tego powodu klienci cierpią...
no ja tam mogę być codziennie tak oszukiwany, niech mi tylko na konto spływa z każdym takim oszustwem choćby 100pln to niech mnie oszukują nawet do emerytury :)
A nie pomyślałeś Drogi Pawle że skoro część osób dostało całą kwotę a część pomniejszoną o różne wartości to wina leży po stronie banku odbiorcy? No chyba że podejrzewasz firmę Olympus o to ze kase wysyła z różnych kont, jak kogoś lubią to z konta tańszego a jak nie to z tego droższego :) Ciekaw jestem czym sobie tak u wujka Olka przesrałeś :)
Swoją drogą wielkie gratulacje za bezgraniczne zaufanie do naszych polskich koffanych banków, ostatnio mi się kolega "pochwalił" że jeden z naszych liderów bankowości skroił go na 17zeta tylko jednego dnia, za 3 płatności kartą i jedną wypłatę z bankomatu :) To było na terenie RP żeby nie było że zagramanicą to drożej kosztuje :) Tak więc więcej zdrowego rozsądku życzę zwłaszcza ww współpracy z bankami ;)
pozdrawiam
PS.nie doczytałem, jednak podejrzewasz :)
wysłałem drobną kwotę do Ugandy, koszt 20 zł. SEPA w EU to chyba ok 5zł. Jedyne co mi przychodzi do głowy to zabawa z kursem walut.
Willow, w bankach niemieckich też jest niezły bałagan, widocznie DUBA nielubi COBA ;-)
Najprościej zwalić winę na bank odbiorcy, bo jedynym słusznym bankiem jest ten w którym Ty posiadasz rachunek. Powtarzałem już kilkakrotnie, iż upewniłem się że mój bank nie pobrał żadnych opłat za przyjęcie tego przelewu, taka kwota po prostu dotarła do nich i na moje konto. Wszelkie opłaty zostały pobrane wcześniej... gdzie? - nie wiem. Mogę się tylko domyślać... Jeżeli organizator promocji obiecuje 200 zł, a ja otrzymuje praktycznie połowę tej kwoty to coś jest nie tak. Jeżeli w ofercie byłoby iż po zakupie obiektywu czeka mnie miła niespodzianka w postaci nieokreślonego bonusa który wpłynie na moje konto, to po otrzymaniu 112 zł byłbym przeszczęliwy... Mam żal do organizatora promocji tylko w jednej kwestii dlaczego innym osobom które otrzymały zwrot gotówki a tak samo jak ja posiadają e-konto w mbanku nie pobrano prowizji a części osób pobrano prowizję wynoszącą prawie połowę obiecanej kwoty, a np. część klientów została obciążona kwotą tylko 3o zł. I tutaj jest cały problem niedopatrzenia przy realizacji przelewów.
Wiem jak są organizowane... ale Twoja odpowiedź niczego w dyskusji nie wyjaśnia. Oczekuje tylko odpowiedzi na proste pytanie dlaczego mnie (e-konto w mbanku) dociera kwota 87zł mniejsza, do innych posiadaczy e-konta dociera kwota pomniejszona o ok 30 zł, a jeszcze inni posiadacze e-konta otrzymują pełną kwotę... tego nie rozumiem. Nie chodzi mi wcale o te 87 zł które pobrał najprawdopodobniej bank z którego był realizowany przelew lub jakiś pośrednik, przeżyje bez tej kwoty. Chciałbym żeby podobne akcje promocyjne w przyszłości były lepiej zorganizowane i wysyłka przelewów realizowana z banku który pobierze jak najmniejszą prowizję lub z banku krajowego. Przecież o to w tym wszystkim chodzi żeby zadowolony był klient. Może ktoś odczuć że obraziłem się na Olympusa bo mi jakiś bank pobrał prowizję... Nie o to chodzi, dalej uważam iz to solidna firma dbająca o swoich klientów. Nie wiem kto jest realizatorem akcji promocyjnej, najczęściej są to jakieś firmy które na zlecenie wykonują takie usługi i według mnie ta właśnie firma źle zorganizowała zwrot gotówki stąd problemy.
Witam,
Dzięki za info.
Paiery wysłałem 08.01.2010 poleconym, dzisiaj (04.02.2010) dotarła kasa.
Za Oly 70-300 cash back 120 zł.
Na konto dotarło 90 zł, czyli za przelew 30 zł (czyli w normie się mieszczę).
Temat Przelewu: OLYMPUS LENS CASHBACK PROMOTION MINUS KOSZTY DBPL 30 PLN
OLYMPUS IMAGING EUROPA GMBH WENDENSTRASSE 14-18 20097 HAMBURG
Mój Bank: Nordea
Pozdrawiam
Grizz, ale klient, który chce skorzystać z promocji nie musi tego wiedzieć. Jest napisane, jak wół: "Wartość zwrotu gotówki" na http://www2.olympus.pl/consumer/208_22108.htm
Nie ma gwiazdek, nie ma odnośników pod spodem typu "kwota może być pomniejszona w zależności od banku, którego konto podał uczestnik promocji". W tym momencie, patrząc od strony czysto legislacyjnej, literalnie Olympus w jakimś względzie wprowadził w błąd, jeśli nie oszukał, swoich klientów. Gdyby to była Ameryka, to kto wie, czy nie zostałyby wytoczone procesy ;)
szambonur nie jest jedynym, którego dotknęły "cesarskie cięcia" zwrotu pieniędzy. Uważam, że wyjaśnienie sprawy leży po stronie Olympusa - pytanie tylko, czy odziału polskiego, czy europejskiego, jak głównego organizatora.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
W którym momencie zostaje nadany tytuł przelewu zagranicznego?
Na starcie, u nadawcy, czy po "przekroczeniu granicy" z automatu przez bank polski?
Wyjaśnienie tej sprawy rzuciłoby światło na to, czy to Oly dał ciała, czy też polscy krwiopijcy znów tuczą się naszym kosztem...
PS. W ramach protestu proponuję pikiety, blokady dróg etc. Zamiast ziemniaków, możemy na drogi wysypywać nieudane, krzywo skadrowane albo zaszumione zdjęcia ;)
Opłaty za przelewy złotówkowe z banków za granicą to dość złożony problem. Opłatę mógł pobrać bank-nadawca, tzw bank korespondent jak i bank docelowy. Wszysko zależy od tego do jakiego banku w Polsce był kierowany przelew. Banki mają (lub nie mają) umowy bilateralne w tych sprawach i prowizje (koszty) przelewy mogą być różne w róznych konfiguracjach bank przyjmujący-pośrednik-bank docelowy. W niektórych przypadkach koszt może ponieść bank wysyłający o ile ma umowę z bankiem docelowym.
Olympus nie ma szans zapanować nad prowizjami bankowymi. Wyszłoby na to, że dofinansowuje sektor bankowy.
BTW, to czy nasz bank pobiera opłatę za przelew zagraniczny, to nie jest deklaracja panienki z infolinii, tylko pozycja w tabeli prowizji i opłat bankowych, którą każdy bank udostępnia swoim klientom jako załącznik do umowy o prowadzenie rachunku. Co jakiś czas muszą przysyłać aneksy, bo zmiany są permanentne.
W niektórych przypadkach bank pobierze prowizję (np jak pośredniczy SEPA) lub nie pobierze, jak przelew idzie eliksirem.
Każdy przypadek należy sprawdzić osobno w zależności od konfiguracji drogi jaką idzie przelew.
I na koniec. Jeżeli nasz bank pobrałby prowizję od takiego przelewu, to byłoby widać operację uznania rachunku (+200pln) oraz drugą, obciążenia rachunku (np -30pln) - tak działa SEPA.
W podanych nieco wyżej przypadku widać wyraźnie że kosztem operacji obciążył kolegę DB. Najwyraźniej Nordea ma taką umowę z bankiem nadawcą (być może też DB) Warto pamiętać że DBPL i niemiecki DB to całkiem inne firmy, taki konglomerat bankowy. Jeden na prawie polskim, drugi - niemieckim.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Tytuł operacji (przelewu) powstaje u nadawcy przelewu i nie może być modyfikowany przy przechodzeniu przez systemy pośredników operacji
Banki w tym kraju są fajowskie. Ostatnio jeden taki, internetowy namówił mnie na limit debetowy. Ot tak, bez powodu, jestem fajnym klientem i mogę dostać trochę kasy do dysponowania. No to fajnie, biorę, może się kiedyś przyda. Debetu nie tknąłem bo nie był mi potrzebny i bodajże po miesiącu bank obciążył mnie karą w wysokości 35 zł za "niewykorzystanie limitu debetowego". Krew mnie zalała od stóp do głów. Fakt, moja wina, nie doczytałem/ nie dopytałem. Niby idiotyczne, ale tak jest. Nawet jeśli podobno to niezgodne z prawem i mógłbym dochodzić swoich praw, nie będę biegał z pismami bo zwyczajnie... nie mam na to czasu. Na tym większość banków żeruje, niestety.
Amigo dziękuje za odpowiedź, czyli sprawa jest prosta, to dział lub firma która realizuje przelewy powinien dopilnować tego żeby przelewy do klientów którzy mają rachunki w tym samym banku były realizowane tą samą metodą i z tego samego rachunku. W tej sytuacji wszyscy co podali numer konta w tym konkretnym banku otrzymają kwotę pomniejszoną o taką samą prowizję. Nie miejcie mi za złe iż poczułem się oszukany, gdyż kolega mający taki sam rachunek i zwrot za taki sam obiektyw pomniejszono mu o 30zł a mnie o 87zł. - już nie wspomnę o tym iz inni z tym samym rachunkiem otrzymali pełny zwrot. Dziękuję co miałem powiedzieć powiedziałem, do sprawy nie chcę już wracać. Miłej pani Basi z Marketingu Olympus Polska dziękuje za interwencje w sprawie przeciągającego się terminu realizacji przelewu.:esystem:
Wbrew pozorom sprawa jest poważna. Podesłałem kilka dni temu ten wątek do OPL. Ze względu na ferie na odpowiedź przyjdzie nam poczekać do przyszłego tygodnia.
Pozdrawiam
keszodawca czyli OLYMPUS mając oddział w Polsce powinien robić przelewy z konta w polskim banku (na które przecież spływają pieniądze za sprzedany towar) choć same dyspozycje mogła by wydawać Centrala co parę dni, a rozliczć się bezpośrednio z OPLem.
Wiśta wio łatwo powiedzieć. Spółka polska i centrala w Niemczech to dwa podmioty. I jak to sobie wyobrażasz od strony podatkowej?
To właśnie rozmiar akcji nie pozwala na zrealizowanie jej przez polski oddział firmy.
Wynajmuje się do tego zewnętrzne firmy. I robi tak przynajmniej Canon oprócz Olympusa.
Pozdrawiam
Nie widzę powodu, dla którego musisz tłumaczyć swoje wzburzenie. Kupiłeś sprzęt na określonych zasadach, jeśli dostajesz mniejszy keszbek niż zapisano w regulaminie to ktoś Cię oszukuje, proste jak świński ogon. Teraz tylko dojść kto i dlaczego. Nawiasem mówiąc dziwię się, że tego typu akcje nie są koordynowane przez oddziały krajowe firmy.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Czyli co, formalnie Olympus Polska to tylko komórka akwizycyjna, nie zaś oficjalny przedstawiciel Olympusa w Polsce?
26 stycznia wysłałem koda na darmową lampę dziś już ją mam ! :grin::grin::grin: .. 9 dni brawo dla Olympusa .. :esystem:
Czas wysyłki, jak widzę, mocno się skraca...
Ja tłumaczę to sobie tak, że przed przedłużeniem promocji sporo ludzi kupiło E-30 w okresie świątecznym, wtedy też powysyłali zgłoszenia na odbiór sprzętu. Po boomie świątecznym, dodatkowo po przeunięciu terminu końca promocji już nie ma takiego szału. Zgłoszeń przychodzi mniej (poczta polska też ma mniej listów, przesyłek, więc listy - podejrzewam - szybciej trafiają do adresata) więc olek szybciej je rozsyła...
Orientuje się ktoś czy będą jakieś problemy z tipem do e-30, jeżeli potwierdzeniem zakupu będzie faktura na firmę której nie jestem właścicielem...?
Mogę potwierdzić mBank nie pobrał ani grosza ale przelew z casbacku dostałem w 2009 .