
Zamieszczone przez
GoBo
Nie o to mi chodzi. Wiadomo że w trybie P można stosować przesunięcie czasu ORAZ przesłony (stałe naświetlenie), nie w tym rzecz.
Przykład : klikam do połowy, ustala się ekspozycja i w EM10 kółkiem mogę zmienić przesłonę (a do niej zmienia się czas by zachować ekspozycję).
Ale kolejne zdjęcie jest już liczone dla przesuniętej przesłony Ps (nie stałej co prawda, ale stale przesuniętej np o dwie działki, bo o tyle np przesunąłem zwiększając liczbę przesłony) = tryb P zmienia się w Ps. W praktyce zdjęć we wnętrzach to jednak stałej bo z automatu dobiera mi najmniejszą przesłonę 1.8.
Aby znowu wejść w czysty tryb P trzeba wrócić z Ps do P (pamiętając w którą stronę przesunąłem) albo najszybciej zmienić na inny i wrócić kółkiem po lewej ręce a to nieporęczne.
Wobec tego mam ustawione jak pisałem przesunięcie doświetlenia lampą, ale praktycznie korzystam z tego trybu P tylko sporadycznie w pomieszczeniach.
Bo skoro wiem że chcę konkretną przesłonę to wchodzę w A.
Byłoby fajnie gdyby w P drugim kółkiem można było przeskoczyć na przesunięcie czasu, i do niego była dobierana przesłona, ale tak nie jest.
Była by to możliwość szybkiego przechodzenia między nazwijmy to "pseudo-A i pseudo-S" i to byłoby fajne: pomiar automatyczny + szybka korekta tego czego chcę i o ile chcę. Ale warunek taki że drugi pomiar to od nowa czysty P, bo Ps jest mi zbędne.
Szczerze to nie wiem do czego mi taki tryb Ps, musiałbym genialnie znać aparat żeby wiedzieć o ile mam korygować jego automatykę.
To ja już wolę M z autoISO = narzucam warunki brzegowe a aparat robi co może żeby było dobrze naświetlone.
Mam nadzieję że to co napisałem jest w miarę klarowne, jeśli nie to sorry za zamieszanie.