Zamieszczone przez
mads
Już po sesji, wykorzystałem wasze rady, jedyne co mi zostało, to teraz przeglądanie zdjęć i wyłapanie co lepszych. ;)
Dla uzupełnienia wątku napiszę o swoich odczuciach. W całym teatrze - poza wejściowym hallem – było bardzo ciemno, do tego stopnia, że jeden z tancerzy wpadł na lustro i się poharatał. Podczas prób ustawiane były światła, często tancerze znajdowali się poza snopem światła i zrobienie im zdjęć było niemożliwe… Do tego jeszcze nie było ani jednej sytuacji, w której stali by nieruchomo w miejscu, non stop się poruszali, biegali, skakali, jakieś salta etc. Masakra. :)
Szybko przerzuciłem się na M, którego tak naprawdę nigdy nie używałem… Większość zdjęć zrobiłem 14-54 II ustawiając czasy 125-160s przy scenach bardzo dynamicznych, czasami zbiegając do 30s kiedy ktoś raczył się nie poruszać padając ze zmęczenia na scenie. ;) Kilka ujęć zrobiłem 50mm, niestety nie pamiętam ustawionych czasów. Miałem ze sobą monopod, czy się przydał? Myślę, że tak choć gdyby go zabrakło to bym nie płakał. Na pewno bezsensowne byłoby branie statywu.
Mogłem używać lampy podczas prób, ale po kilku pstrykach zrezygnowałem. Zdjęcia traciły całą magię, więc jeśli zakładać lampę, to tylko dla poprawienia celności AF.
Miałem ze sobą dwie karty łącznie 12GB i żałuję, że tylko tyle. Następnym razem wezmę laptopa albo jeszcze jedną kartę. Zrobiłem niespełna 1000 zdjęć z prób, backstage i premiery podczas 7 godzin spędzonych w teatrze (nie robiłem serią).
Aha, używałem ISO 1600, i ziarno jest mocno widoczne, ale jakoś niespecjalnie mi przeszkadza. Jest ok.
Wkrótce wrzucę kilka zdjęć poglądowych.