Lądowanie na księżycu - ciekawy zestaw zdjęć sprzed 40 lat.
http://www.boston.com/bigpicture/200...apollo_11.html
Wersja do druku
Lądowanie na księżycu - ciekawy zestaw zdjęć sprzed 40 lat.
http://www.boston.com/bigpicture/200...apollo_11.html
Ciekawe zdjęcia, warto poświęcić czas na ich obejrzenie. Musi to być coś nieprawdopodobnego, zobaczyć całą Ziemię w otchłani kosmosu...
Dodaję jeszcze link do "relacji na żywo 40 lat później":
http://www.wechoosethemoon.com/
Kto się pospieszy, ten zobaczy jeszcze dziś po godz. 22 lądowanie na Księżycu - dokładnie 40 lat później, co do sekundy...
Wiecie co jest w tym wszystkim najpiękniejsze? Że ludziom się wtedy chciało i że inni, zwyczajni, szarzy ludzie cieszyli się z ich sukcesów.
W dzisiejszych czasach, w Polsce, kwadrans po transmisji zebrałaby się grupa polityków i przypisywała sobie sukcesy, a potem domorośli pozaparlamentarni lewacy przy zachęcie M. Olejnik przeliczyliby ile za to można by kupić obiadów dla biednych dzieci...
(to oczywiście szkic a nie przyczynek do dyskusji politycznej, mam nadzieję, że zrozumieliście intencję mojej wypowiedzi)
Co racja to racja Diabolique. Teraz dodatkowo jeszcze reklamy zajęłyby pół transmisji, a najdalej po kilku dniach kilku domorosłych "znawców" stwierdziłoby, że to niemożliwe, mistyfikacja.
Jak czytam o tym wyścigu na Księżyc, to wierzyć się nie chce w niektóre rzeczy, np. że mieli komputer słabszy od tych obecnie w komórkach, pamięć 140 kb na rdzeniach z drucików, które przeplatały emerytowane włókniarki...ale zarazem była rygorystyczna kontrola jakości. Łącznie szacuje się, że około 400 tysięcy ludzi przyczyniło się do przygotowania programu Apollo. Potężna motywacja na wielką skalę, chęć zrealizowania marzenia - i udało się!
Oglądałem tę transmisję 40 lat temu od początku do końca nie odchodząc od telewizora...po prostu brak słów, aby przekazać wrażenia...
---------------------
Oto informacja o konstruktorze pojazdu księżycowego prof. Bekkerze ze Strzyżowa (powiat Hrubieszów ) :) Pojazd został wykorzystany dopiero w misji Apollo 15.
http://belweder.republika.pl/lotnict...ty/fakty03.htm
W tej masie, dwóch Polaków miało swój znaczący wkład - w konstrukcję lądownika i opracowanie jednego z paliw używanych w czasie lotu.
W promocji załączam zdjęcie - to przerpbiony na fotografię kadr z filmu nakręconego przez kamerę zamontowaną na lądowniku.
Pokazane po raz pierwszy właśnie z okazji czterdziestej rocznicy.
Zdjęcie zawdzięczamy Spacecraft Films - firemce z Ohio, która zajmuje się tego typu fotografią.
Zdjęcie jest charakterystyczne o tyle że jest bodaj jedynym, na którym widać twarz astronauty.
Szczegóły TU
To teraz pytanie za 100 pkt?
http://inapcache.boston.com/universa...3_11405867.jpg
Skoro światło padało z prawej strony (cienie pod statkiem ciągną się w lewo), to czemu "księżyconauta" jest dobrze oświetlony? Drugi kolo używał blendy? :P
http://inapcache.boston.com/universa...8_11405903.jpg
czemu tutaj cienie nie układają się równolegle do siebie? choć w sumie może to być spowodowane niby "rybim okiem" jakim było akwarium kasku tego Pana...
http://history.nasa.gov/alsj/a11/AS11-40-5875HR.jpg
Mamy też flagę, która nie rzuca cienia...
Wesołego świętowania życzę!
To musiało być fotografowane na ziemi, bo jak to ktoś gdzieś w internecie zauważył, na ziemi flagi nie rzucają cienia.
A jak byś się przyjrzał brzegowi tego zdjęcia, to widać tam cień masztu.
ps. Nie padło tylko standardowe pytanie, dlaczego nie widać gwiazd, ale to by dawało odpowiedź na pierwsze pytanie z powyższej serii :-).
Pozdrawiam
Czyli, 40 rocznica nie tylko misji Apollo, ale też rozpoczęcia spekulacji na temat lądowania na księżycu.
O takich teoriach ciekawie pisze Jonathan Vankin w książce "Największe spiski ostatniego stulecia"
ehh a tak fajnie było :roll:
Jak mogło się udać lądowanie na księżycu skoro 6 lat wcześniej, nasi rodacy: Jacek i Placek ów księżyc ukradli? Oni są teraz zapewne już dorosłymi ludźmi, pracują gdzieś, trzeba by ich odnaleźć i zapytać - jak to faktycznie z tym księżycem było?
Może to oni?
Ale chyba jeszcze wcześniej, zanim te dwa ludki buchnęły księżyć, był na nim Twardowski.
To co? Urząd pracy ma wytłuc wszystkie koguty?
Kilka klipów HD sprzed 40 lat.
spacer po księżycu
Buzz Aldrin
Flaga
pierwsze kroki
Wylądowaliśmy na Księżycu? Kiedy??
zonkinho: Jeśli naprawdę miałeś przekonanie o mistyfikacji misji księżycowych to chyba żyjemy w innych punktach czasoprzestrzeni. Prawdziwa nauka choć ułomna, to jednak nie since fiction... Ale pewnie żartowałes tylko ... (na przyszłość uważaj na czarne dziury) :)
Spójrzmy na to od drugiej strony - zakładamy na potrzeby rozumowania, że to mistyfikacja. Skąd więc się wzięły te cienie? Jeśli z zewnętrznego źródła (mocny flesz), to nie trzeba nic poprawiać, cienie układają się naturalnie a struktura terenu je uwypukla lub nie. Jeśli z ówczesnego "photoshopa" to czy przygotowując tak wielką mistyfikację popełnili by tak banalne błędy?
:grin:
Nawiązując do powyższego tematu polecam zapoznanie się z odmiennymi zdaniami co do misji apollo sprzed 40 lat.
http://prawda2.info/czlowiek_na_ksiezycu.html
Może kogoś to zainteresuje.
W tamtych czasach panował duży wyścig zbrojeń i innych towarzyszących temu imprez (USA vs ZSRR) - jedną z nich był podbój kosmosu. Wątpię, że ruscy nie zwęszyli by mistyfikacji (szpiedzy, wywiad), było cicho, tzn. że było to prawdziwe.
Badaniem skał przywiezionych przez astronautów zajmowały się niezależne instytuty na całym świecie. Takiego materiału badawczego nie da się sfingować. Rosjanie mogli to przecież porównać z próbkami pobranymi przez automat bezzałogowy Łuna. Dopuszczam jakieś modyfikacje fotograficzno-filmowe dla zwiększenia efektu propagandowo-politycznego tego wydarzenia, ale także to wydaje mi się teorią mocno naciąganą...
----------
Polecam ten link niedowiarkom żyjącym w świecie fantazy itp:
SkaĹy ksiÄĹźycowe â Wikipedia, wolna encyklopedia
niewylądowanie na księżycu jest warunkiem wystarczającym, ale nie koniecznym, rzekomej mistyfikacji związanej ze zdjęciami :) w każdym razie od Stana się już nie dowiemy co i jak
http://www.youtube.com/watch?v=4w9EksAo5hY
RE: Poprawiłem, wystarczy sam adres filmu z paska adresu. Niestety, w PL ten się nie wyświetla.
Alternatywa:
http://www.youtube.com/watch?v=kgE_hSZOY_w
THX -bo się zapętlimy w tym wzajemnym poprawianiu...
Włożono wiele trudu w wykonanie tego zabawnego filmiku, ale nie zasymulowano właściwie wysokości lotu astronautów w podskokach, choć w obecnych czasach nie byłoby to trudne :) Ale efekty graficzno-filmowe typu parku jurajskiego nie były dostępne w roku 1969 ...
gdyby ich finansowało ministerstwo obrony i NASA (co na jedno wychodzi) wierz mi -dopracowaliby nawet odpowiednie zakłócenia transmisji "na żywo"
W lądowanie wierzę.
W taki sam sposób jak w JCHS czy Telecentryczność ZD lub niezawisłość sądów.
Wierzę bo chcę wierzyć - tak się łatwiej oddycha (myślę że nie tylko mnie)...
mynameisnobody: Ludzi można podzielić na takich, którzy wierzą księżom i teologom i na takich, co wierzą naukowcom --Nie twierdzę, że trzeba w COŚ wierzyć, ale warto wierzyć KOMUŚ. Wybór zależy od jednostki . Ten wybór najbardziej określa danego człowieka...
Kiedy wyobrażę sobie, jakie uczucia towarzyszyły tym dwóm facetom, lądującym w metalowej puszce, prawie 400 tysięcy kilometrów od ziemi, zdanym tylko na siebie i na technologię, to nie dziwi mnie, że pan ze zdjęcia w wieku lat 70 stłukł jednego sceptyka kanapowego.
Potrafię godzinami gapić się w to zdjęcie, chyba najpiękniejsze jakie człowiek zrobił w XX wieku.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...1&d=1248179291
-eee tam piękne> KRZYWY HORYZONT!
Powinien ktoś kupić sobie jakąś książkę o Fotografii!:twisted:
Tych co mówią, że wierzą jednym i drugim traktuję jako osoby, które nie wiedzą co mówią :)
(nie mylmy wiary w sprawy niewyjaśnione, które można nazwać nadprzyrodzonymi, z wiarą w to, co mówią księża-teolodzy). Natomiast nie wierzyć zupełnie nikomu jest niemożliwością... Spróbuj nie wierzyć tym, co postawili światła sygnalizacyjne na przejściu przez jezdnię :)
Mam podobne odczucia. Myślę, że odczucia Aldrina, Armstronga i Collinsa muszą być zbliżone do odczuć osób, którym dane było przeżyć tragedię Holocaustu - przy oczywistym zachowaniu proporcji. Jednym wmawia się, że nie wylądowali na Księżycu, tylko w hollywoodzkim studio, a w drugim, że tak naprawdę niewielu zginęło, może nawet nikt? Może to wszystko to wymysł kilku sprytnych Żydów, którzy chcą zarobić na przedsiębiorstwie Holocaust?
Padło tu w tym wątku wiele argumentów, w tym między innymi adres forum prawda2. Wystarczy poczytać kilka wątków tamże, żeby zweryfikować, iż w większości w takie historie wierzą pryszczate nastolatki, tzw. "no-life", którym się wydaje, że posiedli prawdę absolutną, gdyż obejrzeli Zeitgeist i kilka podobnych filmów.
Teorie spiskowe znajdują miłośników od zarania dziejów - funkcjonowały już za czasów Imperium Rzymskiego. Śmieszy mnie tylko to, że wierzą w nie osoby dorosłe, zdawałoby się, inteligentne.
Mnie zastanawia czystosc na fotkach czesci ladownika co wyladowal-ani grama pylu na nim,co sie stalo z tumanem kurzu jaki powstal przy ladowaniu?Jak facet wyzwalal spust migawki majac tak duze rekawice,pomimo specjalnie powiekszonego spustu.
@irek50
Irku, Irku... Wybacz, ale w ten sposób podważasz istnienie teologii jako takiej, która przecież jest nauką. Poza tym - twierdzisz, że nie podobna wierzyć jednocześnie papieżowi i Einsteinowi, co jest nieprawdą. Oficjalna teologia katolicka nigdy nie negowała poznania naukowego. Co więcej - oficjalnie (vide np. Fides et Ratio Jana Pawła II) z niego korzysta i na nim buduje fundament wiary dojrzałej.
Był taki irlandzki biskup, Berkeley, który mówił, iż świat istnieje o tyle, o ile ja na niego patrzę... Później byli inni - m.in. Baudrillard, Adam Wiśniewski, autor "Snerga" i najbardziej chyba popularni - bracia Wachowscy, którzy zbudowali na tym całkiem niezła teorię...