Na pewno jest sens zrobić tam mały, niszowy zlocik![]()
Na pewno jest sens zrobić tam mały, niszowy zlocik![]()
Chciałem napisać "ładna historia", ale ładna chyba nie jest najtrafniejszym określeniem. Dlatego - dobrze opowiedziana (słowem i światłem).
Mogę się założyć, że obowiązkowym tytułem w działkowej biblioteczce było pewnie jakieś opracowanie o domowych sposobach produkcji win i nalewek
Dziesięć lat temu kupowaliśmy od znajomych działkę pod Łodzią z domkiem letniskowym i taką książkę "przejęliśmy".
Pozdr
E-M1 Mark II; E-M5 Mark II; E-PM2 IR red+, E-PL5 IR blue; Fuji X-T1; X-M1; garść słoików; Sigma DP2; Hauwei P20 Pro
Tylko jeśli domek był budowany przez zaprzyjaźnionego cieślę i własnymi siłami, konstrukcja i materiały, z których został postawiony mogą być, delikatnie mówiąc, takiej jakości, która uniemożliwi odbudowę. To co siedzi w ścianach może być wręcz niebezpieczne dla zdrowia.
Pozdr
http://www.renderosity.com/mod/galle...ername=mirek54
I tak Was lubie
Obawiam się, że domek nie był ubezpieczony. Jeśli przez lata nikt z niego nie korzystał, pewnie ponoszono jedynie obowiązkowe opłaty na podatek.
W Polsce mnóstwo ludzi nawet mieszkań nie ubezpiecza. Biedne społeczeństwa tak mają, nie każdy o tym pamięta. Sądząc po wyposażeniu, to nie była dacza partyjnego prominenta.
cerkiewki || Beskid Niski || mój wątek || mój drugi wątek|| makro||
Wychodzi się na pole, a nie na dwór o! ||Nadnaczelny Weryfikator TWA i wszystkiego
W moich wątkach można offtopować i grzebać w zdjęciach||Łowca spamerów||
nie wiem czy to oznaka pierwszych przemyśleń o przemijaniu , ale ja również coraz częściej mam ochotę na powrót do miejsc z dzieciństwa, kojarzących się z beztroską i radością. jeśli macie takie miejsce na tym świecie, to trzeba go utrzymywać jak najdłużej i pielęgnować. szkody nie wyglądają na wielkie ,a jeśli tam przebywacie to i pustka znika.
no i jeszcze przeglądanie starych książek - uwielbiam . może faktycznie znajdą się jakieś perełki..
Ostatnio edytowane przez kris12 ; 15.03.14 o 11:24
pl3 + Panasonic 14-42 II
Mocno rozbawiłeś mnie Mirek tym ubezpieczeniemWidać, że już za długo w cywilizowanym świecie mieszkasz i zupełnie jesteś oderwany od polskiej rzeczywistości
Mało która zapomniana rudera jest u nas ubezpieczona - to byłby cud gdyby ta była.
Co do książek to może znajdą się jakieś ciekawe egzemplarze do czytania ale nie spodziewałbym się czegoś cennego, nawet gdyby książki były w dobrym stanie. Sam ostatnio robię remanent w książkach bo już mi się nie mieszczą na półkach. Mam książki po dziadkach, rodziców oraz własne i ze zdziwieniem stwierdzam, że pod względem wartości materialnych najcenniejsze są te które sam kupiłem kilka lat temu (a nie ma teraz ich wznowień). Stare książki zakupione jeszcze za komuny są w zasadzie bez wartości. Mam piękne wydanie Mickiewicza, które sobie bardzo cenię i nigdy bym gonie sprzedał ale z ciekawości sprawdziłem ile jest warte i okazało się, że tak coś koło 15 zł. Nie powiem zszokowało mnie to. Cenne mogą być wydania 19 wieczne ale trudno o idealne egzemplarze, a tylko takie osiągają spore ceny.