Zamieszczone przez
Thomasso
Kurczę.. ja nie wiem. Z jednj strony rozumiem fascynację pewną tymi fotami IR, ale z drugiej wydaje mi się, że ich fajność polega jedynie na tym, że to IR. Czyli takie widzenie normalnego świata tylko inaczej, sztucznie, zbyt sztucznie, zbyt inaczej. Poza moją granicą przyswajalności. Dla mnie takie zdjęcia wyglądają jak proby odwracania barw w PSie i zabawy z kolorystyką i kurde no, nie widzę w nich nic "łał!" :(
Sam jak nabędę coś nowszego niż E-30, to E-30 przerabiam na full spectrum i będę się bawił fotami full spectrum.. może to o tę zabawę chodzi? No nic, czas pokaże. :)
Wolę apzie twoje klasyczne, zamglone pejzaże i pejzaże w ogóle i liczę, że z Toskani pokażesz coś normalnego, klasycznego, a nie tylko IRenki? Na razie uraczyłeś nas tylko zdaje się 2 widoczkami. Ja czekam na jakąś fajna foto-relację z użyciem OM-D :)
T.