Chciałem gadowi zrobić małą sesję, wziąłem statyw i gumiakii chyba podszedłem za blisko bo gad się nastroszył walnął w aparat i uciekł
Chciałem gadowi zrobić małą sesję, wziąłem statyw i gumiakii chyba podszedłem za blisko bo gad się nastroszył walnął w aparat i uciekł
OM-D E-M5 I/II + kilka słoików. Łowię nimi oblechy.
Kiedy wychodzę w góry wracam do domu; Co masz zrobić jutro zrób pojutrze będziesz mieć dwa dni wolnego.
Szwarc, mydło i powidło || Z Tater ||Bieszczady || Słowacja
Ja się do takich nie zbliżam. W zeszłym roku to mieliśmy szczęście i praktycznie za każdym wypadem w las na coś podobnego żeśmy się natknęli, ale zdjęcia to robiłem z "większej" odległości![]()
The question is, who cares?
nie praktykowałem jeszcze z gadami, ten jest ciekawy, kolorowy
Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja, jest to, że się z nami nie kontaktują
Logika zaprowadzi Cię z punku A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi Cię wszędzie
Na takie łowy to najlepiej się udać do ZOO, bezpiecznie a i gady jakieś takie nażarte i chętne do pozowania![]()
Żmije fajne są. Bardziej się boją człowieka niż my ich. I najczęściej uciekają.
A uczucia po dziabnięciu ? trzeba mojej nogi zapytać![]()
cerkiewki || Beskid Niski || mój wątek || mój drugi wątek|| makro||
Wychodzi się na pole, a nie na dwór o! ||Nadnaczelny Weryfikator TWA i wszystkiego
W moich wątkach można offtopować i grzebać w zdjęciach||Łowca spamerów||
Mi tam to tylko kiedyś na niegroźnego zaskrońca udało się trafić:
OM-D E-M5 I/II + kilka słoików. Łowię nimi oblechy.
Kiedy wychodzę w góry wracam do domu; Co masz zrobić jutro zrób pojutrze będziesz mieć dwa dni wolnego.
Szwarc, mydło i powidło || Z Tater ||Bieszczady || Słowacja
cerkiewki || Beskid Niski || mój wątek || mój drugi wątek|| makro||
Wychodzi się na pole, a nie na dwór o! ||Nadnaczelny Weryfikator TWA i wszystkiego
W moich wątkach można offtopować i grzebać w zdjęciach||Łowca spamerów||
Długo czekałem, aż czas pozwoli mi się wyrwać choć na jeden dzień do Białowieży, aż wreszcie się udało. Puszcze powitała nas lekkim mrozkiem, przejrzystym powietrzem i fajnym światełkiem. Na pierwszy rzut poszły jarząbki. Pierwszy raz je obserwowałem, ale trudny to przeciwnik i trzeba poświęcić mu trochę czasu, żeby wykonać jakieś sensowne ujęcia. Potem odwiedziliśmy kilka sóweczkowych miejscówek, aż wreszcie dopisało nam szczęście. Poniżej cztery kadry z mojego pierwszego podejścia do tematu. Kolejne niestety już pewnie w przyszłym roku, ale na pewno tam wrócę i pomęczę te leśne skrzaty. Dodatkowo, nasz znajomy, który odwiedził żubrowe polany, zaliczył świetne fotki z królem Białowieży. Do tematu żubrów wrócę zimą, może znowu szczęście dopisze.