@alnico piekne foty.
@alnico piekne foty.
Moja przygoda z morzem Kapitan I , II , V rejsu PBO
Piękne foty. Na 117 - fantastycznie uchwycone światło.![]()
Pikne zdjęcia. A tak serio to 132 mógłbym na fototapecie mieć![]()
Fajnie Dolinę pokazałeś, byłem tam już tyle razy, że ostatnio nawet fot mi się już nie chce tam robić![]()
wszystkie wyśmienite, szczególnie te z wczesnym światłem
Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja, jest to, że się z nami nie kontaktują
Logika zaprowadzi Cię z punku A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi Cię wszędzie
Ja Kościeliską wspominam z kolonii i zimowski w podstawówce. Fajnie tam jest i na zdjęciach też![]()
The question is, who cares?
Zwiedziłem kawałek naszych Tatr, nie wychodząc z domu.![]()
Fotki świetne, dziękuję.![]()
W ogródku sąsiadki są ładne kwiatki.
Popieram Stopkę Krakmana !
LUBIĘ WYCHODZIĆ NA DWÓR, NA POLE MAM ZA DALEKO.
Domyślam się, kiedyś też tam często bywałem, ale po latach przerwy wszystko dla mnie jak nowe
Dokładnie tak. Na Kasprowym, patrząc z góry, szlak wyglądał kiepsko, turyści stawali na krawędzi i zastanawiali się czy schodzić. Widząc innych na szlaku decydowali się z reguły na zejście. Na szczęście wyglądało to gorzej niż było w rzeczywistości. Śniegu sporo, ale był mokry i miękki, lodu brak. Można było przejść bez problemu w praktycznie każdym obuwiu, pomijając oczywiście skrajności. Byli tacy co się przewracali ale śnieg dobrze amortyzował i hamował tak, że nie było gdzie się zsunąć czy spaść. Można było nawet "zjeżdżać' się po zaśnieżonej trawie prawie jak na nartach.
Na trasie do Czarnego Stawu było już gorzej. Temperatura poniżej zera, sporo lodu na szlaku. W typowych letnich butach trzeba było szukać ośnieżonych/nieoblodzonych miejsc. Przy zachowaniu ostrożności i zimnej krwi, szczególnie przy schodzeniu, nie było większych kłopotów. Jednak mijałem "osobniki" o jakiejś dziwnej koordynacji ruchowej przypominającej bardziej walkę o przetrwanie i malującym się przerażeniu na twarzy. Tych tam zdecydowanie nie powinno być i od razu przypomniały mi się z przeszłości sceny z akcji ratowniczych (helikopter), czy z trupem na stoku, choć ten akurat miał duże doświadczenie ale widać też przecenił swe możliwości.
Z kolei zielony szlak z Kościeliskiej w okolicach Czerwonego Żlebu pokryty był lodem, śnieg ciężko było znaleźć (aby złapać przyczepność), a i spadać było gdzie. Uznałem, że to już za duże ryzyko i zawróciłem. Inni też z takiego założenia wyszli - żywej duszy tam nie widziałem.
OM-D E-M5 I/II + kilka słoików. Łowię nimi oblechy.
Kiedy wychodzę w góry wracam do domu; Co masz zrobić jutro zrób pojutrze będziesz mieć dwa dni wolnego.
Szwarc, mydło i powidło || Z Tater ||Bieszczady || Słowacja
Ostatnia wrzutka z ostatniego dnia w Tatrach.
Koniec mojej trasy w okolicach Czerwonego Żlebu nad Tomanową Doliną:
135.
136.
137.
138. Tomanowe Rzędy
139.
140.
141.
142.
143. Jeszcze jedno spojrzenie na dolinę i otaczające je góry
144. Powrót przez Dolinę Kościeliską - strumyk
145. i skałka
OM-D E-M5 I/II + kilka słoików. Łowię nimi oblechy.
Kiedy wychodzę w góry wracam do domu; Co masz zrobić jutro zrób pojutrze będziesz mieć dwa dni wolnego.
Szwarc, mydło i powidło || Z Tater ||Bieszczady || Słowacja