Czy ten Ikarus pogotowia technicznego nie powstał czasem w wyniku przebudowy autobusu przegubowego? Kształt tylnej części wydaje się to sugerować. Jeśli mnie pamięć nie myli w Łodzi były tak przebudowane autobusy - przebudowy dokonywano gdy autobus przegubowy nie nadawał się do dalszej eksploatacji wskutek rozbicia tyłu lub zużycia konstrukcji przegubu.
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)
Ikarusy proste w obsłudze, można powiedzieć niezawodne.
Moja przygoda z morzem Kapitan I , II , V rejsu PBO
Autobusy (i nie tylko autobusy) budowane w tamtych czasach musiały takie być. Kultura obsługi była niska, oleje i smary stosowało się takie jakie były, dostępność części zamiennych fatalna (często trzeba było regenerować lub nawet dorabiać we własnym zakresie), do tego autobusy jeździły często koszmarnie przeciążone. Dobrym przykładem niespełnienia tych wymogów były produkowane na licencji autobusy Berliet - bardziej zaawansowane konstrukcyjnie ale naszych warunków eksploatacji nie wytrzymywały.
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)
Czterdzieści lat temu jeszcze jako mechanik samochodowy miałem kontakt z tymi "olbrzymami"
Berliet to była katastrofa jeżeli chodzi o naprawy.
Moja przygoda z morzem Kapitan I , II , V rejsu PBO
Ikarus był kiedyś w czołówce, największych producentów autobusów na świecie. Ikarusy eksploatowano w wielu państwach, na pięciu kontynentach. Mało znanym faktem, są opracowane specjalnie na rynek USA i Kanady, autobusy typu 286 (zewnętrznie podobne do serii 280), które produkowano tam, w kooperacji z lokalnymi firmami.
Coś z innej beczki, choć też na kołach - ETV (Elektryczny Pojazd Transportowy), przeznaczony do akcji ratowniczych, w podziemiach kopalń. Eksponowano go w Katowicach, podczas Śląskiego Festiwalu Nauki, trzy lata temu.
![]()