Jeżeli myślisz o nowym E-5 (w kontekście wydanej sumy) może warto zrobić rozpoznanie raz jeszcze. Może warto pomyśleć o mikro 4/3 (jakiś korpus z nową matrycą), lub jako krok bardziej radykalny... zerknąć co mają do zaoferowania inni producenci. Piszę to tylko dlatego że sam określiłeś to jako zakup na lata.
W kwestii E-3 vs. E-5. Miałem oba, E-3 własny około 2 lat, E-5 pożyczony kilka tygodni. Problemem jest relacja ceny do możliwości. Przy E-3 ta relacja jest ok, przy E-5 nie jest już tak dobrze. Mówiąc wprost: używanemu E-3 (za 1,8k pln) można wiele wybaczyć, nowe E-5 za swoją obecną cenę... będzie trudniej przymknąć oko na to i owo. Co nie znaczy że to zły aparat.
W kwestii patrzenia na ten dylemat od strony roczników modeli aparatów. Kiedy kupowałem E-3 to był to już stary model. Niedawno zmieniłem system i też używam "wiekowego" ale sprawdzonego i uznanego korpusu model na rok 2008 (nie jest to ideał ale zdjęcia da się nim robić). Takie myślenie ma pewną korzyść: cena czyni cuda.
Proszę nie traktuj tego powyżej jako rady. Może bardziej jako pretekst do spojrzenia na temat od innej strony.
PS.
Dobrą praktyką jest zmiana sprzętu w momencie kiedy możemy sobie uczciwie powiedzieć że posiadany sprzęt nas ogranicza. Dosyć prosto będziemy wtedy w stanie sami określić czego potrzebujemy i co zapewni nam możliwości zrobienia zdjęć takich jakich obecny sprzęt nie potrafi.
Przy okazji gratuluje zdjęć. Zerkałem do Twojego wątku i jest na czym "oko powiesić".