-
Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Witam,
W sąsiednim wątku - typu "Co kupić i dlaczego to ma być Nikon, a okazało się, ze to OMD" wiele osób, których nie znam osobiście, ale ich zdjęcia mi się podobają, utyskuje, że wiele osób kupuje lustrzanki a potem używa wyłącznie trybu AUTO.
Ponieważ nie ma tam napisane (a może nie doczytałem?), dlaczego nie powinni używać tego trybu, pozwoliłem sobie otworzyć nowy wątek z tym pytaniem.
Firmy produkujące aparaty fotograficzne, w tym również Wujek Olek, wydają worki pieniędzy, aby ich tryby auto/półauto/ćwierćauto/dedykowane sceny czy tryb, czy nawet tryby artystyczne były jak najdoskonalsze - czerpią 'garściami' z wiedzy i praktyki fotografów tak, aby aparat mógł ze względną łatwością dostosować ustawienia do zastanej sceny.
Co, wobec tego, jest złego w tym, ze ktoś początkujący a nawet w 'zawodowiec' (uznajmy, ze to ktoś, komu za zdjęcia płacą) korzysta z wbudowanej w aparat wiedzy wielu pokoleń fotografów zamienionej w tryb auto?
To poważne pytanie, nie chcę rozpętywać pyskówki - czekam na poważne odwiedzi, bez wycieczek osobistych i odwołań do rzesz kupujących 'luszczanki' aby porobć słit focie.
Chciałbym też poznać osoby, które nie korzystają ze światłomierza wbudowanego w ich cyfrowy sprzęt, które wszystkie zdjęcia robią w trybie M, ba! nawet nie korzystają z AF tylko wszystko 'trzepią' na manual'u. (oczywiście rozumiem, że pierwsi zgłoszą się ci od zdjęć makro, ale liczę też na tych którzy focą inne tematyki w tym trybie
Chciałbym osoby te poznać, gdyż pozwoli mi to szczerze i bez zadęcia podziwiać ich niebywałą umiejętność dostosowania ustawień w ich aparatach, w czasie wystarczającym do zrobienia dobrego zdjęcia.
Ja się od razu przyznam, że nie potrafię dobrać parametrów do wszystkich możliwych scen. Często polegam na trybie A, ale nie gardzę też S czy niemal zupełną automatyką - P. I od razu też zrobię 'comingout - tryb auto też nie jest mi obcy!
Proszę o odpowiedź zatem, przydatną kolejnym pokoleniom - dlaczego nie powinieneś/nie powinnaś używać trybu AUTO?
pozdrawiam,
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
A czemu nie używać? W zasadzie jeżeli działa dobrze* i nie chcemy czegoś świadomie wymusić (czas, przesłona, niedoświetlenie/prześwietlenie, zdjęcia z lampą) to tak jest wygodniej. Sam czasem z lenistwa korzystam z programów tematycznych lub gdy aparat daję żonie - przestawiam na auto (co najwyżej ustalam czy z lampą czy bez). Poza tym w 95% korzystam z A (plus korekta ekspozycji) 4% z S a 1% M (makro z lampą lub panoramy - tu opcjonalnie A + AE/AF lock i stałe ISO/WB).
*No właśnie, jeśli działa dobrze. W dużym E było tak sobie, w "Żółtym" jest o wiele lepiej, szczególnie z lampą, w kompaktach jest z natury zwykle dobrze.
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Na pewno najczęściej używam trybu A , niewiele mniej z trybu M - to mi sprawia największą frajdę. Z kolei S trochę rzadziej. A jak coś nie wychodzi to i tryb P (profesjonalny ;) się sprawdza, choćby dla podglądu parametrów ekpozycji.
Jakoś nie myślę o pozostałych , gotowych programach ale muszę spróbować.
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Komputer (jakim jest współczesny aparat) zawsze zrobi to co mu każesz a nie to co chcesz żeby zrobił. O ile w dobrych warunkach na ogół zrobi to lepiej niż operator to w gorszych często podbije czułość, skróci czas naświetlania, włączy lampę błyskową i otworzy przysłonę.
Podczas fotografowania w pomieszczeniach ze światłem odbitym efekt prawie na pewno będzie gorszy niż przy fotografowaniu w pełnym manualu.
W 90%używam trybu manualnego, w 5% prirytetu przysłony a w pozostałych wypadkach innych możliwości
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Ja trybu AUTO w ogóle nie używam. Sądzę, że Wulf dobrze przedstawił temat - wiele zależy od warunków. Mam koleżankę, która robi lustrem relacje z konferencji (zdjęcia w pomieszczeniach) w trybie AUTO. Zdjęcia to same koszmarki - albo poruszone, albo ISO/szum pierdylion, albo ostrość nie tam gdzie trzeba, balans bieli kuleje itd itp. Chciałem nawet ją czegoś nauczyć ale po tym jak dostałem op... za to, że zepsułem jej aparat to dałem sobie spokój - a przełączyłem tylko z LV na wizjer :grin:.
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Cytat:
Zamieszczone przez
alnico
Chciałem nawet ją czegoś nauczyć ale po tym jak dostałem op... za to, że zepsułem jej aparat to dałem sobie spokój - a przełączyłem tylko z LV na wizjer :grin:.
Chciałem Ci dać plusa, ale będziesz musiał poczekać :)
A w temacie, to nie wiem czy jest coś złego w trybie AUTO, czy w trybach automatycznych. Powiem więcej, tryby tematyczne będą nawet bardzo pomocne, gdy zaczynamy zabawę, to skorzystanie z niego pozwoli zobaczyć jak automat ustawił parametry i potem popróbować samodzielnie, żeby uzyskać analogiczny lub lepszy efekt. A punkt wyjścia już mamy.
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Automat jest o tyle zły, że nie mamy żadnej kontroli nad żadnym parametrem ekspozycji. A więc też i nie mamy kontroli nad głębią ostrości, ani czasem otwarcia migawki.
Sam najczęściej korzystam z trybu półautomatycznego, plus manual przy panoramach (tak mi wygodniej) oraz przy zdjęciach z studyjnym oświetleniem.
Jeśli ktoś nie interesuje się fotografią, ani nie chce wiedzieć co to przysłona, albo czas otwarcia migawko to automat jest dla niego.
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Aby nie używać trybu AUTO, kupiłem aparat, który tego trybu niema. :-D
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Cytat:
Zamieszczone przez
Sawa
Firmy produkujące aparaty fotograficzne, w tym również Wujek Olek, wydają worki pieniędzy, aby ich tryby auto/półauto/ćwierćauto/dedykowane sceny czy tryb, czy nawet tryby artystyczne były jak najdoskonalsze...
Sądzę, że od lat nie wydają na to ani grosza, bo zatrzymali się w miejscu na bardzo prymitywnych rozwiązaniach technologicznych.
Cytat:
Zamieszczone przez
Sawa
...czerpią 'garściami' z wiedzy i praktyki fotografów...
Weź sobie aparat, wyjdź w słoneczny dzień na ulicę, zrób kilka zdjęć na których będzie widać i światła, i cienie i zastanów się, czy rzeczywiście uzyskałeś
efekt, o jakim marzyły pokolenia fotografów.
Cytat:
Zamieszczone przez
Sawa
Co, wobec tego, jest złego w tym, ze ktoś początkujący a nawet w 'zawodowiec' (uznajmy, ze to ktoś, komu za zdjęcia płacą) korzysta z wbudowanej w aparat wiedzy wielu pokoleń fotografów zamienionej w tryb auto?
Abstrahując od tego, że żadna wiedza tam nie siedzi, oczywiście nie ma w tym nic złego. Wprawdzie wiedząc, jaki efekt chce się uzyskać i przejmując kontrolę na kilkoma łatwymi do opanowania ustawieniami, można uzyskać znacznie lepsze rezultaty. Ale przecież niekorzystnie z tej możliwości to nie zbrodnia. Pytanie tylko, czy profesjonalista, który chce, aby jego zdjęcia były konkurencyjne na rynku, może sobie na taką ekstrawagancję, jaką jest tryb auto, pozwolić?
Cytat:
Zamieszczone przez
Sawa
Chciałbym też poznać osoby, które nie korzystają ze światłomierza wbudowanego w ich cyfrowy sprzęt, które wszystkie zdjęcia robią w trybie M, ba! nawet nie korzystają z AF tylko wszystko 'trzepią' na manual'u. (oczywiście rozumiem, że pierwsi zgłoszą się ci od zdjęć makro, ale liczę też na tych którzy focą inne tematyki w tym trybie
Chciałbym osoby te poznać, gdyż pozwoli mi to szczerze i bez zadęcia podziwiać ich niebywałą umiejętność dostosowania ustawień w ich aparatach, w czasie wystarczającym do zrobienia dobrego zdjęcia.
Myślisz pojęcia. Nawet w trybie M korzysta się ze światłomierza, tle że w przeciwieństwie do trybu auto jest on tylko wskazówką, do której możesz dostosować parametry ekspozycji lub możesz wprowadzić własne ustawienia zgodnie ze swoim pomysłem na zdjęcie. Bo automat Twoich pomysłów nie odgadnie.
Podobnie z AF: pokazujesz mu punkt, na który ma ostrzyć, a nie pozwalasz automatowi decydować za Ciebie, w którym miejscu kadru ma być ostrość. No chyba, że nie wiesz, gdzie ma być ostro albo nie wiesz, co zrobić, żeby było tam gdzie chcesz - wtedy full auto to nie taki głupi pomysł. Do czasu przeczytania pierwszej książki o podstawach fotografii...
Cytat:
Zamieszczone przez
Sawa
Często polegam na trybie A, ale nie gardzę też S czy niemal zupełną automatyką - P. I od razu też zrobię 'comingout - tryb auto też nie jest mi obcy!
I bardzo dobrze. Zostaw automatowi sterowanie tymi parametrami, które w danej sytuacji są nieistotne, a zajmij się tymi, które będą miały wpływ na zdjęcie. Tryb zielony jednak na to nie pozwala, bo nie masz w nim wpływu na nic.
Cytat:
Zamieszczone przez
Sawa
Proszę o odpowiedź zatem, przydatną kolejnym pokoleniom - dlaczego nie powinieneś/nie powinnaś używać trybu AUTO?
Tak postawione pytanie zawiera nieprawdziwą tezę.
Cytat:
Zamieszczone przez
wulf
Komputer (jakim jest współczesny aparat) zawsze zrobi to co mu każesz...
A jeśli nic mu nie każesz zrobić, to będzie robił to, co kazał mu zrobić ktoś inny :-)
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Cytat:
Zamieszczone przez
nightelf
Automat jest o tyle zły, że nie mamy żadnej kontroli nad żadnym parametrem ekspozycji. A więc też i nie mamy kontroli nad głębią ostrości, ani czasem otwarcia migawki.
Dodać należy, że nie masz też możliwości poprawienia ekspozycji.
Załóżmy, że aparat na statywie, obiekt fotografowany się nie rusza, światło się nie zmienia. Automat dobrał tak ekspozycję tak, że przepalił w światłach. Robimy drugą próbę i ... dokładnie to samo. Następne próby również nic nie dają- automat dobiera wciąż te same parametry :(
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Od kilku lat używam głównie trybu M z jednej prostej przyczyny. Wolę polegać na własnych doświadczeniach niż korzystać z doświadczeń innych fotografów :grin: (zawartych w trybie Auto). Metodą własnych prób i błędów ustaliłem gotowe zestawy parametrów na moje najczęstsze fotograficzne imprezy, które zapewnią mi udane fotki i tak np. idąc któryś już z rzędu raz na popis swojej córki do szkoły muzycznej wiem, że udane zdjęcia zapewnią mi dotrzymanie takich parametrów jak nie przekroczenie czułości 800 oraz czas nie dłuższy niż 50 s przy całkowicie otwartej przysłonie tj. 3,5 i włączonej lampie błyskowej odbitej od sufitu, ale już robiąc zdjęcia na akademii szkolnej gdzie w auli jest dużo jasnych okien oraz niższy sufit to mogę spokojnie obniżyć czułość do 400 oraz domknąć przysłonę do 5,6, a co za tym idzie wydłużyć też ogniskową. Mam opracowane takie zestawy na większość różnych okazji jak urodziny, wieczorny grill na działce, ognisko, itp., które zawsze gwarantują mi udane ujęcia. Wiem też dokładnie jakie czasy czasy jestem w stanie utrzymać z ręki, a kiedy są sytuacje, że lepiej schować aparat bo posiadany sprzęt nie da mi możliwości zrobić satysfakcjonujących mnie zdjęć.
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Właściwie to z wszystkim się zgadzam (dotyczy wypowiedzi epicure). Mam pewne wątpliwości co do tego fragmentu:
Cytat:
Zamieszczone przez
epicure
Weź sobie aparat, wyjdź w słoneczny dzień na ulicę, zrób kilka zdjęć na których będzie widać i światła, i cienie i zastanów się, czy rzeczywiście uzyskałeś
efekt, o jakim marzyły pokolenia fotografów.
Takie warunki o których piszesz są jakimś tam wyzwaniem i dla aparatu i fotografa. Pewnie jestem kiepskim "fotografem" ale zauważyłem, że często właśnie automatyka w moim aparacie w takich warunkach często lepiej sobie radzi ode mnie. W moim bezlusterkowcu pełne Auto nazwane jest iA /"inteligentna" automatyka/. O ile w plenerze bardzo rzadko używam ustawienia iA o tyle w pomieszczeniach gdzie w kadrze jest jasne okno najczęściej zdaje się na pełną automatykę. Nie mam prześwietleń w oknie, a i wnętrze jest w miarę dobrze naświetlone. W trybach manualnych mimo prób różnych ustawień nie mogę uzyskać takiego efektu jak na iA. Dziwne i nie wiem za bardzo czym to jest spowodowane:) Być może włączona funkcja iE (inteligentna ekspozycja) lepiej działa w trybie pełnego auto niż w pozostałych choć w/g instrukcji działa też w trybach A,S,M.
Cytat:
Zamieszczone przez
helmuth
Dodać należy, że nie masz też możliwości poprawienia ekspozycji.
Załóżmy, że aparat na statywie, obiekt fotografowany się nie rusza, światło się nie zmienia. Automat dobrał tak ekspozycję tak, że przepalił w światłach. Robimy drugą próbę i ... dokładnie to samo. Następne próby również nic nie dają- automat dobiera wciąż te same parametry :sad:
Hmm..., u mnie w aparacie w trybie Auto można wpływać na ekspozycję od-3EV do +3EV jeśli to o to chodziło. Z drugiej strony może i bez sensu w Auto poprawiać ekspozycję i tego nie robiłem.
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Używając tylko trybu AUTO nigdy nie zrozumiesz jak działa aparat, po co jest przysłona, migawka, ustawienie czułości itd. Używanie trybu AUTO - w mojej opinii - jest jak jazda samochodem na siedzeniu pasażera. Nie jedziesz, ale jesteś wieziony.
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Bardzo rzadko używam trybu Auto, choć próbowałem sprawdzać co "uczyni" z ekspozycji przy zdjęciach zachodu słońca, porannej mgły itp. Cudów nie było. Zdecydowanie lepsze rezultaty można osiągnąć na trybie A, a najlepsze na M, choć to wymaga sporej cierpliwośći, ale w tym przypadku edukacja najbardziej satysfakcjonuje.:grin:
Jeden z moich ulubionych autorów książek Bryan Peterson na wielu przykładach pokazał mi że tryb A i M to najbardziej twórcze ustawienia w aparacie. W niektórych przypadkach zalecał też tryb S, co sprawdza się przy objektach w ruchu, faljącej wodzie itp.
:grin:
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Cytat:
Zamieszczone przez
helmuth
Dodać należy, że nie masz też możliwości poprawienia ekspozycji.
Załóżmy, że aparat na statywie, obiekt fotografowany się nie rusza, światło się nie zmienia. Automat dobrał tak ekspozycję tak, że przepalił w światłach. Robimy drugą próbę i ... dokładnie to samo. Następne próby również nic nie dają- automat dobiera wciąż te same parametry :(
I zmiana EV tez nie pomaga:wink:.Przy trzeciej probie bym sprobowal:-P.Pokombinowal bym tez ze zmiana miejsca pomiaru ekspozycji,przyblokowal wcisnietym do polowy i dalej z Auto bym nie wychodzil.Dotad bym sprawdzal az Auto by mi odpowiadalo.:mrgreen::mrgreen:
Bardzo czesto robie na Auto,i ze zmiana przyslony-reszta wtedy na Auto.:-P
Nie wiem czemu wielu odrzuca auto(poczatkujacych)przecie to zaraz widac po fotkach,ze malo ksiazek,wiedzy i za skomplikowany aparat.
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Cytat:
Zamieszczone przez
helmuth
Automat dobrał tak ekspozycję tak, że przepalił w światłach. Robimy drugą próbę i ... dokładnie to samo. Następne próby również nic nie dają- automat dobiera wciąż te same parametry :(
Ciekawe jakby statystycznie wyszło gdyby w trybie "Full-Automatyki" aparat dodatkowo (do stałego algorytmu doboru parametrów) zmieniał te parametry stochastycznie.
Z mojego doświadczenia z rodziną usiłującą robić zdjęcia aparatem z więcej niż jednym przyciskiem jest fakt, że litera "A" na pokrętle to nie jest "Automatycznie" :-/
Co gorsze "P" to jest automatyka, ale zmienialna, a zielony kwadracik to automatyka niezmienialna, ale za to otwiera lampę błyskową kiedy chce...
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Tylko nadmienię, że w tamtym wątku nie chodziło o używanie trybu Auto w lustrzankach. Chodziło raczej o nabywców lustrzanek, którzy korzystają TYLKO z trybu Auto, nie za bardzo orientując się do czego służą inne cyferki kółeczka umieszczonego na górze aparatu.
Znów, czy jest w tym coś złego? Większa matryca, jaśniejszy obiektyw powinny skutkować lepszym obrazem w trybie Auto z lustrzanki niż kompaktu z matrycą 1/2.3" i ciemnym obiektywem. Szczególnie przy braku światła. Do tego dochodzi lepsza ergonomia, wizjer, których kompakty są pozbawiane.
No i kupując lustrzankę zawsze można się wciągnąć w fotografie, zainteresować co jeszcze można wycisnąć z aparatu, poczytać (chociażby w instrukcji) co to są te cyferki i literki, które pojawiają się na LCD. Kompakt, w szczególności ten point&click jednak ogranicza.
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
I jeszcze warto zauważyć, że w tamtym wątku chodziło o pełny automat a nie o tak zwany półautomat (używanie priorytetu przysłony czy czasu). Ja przez całe życie robiłem na pełnym automacie. W swoich kompaktach nie miałem nawet możliwości ustawiania w zasadzie czegokolwiek i żyło mi się całkiem przyjemnie :-)
Teraz mam aparat który nawet nie ma pokrętła ze zmianą trybów - aby mieć automat muszę ustawić czas naświetlania i przysłonę na A. I też żyje mi się nieźle ;-) A to, że teraz wiem co daje zmiana przysłony czy czasu naświetlenia i ile na przykład w zdjęciach nocnych daje wysokie ISO nie powoduje z automatu, że zdjęcia są rewelacyjne ale mogę przynajmniej samodzielnie zdecydować czy ważniejsze w danej sytuacji jest dla mnie zamrożenie ruchu czy też GO. I odpowiadając na postawione pytanie - właśnie dlatego aby samodzielnie decydować nie warto używać trybu auto.
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
W moim GH2 tryb Auto działa zaskakująco dobrze więc nie mam oporów ustawić go jak daję aparat żonie czy dziecku. Wtedy mogą po prostu skupić na na nieobcinaniu głowy lub stóp fotografowanym osobom ;) Ekspozycja w znakomitej większości wypadków jest w porządku. W takim wypadku naprawdę nie chodzi o pełną kontrolę nad aparatem, a o w miarę poprawne naświetlenie zdjęcia przez kogoś kto nie ma o tym pojęcia. W takim wypadku wolę mieć dobry tryb Auto niż zły ;)
Osobiście 95% zdjęć robię w trybie A a wnętrza z dodatkową lampą w trybie M, bo akurat moim zestawem inaczej się sensownie nie da.
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Jak wcześniej napisałem, mój nie ma trybu auto. Ma to bardzo ważną zaletę, jeśli jakiś rodzinny pstrykacz chce zrobić nim fotę,
to w większości przypadków, po pstryknięciu zdjęcia, na ekraniku jest coś, albo bardzo jasnego albo bardzo czarnego.
I to spowodowało zniechęcenie do robienia zdjęć moją ukochaną E-cegłą. :-D
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Cytat:
Zamieszczone przez
henry1
Ma to bardzo ważną zaletę, jeśli jakiś rodzinny pstrykacz chce zrobić nim fotę,
to w większości przypadków, po pstryknięciu zdjęcia, na ekraniku jest coś, albo bardzo jasnego albo bardzo czarnego.
I to spowodowało zniechęcenie do robienia zdjęć moją ukochaną E-cegłą. :-D
To nie lepiej po prostu nikomu nie pożyczać swojego aparatu? :wink:
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Ale "nie pożyczać" to brzydko przecież. Od chytrusów człowieka wyzwą czy coś... A tak sami rezygnują :P
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Cytat:
Zamieszczone przez
nightelf
To nie lepiej po prostu nikomu nie pożyczać swojego aparatu? :wink:
Tu nie chodzi o pożyczanie. :-)
Tylko o próby zrobienia zdjęć moim sprzętem, kiedy ja jestem zajęty czymś innym :-P a nie foceniem. :-D
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Skrytym aparato-pożyczaczom mówimy nasze stanowcze Nie! :wink: :D
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
gosh... kupcie e-1 - nie ma trybu auto :D
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Cytat:
Zamieszczone przez
grizz
gosh... kupcie e-1 - nie ma trybu auto :D
Zenit też nie ;)
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Cytat:
Zamieszczone przez
grizz
gosh... kupcie e-1 - nie ma trybu auto :D
ale z tego co pamiętam miał PASM więc na P takie auto w sumie :)
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Dla niewtajemniczonych, PASM to jakaś czarna magia. :-)
Musi być AUTO wtedy sobie jakoś radzą. :-D
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Cytat:
Zamieszczone przez
henry1
Dla niewtajemniczonych, PASM to jakaś czarna magia. :-)
Musi być AUTO wtedy sobie jakoś radzą. :-D
Od wielu lat uzywam aparatow gdzie nie ma autotrybow.
Jednak tak sie za nimi stesknilem, ze sobie kupilem jakis czas temu kastrata wen wyposazonego i zoltego z tymi trybami, ktore mi to z nawiazka zrekompensowaly ;)
pozdro
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Cytat:
Zamieszczone przez
Sawa
Witam,/.../
Proszę o odpowiedź zatem, przydatną kolejnym pokoleniom - dlaczego nie powinieneś/nie powinnaś używać trybu AUTO?
pozdrawiam,
A dlaczego nie? Używać, używać do bólu. Do momentu kiedy człek nie pojmie, że toto samo za niego nie zrobi wszystkiego.
Że może warto pogłębić trochę wiedzę, i mieć czasem tę frajdę ~100% kontroli nad ekspozycją... .
---------- Post dodany o 11:35 ---------- Poprzedni post był o 11:34 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
henry1
Dla niewtajemniczonych, PASM to jakaś czarna magia. :-)
Dla "wtajemniczonych" też :-D
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Cytat:
Zamieszczone przez
Saboor
Używać, używać do bólu. Do momentu kiedy człek nie pojmie, że toto samo za niego nie zrobi wszystkiego.
Niektórzy mają wysoki próg bólu :D
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Cytat:
Zamieszczone przez
helmuth
Niektórzy mają wysoki próg bólu :D
Czusz, jak mawia Lolita Sekretaianna. :-D
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Cytat:
Zamieszczone przez
helmuth
Niektórzy mają wysoki próg bólu :D
Albo wysoki próg pojmowania :D
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Samochodem z automatyczną skrzynią biegów da się jeździć i to nawet przyjemnie, jednak gdy chcesz wygrać i zająć dobrą pozycję w rankingu potrzebujesz ręcznej skrzyni - mało tego, skrzyni z "motylkami" przy kierownicy. Tak przez analogię ;) która jak wiadomo, jest podobieństwem w niepodobieństwie...
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
A ja do teraz żyłem w przekonaniu, że robienie zdjęć na auto jest nieprofesjonalne i nie ma prawa wyjść profesjonalna fota :mrgreen:.
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
auto - używam, choć wolę motocykl ;) - manual daje mi pełną powtarzalność naświetleń fotek przy różnym kadrowaniu tych samych motywów, robiąc dziennie średnio ok 400 fotek nie wyobrażam sobie sytuacji abym z każdą miał walczyć "kolorystycznie" (awb), naświetlenie (A,S,P auto iso), robię w manualu 99,99% zdjęć, a ten ułamek procentu zostawiam na fotki z kompakciku ....., który manuala nie posiada
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Cześć,
Bardzo wszystkim dziękuję, za tak obfity udział w tym wątku i umieszczenie swoich odpowiedzi na moje pytanie - że poświęciliście swój czas, aby umożliwić potomnym poznać wasze podejście do trybu AUTO.
Ponieważ ja nie interesuję się technikaliami, i nie mam zwyczaju zabierać zdania w częstych 'wymianach opinii' na tym forum odnośnie sprzętu (trudno brać udział w dyskusji w temacie, którego się nie zna), tak teraz - pośrednio ;) - postanowiłem włożyć przysłowiowy kij w mrowisko.
Dla tych, który nie chcą czytać moich wypocin, zapraszam na sam koniec tego posta, dla bardziej ciekawych - można iść do przodu zdanie po zdaniu...
Przyznam, że pytanie postawiłem nieco przewrotnie, ale chodziło mi o dotarcie do sedna szeroko rozpowszechnionej opinii, udowadnianej różnymi metodami, że ludzie kupują 'luszczanki' (zamiast małpki) a potem robią wszystko na automacie (jak na małpce) - wielu z was nawiązuje do bezspornego faktu, że tryb AUTO nie pozwala na kontrolowanie ekspozycji w taki sposób, jak chce tego Pan/Pani Fotograf.
TO PRAWDA.
Bardzo fajnie ujął to kolega - o jakże pasującym do jego wypowiedzi nicku - transporter
Cytat:
Używanie trybu AUTO - w mojej opinii - jest jak jazda samochodem na siedzeniu pasażera. Nie jedziesz, ale jesteś wieziony.
Też skorzystam zaczepnie z tej paraleli - czyż nie jest faktem, że jadąc na tylnym siedzeniu i mając za kierowcę kolegę transportera - dojadę z punktu A do punktu B? Pan/Pani Fotograf dojadą do celu - prowadząc - i poświęcając swoją uwagę zmianie biegów, sytuacji na drodze, innym uczestnikom ruchu, wskaźnikom - tylko czy w tym wszystkim nadążą dostrzec piękno świata i uciekające momenty? czy zdążą wyzwolić migawkę?
W tym wypadku różnica pomiedzy 'luszczanką/evilem' a małpką jest jak pomiędzy wygodnym prywatnym autem z szoferem a tramwajem - po prostu autem z szoferem dojedziesz w więcej miejsc niż umożliwiają to torowiska tramwajowe.
Epicure, podziwiam Cię, że poświęcasz tyle swojego (jak mniemam drogocennego, gdyż tak traktuję swój) czasu na publikacje na tym forum, to naprawdę cenne, a w tym sporo na analizę z rozkładem na poszczególne zdania mojego postu, by na postawione pytanie nie odpowiedzieć, a stwierdzić
Cytat:
Tak postawione pytanie zawiera nieprawdziwą tezę
. mimo, że niejako odpowiadasz na to pytanie akapit wcześniej pisząc o trybach automatycznych:
Cytat:
Zostaw automatowi sterowanie tymi parametrami, które w danej sytuacji są nieistotne, a zajmij się tymi, które będą miały wpływ na zdjęcie.
Szkoda, że się zatrzymałeś na tym etapie ... bo - wydaje mi się - byłeś blisko sedna sprawy :) Ale o tym chwilę później.
Odrobinę wytłumaczę się również, dlaczego ja akurat piszę tryby automatyczne - gdyż moje rozumienie działania aparatu jest następujące:
automatycznego trybu M - aparat mierzy dla nas światło, Pan/Pani Fotograf widzi czy to na ekranie, czy wizjerze, czy na histogramie czy i jak poprawić kółkami/przyciskami parametry, aby naświetlenie było takie poprawne - lub bardziej czy mniej kreatywne.
automatyczny tryb S - na założony przez rozumnego Pana/Panią Fotograf czas otwarcia migawki, aparat dobiera przesłonę aby scena była naświetlona poprawnie (modyfikując np +/-3 ekspozycję możemy wykazać się kreatywnością, również w balansie bieli)
automatyczny tryb A- na założoną przez rozumnego Pana/Panią Fotograf wielkość przesłony aparat dobiera czas otwarcia migawki, aby scena była naświetlona poprawnie (modyfikując np +/-3 ekspozycję możemy wykazać się kreatywnością, również w balansie bieli)
Automatyczny tryb P - w zależności od ilości światła w obserwowanej scenie, i 'przyjętymi za właściwe' wynikającymi z przyjętych przez inżynierów od puszek przesłonami przy danym wynikającym z ilości światła oraz 'długości' obiektywu 'ustawia' parametry ekspozycji dla obserwowanej sceny (modyfikując np +/-3 ekspozycję możemy wykazać się kreatywnością, również w balansie bieli).
Wszędzie w tych trybach mamy automatykę, która wyręcza nas w doborze parametrów oświetlenia sceny.
Automat AUTO - jak wyżej, tylko że nie możemy wykazać się kreatywnością, również balans bieli jest Auto.
Dodatkowo różne firmy, na przełomie lat dorzucały coraz to nowe 'udoskonalenia' - aby nie odbiegać daleko to firma Olympus wprowadziła do swoich aparatów 'inteligentny pomiar światła', żółta firma dodała zdaje się backlight, ogół firm dodał tryb AutoISO (myślę, że wielu użytkowników, choćby OMD szczerze to poleci) później firmy pododawały algorytmy dopasowujące ustawienia sceny w zależności od jej zawartości - choćby rozpoznawanie twarzy, rozpoznawanie uśmiechniętej twarzy, czy wręcz rozpoznawanie twarzy i ostrzenie na źrenice i pewnie inne cudawianki, o których nie mam pojęcia. Być może w trybie AUTO z rozpoznawaniem twarzy aparat - rozpoznając więcej niż jedną twarz - przymknie 'nieco', aby wydłużyć głębię ostrości aby więcej, niż tylko jedna twarz były ostre. Może i niepotrzebnie,a może się przyda, żeby cała rodzina mogła się cieszyć rozpoznawalnością? Kto wie :) W większości przypadków te dodatki można włączyć w każdym trybie - poszerzając tym samym zakres automatyki w szumnych trybach manualnych.
sam koniec tego posta (trochę długawy, wiem...;/ )
To tyle teorii - a teraz trochę - w moim mniemaniu - o praktyce:)
Aż do momentu kiedy piszę ten post to - wydaje mi się - nikt, ale to dosłownie nikt - nie wspomniał, że zdjęcie to nie tylko ekspozycja czy parametry które Pan/Pani Fotograf ustawi swoim nowoczesnym aparacie. (fakt, że nikt o to nie pytał, ale...)
Zdjęcie - przynajmniej jak dla mnie :) - to zarejestrowanie pewnej chwili w czasie, uchwycenie ulotności, to kadrowanie treści, kompozycja, scena i oczywiście - to światło
Na zdjęcie składają się też inne 'składowe' jak głębia ostrości, zastosowane obiektywy, sławny 'bokeh' lub sławna ostrość, jakość itp, itd.
Jednak zarejestrowanie określonego decydującego momentu, emocji i światła - to - moim zdaniem - jest Sedno Fotografii.
To, czy ktoś to zrobi przy pomocy trybu AUTO czy M - to jest drugo|trzeciorzędne, jeśli to zdjęcie subiektywnie spodoba się obserwatorowi, to całe technikalia schodzą na dalszy plan. Jeśli komuś się w zdjęciu podobają tylko i wyłącznie technikalia vide umiejętność poprawnego naświetlenia - to i tak zdjęcie jest do kosza.
Moim zdaniem , tryb AUTO umożliwia Panu/Pani Fotograf uwolnienie od ciągłego badania ustawień, korekcji, a pozwala na skupienie się na treści fotografii. I to bez znaczenia, czy to początkujący, czy Pan/Pani Fotograf z doświadczeniem - po prostu ten drugi równie dobrze (a nawet jak niektórzy wiedzą z własnego doświadczenia i lepiej) może (może) sobie poradzić na innych trybach, jeśli tylko będzie pamiętał - że to treść jest najważniejsza.
Przyznam się, że wiele zdjęć zepsułem, bo miałem tryb i ustawienia, który akurat nie pasowały do ciekawej, zaistniałej niespodziewanie sceny.
I żałuję ;) że nie oddałem w tym momencie swojego kadru w ręce automatyki - może nie byłoby doskonałe pod względem ekspozycji, ale by było!
pozdrawiam,
P.S.
Pozwolę sobie w mojej pysze - sam siebie określam 'amatorem - czyli miłośnikiem' fotografii - dać kilka rad osobom, które mają i nie mają do czynienia z aparatami od wielu lat :
- jesteś początkujący - kup sprzęt do swoich potrzeb, ale kup najnowszy i najlepszy na jaki cię stać - na pewno "więcej ci wybaczy", niż starsze modele, kiedy będziesz robił w trybie AUTO, - i rób zdjęcia, intensywnie, przez co najmniej pól roku, a jak się nauczysz, to zawsze możesz kupić starszą puszkę, bez AUTO i się ewentualnie przekonasz, czy podobne zdjęcia można było zrobić nie przepłacając. Jeśli zaś dalej tryby M, A, S nic ci nie mówią - nie przejmuj się, dalej rób zdjęcia na AUTO!
- jesteś może już mniej początkujący - dalej rób na AUTO, nie przejmuj się, wykorzystuj programy tematyczne, zobaczysz potem, z jakich ustawień skorzystał aparat (pisał o tym już andtor2, mi też kiedyś scena tematyczna fajerwerki uratowała Sylwestra :) )
- jesteś może już mniej początkujący i obfociłeś już wszystkie kwiatki, muszki i krajobrazy w okolicy i chcesz - na przykład - fotografować nową dynamiczną scenę, np biegające dzieci - sprawdź najpierw jak ci idzie w trybie AUTO, a potem dopasuj inne tryby i swoje umiejętności do fotografowanych scen.
- jesteś początkujący - sparafrazuję zdanie Epicure'a : zostaw automatowi sterowanie parametrami, które są nieistotne - rób na AUTO - a skup się na kadrze, na kompozycji, na treści, na emocjach jeśli będą dobre, to nikt się ciebie nie spyta czy robiłeś na AUTO czy na M...
- jesteś zaawansowany - kup sprzęt do swoich potrzeb, ale kup najnowszy i najlepszy na jaki cię stać :) ze świadomością, że możesz teraz się uwolnić od starych ograniczeń więc nie zajmuj się już sprzętologią ale rób zdjęcia !
- jeśli jesteś już zawodowcem, a całe życie robiłeś na AUTO, to nie rób głupstw i nie zmieniaj tego! :) Skro płacą za twoje zdjęcia, to po co to zmieniać? :) Pamiętaj, że to treść twoich zdjęć może uczynić/uczyniła Ciebie 'sławnym i rozpoznawalnym' a nie tryb który wykorzystałeś do ich zrealizowania.
- jeśli jesteś już zawodowcem, bo w pewnym momencie przeszedłeś do trybów manualnych i twoje zdjęcia zyskały - to dobrze, jeśli możesz to dziel się swoim warsztatem z innymi i pokaz, czym się różnią, jeśli zaś CZASEM, rzadko bo rzadko, ale jeśli zdarzy ci się niepewność czy zrobiłeś zdjęcie dobrze - przerzuć się - dla swojego bezpieczeństwa - na AUTO - i ponownie uwiecznij scenę - nie będzie doskonała, ale przynajmniej będzie.
- jeśli jesteś miłośnikiem fotografii, a nie widzisz różnicy pomiędzy AUTO a innymi trybami w twoich zdjęciach - to tym bardziej skup się w końcu na treści.
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Cytat:
Zamieszczone przez
Sawa
Aż do momentu kiedy piszę ten post to - wydaje mi się - nikt, ale to dosłownie nikt - nie wspomniał, że zdjęcie to nie tylko ekspozycja czy parametry które Pan/Pani Fotograf ustawi swoim nowoczesnym aparacie. (fakt, że nikt o to nie pytał, ale...)
Jestem przekonany, że powodem dlaczego nikt o tym nie wspominał jest oczywista oczywistość tego faktu i jak sam napisałeś to nie było tematem wątku.
Cytat:
Zamieszczone przez
Sawa
Zdjęcie - przynajmniej jak dla mnie :smile: - to zarejestrowanie pewnej chwili w czasie, uchwycenie ulotności, to kadrowanie treści, kompozycja, scena i oczywiście - to światło
Na zdjęcie składają się też inne 'składowe' jak głębia ostrości, zastosowane obiektywy, sławny 'bokeh' lub sławna ostrość, jakość itp, itd.
Jednak zarejestrowanie określonego decydującego momentu, emocji i światła - to - moim zdaniem - jest Sedno Fotografii.
Z tym myślę wszyscy się zgadzamy.
Cytat:
Zamieszczone przez
Sawa
.../.../...skup się na kadrze, na kompozycji, na treści, na emocjach jeśli będą dobre, to nikt się ciebie nie spyta czy robiłeś na AUTO czy na M...
Spyta, nie spyta, a w EXIF (jeśli będzie) Tryb ekspozycji : AUTO i "siara":wink::grin: Ktoś pomyśli, niby się zna, a strzela w Auto:) Osobiście nie mam z tym problemu i np. zdecydowaną większość zdjęć pamiątkowych robię w pełnym trybie Auto. Pozostałe w większości to tryb preselekcji przysłony.
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Sawa, moim zdaniem popełniasz bardzo prosty błąd. Traktujesz "technikalia" i "sztukę" jak zbiory rozłączne, a tak nie jest. Te zbiory mają dużą część wspólną.
-
Odp: Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO
Cholera... skoro auto = siara to musze uważać na fotki, które czasem komentuję.
Jeszcze wyjdzie że chwalę "tylko" te które mi sie podobają ;)