@
lisiajamka1 Jeszcze nigdy nie miałem tylu ostrych zdjęć przy drobnych, ruchliwych ptakach. Zawsze wybierałem punkt ostrości, raz z prawej raz z lewej strony, by zdążyć z nastawem w zależności jak ptak usiądzie,
przy mniej ruchliwych trafiałem centralnie w oko i przesuwałem aparat dla wykadrowania, ale wiadomo jak się to najczęściej kończyło.
Teraz jest czas na kadrowanie, aparat trzyma ostrość tam gdzie trzeba. Samą sylwetkę ptaka rozpoznaje błyskawicznie, a oko dopiero po chwili, ale i tak trwa to ułamki sekund.
Jeżeli ptak ukryje się gdzieś za gęstymi gałązkami to sylwetkę rozpoznaje od razu, natomiast oko nie może być zasłonięte, bo go nie znajdzie.
Jedyny minus jaki jest, to szybsze zużycie baterii spowodowane ciągłym szukaniem sylwetki i ostrości na oku, oczywiście przy wciśniętym częściowo spuście migawki.