Od razu mi to Księżym Młynem pachniało(pierwsze)a drugiego pewien nie byłem
.
drugie podwórkowe ze stara fotografią mi się kojarzy, świetny klimat , pzdr
Jak będzie "kameralna" zima to ja się na Księży Młyn na złotą godzinę wybiorę. Może już w ten weekend.
Moja przygoda z morzem Kapitan I , II , V rejsu PBO
E-M1 Mark II; E-M5 Mark II; E-PM2 IR red+, E-PL5 IR blue; Fuji X-T1; X-M1; garść słoików; Sigma DP2; Hauwei P20 Pro
Andrzeju to co widziałeś na zlocie i tych zdjęciach, to tylko fragmenty starej Łodzi. Ul. Piotrkowska niby ta sama, ale nie taka sama. Na parterach starych kamienic banki, sklepy, restauracje- wszystko odnowione wizualnie, tylko na podwórkach w oficynach....................................
A gdybyś zobaczył "famuły" zbudowane przez Poznańskiego naprzeciwko Manufaktury, albo pojechał na osiedle Księży Młyn przy dawnych fabrykach Scheiblera i Geyera zobaczyłbyś znacznie więcej niepowtarzalnego klimatu starej Łodzi, choć czas już trochę ślady pozacierał, a obecna demokracja w spółce ze zlodziejami i właścicielami-widmo, coraz więcej ruin zostawia.
Ale to tak podobno wszędzie......................![]()
Księży Młyn już niedługo może rzeczywiście stracić taki charakter - miasto przymierza się do wyremontowania starych domów robotniczych. Niby odnowiona cegła to ta sama cegła, ale klimat będzie już inny... Jeszcze nie daj Boże chodniki zamienia na kostkę...
Druga fota z Moniuszki jeśli dobrze kojarzę już nie do powtórzenia - willa wyremontowana a podwórko chyba zamknięte dla osób postronnych. Muszę sprawdzić czy drzewo się ostało...
Pozdr
O tym "remoncie" Księżnego Młyna to słyszałem. To tylko przyspieszy moje foto odwiedziny tego fajnego osiedla w dzień i pod wieczór.
Przy okazji firmowego spotkania, miałem okazję odwiedzić przedwczoraj Muzeum Książki Artystycznej w Łodzi. Miejsce ma moim zdaniem niepowtarzalny klimat, chociaż obiekt jest bardzo zaniedbany (o przyczynach można przeczytać tutaj)
Gospodarze to ludzie z prawdziwą pasją, otwarci, zawsze gotowi podzielić się wiedzą, oprowadzić po obiekcie i opowiedzieć o zgromadzonych urządzeniach drukarskich i papierniczych.
Miejsce prawdziwie godne polecenia!
PS. Muzeum to również dom przynajmniej trzech kociaków i jednego psa (tylu się doliczyłem).
Pozdr