Jak w temacie !
Jakie argumenty za i przeciw takiemu wyborowi.
Moge kupic za dobre pieniadze E1 + 14-54 + FL 40 ( 2500 zł ) i nie wiem co robic .
Aktualnie mam go u siebie i troche nim robie i nie powiem podoba mi sie .
Wersja do druku
Jak w temacie !
Jakie argumenty za i przeciw takiemu wyborowi.
Moge kupic za dobre pieniadze E1 + 14-54 + FL 40 ( 2500 zł ) i nie wiem co robic .
Aktualnie mam go u siebie i troche nim robie i nie powiem podoba mi sie .
Kris:
jeśli chcesz poważniej podejść do focenia, to warto. najlepszy sprzęt do nauki manuala, najlepszy sprzęt na trudne warunki. wymusza jednak focenie w RAW, bo efekty z JPEG'ów są dużo gorsze. na dzień dzisiejszy jest to najlepsza maszyna jaką OLEK wypuścił i jeśli wchodzisz w system świadomie, to E-1+14-54 jest dobrym wyborem.
jeśli 5 MPIX przestanie Ci wystarczać, zawsze możesz opylić body za 1800 pln i dokupić inne. zostanie Ci świetny obiektyw i mocna lampka (koszt zakupu kilkaset pln - nie ma nad czym się zastanawiać). lampę zawsze opylisz za 600 pln, dokładasz kilka stówek i masz chodzoną FL-50 (tryby FP, wyższa moc) z alledrogo.
gdybyś się nie zdecydował, rzuć chłopakom na forum dane sprzedającego - od ręki ktoś wciągnie taki zestawik.
ta cena jest naprawdę niziutka, o ile sprzęt jest w dobrym stanie (jakieś 40% ostatnich cen rynkowych za jakie taki konfig chodził).
a do czego Ci ten aparat? Jak do zdjęć z wakacji i u cioci na imieninach to chyba za mało poręczny jest, ale jeżeli chcesz poświęcić fotografii więcej czasu to nie ma nad czym się zastanawiać. Takie moje zdanie :)
pozdrawiam
KRIS moim skromnym zdaniem w ogóloe nie powieneś sie zastanawiać. 14-54 to rewelacyjne szkło, które kosztuje teraz najmniej 1900 PLN, Lampy Fl-40?? (20,36,50). Mimo wszystko brałbym!! Jakość wykonania, ergonomia, jakość zdjęć, pro, cena śmieszna. W tej cenie kupisz E-500 z kitem. Tak jak kolega powiedział- pofocisz z rok, dwa i jak Ci bedzie za mało pixeli (ale nie sadze) to sprzedajesz samą puszke, dokładasz troche i masz całkiem nowy sprzęt. Warto. Pozdrawiam
Tak naprawdę to wszystko zależy od Ciebie co chcesz focić, i czy masz do przeznaczenia tylko owo 2500. W pewnych dziedzinach ten Olek spisuje się słabo w porównaniu z konkurencją
pozdrawiam
Kris,
Jakies czas temu stalem przed podobnym dylematem jak Ty, mialem mozliwosc zakupienie podobnego zestawu w zblizonej cenie. Roznica miedzy nami polegala na tym iz wczesniej zakupilem E-500 z dual kitem.
Tak jak wspomnial willow32 musisz sie zastanowic do jakich celow ma sluzyc aparat? Miedzy E-1 a powiedzmy E-500 sa roznice, ktore z pewnoscia doskonale znasza. Wbudowana lampa jest nie do pogardzenie, zawsze mozna skorzystac, ale po jakims czasie przestaje wystarczac... nawet na urodziny u cioci ;). W tym wypadku Fl-40 w komplecie jest plusem. Z drugiej strony... waga powyzszego zestawu jest pewnym minusem, ktos moze argumentowac iz szczelnosc E-1 i 14-54 nadrabia to z nawiazka ale jak czesto robisz zdjecia w deszcz czy snieg? Roznica 3 Mpix dla jednego uzytkowanika jest znaczaca dla kogos innego jest nieistotna.... Czynnikiem z ktorym trudno argumentowac to z pewnoscia obiektyw 14-54, sam w sobie jest duzym ZA.
Jesli chodzi o mnie sprzedalem e-500 razem z 14-45 i zakupilem zestaw nad jakim sie zastanawiasz i jestem zadowolony. Jak dla mnie dostep do wiekszosci funkcji z poziomu przyciskow a nie menu byla punktem ktoremu nie moglem sie oprzec... choc czasami nachodzi mnie pytanie... dlaczego to takie ciezkie :D
Dodam jeszcze iz jestem 100% amatorem...
Pozdrawiam
Dobry aparat powinien być ciężki.Cytat:
Zamieszczone przez jedrzej
I to cię usprawiedliwia.Cytat:
Zamieszczone przez jedrzej
kiedyś miałem 8080... jako że okazał się za wolny i zbyt szumiący, szukałem alternatywy a jedyną był E-1 (miałem już FL-36 a E-300 od początku nie wchodził w grę). obadałem go na żywo w jednym sklepie i 3 dni później 8080 poszedł na alledrogo.
To dobra cena za ten zestaw i mozesz brac bez zastanowienia.Sporo walorow uzytkowych i naprawde dobra jakosc fotek. Nie sadze by nowosci dalylepsze efekty zdjeciowe. Jakims minusem jest waga zestawu. To nie jest poreczny sprzecik. Jest to jednak ta mila waga.
czesc.cH.
nie zgadzam sie, po podlaczniu SHLD2 moj zestawik stal sie w plenerze jeszcze bardziej poreczny, wszystko zalezy od zapotrzebowaniaCytat:
Zamieszczone przez chomsky
E-1 + 14-54 to bardzo dobry zestaw. Do tego jednak lepsza byłaby FL-50, ze względu na dostępnośc wszystkich funkcji - była ona projektowana właśnie z myślą o E-1. Moja rada - kup ten zestaw i zamień FL-40 na -50 :)
Jeżeli podoba się Tobie ten zestaw, to długo się nie zastanawiaj, tylko kupuj. Jestem amatorem i mam E-1 prawie od roku. W tym okresie wyszło kilka nowych lusterek, ale nie zamieniłbym swojego E-1 na żadną amatorską puszkę, nawet 10mpx.
https://forum.olympusclub.pl/topics8...wac-vt6395.htm
Z lampą FL-40 byłbym jednak ostrożny. E-1 jest pierwszym i ostatnim modelem z E-Systemu, który pracuje w TTL-u z FL-40. Można ją zatem "opylić" innemu uzytkownikowi E-1, albo posiadaczowi wcześniejszego kompaktu Olka obsługujacego zewnetrzne lampy błyskowe.Cytat:
Zamieszczone przez KaarooL
Jack
Jack:
ja to wiem, potencjalny nabywca się dowie... miałem kiedyś założoną FL-40 znajomego na kilka minut. wielkie z niej bydlę no i można zapomnieć o synchronizacji FP.
Kupiłem !!! i wiem ze dobrze zrobilem a czekac na nowosci mozna w nieskonczonosc . E1 na wejsciu kosztowal prawie 12000 i jak firma cos wypusci w tej klasie to na pewno za gruba kase na ktora mnie nie stac a nawet jakby mnie bylo stac to nie dam tyle za aparat.
Za to chetnie odsprzedam FL 40 bo zamowilem juz FL 50 .
POzdrawiam i dzieki za dobre rady.
Kupiłeś bardzo dobry aparat. Nim następca E-1 wyjdzie wiele wody upłynie. Kup SHLD-2 czyli grip z aku i ładowarką. Kosztuje obecnie tylko 399zł.Cytat:
Zamieszczone przez Kris Bloodko
LINK do sklepu
Też mam dylemat. Kupiłem (przesyłka jeszcze nie dotarła do mnie) E1 z 14-54, 40-150 i z metzem Metz 54MZ 4i. Wstępne założenie było - zostawić sobie 14-54 - resztę sprzedać ponownie. Ale (mimo, ze jeszcze nie dostałem aparatu) już mnie korci żeby sprzedać E-500 z dualkitem i lampą, a zostawić E1.
Trochę jednak się obawiam, czy mnie zadowoli jakość zdjęć. Czasem robię na różne konkursy odbitki 30x45 i 5 mpix to jakby trochę mało. Z drugiej strony robię często zdjęcia reporterskie, a tam E1 z Metzem może być sporo lepszy niż E-500 z Fl-36.
Do krajobrazów i architektury czy 5 mpix czy 8 mpix to i tak za mało. Mojego starta 66 i OM-1 cyfrówki długo nie przeskoczą :).
Więc rozważałbym przewagi tych aparatów w fotografii przyrodniczej i reportażu oraz oraz okazjonalnie domowym studio.
W terenie wydaje się, że uszczelniany korpus mimo słabszej matrycy jest ogromną przewagą. Pyłki zbóż, kurz polnych dróg, wilgoć poranka potrafią nieźle dać w kość aparatowi.
Reasumując - zonk.
To tak jak wybór pomiędzy profesjonalną wiertarką bosha o mocy 500w a Blackdekerem 800w. Obie wiercą B&D nawet szybciej. Tylko boshem obskoczy się kilka budów zanim się rozleci, a B&D parę obrazków nad łóżkiem i trzeba kupić nową.
Cóż wezmę aparaty do ręki, pstryknę oboma parę fotek i zobaczę jaka jest różnica - wtedy zdecyduję. Mimo to fajnie by było przeczytać opinie osób które zmieniły E-500 na E-1 i odwrotnie.
kapir:
odwrotnie chyba nie... zamiana E-1 na E-500 to byłby niefart. znasz taki przypadek, bo ja nie?
Zrob tak i sam zdecyuj. Popatrz ile osob ma E-1 i jest z niego bardzo zadowolonych. Jakos nikt (nie znam takiego przypadku) nie wymienial na E500. E1+14-54+Metz to z pewnoscia dobry zestaw.Cytat:
Zamieszczone przez kapir
kapir, jak możesz to zostaw sobie oba. Sprzedaj tylko niepotrzebne obiektywy. E-1 i E-500 mogą się świetnie uzupełniać. Jak bawisz się w domowe studio, to druga lampa pewnie się przyda.
E-1 jak dla mnie ma tylko jedną zaletę - lepszy wizjer ze 100 % kryciem (przy wyborze mojego następnego aparatu, to będzie jedna z kluczowych opcji). Reszta jest albo pomijalna albo na plus dla E-500. Jestem niefartownym przypadkiem, który miał przez chwilę E-1 i E-500, i zostawił sobie E-500. :razz:
To sie Kapir moze kiedys spikniemy bo ja jestem z Sandomierza i wymienimy sie doswiadczeniami E jedynkowymi.
blady:
bufor, dostęp do wszystkiego z obudowy - to też piechotą nie chodzi. poza tym design a la czoła a nie mydelniczka.
Kaarool - zależy co komu potrzebne - ja tam wolę jeździć szybkim i lekkim wozem sportowym z dużym LCD, niż czołgiem z wszystkimi gałkami wyprowadzonymi na pancerz.
LCD nie zastąpi ci lepszego wizjera. Co do szybkości to E-500 nie ma żadnej przewagi nad E-1 (2,5 vs. 3 klatek/s), ten drugi posiada do tego większy bufor (4 vs. 12 klatek RAW) co pomaga przy dłuższych seriach. Możliwości ekspresowego ustawienia wszystkich parametrów pracy bezpośrednio z korpusu są nieocenione przy częstej ich zmianie. Górny wyświetlacz w połączeniu z dwoma rolkami pomaga szybko, sprawnie i dyskretnie ustawić parametry nie świecąc po oczach. Wzmocniona i uszczelniona konstrukcja obudowy pozwala bezstresowo focić w zapylonych warunkach. Lekkość (435 vs. 660g.) niestety jest okupiona plastikiem i mniejszym chwytem E-500. Poza tym do E-500 brakuje gripa, dzięki któremu nie muszę martwić się o zasilanie, a trzymanie zastawu z cięższym obiektywem i lampą staje się pewniejsze przez lepsze wyważanie całości, większą powierzchnię chwytu i możliwość doczepienia paska na rękę. E-1 zdecydowanie lepiej radzi sobie z ustalaniem balasnu bieli co jest wynikiem zastosowania dodatkowego czujnika. Wspomaganie AF to nie znana z innych E-xxx "spawarka" tylko normalny czerwony wzór nie przyprawiający fotografowanych osób o krzywe miny. Trwała obudowa "jedynki" uzupełniona jest złączem synchro do lamp studyjnych, a całości dopełnia migawka z gwarantowanym na 150.000 klatek przebiegiem. Według mnie E-500 nie oferuje w zasadzie żadnej istotnej nowości w stosunku do E-1 z wyjątkiem większej rozdzielczości przetwornika CCD i lepszego monitorka, a traci w stosunku do niego zbyt wiele.Cytat:
Zamieszczone przez blady
Nie do końca prawda - w tym zakresie to Olympus nic takiego nie gwarantuje, ale tylko szacuje żywotnośc migawki na ponad 150 tys. wyzwoleńCytat:
Zamieszczone przez siwyjohn
A co to za wóz sportowy, który jest wolniejszy od czołgu. E-1 jest szybszy pod każdym względem. Szybsze serie, ilość w serii, porty komunikacyjne, ...Cytat:
Zamieszczone przez blady
Nie mam nic przeciwko E-500, ale pisanie o jego większej szybkości jest nieporozumieniem.
zgodzę się z przedmówcami, e1 na pewno Cię zadowoli ale nie musisz wcale sie sugerować naszymi uwagami, zawsze mozna kupić ładną plastikową trzeszczącą puszkę innego modelu, lekką i poreczną, z funkcjami schowanymi w menu, z pseudoantywstrząsowymi gadżetami. Widziałem takich ludzi i naprawdę wyglądali na szczęśliwych ..;)
dobrze gadacie. ja tam wolę walczyć z szumem niż kopać po menu i znosić świecenie elcedekiem po gałach...
po Dziadku to albo inny OLEK wyższej klasy (którego oficjalnie nie ma) albo coś grubego od konkurencji: S5 PRO/5D/D2x...
Zastanowił bym się jeszcze a propo AF w E500 i w E1 - poza drobnym udogodnieniem jakim jest czerwona kropka w polu AF w E500 to słyszałem, że 500 ma tenże AF szybszy i dokładniejszy..
W przypadku przeskoczenia na MF E1 bije o dwie głowy 500 wielkością wizjera..
A gdzie to słyszałeś? Według mnie raczej wszystkie dotychczas wypuszczone korpusy (E-1, E-300. E-500, E-330, E-400) mają ten sam system AF (3 punkty). Wspomniana kropka jest słabo widoczna - wolałbym podświetlenie ramki aktywnego pola AF (np. jak w C5D).Cytat:
Zamieszczone przez LubMich
tj. teoretycznie w sobotę bawiłem się 500 - tyle tylko, ze się do tego nie przyłożyłem.. :> i operuję opinią zasłyszaną.. kropka IMO była wystarczająco wyraźna..
E1 w ciemniejszych miejscach szybciutko się zaczyna gubić...
Dziś przeglądnąłem trochę różnych testów w internecie. I porównałem sobie fotki, z http://www.steves-digicams.com.
Co z nich wynika, otóż to że różnica nawet o 100% pikseli (Olek E1 VS Nikon D80) nie ma aż takiego dużego znaczenia jak by się to wydawać mogło! Okazuje się, że zresamplowany lanczosem3 obraz do wielkości dawanej przez inne aparaty nie jest wiele słabszy!
Dużo większe niż matryca znaczenie ma natomiast obiektyw. Fotki cyknięte Nikkorem 18-135mm f/3.5-5.6G IF-ED, po rogach to mydło i na pewno ustępują pod tym względem 14-45. Tak więc olek (również E1) z 14-45 lub tym bardziej 14-54 da obraz niewiele gorszy w centrum kadru, a zdecydowanie lepszy na brzegach niż nikon d80 z rzeczonym obiektywem.
Różnicę (zdecydowaną) widać natomiast w jakości zdjęć z Canona 1ds markII, ale do aż 16 mpix i trochę kosztuje! Czyli dla chcących postępu w jakości zdjęć - tylko topowa optyka i minimum 12mpix body jest szansą na skok jakościowy. Lepiej wziąć się po prostu za robienie zdjęć i nie myśleć za dużo o technice. Krótko mówiąc - jeśli fotograf **** to na zdjęciu wyjdzie ...
Wracając do mojego dylematu - nie było niestety zdjęć do porównania z E-500, ale były z E-300 (różnice zobaczcie sami).
Qrcze - będę miał trudny orzech do zgryzienia bo do E-500 już się mocno przyzwyczaiłem :D
P.s.
Testy te nie mówią może wiele o sprzęcie - za duży jest ich rozrzut techniczny. Ostrość nie zawsze w tym samym miejscu. Pokazują za to dobrze jak wiele czynników ma wpływ na jakość techniczną zdjęcia. Ale kiedy tak naprawdę w praktyce można się o różnicach w jakości przekonać?
Dla mnie pomijajac juz ergonomie 2 galek, pomijajac gorny wyswietlacz - mozna sie przyzwyczaic wcale nie będąc kaleką z tego powodu. Dla mnie wazny jest 12 klatkowy bufor. To jest bajka! Przydaje sie nie tylko w przypadku sportowych zdjec seryjnych, ale na codzien, po prostu pstrykajac nawet po 3 fotki danego ujecia mozesz 4 sytuacje obfocić nie czekajac na zgrywanie fotek na karte. Nie zdarzylo mi sie abym musial czekac na oproznienie bufora, zapominam o tym. Moim zadaniem jest tylko wyczekiwanie odpowiedniego momentu kiedy nacisnac spust...
siwyjohn:
parę tygodni temu badałem E-330+14-45 i moim zdaniem ostrzył szybciej i pewniej niż mój E-1+14-54. moment i gotowe, żadnego pomielania w obie strony a było dosyć ciemno (sensowne ujęcia z ręki dopiero od ISO640 w górę).
Kiedyś nie było monitorów więc ludzie robili zdjęcia nie zaś porównywali cropy. Wszystkie testy, nawet te najbardziej obiektywne z czasem stają się częścią marketingu. Za jakiś czas dojdzie do tego samego co w hardware komputerowym. Ludzie w pogoni za nowymi procesorami i kartami grafiki by zdobyć kilka punktów więcej w kolejnych edycjach 3DMark'a zapomnieli, że sprzęt nie do tego miał im służyć.
Dla mnie na dzień dzisiajszy najważniejsza jest stabilność systemu. Szumy i reszta kwasów jest zdecydowanie mniej ważne.
The z00m mial na mysli stabilnosc a nie stabilizacje...Cytat:
Zamieszczone przez rezon
to, że za pięć lat obecne szkiełka będą pasować do nowo wydanego body z 50 MPix i z wibratorem w gripie...
Albo to, ze za rok system nie upadnie i nie zniknie, a dotychczasowi uzytkownicy zostana na lodzie, bez perspektyw na nowe szkla, body... To jest stabilnosc systemu.
...i, że nie będą mogli tego sprzedać, i nic z tym zrobić!To jest stabilnosc systemu. :mrgreen: :mrgreen:Cytat:
Zamieszczone przez suchar
Tak naprawde to aparat kupuje sie na lata i zazwyczaj tak jest. Robisz fotki ta sama puszka przez 5 lat nie kupujac nic nowego. Bo po co, skoro to co sie ma jest wystarczajaco dobre? Problem w tym, ze jednak kiedys bedzie sie chcialo sprzet zmienic, bo wyjdzie cos naprawde sensownego do kupienia. Chcialoby sie zmienic, a tu problem, bo ma sie 3 dobre obiektywy, puszke, a systemu juz nie ma. Nikt raczej tego nie kupi, a chcac czegos nowego trzeba by zmienic system. To jest problem. Problemem jest tez brak serwisu... Nawiazujac do sensownosci zakupu E1 teraz, zeby nie bylo OT-a ;), to moim zdaniem E-system nie upadnie jeszcze przez dlugi czas, wiec jesli E1 kogos zadowala jakoscia zdjec, ergonomia itp., to jest warty kupienia.
Pzdr