No przestań, wszak wątek jest również do gadania
Myślę, że każdy z nas ma jakąś dziedzinę fotografii, która go mniej kręci, której nie rozumie. Tak widocznie niektórzy mają z ruinami. Tu nie chodzi o samą ruinowość ruin, bardziej chyba o ślady i ducha pozostawione w miejscu, gdzie kiedyś tętniło życie. Często ten duch tam się unosi. W stoczni, przędzalniach, fabrykach. Oczywiście trudno tego ducha złapać ale sama jego obecność przyciąga.
Mnie na przykład nie kręcą zdjęcia samolotów. Kumam zbierających się przy lotniskach ale zupełnie nie czuję ich bluesa![]()



Odpowiedz z cytatem
