Zastanawiam się czy takie "kłapanie" przy robieniu zdjęć jest normalne? Tzn po naciśnięciu spustu do końca słychać "kłap" jak w lustrzance a przecież tam nie ma lustra. W kompaktach przy robieniu zdjęć jest głucha cisza. Nie tak powinno być?
Wersja do druku
Zastanawiam się czy takie "kłapanie" przy robieniu zdjęć jest normalne? Tzn po naciśnięciu spustu do końca słychać "kłap" jak w lustrzance a przecież tam nie ma lustra. W kompaktach przy robieniu zdjęć jest głucha cisza. Nie tak powinno być?
Jak to nie ma migawki?:shock:Cytat:
Bo w kompaktach nie ma migawki
Czyli w penie jest mechaniczna i do "kłapania" się będe musiał przyzwyczaić?
tak jest, w zwykłych kompaktach to przysłona działa na zasadzie migawki centralnej, natomiast w penie masz juz szczelinową , która klapie - to normalne
No dobra, a czy jest jakaś przewaga mechanicznej migawki nad taką ze zwykłego kompakta? No bo funkcje spełnia w zasadzie chyba tą samą. A może jest nawet "gorsza" bo mechaniczna szybciej się zużyje?
Według "dziadziusia" z Panasonika, migawka mechaniczna jest gwarantem jakości obrazu - na dzień dzisiejszy.
W GH3 ujrzymy migawkę hybrydową czyli połączenie obu, zaś migawkę elektroniczną (cisza; fajna do śpiących dzieci, na koncerty, itp.) ujrzymy za 3 lata. Trwałością migawki bym się nie przejmował, choć tu Panas jak się tak bardzo wzoruje na Canonie, mógłby zachować się fair (jak Canon) i dawać gwarancję na ten element mierzoną w setkach tysięcy klapnięć.
Hm a to na dzień dzisiejszy nie ma migawek hybrydowych? Chyba są od jakiegoś czasu jużCytat:
W GH3 ujrzymy migawkę hybrydową czyli połączenie obu
To w kompaktach teraz takiej nie ma? Tez chyba elektronicznie wygaszana jest matrycaCytat:
zaś migawkę elektroniczną (cisza; fajna do śpiących dzieci, na koncerty, itp.) ujrzymy za 3 lata
Po eksperymentach w serii Nikonów dxx z przed paru lat, hybrydy zniknęły. Nowe aparaty nie synchronizują na 1/500 sekundy.
Pozdrawiam
Dziwne rzeczy się działy. Przy maks krótkich czasach (bo mój d70 spokojnie synchronizował i na 1/2000) wyłaził jakiś dziwny raster. Na CCD migawke elektroniczną było chyba zrobić łatwiej jak na CMOS. Efekty związane z problemami jednorazowego odczytywania CMOS widać na wideo, gdzie notorycznie pojawia się pływająca klatka.
No i w tamtych czasach Nikon jak ognia bał się powiedzieć, że ma migawkę elektroniczną w DSLR. W d70/50 była czysta migawka elektroniczna z zaślepką w postaci migawki mechanicznej. Taka ściema marketingowa.
Może się zniechęcili ;-) ?
Pozdrawiam