http://asia.cnet.com/reviews/digital...125664p,00.htm
Te dioramy fajna rzecz :)
Praktycznie poza filtrami ciężko znaleźć różnice pomiędzy E-P1 a E-P2.
Wersja do druku
http://asia.cnet.com/reviews/digital...125664p,00.htm
Te dioramy fajna rzecz :)
Praktycznie poza filtrami ciężko znaleźć różnice pomiędzy E-P1 a E-P2.
Oficjalmie na DPREVIEW
http://translate.googleusercontent.c...UuLnRCfYmdyVhQ
cyT:
"Portów wizjera GF1 i E-P2 są różne, więc nie są wymienne...
?:-P
IMHO dla zwykłego użytkownika nic się nie zmieniło poza kolorem:)
Może tytuł zmienić lub wątek wydzielić?
http://www.youtube.com/watch?v=ncQBX...layer_embedded
Ten EVF jest ciekawy, szkoda, że niekompatybilny z tym z GF1, bez sensu to trochę. Pewnie sporo osób by go do GF1 kupiło zamiast tego niskorozdzielczościowego, co Panasonic zaoferował.
Ogólnie wielkie pytanie pozostaje: czy poprawili AF i dlaczego nie. ;)
Coś mi się zdaje, że AF-u wiele nie poprawili (o ile w ogóle). Inaczej chwalili by się tym na pierwszym miejscu. Największa wada EP-1 chyba będzie największą wadą EP-2, a Panasonic nadal będzie miał monopol na naprawdę szybki AF na kontraście.
Jeśli tak, to szkoda, bo nie widzę wielkich zmian do EP-1 (oprócz możliwości zamontowania wielkiego i pewnie drogiego EVF). Jeśli tak, to nadal alternatywą dla lustra pozostanie tylko micro4/3 w wydaniu Panasonica (AF).
Podoba mi się tabelka z tej strony:
http://news.cnet.com/8301-17938_105-10390147-1.html
porównanie specyfikacji EP-1 i EP-2 - szukam, szukam czym się różni... i znalazłem - CENĄ!
Ale może EP-1 stanieje... Chyba jednak EP-2 nie będzie zbyt ostrą konkurencją dla GF-1.
i komentarz ze strony:
"But while the E-P2 offers some nice enhancements over its line mate, it doesn't seem to address two of the major problems in its almost-identical body. That's too bad, because the E-P1 had serious shutter lag and focus issues. The E-P2 does add AF tracking in continuous autofocus and movie modes, which the company thinks should ameliorate many user complaints, but unfortunately the E-P1's performance woes occurred in single autofocus mode."
Podstawowe pytanie, kieruję je nie do specjalistów od marketingu producenta E-P1 a do tych kilku rozsądnych użytkowników, którzy pisząc o E-P1 robią to z imponującą znajomością tematu:
Do kogo skierowany jest ten produkt, kto jest jego odbiorcą docelowym?
W sprawie AF - cytat:
Imaging Insider: “Autofocus. Only one other problem came to light with the Olympus E-P1 in my shooting, and that was a tendency for the AF system to miss focusing on smaller foreground objects in favor of the background. That still happens with the Olympus E-P2, something I wish they’d addressed with a finer AF point, as is included on the Panasonic GF1.”
I wszystko jasne... niewiele się zmieniło.
Upgrade EP1 w EP2 przypomina politykę Olka pt. E-410 -> E-420 -> E-450 i podobną z E-5xx czy E-6xx.
Odnośnie formy i treści pytania - jako specjalista od marketingu producenta E-P1 musiałbym odpowiedzieć >
" Produkt ten jest adresowany dla zawodowych kretynów, niedzielnych pstrykaczy, małych dziewczynek i naszych podstawionych agentów wykupujących na spółkę całą produkcję".
A, dlatego też można ze sobą wziąć, poza tym malutkim aparatem, jakieś tycie małe szkiełka do niego, wizjerek montowany na korpusie, lampę i na wszelki wypadek mikrofon, gdyby przyszła chęć coś nagrać.
To wszystko za kwotę zaledwie kilku tysięcy złotych.
Sorki, ale coś tu nie teges. Z dwojga złego, jako użytkownik lubiący mieć aparat pod ręką wolę wybrać jakiś kompakt, na przykład od Fuji, powiedzmy z zoomem x8. Przynajmniej nie będę musiał niepotrzebnych szpargałów w kieszeniach lub plecaku nosić i mnóstwo kasy jeszcze w kieszeni zostanie.
Ech, ludzie...
Ot szyderca...!
Ale brak wpólnego z Panasem portu wizjera -żal:-x
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Ceny znormalnieją gdy dołączy Fuji, Ricoh, Samsung , Sony,
teraz Olek i Panas puki nie ma konkuręcji usiłują "chyyyycić" jak najwięcej torta!
test po hiszpansku i prezentacja video
oryginal
http://www.quesabesde.com/noticias/o...s-video,1_5801
tu przegoglowane na polski
http://translate.google.pl/translate...istory_state0=
gratuluję sprytu!
Jako że moja świetna, profesjonalna lustrzanka jest cudownie wielka i stabilnie ciężka a zestw stałek do niej zajmuje 3/4 plecaka (statyw i osprzęt wiozę w normalnych warunkach w trokach na żonie której waga i tak przekracza dopuszczalną w klasie turystycznej) zdecydować się musiałem ostatnio na pewne ustępstwa i na miesięczną podróż za ocean wybrać coś lżejszego.
Po przeanalizowaniu oferty kompaktów zdecydowałem że
nic nie tracąc na jakości i wrzechstronności wolę wybrać jakiś telefon komórkowy (powiedzmy od sony z obiektywem carl zeiss)- nie będę musiał nosić niepotrzebnych szpargałów a zostanie sporo kasy w kieszeni na ratę za 8kg tele od Sigmy dla mojego FuFu które zainstaluję na poddaszu w celu podglądania wielce fotogenicznej sąsiadki.
sprytni jesteśmy -nie?
Rewelacyjne tłumaczenie
o ekranie LCD:
"Niestety, z tyłu ekranu aparatu, 3 cale przekątnej, że został on przesłany do tego pociągu i pozostaje wierny 230000-dot rozdzielczości. "
o AF-ie:
"Zważywszy, że system regulacji ostrości natomiast jest jednym z aspektów Mikro Cztery Trzecie, że konieczne są dalsze udoskonalenia w stosunku do propozycji Olympus Panasonic, byliśmy przekonani, że ten e-P2 przyszedł z wykonanej pracy domowej.
To się nie stało, i jak widzieliśmy na kilka dni życia z przedprodukcyjnych modelu aparatu, nie ma zauważalnej poprawy pomiędzy E-P1 z 1,1 zainstalowane oprogramowanie i e-P2.
O jakości obrazu:
"Podczas pobytu na jakość obrazu nie możemy wypowiadać się na podstawie tych wstępnych wyników, nie trzeba wiele wyobraźni, by rzucić wywnioskować, że problem nie będzie żadnych zmian od tego, co widzieliśmy w E-P1.
Nic nowego w sensor Live MOS 12 megapikseli, procesor TruePic lub V, lub o maksymalnej czułości ISO 6400, należy stwierdzić, że e-P2 dają takie same wyniki, jak jego poprzednik. "
Podsumowanie
"Czy e-P2 drugiego aparatu Mikro Cztery Trzecie Olympus, że użytkownicy oczekują? Posiblemente no, porque se queda a medio camino: no cumple las expectativas espoleadas por los rumores más optimistas (flash y visor electrónico integrados) ni satisface tampoco a los que apostaban por un modelo más sencillo y notablemente más barato. Chyba nie, bo jest w połowie drogi: nie spełnia oczekiwań, sprzyja pogłoski najbardziej optymistycznych (flash i zintegrowany elektroniczny wizjer) lub nie spełnia tych, którzy zakładami prostsze i znacznie tańsze."
Ale nawet z takiego tłumaczenia wynika, że EP-2 różni się od EP-1 mniej więcej tyle co E-450 od E-420. Oprócz możliwości podłączenia zewnętrznego wizjera (pewnie w cenie obiektywu co najmniej) reszta różnic jest pomijalna. Body EP2 to body EP1 z gniazdkiem na podłączenie wizjera.
Różnice faktycznie nie są duże. Jednak ten wizjer, ktory będzie sprzedawany w zestawie z korpusem, to jednak dużo. I dużo przez niego widać.
Dodatkowo E-P2 ma procesor Truepic V oraz funkcję śledzenia ostrości, dwa dodatkowe filtry artystyczne to drobnica, ale może się spodobać na przykład manualne ustawianie ekspozycji podczas filmowania.
I dzieje się to o czym niedawno pisaliśmy, Olek już na całego przeniósł z kompaktów na większe modele, manierę wypuszczania tysiąca modeli z minimalnymi różnicami.
Ciekawi mnie czy ten wizjer można podłączyć na długim kablu (używać np w pociągu do oglądania filmów).
Fakt, że można sobie zadać pytanie: dlaczego tych rzeczy nie było w E-P1?
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Nie wydaje mi się, ale to jest dobre pole do popisu dla różnego rodzaju pomysłowych konstruktorów :)
Kabla do tego pewnie nie dadzą, ale nie widze problemu, by taki powstał. I potem jeszcze mocowanie wizjera do oprawy okularów i możemy szpanować. ;)
Procesor to chyba jest ten sam. Filtry artystyczne można by dodać pewnie upgradem firmware do EP-1 (jeśli Olek zechce). Śledzenie AF pewnie też.
wg mnie, jedyna różnica to ta wtyczka do wizjera.
Wizjer jest OK, ale pytanie ile będzi kosztował? Biorąc pod uwagę ile Olek śpiewa za kiepski, plastikowy OVF pod 17mm, to za EVF zarząda krocie. Ciekawe jaki to będzie % ceny Panasonica G1 (który podobny EVF ma wbudowany w body)?
Wygląda to na tą samą strategię co w modelach E-4xx, E-5xx i E-6xx (co chwila "nowe" body które jest 99,9% starym body, tylko numerek się zmienia).
Ciekawsze jest 9-18mm. Wielu nie chciało wydawać jakiegoś 1000$ na panasowe 7-14 i podpinało przez adapter 9-18 z "normalnego" 4/3. A teraz chyba Olek odchudził je i przystosował do micro. I bardzo dobrze, bo zwykłe 4/3 już więdnie. Z ROADMAP można wnioskować, że pewnie też odchudzi nieco Zuiko 50mm f/2 macro, a to dobrze bo to zacne szkiełko. Byle tylko miało szybszy AF. SWD pewnie nie dadzą, ale mogli by chociaż dać ogranicznik zakresu ostrzenia (mechaniczny lub w upgradzie firmware). Przerobi też pewnie Olek rybie oko z lustrzankowego na micro. Żeby tak jeszcze przerobił (byle wydatnie skurczył) świetny 14-54... Ale faktycznie, to system potrzebuje "naleśników" a la Panasonic 20/1.7 i jasnych stałek, a nie tele-zoomów czy ultra-zoomów.
Odnośnie ceny wizjera: E-P2 będzie sprzedawany w zestawie. Cena kompletu korpus + wizjer + 14-42 to ok 4400 złotych. O cenie korpusu z wizjerem, bez obiektywu, pisał już ktoś wcześniej.
Strasznie drogo, tak swoją drogą :)
Drogo? Ile wynosiła cena e-p1 z kitem, na starcie?
Ależ frustracja z was wyłazi. Zupa była za słona, czy jak?
Mamy nowy system, poręczny, do kieszeni. Za parę lat, drobnymi kroczkami rozwinie się na tyle, że hoho. Nad czym tu lamentować, bo ja nie rozumiem...
Poza tym, nad zwykłem 4/3 też świetlana przyszłość, cały jeden obiektyw zapowiedziany na bliżej nieokreślony termin (w celu miłego zaskoczenia)...
No ja naprawdę nie rozumiem, nad czym tu lamentować.
Z drugiej strony, skoro EP-2 jest identyczny z EP-1, jest pole dla niezależnych producentów, a nawet szewskich manufaktur. Może pojawią się zgrabne, skórzane etui w niższych niż "oryginalne Olkowe" cenach i różnych kolorach?
Ktoś też mógłby zacząć robić optyczne wizjery, lepsze jakościowo od Olkowego OVF pod 17mm, pod różne kąty widzenia (na razie w systemie są stałki 17mm, 20mm i 45mm, ale będzie pewnie wygięte 8mm, 12mm, 50mm).
Ktoś tu kiedyś na forum robił wizjer kątowy do E-1... Może rozpocząłby produkcję wizjerów do EP-x oraz GF1? Rynek ZNACZNIE większy. Panas GF1 dobrze się w bogatszych krajach sprzedaje. Wyciągnąłby kasę z UE na rozpoczęcie interesu, sprzedawał przez net wysyłkowo, rynek byłby spory.
A samo wyjście obrazu z body też można stosownie wykorzystać. Pomysł z wizjerem na oko jest świetny. Można by też zrobić "przedłużkę" wtykaną w EP-2 i zaprezentowany dziś wizjer, by móc odsunąć go od body (do macro może być świetne). Podłączyć do monitora - czemu nie?
EP-3 pewnie też będzie miał body jak EP-1 i EP-2, a poprawią tylko sprawność AF. Pewnie gdy wypuszczał EP-1 nie miał jeszcze Olek dopracowanego tego EVF, a teraz gdy ma, zrobił upgrade body. Jak dopracuje w końcu AF znów zrobi ugprade.
Co do ceny, Olek po jakimś czasie zawsze WYRAŹNIE schodził z ceny. Poza tym zobaczymy jaka będzie na wiosnę cena EP-1. Powinien stanieć, a w końcu to konstrukcyjnie 99,9% EP-2. Panas tak z cen nie spuszcza jak Olek. No i na razie micro4/3 ma monopol. Panas nie nadąża z produkcją. Jak wejdzie Samsung, to może i ceny spadną? A może Fuji?
Za rok będzie tanie, będzie konkurencja, może sobie kupie takie zamiast casio do kręcenia filmików lub ich oglądania przez wizjer w okularze...
Skoro jest wyjście video z matrycy (bo po to jest to nowe gniazdko w EP-2 by przekazać obraz do wizjera), to nic nie stoi na przeszkodzie by ktoś wypuścił nakładany na sanki nadajnik Wi-Fi z podłączeniem do tego gniazdka i do tego montowany na głowę okular wyświetlający obraz. Technicznie chyba żaden problem. Nie musi tego robić Olek, wystarczy jakiś niezależny producent.
EP-2 jest na tyle mały, że montujemy go na kasku i proszę - gdzie spojrzymy tam pstrykamy zdjęcie.
Gdy skakałem ze spadachronem, widziałem gości robiących tak zdjęcia. Na kasku mieli przymocowaną lustrzankę (zdaje się jakiś trzycyfrowy Canon), jakaś samoróbka a la wizjer która chyba mniej więcej pozwalała określić kadr i wężyk spustowy w rękach. Taka przeróbka EP-2 (nawet bez Wi-Fi, po kabelku) byłaby dla nich idealna.
uuu aleś wielki rynek zawojował! Wszyscy skaczacy fotografowie są Twoi!
To tylko przykład. Makro też by się ucieszyło. Zastosowań mogłoby być sporo, a wystarczy wypuścić pasujący do gniazdka kawałek kabla. To chyba nie jest wielkie know-how by to zrobić?