Właśnie, znałem faceta, który co większą rybę złowiwszy wypuszczał a mniejsze do siaty. Na pytanie wkurzonych współwędkarzy (im nie brało tak) odpowiedział , że nie ma takiej dużej patelni. (Taki stary wędkarski dowcip)
Natomias ci co łowią w oceanie rekiny, wielkie tuńczyki czy inne mieczniki - to ciężarowcy łowiący przeciwpancernym sprzętem.
I zboki wymęczą rybę przez kilka godzin a potem wspaniałomyślnie wypuszczają czesto całując ją jeszcze....Zoofile jedne.
Ja preferuję finezyjne wędkarstwo, delikatny sprzęt a okazy czasem spore.....
I NIE CAŁUJĘ RYB TYLKO JE WPIERDZIELAM!!!




Odpowiedz z cytatem