-
Z dziejów głupoty fotograficznej
Jak wynika z informacji zawartej w poniższym linku, fotografowanie modelek i celebrytów może prowadzić z czasem do poważnych zaburzeń umysłowych:
http://www.swiatobrazu.pl/annie-leib...ndy-28610.html
:twisted:
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
hahaha, cóż, to juz jest tru art, Biez wodki nie razbieriosz...
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Czas na nasze polskie, przaśne powodziowe cycki... :lol:
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Przecie czytajac rozne fora foto i komenty pod sesjowymi modelkami to wiadomo od dawna,ze nie wszyscy pod deklem maja rowno wypastowane.
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Mi się podoba. Zawsze służby mundurowe w Stanach są przedstawiane z patosem, a Leibovitz zrobiła sobie z tego jaja.
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Cytat:
Zamieszczone przez
epicure
Mi się podoba. Zawsze służby mundurowe w Stanach są przedstawiane z patosem, a Leibovitz zrobiła sobie z tego jaja.
Obawiam się, że ludzie, którzy stracili wszystko w czasie kataklizmu mogą mieć inaczej sformatowane poczucie humoru...
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Cytat:
Zamieszczone przez
dzarro
Obawiam się, że ludzie, którzy stracili wszystko w czasie kataklizmu mogą mieć inaczej sformatowane poczucie humoru...
Ich poczucie humoru, ich problem. Leibovitz nie wyśmiewa ich tragedii, tylko amerykański patos.
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Może i amerykański patos jest przesadzisty, ale chciałbym choć trochę tego u nas pod nazwą polskiego patosu...
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Cytat:
Zamieszczone przez
Krakman
Może i amerykański patos jest przesadzisty, ale chciałbym choć trochę tego u nas pod nazwą polskiego patosu...
Przecież mamy filmy z "brawurowych" akcji CBA :D
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Cytat:
Zamieszczone przez
epicure
Ich poczucie humoru, ich problem. Leibovitz nie wyśmiewa ich tragedii, tylko amerykański patos.
Wydaje mi się, że jednak przeceniasz produkty tej pani. Oczywiście, Hameryka to wolny kraj, więc do trzepania kasy można sobie dorabiać dowolną teorię.
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Nie, ja nie mam wątpliwości co do tego, że zgarnęła za to dużo kasy. Nie widzę powodu, aby jej to wytykać. W tym przypadku interesują mnie tylko zdjęcia, które dla mnie są zabawne.
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
OK - w sumie sam lubię przekorę, więc niech będzie, że doceniam Twój inny punkt widzenia. :wink:
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Cytat:
Zamieszczone przez
epicure
Zawsze służby mundurowe w Stanach są przedstawiane z patosem, a Leibovitz zrobiła sobie z tego jaja.
Czy można sobie robić jaja ze służb, niosących pomoc po takim kataklizmie?
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Szkoda, że modelki nie robiły sobie zdjęć przy zwłokach ludzi. To by dopiero było śmichu...
Debilizm totalny jak dla mnie.
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Cytat:
Zamieszczone przez
epicure
Leibovitz nie wyśmiewa ich tragedii, tylko amerykański patos.
Przy okazji takiej tragedii?
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Osobiście uważam, że można sobie robić jaja ze wszystkiego. Potrzeba jedynie nieco inteligencji, aby umieć znaleźć miejsce zarówno na jaja, jak i na rzeczy poważne i je od siebie oddzielić.
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Cytat:
Zamieszczone przez
epicure
Osobiście uważam, że można sobie robić jaja ze wszystkiego.
Ciekawe, czy nie zmieniłbyś zdania, gdyby ktoś robił sobie jaja z Twojej, osobistej tragedii :roll:
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Gdyby mi wichura zerwała dach ze stodoły i strażacy pomogliby okryć go folią, to nie uznałbym, że ktoś sobie robi jaja z mojej tragedii, bo wykonał śmieszne zdjęcie z udziałem strażaków. Połączenia nerwowe w moim mózgu odpowiadające za logiczne myślenie działają u mnie całkiem sprawnie. A jeśli w przypływie traumatycznych emocji przestałyby działać, to uznałbym to wtedy za mój problem, a nie problem Leibovitz.
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
A gdyby przy tym zginął ktoś z Twoich bliskich to też by Cię bawiły takie zdjęcia?
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Cytat:
Zamieszczone przez
Rafał Czarny
A gdyby przy tym zginął ktoś z Twoich bliskich to też by Cię bawiły takie zdjęcia?
Nie wiązałbym śmierci moich bliskich z tym, że ktoś zrobił zdjęcie strażaków w towarzystwie modelek. Zapewne nic by mnie wtedy nie bawiło, co nie znaczy, uznałbym takie zdjęcia jako afront.
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Cytat:
Zamieszczone przez
epicure
Połączenia nerwowe w moim mózgu odpowiadające za logiczne myślenie działają u mnie całkiem sprawnie.
Przyznasz, że to Twoja, subiektywna ocena.
Mimo wszystko, gratuluję dobrego samopoczucia.
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Dla mnie ewidentny brak wyczucia celebrytki fotograficznej to pikuś, chodzi raczej o brednię tego konceptu - dość symptomatyczną zresztą dla środowiska związanego z modą. Temu projektowi można - i według mnie należy - przypisywać wyłączenie złe intencje, ponieważ jest realizowany w poetyce, która służy wyłącznie konsumpcji. Trzeba znać granice takiej poetyki i jej ewidentne ograniczenia. Jak Tom Ford chciał powiedzieć coś poważnego od siebie - to nie wygłupiał się na wybiegach tylko nakręcił film, całkiem niezły zresztą, nawet jeśli trochę ckliwy.
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Cytat:
Zamieszczone przez
epicure
Nie wiązałbym śmierci moich bliskich z tym, że ktoś zrobił zdjęcie strażaków w towarzystwie modelek. Zapewne nic by mnie wtedy nie bawiło, co nie znaczy, uznałbym takie zdjęcia jako afront.
To idźmy dalej - tańczące modelki na grobach Twoich bliskich. Też Cię to nie ruszy?
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Cytat:
Zamieszczone przez
Rafał Czarny
Szkoda, że modelki nie robiły sobie zdjęć przy zwłokach ludzi. To by dopiero było śmichu...
Debilizm totalny jak dla mnie.
Czym to się różni moralnie od fotografowania żebraków i bezdomnych? Chyba tylko tym, że te zdjęcia są perfekcyjne od strony technicznej. Pasożytowanie na ludzkim nieszczęściu jest w obecnym świecie normą.
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Sorry, może jeszcze porno sesja w Auschwitz? Co ma wspólnego zdjęcie żołnierzy w towarzystwie wychudzonych modelek z beszczeszczeniem grobów (do których i tak nie jestem emocjonalnie przywiązany, bo pamięć o moich bliskich jest gdzieś indziej, niż w granitowej płycie)?
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Moim zdaniem pomysł dęty (ale ja ogólnie nie lubię takich pozowanek). Natomiast niektórzy chyba przejaskrawiają, bo dziewczyny pozują z bohaterami tamtych dni. Nie wyginają się w miejscach tragedii, nie robią podśmiechujek z ofiar i tym podobnych.
Jakoś nikt nie krytykował mnóstwa zdjęć (w tym pozowanych portretów) ludzi związanych w ten czy inny sposób z tragedią World Trade Center. Tylko dlatego, że tacy sami bohaterowie nie zostali "przyozdobieni" w modelki?
Dziwaczność przedsięwzięcia - jak mówiłem - dość niespotykana. Natomiast ubieranie tego w nekrofilię daleko przesadzone.
(to oczywiście moje subiektywne zdanie, kto chce może mieć inne - nikogo nie krytykuję, nikogo nie oceniam, odnoszę się do zdjęć w artykule)
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Na tych zdjęciach nie widać ludzkiego nieszczęścia (zniszczeń, ofiar). Gdyby nie podpisy, pewnie nikt oglądając nie wiązałby sesji z ludzką tragedią.
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Cytat:
Zamieszczone przez
epicure
Sorry, może jeszcze porno sesja w Auschwitz? Co ma wspólnego zdjęcie żołnierzy w towarzystwie wychudzonych modelek z beszczeszczeniem grobów (do których i tak nie jestem emocjonalnie przywiązany, bo pamięć o moich bliskich jest gdzieś indziej, niż w granitowej płycie)?
Mój ostatni post odnosił się do Twojej wcześniejszej wypowiedzi:
Cytat:
Zamieszczone przez
epicure
Osobiście uważam, że można sobie robić jaja ze wszystkiego. Potrzeba jedynie nieco inteligencji, aby umieć znaleźć miejsce zarówno na jaja, jak i na rzeczy poważne i je od siebie oddzielić.
A ja uważam, nie nie można robić sobie jaj ze wszystkiego. A inteligencja pomaga wyznaczyć granicę.
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
tlo to foty to tlo
a ilu fotografow by sie za takie zlecenie zabralo?
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Cytat:
Zamieszczone przez
Rafał Czarny
A ja uważam, nie nie można robić sobie jaj ze wszystkiego. A inteligencja pomaga wyznaczyć granicę.
A ja nadal uważam, że można ze wszystkiego. Inteligencja pomaga jedynie ocenić, w jakim towarzystwie można sobie na to pozwolić. Moim zdaniem na zdjęciach Leibovitz żadna granica nie została przekroczona.
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Cytat:
Zamieszczone przez
epicure
A ja nadal uważam, że można ze wszystkiego. Inteligencja pomaga jedynie ocenić, w jakim towarzystwie można sobie na to pozwolić. Moim zdaniem na zdjęciach Leibovitz żadna granica nie została przekroczona.
Skoro tak uważasz... Potrafię wymyślić miliard sytuacji, kiedy robienie sobie jaj jest zwykłym sk....syństwem.
Ale mi się już znudziło.
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Cytat:
Zamieszczone przez
epicure
A ja nadal uważam, że można ze wszystkiego. Inteligencja pomaga jedynie ocenić, w jakim towarzystwie można sobie na to pozwolić. Moim zdaniem na zdjęciach Leibovitz żadna granica nie została przekroczona.
Przyznałbym Ci rację, gdyby chodziło o np. film w stylu Altmana, który by coś tam boleśnie wyszydzał i demitologizował. Jakbym miał sobie pomyśleć jakieś dzieło o naszym nieszczęsnym Smoleńsku to też przychodzi mi na myśl wyłącznie bardzo ostra tragi-farsa w najbardziej hardcorowym austriackim stylu. Tylko, że nasza Ania z Zielonego Dolarowego Pagórka robi to wszystko, żeby jej zleceniodawcy mogli te wszystkie bajońskie kiecki sprzedać. Innymi słowy akwizytorką jest zwyczajną, której od wysokich prowizji we wgłowie się po....ło.
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Cytat:
Zamieszczone przez
Rafał Czarny
Skoro tak uważasz... Potrafię wymyślić miliard sytuacji, kiedy robienie sobie jaj jest zwykłym sk....syństwem.
Ja również. Ale od kiedy to sk...syństwo jest zabronione?
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Cytat:
Zamieszczone przez
dzarro
Tylko, że nasza Ania z Zielonego Dolarowego Pagórka robi to wszystko, żeby jej zleceniodawcy mogli te wszystkie bajońskie kiecki sprzedać. Innymi słowy akwizytorką jest zwyczajną, której od wysokich prowizji we wgłowie się po....ło.
I tu jest pies pogrzebany. Branże w których przelewa się tak kolosalna kasa, często stosują politykę "po trupach". Gdyby to była jakaś autorska, niekomercyjna sesja, pewnie powstałyby inne obrazy.
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Cytat:
Zamieszczone przez
diabolique
Natomiast niektórzy chyba przejaskrawiają, bo dziewczyny pozują z bohaterami tamtych dni. Nie wyginają się w miejscach tragedii, nie robią podśmiechujek z ofiar i tym podobnych.
Ja o tym nie pisałem ani razu.
Cytat:
Zamieszczone przez
bufetowa
Na tych zdjęciach nie widać ludzkiego nieszczęścia (zniszczeń, ofiar). Gdyby nie podpisy, pewnie nikt oglądając nie wiązałby sesji z ludzką tragedią.
Masz rację.
Nie mam nic do tych zdjęć. Do zabrania głosu w temacie, sprowokowała mnie wypowiedź:
Cytat:
Zamieszczone przez
epicure
Zawsze służby mundurowe w Stanach są przedstawiane z patosem, a Leibovitz zrobiła sobie z tego jaja.
Do robienia sobie jaj, nie był to (MZ) dobry moment i o tym jest cała dyskusja.
Nie chodzi o zdjęcia tylko o pogląd, że ze wszystkiego można robić jaja.
Uważam, że nie można i tyle ode mnie, w tym temacie.
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
A ja nadal uważam, że można. Inaczej byśmy rozmawiali, gdybyś użył sformułowania "nie wypada".
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Cytat:
Zamieszczone przez
helmuth
Ja o tym nie pisałem ani razu.
Ale ja ci tego nie zarzucam, ani nie wypowiadam się personalnie. To ogólne spostrzeżenie.
Cytat:
Zamieszczone przez
bufetowa
I tu jest pies pogrzebany. Branże w których przelewa się tak kolosalna kasa, często stosują politykę "po trupach". Gdyby to była jakaś autorska, niekomercyjna sesja, pewnie powstałyby inne obrazy.
Cyt.
"Inni przypominają, że redakcja amerykańskiego Vogue uzbierała prawie dwa miliony dolarów, które przeznaczono na pomoc w zwalczaniu skutków katastrofy."
Każdy kij ma dwa końce.
EDIT:
PS. Z trzeciej zaś strony trudno się dziwić kobiecie, która w fotograficznej branży osiągnęła i fotografowała już chyba wszystko. Ktoś na początku fotograficznej drogi mógłby być pomówiony o celową prowokację, ale chyba trudno to odnieść do Leibowitz. Szuka nowych pomysłów, inspiracji. Ja się nie dziwię, że chce zrobić coś innego niż do tej pory, bo ile można tłuc te same kadry?
A, że nie zawsze jest to pomysł dobry.. no cóż. Zdarza się.
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Jeśli artykuł skłonił ludzi do udzielenia pomocy to super sprawa.
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Wielkopaństwo w dowolnych czasach minionych lubiało se po pijaku chleb rozrzucać wśród gminu albo inne paciorki, od święta to i złoto nawet. Pewne zwyczaje się nie zmieniają. Jak mawiają marketingowcy z koncernów medialnych - "warto pomagać".
-
Odp: Z dziejów głupoty fotograficznej
Cytat:
Zamieszczone przez
diabolique
...Z trzeciej zaś strony trudno się dziwić kobiecie, która w fotograficznej branży osiągnęła i fotografowała już chyba wszystko. Ktoś na początku fotograficznej drogi mógłby być pomówiony o celową prowokację, ale chyba trudno to odnieść do Leibowitz. Szuka nowych pomysłów, inspiracji. Ja się nie dziwię, że chce zrobić coś innego niż do tej pory, bo ile można tłuc te same kadry?
A, że nie zawsze jest to pomysł dobry.. no cóż. Zdarza się.
Ona niestety nie szuka nowych pomyslow - ona na gwalt szuka kasy. Jej klopoty finansowe sie nie skonczyly - nadal jest we wladaniu swoich wierzycieli.
W tej chwili determinuje ja potrzeba zrobienia jak najwiekszych pieniedzy - jej dlugi i zobowiazania sa ogromne. Co prawda oddalilo sie prawdopodobienstwo utraty przez nia praw majatkowych do jej wszystkich zdjec, ale nadal musi splacic dlugi - mowi sie oficjalnie o ok 24MIL $. Ale nadal sa problemy, bo np firma, ktora pomagala jej zreorganizowac jej zadluzenie i troche wyprostowac finanse, nie dostala zaplaty za swoje uslugi i pojawil sie kolejny wniosek do sadu.
Szukanie pomyslow to jedno, ale jak sie ma noz na gardle, to ciezko podejrzewac ja o chec sprobowania czegos nowego :)