Lubię wertykalne piony i horyzontalne poziomyW moim wątku, można "grzebać" w moich zdjęciach.Główny Prostownik TWA
|popRAWka: 3|SKARBNIK TWA wątek Moje foty :::: Nie ma prawdziwego szczęścia :::: wątek IR'iotyczne EGZEKUTOR TWA|Zloty: 6|
www.sarwinski.com | najlepszy aparat to ten, który zostawiłeś w domu | fb
Samochodem z automatyczną skrzynią biegów da się jeździć i to nawet przyjemnie, jednak gdy chcesz wygrać i zająć dobrą pozycję w rankingu potrzebujesz ręcznej skrzyni - mało tego, skrzyni z "motylkami" przy kierownicy. Tak przez analogięktóra jak wiadomo, jest podobieństwem w niepodobieństwie...
A ja do teraz żyłem w przekonaniu, że robienie zdjęć na auto jest nieprofesjonalne i nie ma prawa wyjść profesjonalna fota.
Wielu nie zdaje sobie sprawy że niezależnie od modelu aparatu ich zdjęcia będą wyglądały tak samo
auto - używam, choć wolę motocykl- manual daje mi pełną powtarzalność naświetleń fotek przy różnym kadrowaniu tych samych motywów, robiąc dziennie średnio ok 400 fotek nie wyobrażam sobie sytuacji abym z każdą miał walczyć "kolorystycznie" (awb), naświetlenie (A,S,P auto iso), robię w manualu 99,99% zdjęć, a ten ułamek procentu zostawiam na fotki z kompakciku ....., który manuala nie posiada
wielosystemowy
Cześć,
Bardzo wszystkim dziękuję, za tak obfity udział w tym wątku i umieszczenie swoich odpowiedzi na moje pytanie - że poświęciliście swój czas, aby umożliwić potomnym poznać wasze podejście do trybu AUTO.
Ponieważ ja nie interesuję się technikaliami, i nie mam zwyczaju zabierać zdania w częstych 'wymianach opinii' na tym forum odnośnie sprzętu (trudno brać udział w dyskusji w temacie, którego się nie zna), tak teraz - pośrednio- postanowiłem włożyć przysłowiowy kij w mrowisko.
Dla tych, który nie chcą czytać moich wypocin, zapraszam na sam koniec tego posta, dla bardziej ciekawych - można iść do przodu zdanie po zdaniu...
Przyznam, że pytanie postawiłem nieco przewrotnie, ale chodziło mi o dotarcie do sedna szeroko rozpowszechnionej opinii, udowadnianej różnymi metodami, że ludzie kupują 'luszczanki' (zamiast małpki) a potem robią wszystko na automacie (jak na małpce) - wielu z was nawiązuje do bezspornego faktu, że tryb AUTO nie pozwala na kontrolowanie ekspozycji w taki sposób, jak chce tego Pan/Pani Fotograf.
TO PRAWDA.
Bardzo fajnie ujął to kolega - o jakże pasującym do jego wypowiedzi nicku - transporter
Też skorzystam zaczepnie z tej paraleli - czyż nie jest faktem, że jadąc na tylnym siedzeniu i mając za kierowcę kolegę transportera - dojadę z punktu A do punktu B? Pan/Pani Fotograf dojadą do celu - prowadząc - i poświęcając swoją uwagę zmianie biegów, sytuacji na drodze, innym uczestnikom ruchu, wskaźnikom - tylko czy w tym wszystkim nadążą dostrzec piękno świata i uciekające momenty? czy zdążą wyzwolić migawkę?Używanie trybu AUTO - w mojej opinii - jest jak jazda samochodem na siedzeniu pasażera. Nie jedziesz, ale jesteś wieziony.
W tym wypadku różnica pomiedzy 'luszczanką/evilem' a małpką jest jak pomiędzy wygodnym prywatnym autem z szoferem a tramwajem - po prostu autem z szoferem dojedziesz w więcej miejsc niż umożliwiają to torowiska tramwajowe.
Epicure, podziwiam Cię, że poświęcasz tyle swojego (jak mniemam drogocennego, gdyż tak traktuję swój) czasu na publikacje na tym forum, to naprawdę cenne, a w tym sporo na analizę z rozkładem na poszczególne zdania mojego postu, by na postawione pytanie nie odpowiedzieć, a stwierdzić. mimo, że niejako odpowiadasz na to pytanie akapit wcześniej pisząc o trybach automatycznych:Tak postawione pytanie zawiera nieprawdziwą tezę
Szkoda, że się zatrzymałeś na tym etapie ... bo - wydaje mi się - byłeś blisko sedna sprawyZostaw automatowi sterowanie tymi parametrami, które w danej sytuacji są nieistotne, a zajmij się tymi, które będą miały wpływ na zdjęcie.Ale o tym chwilę później.
Odrobinę wytłumaczę się również, dlaczego ja akurat piszę tryby automatyczne - gdyż moje rozumienie działania aparatu jest następujące:
automatycznego trybu M - aparat mierzy dla nas światło, Pan/Pani Fotograf widzi czy to na ekranie, czy wizjerze, czy na histogramie czy i jak poprawić kółkami/przyciskami parametry, aby naświetlenie było takie poprawne - lub bardziej czy mniej kreatywne.
automatyczny tryb S - na założony przez rozumnego Pana/Panią Fotograf czas otwarcia migawki, aparat dobiera przesłonę aby scena była naświetlona poprawnie (modyfikując np +/-3 ekspozycję możemy wykazać się kreatywnością, również w balansie bieli)
automatyczny tryb A- na założoną przez rozumnego Pana/Panią Fotograf wielkość przesłony aparat dobiera czas otwarcia migawki, aby scena była naświetlona poprawnie (modyfikując np +/-3 ekspozycję możemy wykazać się kreatywnością, również w balansie bieli)
Automatyczny tryb P - w zależności od ilości światła w obserwowanej scenie, i 'przyjętymi za właściwe' wynikającymi z przyjętych przez inżynierów od puszek przesłonami przy danym wynikającym z ilości światła oraz 'długości' obiektywu 'ustawia' parametry ekspozycji dla obserwowanej sceny (modyfikując np +/-3 ekspozycję możemy wykazać się kreatywnością, również w balansie bieli).
Wszędzie w tych trybach mamy automatykę, która wyręcza nas w doborze parametrów oświetlenia sceny.
Automat AUTO - jak wyżej, tylko że nie możemy wykazać się kreatywnością, również balans bieli jest Auto.
Dodatkowo różne firmy, na przełomie lat dorzucały coraz to nowe 'udoskonalenia' - aby nie odbiegać daleko to firma Olympus wprowadziła do swoich aparatów 'inteligentny pomiar światła', żółta firma dodała zdaje się backlight, ogół firm dodał tryb AutoISO (myślę, że wielu użytkowników, choćby OMD szczerze to poleci) później firmy pododawały algorytmy dopasowujące ustawienia sceny w zależności od jej zawartości - choćby rozpoznawanie twarzy, rozpoznawanie uśmiechniętej twarzy, czy wręcz rozpoznawanie twarzy i ostrzenie na źrenice i pewnie inne cudawianki, o których nie mam pojęcia. Być może w trybie AUTO z rozpoznawaniem twarzy aparat - rozpoznając więcej niż jedną twarz - przymknie 'nieco', aby wydłużyć głębię ostrości aby więcej, niż tylko jedna twarz były ostre. Może i niepotrzebnie,a może się przyda, żeby cała rodzina mogła się cieszyć rozpoznawalnością? Kto wieW większości przypadków te dodatki można włączyć w każdym trybie - poszerzając tym samym zakres automatyki w szumnych trybach manualnych.
sam koniec tego posta (trochę długawy, wiem...;/ )
To tyle teorii - a teraz trochę - w moim mniemaniu - o praktyce
Aż do momentu kiedy piszę ten post to - wydaje mi się - nikt, ale to dosłownie nikt - nie wspomniał, że zdjęcie to nie tylko ekspozycja czy parametry które Pan/Pani Fotograf ustawi swoim nowoczesnym aparacie. (fakt, że nikt o to nie pytał, ale...)
Zdjęcie - przynajmniej jak dla mnie- to zarejestrowanie pewnej chwili w czasie, uchwycenie ulotności, to kadrowanie treści, kompozycja, scena i oczywiście - to światło
Na zdjęcie składają się też inne 'składowe' jak głębia ostrości, zastosowane obiektywy, sławny 'bokeh' lub sławna ostrość, jakość itp, itd.
Jednak zarejestrowanie określonego decydującego momentu, emocji i światła - to - moim zdaniem - jest Sedno Fotografii.
To, czy ktoś to zrobi przy pomocy trybu AUTO czy M - to jest drugo|trzeciorzędne, jeśli to zdjęcie subiektywnie spodoba się obserwatorowi, to całe technikalia schodzą na dalszy plan. Jeśli komuś się w zdjęciu podobają tylko i wyłącznie technikalia vide umiejętność poprawnego naświetlenia - to i tak zdjęcie jest do kosza.
Moim zdaniem , tryb AUTO umożliwia Panu/Pani Fotograf uwolnienie od ciągłego badania ustawień, korekcji, a pozwala na skupienie się na treści fotografii. I to bez znaczenia, czy to początkujący, czy Pan/Pani Fotograf z doświadczeniem - po prostu ten drugi równie dobrze (a nawet jak niektórzy wiedzą z własnego doświadczenia i lepiej) może (może) sobie poradzić na innych trybach, jeśli tylko będzie pamiętał - że to treść jest najważniejsza.
Przyznam się, że wiele zdjęć zepsułem, bo miałem tryb i ustawienia, który akurat nie pasowały do ciekawej, zaistniałej niespodziewanie sceny.
I żałujęże nie oddałem w tym momencie swojego kadru w ręce automatyki - może nie byłoby doskonałe pod względem ekspozycji, ale by było!
pozdrawiam,
P.S.
Pozwolę sobie w mojej pysze - sam siebie określam 'amatorem - czyli miłośnikiem' fotografii - dać kilka rad osobom, które mają i nie mają do czynienia z aparatami od wielu lat :
- jesteś początkujący - kup sprzęt do swoich potrzeb, ale kup najnowszy i najlepszy na jaki cię stać - na pewno "więcej ci wybaczy", niż starsze modele, kiedy będziesz robił w trybie AUTO, - i rób zdjęcia, intensywnie, przez co najmniej pól roku, a jak się nauczysz, to zawsze możesz kupić starszą puszkę, bez AUTO i się ewentualnie przekonasz, czy podobne zdjęcia można było zrobić nie przepłacając. Jeśli zaś dalej tryby M, A, S nic ci nie mówią - nie przejmuj się, dalej rób zdjęcia na AUTO!
- jesteś może już mniej początkujący - dalej rób na AUTO, nie przejmuj się, wykorzystuj programy tematyczne, zobaczysz potem, z jakich ustawień skorzystał aparat (pisał o tym już andtor2, mi też kiedyś scena tematyczna fajerwerki uratowała Sylwestra)
- jesteś może już mniej początkujący i obfociłeś już wszystkie kwiatki, muszki i krajobrazy w okolicy i chcesz - na przykład - fotografować nową dynamiczną scenę, np biegające dzieci - sprawdź najpierw jak ci idzie w trybie AUTO, a potem dopasuj inne tryby i swoje umiejętności do fotografowanych scen.
- jesteś początkujący - sparafrazuję zdanie Epicure'a : zostaw automatowi sterowanie parametrami, które są nieistotne - rób na AUTO - a skup się na kadrze, na kompozycji, na treści, na emocjach jeśli będą dobre, to nikt się ciebie nie spyta czy robiłeś na AUTO czy na M...
- jesteś zaawansowany - kup sprzęt do swoich potrzeb, ale kup najnowszy i najlepszy na jaki cię staćze świadomością, że możesz teraz się uwolnić od starych ograniczeń więc nie zajmuj się już sprzętologią ale rób zdjęcia !
- jeśli jesteś już zawodowcem, a całe życie robiłeś na AUTO, to nie rób głupstw i nie zmieniaj tego!Skro płacą za twoje zdjęcia, to po co to zmieniać?
Pamiętaj, że to treść twoich zdjęć może uczynić/uczyniła Ciebie 'sławnym i rozpoznawalnym' a nie tryb który wykorzystałeś do ich zrealizowania.
- jeśli jesteś już zawodowcem, bo w pewnym momencie przeszedłeś do trybów manualnych i twoje zdjęcia zyskały - to dobrze, jeśli możesz to dziel się swoim warsztatem z innymi i pokaz, czym się różnią, jeśli zaś CZASEM, rzadko bo rzadko, ale jeśli zdarzy ci się niepewność czy zrobiłeś zdjęcie dobrze - przerzuć się - dla swojego bezpieczeństwa - na AUTO - i ponownie uwiecznij scenę - nie będzie doskonała, ale przynajmniej będzie.
- jeśli jesteś miłośnikiem fotografii, a nie widzisz różnicy pomiędzy AUTO a innymi trybami w twoich zdjęciach - to tym bardziej skup się w końcu na treści.
Jestem przekonany, że powodem dlaczego nikt o tym nie wspominał jest oczywista oczywistość tego faktu i jak sam napisałeś to nie było tematem wątku.
Z tym myślę wszyscy się zgadzamy.
Spyta, nie spyta, a w EXIF (jeśli będzie) Tryb ekspozycji : AUTO i "siara"Ktoś pomyśli, niby się zna, a strzela w Auto
Osobiście nie mam z tym problemu i np. zdecydowaną większość zdjęć pamiątkowych robię w pełnym trybie Auto. Pozostałe w większości to tryb preselekcji przysłony.
G1, G5 | 14-45 | mZD 40-150 | kilka M42 | Moje wątki:
Foto-Różności ; Dymne Impresje ; Stary i Nowy Elbląg
Sawa, moim zdaniem popełniasz bardzo prosty błąd. Traktujesz "technikalia" i "sztukę" jak zbiory rozłączne, a tak nie jest. Te zbiory mają dużą część wspólną.
Cholera... skoro auto = siara to musze uważać na fotki, które czasem komentuję.
Jeszcze wyjdzie że chwalę "tylko" te które mi sie podobają![]()
Ostatnio edytowane przez zix ; 12.07.13 o 08:34