Dzięki!![]()
Kompozycyjnie broni się 80 - czuć że starałaś się zmieścić dokładnie to co widać na zdjęciu ; )
Bodies: EM-1/HLD-7/MMF-3 + E-3/HLD-4/FL-50r
Szkła: ZD7-14, Leica25D/1.4, ZD 14-54 I, ZD 50/EX-25, Sigma 150, Z f1.4/50, Z f5/85-250
http://forum.olympusclub.pl/threads/79188-obraz-obrazem-za-każdym-razem
W miniony weekend przeżyłam dość niezwykłą podróż w czasie i przestrzeni. Jakiś czas temu, podczas gruntownych porządków, w rodzinnym domu mojego lubego znalazły się klucze do Działki. Działka, należąca kiedyś do dziadków, stała się tworem niemal mitycznym - miejscem, gdzie luby spędził wiele radosnych chwil dzieciństwa, w domku wybudowanym własnoręcznie przez zaprzyjaźnionego cieślę, w wielkiej piaskownicy, czy na sąsiednich pastwiskach. Niestety z powodu choroby, a później śmierci Dziadka odeszła w zapomnienie. Babcia, mieszkająca w Warszawie, ograniczała się do regulowania opłat, a reszta rodziny, pochłonięta swoimi problemami i waśniami nie kwapiła się do 120-kilometrowej wycieczki w nieznane. Ale kiedy nagle, po niemal dekadzie, ku zaskoczeniu wszystkich, w naszych rękach znalazły się klucze, nie mieliśmy wątpliwości - Działkę trzeba odwiedzić, chociażby po to, żeby zobaczyć, jak teraz wygląda. Niestety po dotarciu na miejsce naszym oczom ukazał się niezwykle przygnębiający widok. I chyba bardziej, niż zniszczenia dokonane przez włamywaczy i zwierzęta, zasmucił nas obraz miejsca opuszczonego jakby nagle, z nadzieją na rychły powrót, po którym została tylko sterta śmieci i mnóstwo wspomnień. I świadomość, że to już nigdy nie wróci.
81.
82.
83.
84.
85.
86.
W tych książkach to perełki mogą być.
cerkiewki || Beskid Niski || mój wątek || mój drugi wątek|| makro||
Wychodzi się na pole, a nie na dwór o! ||Nadnaczelny Weryfikator TWA i wszystkiego
W moich wątkach można offtopować i grzebać w zdjęciach||Łowca spamerów||
Realnasty - dobre oko i dobre pióro! Z przyjemnością oglądnąłem i przeczytałem.
Też od razu pomyślałam o tych książkach.
I że na pewno jest jeszcze jakaś szafka z naczyniami.
I niejeden drobiazg cenniejszy niźli dziesiątki współczesnych gadżetów...
Szkoda, że tak daleko mieszkasz.
P.S. Ciastka - wzruszające. Lekki gul w gardle, powracają demony sprzed lat![]()
Lubię to jak kadrujesz, 82 i 83 fajne![]()
Bardzo dziękuję za komentarze i miłe słowa. Muszę przyznać, że wizyta tam była dla mnie mocno przygnębiająca, mimo że nie jestem z tym miejscem związana emocjonalnie, mam tylko w głowie opowieści lubego z dzieciństwa. Jeszcze kilka dni intensywnie rozmyślałam o tej wycieczce, i nawet teraz, kiedy pisałam ten tekst, ogarniało mnie wzruszenie.
Co do książek, to zajęła się nimi od razu mama lubego - kiedy my robilśmy wizję lokalną, ona wybrała co bardziej interesujące egzemplarze i zabrała je do domu. Oczywiście znalazły się też takie skarby jak książka do nauki pisania
Szafki z naczyniami nie ma, wszystko stoi na wierzchu, czekając na otwarcie nowego sezonu. Można znaleźć nawet słoik z makaronem.
Na razie postaraliśmy się o zabezpieczenie miejsca, zabicie okien itd. Bardzo chciałabym odnowić to miejsce, ale problemem jest odległość i fundusze. I wątpliwość, czy w ogóle jest sens?